Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Turcja przegrywa w Idlib

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

BLISKI WSCHÓD: Na szczycie w Teheranie Erdogan nie zdołał przekonać Rosji i Iranu do powstrzymania ofensywy syryjskiej w Idlib. Dla Turcji oznacza to klęskę wojskową i polityczną…

 

Mało kto spodziewał się takiego obrotu losów syryjskiej wojny. Nasłana z całego świata zbieranina terrorystów ponosi sromotną klęskę w starciu z armią syryjską, która - ożywiona duchem zwycięstwa i chęcią zemsty za wcześniejsze upokorzenia i zbrodnie – ściga ostatnie oddziały bandytów na bazaltowym polu Tulul as-Safa w prowincji Suweida na południu kraju, oraz zaciska pierścień oblężenia wokół północnej enklawy Idlib. Na południu los walk jest już przesądzony: armia dorzyna ostatnie watahy Daeszu kryjące się w załomkach dawno wygasłego wulkanu, odcięte od wody i amunicji. Dla nich już nie ma ratunku: tak długo ostrzeliwali z moździerzy Damaszek i Wschodnią Ghoutę, kryjąc się na przedmieściach stolicy, że nikt nad nimi nie będzie miał litości. Armia nie ukrywa swych zamiarów:  tu nie bierze się jeńców i nie oczekuje ich kapitulacji, wszyscy zostaną wystrzelani jak wściekłe psy do ostatniego osobnika.   

Pozostaje los północnej enklawy Idlib pod politycznym parasolem Turcji. Rozpoczęta tam 4 września ofensywa wojsk syryjskich, wspieranych przez lotnictwo rosyjskie, siły irańskie oraz libański Hezbollah i syryjskich Kurdów (lojalnych wobec prezydenta Assada) ma na celu likwidację ostatniego bastionu terrorystów  w północno-zachodniej Syrii. W Idlib schroniło  się jakieś 30-40 tysięcy terrorystów należących do różnych organizacji sunnickich, spośród których największą jest ekstremistyczna koalicja  pn. Hajat Tahrir asz-Szam (dawniej Dżabhat an-Nusra)  uznana za organizację terrorystyczną w UE. Ich politycznym patronem jest Turcja, przez którą przechodzi dla nich zaopatrzenie i która pozostaje ostatnią drogą ewentualnej ucieczki.

Szacuje się, że w Idlibie przebywa  obecnie  ok. 3 mln ludzi, z czego połowa to przesiedleńcy i uchodźcy z innych prowincji. Idlib od początku konfliktu był mocnym bastionem sunnickiej opozycji, a w ostatnich latach miejscem, do którego ewakuowani byli bojownicy z rodzinami z obszarów kolejno zdobywanych przez siły rządowe. Zdobycie Idlibu przez wojska syryjskie oraz ich sprzymierzeńców oznaczałoby ostateczne zwycięstwo Baszara al-Assada w wojnie narzuconej przez obce siły za pomocą najemników. Istnieje ryzyko, ze wtedy powtórzy się scenariusz znany np. z Aleppo, gdzie dochodziło do stymulowanego exodusu ludności cywilnej – wtedy głównie  do Idlibu, i potem przez Turcję dalej do UE. Obecnie także odnotowano już pierwsze ruchy ludności w stronę granicy tureckiej. Sunnicka ludność Idlibu, w sporej części od początku popierająca antyrządową rebelię i zasilająca jej szeregi wie, że powrót pod władzę Damaszku nie będzie dla niej miły i wcześniej czy później czeka ją rozliczenie za terror jakiego się dopuszczała wobec sąsiadów, zwłaszcza z innych grup ludności Syrii: szyitów, alawitów, chrześcijan, Kurdów itp. Upadek Idlibu spowoduje więc katastrofę humanitarną i masowy napływ uchodźców do Turcji.

Właśnie po to, aby temu zapobiec 7 września w Teheranie odbył się szczyt z udziałem prezydentów Hasana Rouhaniego, Władimira Putina i Recepa Tayyipa Erdoğana. Celem Ankary było przekonanie Teheranu i Moskwy – głównych mocodawców Damaszku – do powstrzymania syryjskiej ofensywy. Ponieważ tak jak było do przewidzenia - cel ten się nie powiódł,  9 września Turcja zaczęła wzmacniać swoją obecność wojskową w Idlib, wysyłając konwój wsparcia złożony z ok. 300 pojazdów. Erdoğan wyraził też zdecydowany sprzeciw wobec działań zbrojnych, które mogą doprowadzić do katastrofy humanitarnej oraz wezwał tzw. wspólnotę międzynarodową (czytaj: Zachód) do zdecydowanej reakcji.

