Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Trzy walczące Syrie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Choć szala zwycięstwa przechyla się na stronę armii Assada, Syria w praktyce już rozpadła się na trzy dzielnice i podział ten będzie się pogłębiał.

 

Po dwóch latach bardzo krwawej wojny domowej - milion ofiar, trzy miliony uchodźców - Syria coraz bardziej rozpada się, tak jak Irak, na trzy wyraźne części, które z grubsza można określić tak samo: szyicką, sunnicką i kurdyjską. Armia rządowa, która od kilku miesięcy przejęła inicjatywę, wyparła rebeliantów z głównych miast w zachodniej, najważniejszej i najbardziej ludnej części kraju – na syryjskim pomorzu z miastami Latakija i Tartus, oraz  wzdłuż wewnętrznego syryjskiego kręgosłupa, biegnącego przez miasta Damaszek-Homs-Hama-Aleppo, gdzie prezydent Assad zdecydowanie umacnia swoje panowanie. Historycznie i gospodarczo jest to najważniejsza część Syrii, zamieszkała przez ok. 15 mln ludzi, w tym wszystkich alawitów, druzów, szyitów i chrześcijan.

W tym samym jednak czasie islamscy rebelianci i najemnicy umacniają kontrolę nad wschodnią dzielnicą kraju - wzdłuż doliny Eufratu, po drugiej stronie Pustyni Syryjskiej, poprzez Raqqa, aż do przedmieść Aleppo i granicy z Turcją na północy, skąd otrzymują główne zaopatrzenie i wsparcie. Ten teren zamieszkuje ok. 3 mln ludzi, prawie wyłącznie arabskich sunnitów, a dzieli się on na szereg samozwańczych minipaństewek, które wzajemnie wydzierają sobie kontrolę nad przejściami i drogami, nielicznymi fabrykami i szybami naftowymi, oraz nad sztucznie nawadnianymi polami uprawnymi. W północnej części tej strefy dodatkowo toczą się obecnie walki pomiędzy grupami bardziej umiarkowanymi i popieranymi przez Zachód (do niedawna do tej kategorii zaliczano także Bractwo Muzułmańskie), a skrajnymi islamistami, tzw. salafistami, związanymi z al-Kaidą, którzy dążą do utworzenia na tym terenie islamskiego emiratu.  Ekstremiści, którzy wśród rebeliantów uzyskali przewagę i coraz bardziej wypierają umiarkowanych, 22 lipca zdobyli i zajęli północne miasto Khan al-Asal w pobliżu Aleppo, chociaż jest mało prawdopodobne aby je utrzymali, gdy armia rządowa podejdzie i rozwinie ofensywę.   

Jest też i trzecia dzielnica w północno-wschodniej części kraju: strefa kurdyjska, zamieszkana przez około 1 milion ludzi i rozpięta wzdłuż tureckiej granicy oraz w prowincji Hasaka. Jakiś miesiąc temu rządząca na tamtych terenach syryjska gałąź Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) ogłosiła prowizoryczną konstytucję oraz zamiar przeprowadzenia wyborów do administracji regionu, który nazwała już Zachodnim Kurdystanem (po kurdyjsku: Rodżavoje Kurdistonee). Dokładnie bowiem rok wczesniej PKK opanowała ten teren swoimi oddziałami, a na początku lipca ostatecznie wyparła bojówki islamistów z kluczowego przygranicznego miasta  Ras al-Ain.

Obecnie toczą się tam jednak coraz ostrzejsze walki pomiędzy napierającymi ekstremistami islamskimi, a samoobroną kurdyjską. Przez turecką granicę codziennie ucieka z Syrii coraz więcej kurdyjskich cywilów, których islamiści wypędzają z ich siedzib terrorem. Celem terrorystów, którzy na zapleczu przeszli do ofensywy, jest wydrzeć Kurdom jak najwięcej terenu pod przyszły emirat islamski, który w planach al-Kaidy miałby stanowić zawiązek kalifatu i wygodniejszy matecznik niż odległe góry Hindukuszu.

Granice zaczynają się utrwalać wzdłuż linii frontu, nawet jeśli niektóre miasta wewnątrz terenów opanowanych przez rebeliantów, jak chociażby Deir ez-Zor właśnie, nadal pozostają pod kontrolą garnizonów armii rządowej. Sytuacja jest jednak dynamiczna i na linie frontu wciąż napływają posiłki i broń. Po stronie armii Assada walczą doborowe oddziały owianego legendą szyickiego Hezbollahu z Libanu, a pod sztandary islamistów przybywa coraz więcej talibów z Afganistanu i Pakistanu.

