Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Żul na fotelu prezydenta

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Norman Tabor na portalu „Racjonalista” tak pisze o prezydencie Filipin Rodrigo Duterte…

 

 „Gdy byłem nastolatkiem, trafiłem do więzienia. Bójka tu, bójka tam… mając 16 lat zabiłem człowieka. Podczas bójki, pchnąłem go nożem. Miałem 16 lat. Tylko dlatego, że spojrzeliśmy się na siebie". Słowa te wypowiedział filipiński prezydent Rodrigo Roa Duterte w listopadzie 2017 roku. Już wcześniej populistyczny polityk przechwalał się dokonanymi przez siebie morderstwami. W grudniu 2016 roku polityk przyznał się do zastrzelenia domniemanego przestępcy, do zabójstwa miało dojść, gdy Rody sprawował urząd burmistrza miasta Davao. Jak się okazuje życiorys krewkiego prezydenta zawiera więcej grzeszków śmiertelnych i tych lżejszych...


Dobre maniery i staranne wykształcenie

Przyszły mąż stanu urodził się 28 marca 1945 roku w prowincjonalnym mieście Maasin. Po dziadku od strony matki Rodrigo odziedziczył chińskie korzenie. Jako dziecko miał dobre wzorce — jego ojciec Vicente G. Duterte był prawnikiem, matka Soledad nauczycielką. Rodzina Duterte parała się polityką: Vincente był m.in. burmistrzem Danao i gubernatorem prowincji, wujek Ramon i kuzyn Ronald byli burmistrzami Cebu. Rodzinę Dutertów więzy krwi łączyły z politycznymi klanami Durano i Almendra. Rodrigo chcąc pójść w ślady ojca dostał się na studia prawnicze na Uniwersytecie San Beda. Przyszły prawnik jako nastolatek miał już na koncie morderstwo, pobyt w ciupie i dwukrotne wyrzucenie ze szkoły za naganne zachowanie. Także jako żak nie ominęły go problemy, tuż przed obroną pracy magisterskiej wystrzelił z pistoletu do studenta, który naśmiewał się z jego chińskiego pochodzenia. Patologiczne zachowania nie wpłynęły jednak na dalszą edukację Rodrigo, który jako pilny student ukończył studia i rozpoczął pracę w prokuraturze miejskiej w Davao. W 1986 roku Duterte został wybrany burmistrzem Davao.

Jako mer postanowił wziąć za mordę element patologiczny miasta. Na pierwszy ogień poszli narkomani, gangsterzy, włóczędzy i kloszardzi. Dostało się także maoistycznym komunistom (w Filipinach do dziś trwa rebelia lewackiej Nowej Armii Ludowej). Walcząc ze wszelkimi „odstępcami" posługiwał się metodami znanymi z „Człowieka z blizną". Rody nie straszył miejscowego elementu wymiarem sprawiedliwości, zamiast tego zaserwował im terror i szwadrony śmierci. W czystkach brał udział sam burmistrz, jak sam przyznał:

- „jeździłem po ulicach Davao na motocyklu, patrolowałem ulice, ale też szukałem problemów. Tak naprawdę szukałem konfrontacji, żebym mógł kogoś zabić".

Oprócz walki z kryminalistami i wywrotowcami Duterte podobno ma na sumieniu m.in. instruktora tańca, czy ekschłopaka swojej córki. Tak przynajmniej twierdzi niejaki Edgar Matabato podający się za szefa szwadronów śmierci Duterte. Matabato twierdzi również, że Duterte w trosce o środowisko naturalne, a w szczególności o faunę Filipin nakazał wrzucanie poćwiartowanych ciał na pożarcie krokodylom. Według byłego oficera policji Arturo Lascanasa siepacze burmistrza za każde morderstwo mieli otrzymywać kwotę wynoszącą od 20 tys. do 40 tys. pesos (w przeliczeniu od 400 do 2 tys. USD). Działania samozwańczego Batmana poskutkowały znaczną redukcją procederu kryminalnego w mieście. Nic więc dziwnego, że startując w 2016 roku w wyborach na prezydenta republiki otrzymał on 39,01% głosów (ponad 16 milionów głosów).

Wulgarny jak prezydent

Wielu komentatorów porównywało Duterte do Donalda Trumpa. Między oboma panami jest jednak gigantyczna przepaść. Duterte posługuje się językiem sięgającym rynsztoku. Ulubionym określeniem Duterte jest słowo „skurwysyn", mąż stanu stosuje to określenie odnośnie do osób zarówno przez niego znienawidzonych, jak i przez niego uwielbianych. „Skurwysynem" ochrzczeni zostali między innymi papież Franciszek (któremu oberwało się za zakorkowanie ulic Manili w trakcie pielgrzymki) i Barack Obama.