Przetrwanie Idlibu ma bowiem dla Turcji fundamentalne znaczenie. Od początku konfliktu w Syrii w 2011 roku  Ankara występuje jako patron opozycji sunnickiej oraz adwokat cywilnych ofiar wojny. Ponadto Turcja utrzymuje posterunki wojskowe w tej strefie ponieważ jest gwarantem tzw. strefy deeskalacji w Idlibie na mocy porozumień z Astany zawartych z Rosją i Iranem. Spodziewany upadek Idlibu naraziłby Turcję na konieczność przyjęcia kolejnej fali uchodźców, a wraz z nimi również pokonanych i sfrustrowanych  terrorystów, których dotąd pomagała uzbrajać i zaopatrywać.  Zadaniu temu Ankara nie byłaby dziś w stanie sprostać, szczególnie w warunkach narastającego kryzysu gospodarczego i bliskim załamaniu  tureckiej waluty. Jednocześnie, wobec kontrowersji, jakie nadal budzi forsownie ustanowiony niedawno system prezydencki Erdogana, kolejny kryzys związany z ewentualną klęską tureckiej polityki wobec Syrii może ożywić turecką opozycję i  doprowadzić do poważnych wstrząsów wewnętrznych.

Obecny kryzys w Idlibie ukazuje bowiem fiasko tureckiej polityki zagranicznej i jej poważne ograniczenia. Mimo ogromnych wysiłków politycznych Ankara nie zdobyła skutecznych sojuszników w Syrii ani na Bliskim Wschodzie. Ponadto nie może już liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych – swojego największego formalnego sojusznika. Odkąd USA próbowały poprzez sieć wpływów Gulena dokonać przewrotu i obalić Erdogana stosunki obu państw są najgorsze od kilkudziesięciu lat. Również prorosyjski zwrot w polityce Turcji, trwający od 2016 roku, nie przyniósł jak dotąd spodziewanych efektów. Konsekwentnie wspierając Syrię Moskwa uderza w strategiczne interesy Ankary, demonstrując tym samym nierównorzędność swoich relacji z Turcją. Częściowe zrozumienie Turcja znajduje natomiast w UE, co potwierdzono m.in. w czasie wizyty niemieckiego ministra spraw zagranicznych w Turcji w dniach 6–7 września. UE jest zaniepokojona wizją nowej fazy kryzysu migracyjnego, ale realne możliwości aby temu zapobiec i wesprzeć wysiłki Turcji są jednak niewielkie. Niezależnie od przebiegu i zakresu ofensywy na Idlib oraz przyszłości kontrolowanego przez Turcję syryjskiego Afrinu i obszarów przylegających, możliwości obrony przez Turcję własnych interesów, a tym bardziej odzyskania inicjatywy politycznej są bardzo ograniczone.

Ankara staje przed poważnym problemem: druga co do wielkości armia lądowa NATO nie jest w stanie zapewnić sobie sukcesu u swoich granic w Syrii, nie może także pokonać Kurdów z Rożawy, i prawdopodobnie  będzie musiała coś zrobić z następną falą uchodźców. Chyba nie tak sobie Erdogan wyobrażał swoją syryjską przygodę kilka lat temu.

 /źródło: OSW; al-Masdar/

KOMENTARZE

  • Uwagi.
    "schroniło się jakieś 30-40 tysięcy terrorystów" - Wyrżniecie ich w pień będzie sporym sukcesem, ceny najemników wzrosną radykalnie, a i to za dużo chętnych nie będzie.

    "Upadek Idlibu spowoduje więc katastrofę humanitarną i masowy napływ uchodźców do Turcji."

    A dlaczegóż to Turcja miałaby ich wpuścić.
    Zatrzymanie ich po Syryjskiej stronie granicy byłoby prezentem rozpoczynającym normalizację stosunków z Syrią.
    Ba, Syria tylko dlatego nie wypowie wojny Turcji, bo jest za słaba.
    Na razie.
    Ale może wspierać Kurdów ile chce.
    Zatem normalizacja wskazana, a Turcy sporo narozrabiali w Syrii i chyba nie w swoim interesie.
    Mogliby próbować to odkręcić.
  • @
    //W Idlib schroniło się jakieś 30-40 tysięcy //Szacuje się, że w Idlibie przebywa obecnie ok. 3 mln ludzi, z czego połowa to przesiedleńcy i uchodźcy z innych prowincji.//

    30 tys rozpuści się w 3 000 000 jak cukier w herbacie.