Damaszek coraz szczelniej kontroluje tereny, z których jego armii udało się wyprzeć terrorystów, ale na zdobywanie nowych terenów w dolinie Eufratu na razie nie ma szans. Armia cieszy się, że po serii niedawnych zwycięstw znacząco wzrosło jej morale, od ponad roku ustały już dezercje i na zapleczu powstało skuteczne wsparcie w postaci oddziałów syryjskiej obrony terenowej  szkolonych ostatnio przez irańskich oficerów. Choć nikt jeszcze w Damaszku nie zrezygnował z utraconych prowincji, a ich odzyskanie oficjalnie pozostaje celem armii, wydaje się, że i prezydent Assad będzie zadowolony, że udało mu się przetrwać i zachować władzę w najważniejszej części państwa. Nieprędko  pokusi się o odbicie  dwu pozostałych stref, tym bardziej, że będą one tworzyć rosnące problemy dla siebie nawzajem, a także dla Turcji, która po klęsce Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie sama znalazła się w trudniejszej sytuacji politycznej. Mając na swej granicy prawie niepodległy Kurdystan Zachodni oraz emirat islamskich ekstremistów Erdogan szybko pożałuje swego zaangażowania w syryjską awanturę, a to pozwoli Assadowi lepiej zapanować nad Aleppo i odsunie tureckie zagrożenie dla siedzib alawitów nad Orontesem.

Poczucie, że front syryjski stabilizuje się i dla dalszej sytuacji wojskowej powstaje klincz, zapanowało także na Zachodzie. Szef sztabu armii USA gen. Martin Dempsey przedstawił 22 lipca w Waszyngtonie kilka opcji amerykańskich planów wojskowych wobec Syrii. Większość z nich jest albo niewykonalna albo bardzo trudna. Plan wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Syria, emocjonalnie forsowany przez senatora Johna McCaina, znanego hurra-jastrzębia i wyjątkowego tępaka politycznego, musiałby kosztować co najmniej 1 miliard $ miesięcznie i prawie na pewno musiałby się zakończyć wciągnięciem Ameryki w wojnę lądową i morską na pełną skale, co grozi konfrontacją z Rosją. Alternatywny plan zwiększenia dostaw lekkiej broni dla umiarkowanych ideowo grup rebeliantów jest jeszcze w powijakach. „Nie odpowiedziano sobie jeszcze nawet na podstawowe pytania: co, komu, gdzie i kiedy” – stwierdza Jeffrey White, znany waszyngtoński analityk. Opinia publiczna na Zachodzie też ma w sprawie Syrii coraz więcej wątpliwości.   

Wszelakoż jako jedno państwo Syria przestała już właściwie istnieć. Na różnych jej terenach, za barykadami i workami z piaskiem, panują różne władze i różne prawa – od szarijatu  do prawa pięści. Życie gospodarcze tli się już tylko w wymiarach lokalnych i wojennych, o czym napiszę osobno. Wśród ruin, tam, gdzie jeszcze zachowały się budynki administracyjne, powiewają nad nimi różne, mało znane flagi. To bardzo smutny obraz jeszcze niedawno stabilnej i kwitnącej Syrii, zniszczonej przez międzynarodowy plan „zmiany reżimu w Damaszku” w interesie i na żądanie USraela. W tej sytuacji pozostaje sobie tylko życzyć, aby przynajmniej pod względem głównego celu plan ten się nie udał. Przetrwanie Assada będzie bowiem krzepiącym dla świata znakiem, że istnieje możliwość przeciwstawienia się totalitarnej metawładzy i planom Synagogi Szatana.

 

Dodatek muzy

Suficka muzyka religijna w wykonaniu Omara Faruka Tekbileka – tureckiego muzyka urodzonego w Egipcie.