Duterte jest pierwszym prezydentem Filipin popierającym prawa mniejszości seksualnych. Jak prezydent przyznał „sam mógłbym być biseksualny, by mieć podwójną przyjemność". Rody twierdził także, że w liceum sam zastanawiał się czy wolałby być chłopakiem czy dziewczyną. Filipiński „Punisher" jako jeden z nielicznych przywódców azjatyckich popiera postulat małżeństw jednopłciowych. Na spotkaniach z przedstawicielami mniejszości seksualnych śmiało przyznał:

- „chcę małżeństw dla gejów, musimy zmienić prawo i możemy to zrobić. Jestem za zalegalizowaniem małżeństw jednopłciowych, ponieważ to zgodne z trendem dzisiejszych czasów. Jeśli to przyczyni się do waszego szczęścia, da je wam, to po co się wstrzymywać?"

Tolerancja dla społeczności LGBT nie przeszkodziła mu jednak nazwać ambasadora USA na Filipinach mianem „gejowskiego skurwysyna". Prezydent z pewnością tolerancyjny nie jest dla narkomanów i dilerów. Według Human Rights Watch w krucjacie prezydenta przeciwko narkotykom zginęło już ponad 12 tysięcy osób. Opozycyjny senator Antonio Trillanes twierdzi z kolei, że rząd zabił już ponad 20 tysięcy ludzi. Prezydent oskarżenia obrońców praw człowieka ma gdzieś, według niego moralność jest reliktem przeszłości. Prezydent z pewnością moralnością nie grzeszy, czemu kolejny popis dał porównując się do… Adolfa Hitlera. Rody nie jest również tolerancyjny jeśli chodzi o aborcję, której jest zadeklarowanym przeciwnikiem.

Domorosły teolog

Niechęć do Kościoła katolickiego i kleru towarzyszyła przywódcy odkąd był nastolatkiem. Według jego relacji, w wieku 14 lub 15 lat padł on ofiarą molestowania seksualnego. Sprawcą napaści na młodego Duterte miał być jezuita Mark Falvey. Wielu krytyków uznało, że wyznanie Duterte jest po prostu fikcją mającą usprawiedliwić jego antykościelną retorykę. Zmarły w 1975 roku Falvey rzeczywiście okazał się pedofilem. W 2007 roku media ujawniły, że jezuici zapłacili 16 milionów dolarów odszkodowania ofiarom duchownego.

Co jakiś czas prezydent krytykuje hierarchów katolickich, a nawet samą religię. W przeszłości Rody zarzucał duchownym korupcję, homoseksualizm i gwałcenie dzieci. W czerwcu tego roku prezydent stwierdził, że Bóg jest „głupim sukinsynem". Przyczyną werbalnego zamachu na Boga był wywód teologiczny prezydenta, w którym odniósł się on do biblijnej historii Adama i Ewy, negując przy tym logiczność działań Stwórcy:

- „Stworzyłeś coś doskonałego, a potem wymyśliłeś coś innego, co skusi człowieka i zniszczy jego pracę"

W tym samym przemówieniu transmitowanym w filipińskiej telewizji, prezydent skrytykował koncepcje grzechu pierwotnego: „Jeszcze się nie urodziłeś, a już na tobie ciąży grzech pierworodny. Co to za religia? Nie mogę tego zaakceptować".

Po tych słowach biskupi Filipin wezwali naród do modlitwy. Episkopat Filipin wezwał katolików do podjęcia trzydniowego postu w dniach 17-19 lipca. W oficjalnym komunikacie Kościół wezwał do wyproszenia „Bożego miłosierdzia dla tych, którzy zbluźnili przeciwko Imieniu Bożemu, którzy mówią oszczerstwa i zaświadczają o nieprawdzie oraz za tych którzy dopuszczają się morderstwa lub usprawiedliwiają je, jako metodę zwalczania przestępczości w kraju". Jeszcze dalej poszedł biskup Arturo Bastes, duchowny nazwał prezydenta „szaleńcem" oraz zarzucił mu „dyktatorskie" i „bluźniercze" skłonności. Przypomnieć należy, że ponad 80% wyspiarskiego kraju jest zadeklarowanymi katolikami. Nic dziwnego, że deklaracje prezydenta odbiły się negatywnie na słupkach poparcia dla jego osoby. Obywatele kraju licznie podnosili głosy o odwołanie heretyka z urzędu. Naprzeciw oczekiwaniom wyszedł sam prezydent, podając nawet warunki swojej dymisji. Polityk uznał, że zrezygnuje jeśli zostaną mu przedstawione dowody na istnienie Boga. I nie chodziło mu bynajmniej o dowody natury filozoficznej, a o selfie… ze Stwórcą.

