Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Imigracyjna droga do nikąd

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

СПУТНИК: W Europie narasta ruch sprzeciwu wobec aktualnej polityki migracyjnej. Opinie z Węgier i z Serbii.

 

Oficjalna polityka migracyjna, której hołduje Unia Europejska, znajduje coraz mniej poparcia nie tylko wśród obywateli, ale też politycznych elit.

O tym świadczą coraz częstsze protesty mające na celu wyrażenie sprzeciwu wobec przyjmowania nowych przesiedleńców w krajach UE, niedawne tarcia między Rzymem i Brukselą, wzrost popularności partii prawicowych i pozycji liderów państw Grupy Wyszehradzkiej, która podkreśla ważność utrzymania europejskich wartości w warunkach multikulturowości.

W ubiegłym tygodniu na międzynarodowym forum ekonomicznym w Krynicy minister spraw zagranicznych i handlu zagranicznego Węgier Peter Szijjarto oświadczył, że nie podziela opinii „liberalnego europejskiego mainstreamu", co się tyczy migracji. „To wartości chrześcijańskie czynią Europę silną. Im bardziej się od nich oddalamy, tym mniej mamy szans na powrót do silnej konkurencyjnej wspólnoty" —  podkreślił węgierski dyplomata.

W trakcie swojego przemówienia Szijjarto wspomniał, że UE musi się teraz zmierzyć z problemami polityki migracyjnej i energetycznej, terroryzmu i wyjścia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty europejskiej. Węgierski minister oświadczył, że jeśli jakiś kraj wyraża opinię odmienną od tej, jaka dominuje w Brukseli, nie jest to powód, by zaliczać go w poczet wrogów UE.

W rozmowie ze Sputnikiem serbska historyk i politolog Sasa Adamovic powiedziała, że swoista antybrukselska oś, powstała na fundamencie niezgody z jego polityką migracyjną, już istnieje i może wywrzeć poważny wpływ na przyszłość UE. „Jej powstaniu sprzyjała ścisła współpraca państw Grupy Wyszehradzkiej, które od początku wyrażały zdecydowanie antyimigracyjne stanowisko, odmawiając przyjmowania uchodźców należących im się na podstawie kwot Brukseli. Z drugiej strony po wyborach w Austrii do rządu weszła partia z wyraźnie antyimigracyjną polityczną platformą — „Austriacka Partia Wolności" Heinza-Christiana Strache. Sam kanclerz Sebastian Kurz też nie słynie z liberalnych poglądów na migrację. Znaczne zmiany polityczne dokonały się też we Włoszech, a jest to przecież państwo, które ma wyjątkowo duże znaczenie dla UE: do władzy doszły tam dwie opozycyjne wobec europejskiego establishmentu partie, przy czym „Liga Północna" ministra spraw wewnętrznych Matteo Salviniego wyraźnie występuje przeciwko migrantom. Jak wynika z ostatnich badań opinii publicznej, „Liga" cieszy się obecnie największym poparciem wśród Włochów" — zauważa ekspertka.

Adamovic przypomina, że silne partie antyimigracyjne występowały w Europie już wcześniej i wymienia jako przykład holenderską „Partię Wolności" Geerta Wildersa i francuski „Front Narodowy" Marine Le Pen. „Na północy Europy, w Szwecji i Finlandii także rośnie popularność partii występujących przeciwko aktualnej polityki migracyjnej takich jak „Prawdziwe Fakty" i „Szwedzcy Demokraci". Niejednoznaczny stosunek do polityki migracyjnej Merkel panuje też w samych Niemczech: Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna, występująca w tradycyjnym duecie z CSU, coraz bardziej składnia się ku antyimigracyjnej retoryce, linia rządu budzi protesty obywateli" — twierdzi rozmówczyni Sputnika.