 

KOMENTARZE

  • Bardzo dobra analiza
    sytuacji w Syrii. Brakowało mi takiego zestawienia od dawna.
  • W Syrii ścierają się interesy państw arabskich, wielkich mocarstw: USA, Chin, UE i Rosji, oraz konflikty religjne wśród muzuła.
    W 50 latach Prezydent Naser "rozbił" Bractwo Muzułmańskie w Egipcie , a niedobitków CIA ewakuowała do Arabii Saudyjskiej tam doszło do fuzji z Wahhabitami (" Arabscy Nazisci"). Z Bractwa Muzułmańskiego wywodzi się Hamas , Front Al Nusra , Alkaida . Podobnie w 80 latach Hafez al Assad "rozbił "Syryjski oddział Braci Muzułmanów ,którzy byli przeciwni współpracy Syrii z ZSRR. Prezydent Mursi chciał by wojska Egiptu wzięły udział w konflikcie w Syrii, co nie uzyskało aprobaty wojskowych stąd podobno konflikt. Ponieważ potrzebne jest terytorium Syrii z marionetkowym rządem, dla lokalnych graczy, Katar - Turcja, Arabia Saudyjska, (gaz, ropa, rurociągi do Europy) dla dużych graczy Syria etapem celem Iran? Jakby udało się zdezintegrować Iran tak jak byłą Jugosławię, to Rosja przy swoich granicach miała by Azerbejdzan nie z 10 mln ludności a 30 mln ludnosci. Iran jest w znacznym stopniu zróżnicowany etnicznie Presowie 60%, Azerowie 16%, Kurdowie, Lurowie, i kto wie jakie by jeszcze powstały sojusze? Może udało by się stworzyć nowe państwo Kurdyjskie z części terytorium Iranu, Syrii, Iraku. Gaz i ropa też jest, blisko do Chin.
  • "Syria w praktyce juz rozpadła się na trzy dzielnice...."
    I oto m.in. chodziło tym, którzy zainicjowali tą wewnętrzną agresję wobec Syrii.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 09:40:08
    Idiotyzmy "prawicowej" prasy. Sarinem trują ale terroryści zwani rebeliantami dostający go od Al Quaidy co go produkuje w Iraku pod okiem USA. Potwierdziło to ONZ ale raport jakoś tak przemilczano w mediach. Afera w Syrii to kolejny żydowsko-amerykański przekręt tak jak Irak. Oczywiście nie chcą tego widzieć media "prawicowego nurtu" ślepo wierzące USA i jej neokonserwatywnym bajkom. Syria broni się przed najemnymi bandytami nasłanymi przez Izrael i jego wasali. Ponieważ Syria broni się skutecznie żydostwo próbuje rozmaitych prowokacji między innymi takich jak ta z tym gazem trującym.
  • @AdNovum 09:40:08
    Libię rozpieprzyli i z bogatego kraju stała się pogorzeliskiem z atakami terrorystycznymi i chaosem. Ciekawe skąd ich bandy maja broń. normalnie powinny być już dawno rozbite przez wojsko. Kto ich sponsoruje?? jak myślicie? Assad wygrywa na wszystkich frontach. Po co miałby stosować chemię za którą będzie miał na głowie USA? Tu podstawy logiki się kłaniają. To tylko kwestia czasu gdy Izrael zniknie z map świata. Wielką radością napełnia mnie fakt, że 1000 Irańskich wirówek pracuje non stop produkując wysoko wzbogacony uran, który będzie potrzebny do zadania śmiertelnego ciosu w koszerną zarazę ludzkości. Po likwidacji Izraela na świecie zapanuje braterstwo i powszechna miłość. Wojen już nie będzie, bo bakteria chorobotwórcza powodująca wojny zostanie definitywnie i raz na zawsze zniszczona.
  • @Kula Lis 62 12:12:33
    Pisałem o tym już wczoraj, że atak chemiczny w Syrii jest operacją fałszywej flagi zorganizowanym przez wiadome siły;

    http://adnovum.nowyekran.net/post/97563,amerykanie-sa-przeciwni-ingerencji-militarnej-w-syrii

    Pozdrawiam.
  • Syrię podobnie jak Libię postanowili podporządkować NWO
    http://www.youtube.com/watch?v=FNQiL-TPobM#t=15
  • ¨Dziel i zdobywaj¨
    Spojrzcie jeszcze raz na to zdjecie powyzej. Jest to majątek, po ktory Żydzi bedą ubiegac sie w przyszłosci jako ¨nasz¨, pod hasłem: ¨Myśmy was wyzwolili¨.
  • Znakomita analiza."5".
    Wygląda na to,że dziś, tak zwanej demokracji i zwykłej przyzwoitości w świecie bronią Chiny,Rosja,Iran i Syria.Takie czasy.
  • @Kula Lis 62 12:24:27
    Nie było Izraela i były wojny, więc pies jest gdzie indziej pogrzebany.
  • @tadman 19:07:36
    To prawda, ze przez ok. 2000 lat nie bylo Izraela. Ale, nie znaczy to, ze nie bylo Żydów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031