    Zejdą do podziemia lub tak jak tu odjadą w siną dal klimatyzowanymi autobusami razem ze swoimi licznymi rodzinami.

    https://www.aljazeera.com/news/2018/04/syria-announces-yarmouk-camp-evacuation-agreement-180430162239804.html
  • Wojska żydo-NATO w Polsce !!!
    ciężarówka armii USA wpadła w poślizg na mokrej po deszczu drodze. Do zdarzenia doszło na "trasie śmierci"
    Do zdarzenia doszło w czwartek, 13 września, na „trasie śmierci” w Nowogrodzie Bobrzańskim. Ciężarówka amerykańskiego wojska wpadła w poślizg i skosiła znaki drogowe.

    Do zdarzenia doszło około godz. 18.00. Kierowca ciężarówki amerykańskiego wojska jechał z Zielonej Góry do Nowogrodu Bobrzańskiego. – Cały czas jechał bardzo szybko, monetami z prędkością około 120 km\h – mówi nam osoba, która jechała za ciężarówką.

    W Nowogrodzie Bobrzańskim kierujący ciężarówką ostro skręcił w kierunku Żagania. Na drodze było ślisko od deszczu. Rozpędzona ciężarówka wpadła w poślizg.
    Samochód obróciło na jezdni. Amerykańska ciężarówka wpadła na wysepkę i ścięła znaki. – Na szczęście ciężki samochód minął inne auta, które jechały drogą. Gdyby uderzyły w samochód doszłoby do tragedii – mówi nam świadek


    Słowianie ! to już kilkadziesiąt wypadków drogowych z winy tych niby natowskich zawodowców z żydowskiej Natowskiej armii w Polsce !

    Apel ! Polacy jak tylko zobaczycie pojazdy tych cowboy pasterzy bydła NATO z USA to spieprzajci... gdzie pieprz rośnie ! bo spotkanie z nimi grozi kalectwem lub śmiercią !

    https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/89/42/5b9a90733afbb_o,size,969x565,q,71,h,661db6.jpg


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Te 30 tys nie jest do końca rozpuszczalne.
    Zagraniczni najemnicy się nie rozpuszczą wśród Arabów.
    Arabowie ich nie przyjmą a oni nie znają języka i łatwo ich rozpoznać (Czeczeni, Ujgurzy, Europejczycy (agentura zachodu), nawet Saudyjczycy .. inny dialekt, akcent..)
    Ich wszystkich wyłapią i powyrzynają bo żaden się nie podda bez walki bo i tak za ich zbrodnie grozi im stryczek.

    Syryjscy sunnici pewnie pochowają się w rodzinach, problem w tym że oni wszyscy są zidentyfikowania i "Asad" wie kto działał jako terrorysta a kto nie.. A jak jesteś zidentyfikowany to trudno się ukryć... wyłapią ich alby uciekną za granicę. Ale nie będzie wielkiej emigracji ludności bo terrorystów jest ok 30 tys i tylu będzie usiłowało uciec...to żaden problem humanitarny .. to problem zagrożenia terrorystycznego w krajach do których oni uciekną.

    Jednym słowem twórcy zbrodniczych terrorystów (szkolenia , zbrojenie, indoktrynacja) teraz boją się własnych bandziorów których nasłali na Syrię.

    I tylko taki problem ma tzw zachód.
  • No, no.
    .
    Niezły tekst Bogusława Jeznacha, nie tylko zawiera wiele faktów ale też interesującą analizę, przy tym nie obarczoną ograniczeniami tekstów prezentowanych w mediach gównego nurtu, obciążonych zadaniami propagandowymi.

    Warto zajrzeć także do innych tekstów tegoż autora.

    "USA próbowały poprzez sieć wpływów Gulena dokonać przewrotu", moim zdaniem ta próba była dokonana bez większego przekonania, wywiad USA dobrze wie jak się takie rzeczy robi, gdy naprawdę chce, chodziło raczej o pogrożenie palcem Erdoganowi. Przewroty w Turcji organizują tradycyjnie generałowie armii tureckiej a nie emigranci w rodzaju Gulena.

    "Częściowe zrozumienie Turcja znajduje natomiast w UE, co potwierdzono m.in. w czasie wizyty niemieckiego ministra spraw zagranicznych w Turcji w dniach 6–7 września." Turcja może otworzyć śluzy z migrantami, UE nie chce iść na to ryzyko, poza tym coraz częściej dociera świadomość, że USA są jednym z większych źródeł niebezpieczeństwa dla UE i RFN, nie tylko z racji rozpadu systemu dolara. To omawiałem już nieraz.