Według wstępnych danych partia prawicowa „Szwedzcy Demokraci" na niedzielnych wyborach parlamentarnych uzyskała 19,5% głosów. „W UE rośnie fala sprzeciwu wobec polityki Brukseli, która przyprowadziła na terytorium Unii Europejskiej ponad milion migrantów. Trzeba brać pod rozwagę fakt, że ta tendencja nabiera obrotów przed zaplanowanymi na maj 2019 roku wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jeśli sytuacja będzie rozwijać się w tym duchu, do Parlamentu Europejskiego przejdzie silna grupa deputowanych nastawionych przeciwko napływowi migrantów, co nie może nie wywrzeć wpływu na politykę Brukseli, w tym na politykę otwartych granic" — mówi Adamovic.

Według jej słów nie powstrzymanie fali migrantów doprowadzi do zmiany priorytetów w wielu państwach UE. Serbska historyk uważa, że Unia Europejska utraciła z pola widzenia punkty odniesienia, a konflikt nastawionych proimigrancko globalistów i ich ideologicznych przeciwników będzie narastał. „Narobili tyle problemów Unii Europejskiej, doprowadzili ją praktycznie do krawędzi przepaści. Możliwe, że nastał czas wymiany elity politycznej, że słowo należy teraz do partii mających większe wyobrażenie o tożsamości narodowej i ogólnoeuropejskiej. Ta ostra walka polityczna będzie się rozkręcać na forum Parlamentu Europejskiego, a przykład Niemiec pokazuje nam, że może wylać się na ulice" — kończy rozmówczyni Sputnika.

 

KOMENTARZE

  • Węgry będą skazane, ponieważ nasi obywatele zdecydowali, że nasz kraj nie będzie krajem migrantów.
    Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zadeklarował, że KE podziela zawarte w projekcie rezolucji obawy dotyczące praw podstawowych, korupcji, traktowania Romów i niezależności sądownictwa. – Społeczeństwo obywatelskie to jest tkanka demokracji i jest ono niestety ograniczane przez działania rządu Węgier – zaznaczył.

    Orban, który zabrał głos po Timmermansie, przekonywał, że Węgry „nie poddadzą się szantażowi”. – Będziemy bronić granic, zatrzymywać nielegalną migrację, bronić naszych praw – mówił, zwracając się do krytyków swojej polityki.

    Węgierski przywódca przekonywał, że głosowanie nad rezolucją to kara za postawę Budapesztu wobec problemu migracji. – Węgry będą skazane, ponieważ nasi obywatele zdecydowali, że nasz kraj nie będzie krajem migrantów. Z całym szacunkiem, ale także z całą stanowczością muszę odrzucić ten szantaż, że musimy wspierać migrację i migrantów wbrew opinii naszego narodu. Niezależnie od tego, jaka będzie państwa decyzja, Węgry nie poddadzą się szantażowi – oświadczył.

    https://m.salon24.pl/d3499b1cca84ac5fda2afd57bcb5bb4e,750,0,0,0.jpg


    Jak zaznaczył, sprawozdanie PE stanowi obrazę dla jego kraju, obraża honor węgierskiego narodu. Tłumaczył, że decyzje Węgrów podejmowane są w czasie wyborów parlamentarnych, tymczasem krytycy polityki Węgier twierdzą, że jego współobywatele nie mogą decydować o kluczowych kwestiach.

    Orban zarzucił autorom sprawozdania, że zawiera ono ponad 30 błędów faktycznych; przekonywał, że stosują oni niespójną metodologię. – Państwo chcą wydać wyrok na nasz naród – oskarżał.

    – Wiem, że już państwo zdecydowali, już wydali wyrok. Wiem, że większość przyjmie to sprawozdanie, i wiem, że moje przemówienie nie zmieni państwa zdania, ale przyjechałem dziś do państwa, ponieważ nie mogą państwo wydać wyroku na sam rząd, ale także na kraj i naród – mówił Orban.

    https://www.salon24.pl/newsroom/894379,w-pe-debata-ws-praworzadnosci-na-wegrzech-orban-nie-poddamy-sie-szantazowi
  • "Bracia Węgrowie"
    powiedział ten co uważa, że "Niemcowie" to też bracia.

    https://pbs.twimg.com/media/Dm1SPXaXoAAKFJc.jpg
  • Chora czy tylko głupia?
    https://pbs.twimg.com/media/Dm1MAlxXsAECKzU.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930