Grzech mizoginizmu

Prezydent antyklerykał jest zadeklarowanym lewicowcem i socjalistą. Z pewnością nie jest jednak feministą ani rzecznikiem praw kobiet. Całą karierę polityczną wypowiada komentarze o seksistowskim i antykobiecym wydźwięku. Przygodę z seksizmem zaczął jeszcze jako burmistrz. W sierpniu 1989 roku z więzienia w Davao zbiegło kilkunastu członków gangu Wild Boys of DaPeCol. Zbiedzy porwali 15 protestanckich misjonarzy. Burmistrz wziął udział w negocjacjach z bandytami. W tym czasie gangsterzy wielokrotnie gwałcili, a następnie zamordowali misjonarkę Jacqueline Hamill. Po latach do mediów wyciekło nagranie, w którym Rody stwierdził, że śmierć misjonarki była stratą, gdyż przez to nie mógł wziąć udziału w zbiorowym gwałcie.

Już jako prezydent Duterte przyznał m.in. że woli zatrudniać mężczyzn niż kobiety. Prezydent uważa, że mężczyźni „mogą przyjąć masę poleceń bez narzekania". Co prawda w gabinecie ministrów Dutertego jest pięć kobiet (na 20 ministrów), niemniej jednak komentarze polityka zostały krytycznie przyjęte przez światowe media. Przy innej okazji prezydent zaproponował „42 dziewice" każdemu turyście, który odwiedzi rządzony przez niego kraj. Parę tygodni temu prezydent rozzłościł opozycję i środowiska kobiece po tym, gdy w trakcie wizyty w Seulu pocałował w usta przypadkową, żonatą kobietę.

Jak dalej potoczy się prezydentura niepoczytalnego Duterte nikt nie wie. 73-letni prezydent zdaje się tracić na popularności, filipińska polityka rządzi się jednak swoimi prawami...

 

KOMENTARZE

  • @Bogusław Jeznach
    Kto naprawdę jest żulem na tym stanowisku ?. http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/poroszenko%2C_presidential_administration_of_ukraine_cc_by_4.0%2C_wikipedia-736x363.jpg Salute , Amigo .:)))
  • @Repsol 21:48:25
    No nie... jak mogłeś? No jak? ;-DDDD

    Auuuuuuuu!!!

    Mega pozdro!
  • @Jasiek 22:12:36
    Żul to żul , prawda ?. Salut Amigo.
  • @ Autor
    „Jeszcze się nie urodziłeś, a już na tobie ciąży grzech pierworodny. Co to za religia? Nie mogę tego zaakceptować"

    Jeśli przyjąć, że Biblia opisuje stworzenie człowieka w sposób dosłowny w dostępnym wówczas słownictwie, to można byłoby się pokusić o hipotezę, że ten grzech to po prostu skutek uboczny majstrowania przy organizmie, którego efektem jest starzenie się i śmierć.
    I nie ma tu wtedy nic do zaakceptowania - jest jak jest ;-)

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • @ Autor
    "I nie chodziło mu bynajmniej o dowody natury filozoficznej, a o selfie… ze Stwórcą."

    Żeby się kiedyś nie zdziwił... ;-)
  • @Autor
    Szanowny Panie Bogusławie,
    zastanawia mnie, że mogą być tak różne narracje o jednym człowieku. O prezydencie Filipin było na moim blogu kilka notek, na przykład:

    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/134076,co-sie-dzieje-na-filipinach-02-10-2016

    Ten sam człowiek jest opisany, a wygląda to całkiem inaczej. I dla mnie jest problem, co jest prawdą, a co nie.

    Pozdrawiam Pana serdecznie.
  • @zygmuntbialas 23:05:33
    Tam działa https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/6WgktkqTURBXy9mZDdjYTg2ZjI3N2E4NmZmMDZhM2YwMTExMzBmM2MwZS5qcGVnkpUDAHXNDdXNB8eTBc0DFM0BvA Salut.
  • @Repsol 23:29:21
    No tak. Oni decydują, czy może realizują.
    Miałem już zrobić przerwę w pisaniu, ale może jeszcze przygotuję jedną lub dwie notki.

    Pozdrawiam :)
  • @
    Żoną żula przez ponad 25 lat była oczywiście żydówka z którą ma 3 dzieci. Czyli był i jest nadal pod ścisłą kontrolą.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e9/CyWV_bnVQAEei9m_%28cropped%29.jpg

    Elizabeth Abellana Zimmerman
    Zimmerman is ethnically Jewish American.[5][6]
    Duterte has admitted that his ex-wife left him after she caught him cheating. The annulment was granted in 2000.[4] After the annulment, Zimmerman remained friends with her former husband.[8] She chose to continue using "Duterte" as part of her surname despite the annulment saying that her marriage with Duterte has never been nullified in the Roman Catholic Church.[2]
  • @Arjanek 09:12:15
    "Żoną żula przez ponad 25 lat była oczywiście żydówka..."

    Nie wierzę... ;-)))

    Ale wszystko poustawiane.

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31