    - http://miksa.neon24.pl/post/132759,turecki-gambit#comment_1321567

    Wiele wskazuje na to, że USA i jej partner na BW prowadzą de facto wojnę przeciwko UE (silent war), ostatnia odsłona tzw. Brexit nie odbyła się bez masowego udziału administracji i wywiadu USA. Wielu nie dopuszcza tej myśli, ale USA mają liczne powody szkodzić UE, tak było z krainą U, tak jest z Rosją i licznymi sankcjami, tak jest z nowymi cłami na produkty z UE i wielu innymi operacjami USA, że wyminię jeszcze tę o kodzie operacyjnym "kryzys finansowy 2008". USA chodzi wyłącznie o wyrządzenie szkody ekonomice UE.
  • @Laznik 20:04:30
    Panie - " Wiele wskazuje na to, że USA i jej partner na BW prowadzą de facto wojnę przeciwko UE (silent war), ostatnia odsłona tzw. Brexit nie odbyła się bez masowego udziału administracji i wywiadu USA. Wielu nie dopuszcza tej myśli, ale USA mają liczne powody szkodzić UE, tak było z krainą U, tak jest z Rosją i licznymi sankcjami, tak jest z nowymi cłami na produkty z UE i wielu innymi operacjami USA, że wyminię jeszcze tę o kodzie operacyjnym "kryzys finansowy 2008". USA chodzi wyłącznie o wyrządzenie szkody ekonomice UE."

    Owszem robią to w trójkącie USA/Izrael oraz Niemcy i Francja jako UE, ale
    nie zgodzę się że chcą rozwalić UE bo to jest ich twór, natomiast podszyli się pod budowniczych Europy jako kontynentu lub półwyspu, niszczac jego historie i wartosci oraz probując mieszać narody.

    Tak samo jak Izrael choć leży na tym terenie i w jego interesie powinien zapanować tam pokój - nie chce zyć w zgodzie ze wschodem (arabami) tylko jako prywatny twor panstwowy niszczy BW w porozumieniu z UE i USA niszczac Europę oraz niebezpiecznie zblizajac sie do Rosji. W ten sposob NATO upiekło 2 pieczenie na 1 ogniu politycznym.

    Slusznie cos tam Pan zauważył o Brexicie i cale szczescie ze nie twierdzi Pan ze to Lud wybrał (ahaha) jak mikrocefale , po prostu centrum finansów nie widzi przyszlosci w UE i nie bedzie wiecej topiło tu swych srodków zreszta juz nie ma w czym bo wypompowali wszystko wiec w kontekscie geopolitycznym skoncentruja sie na Azji tworząc tam roznej masci Unie i transferujac srodki. Europa nie ma dobrych przewidywań wiec centra finansowe się wycofują.

    Jezeli Polska wyjdzie z Unii to dlatego że wyszedł Londyn i jest to raczej zwiazane z jedwabnym szlakiem, JP Morganem i GET Back-iem. Polska moze stac sie europejskim centrum logistycznym w przezucie towarów globalnego handlu z Chin w związku z czym wejdzie w sojusz odpowiedni dla interesów. To nie jest raczej dobra wiadomość dla Polaków jesli jeszcze zamieszkują te ziemie, ale dla "szlachty narodu wybranego" przez boga mamony owszem.

    Wiele wskazuje na to ze losy Ukrainy i Polski zależa od losu Izraela, ktorym kieruje City of London i BIS.
  • Nie sądzę
    .
    @CIApy 11:36:02
    "Izrael choć leży na tym terenie i w jego interesie powinien zapanować tam pokój"

    Nie sądzę, aby pokój na BW leżał w interesie Izraela, Izrael ma być może zupełnie inne zadania operacyjne w imperium

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/#Izrae

    jak utrzymuje powyższy link.

    "nie zgodzę się że chcą rozwalić UE "
    osłabić, nie rozwalić, taki interes mają USA, chodzi o wiodącą rolę w imperium globalnym, USA tracą zdolność.

    "po prostu centrum finansów nie widzi przyszlosci w UE", myślę, że widzi, euro jest drugą po dolarze walutą międzynarodową, MWF

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MWF

    nie kreuje takiej waluty bez jakiegoś celu. EU ma daleko lepsze warunki pełnienia funkcji nazdorcy imperium niż ChRL, ta ostatnia ma niezbyt korzystną strukturę społeczną, za wielkie zróżnicowanie społeczne, choć zdolności produkcyjne by wystarczyły.

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/18/386number1/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930