Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Źle o zmarłych bohaterach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: De mortuis aut bene aut nihil? – Piotr Listkiewicz podważa tę zasadę na przykładzie opętanego nienawiścią apostoła wojny, jakim był senator John McCain.

 

Zwykliśmy o zmarłych mówić dobrze i choć ten zwyczaj jest zwyczajną hipokryzją, w różnych krajach - w tym w Polsce - urósł do miary obowiązków, którym hołdujemy przez lata zupełnie nie wiadomo dlaczego.

Bowiem ten nasz krewniak lub bohater narodowy mógł być w istocie rzeczy superdraniem, ale ponieważ zrobił raz coś „wielkiego", albo nie zrobił w ogóle niczego, poza tym, że urodził się, żył i umarł, sam jego status zimnego trupa zwyczajowo nakazuje nam wynosić jego zalety pod niebiosa. Żeby zaś nie podpaść i nie wyjść na odmieńca, w najlepszym wypadku możemy milczeć, aby nie być w niezgodzie z własnym sumieniem, które nakazuje nam powiedzieć bez ogródek, że „król jest nagi".

A zatem o zmarłym „bohaterze" wolno mówić tylko dobrze, nawet gdyby ów osobnik był pospolitym przestępcą kryminalnym lub wojennym albo nawet po prostu świnią. Mówimy o nim dobrze, aby paradoksalnie dalej pompować jego ego, którego już nie ma, bo wraz z ciałem spoczywa w mniej lub bardziej okazałym grobie.

Urabiamy mu fejkową, pozytywną opinię, aby czasami nie zranić jego uczuć, które dawno temu lub przed chwilą odeszły wraz z ciałem. W tym celu tak obracamy prawdą, aby uwypuklić jego dobre cechy, których większość nie istniała do czasu wygłoszenia pogrzebowego epitafium. Nie były ukryte bynajmniej — po prostu nigdy wcześniej nie istniały. Natomiast istniejące złe i nikczemne cechy chowane są w najciemniejsze kąty jego osobowości. Mówca daje im umrzeć wraz z ciałem, nad którym z patosem artykułuje subiektywną mowę pogrzebową.

Można wybaczyć Megan, córce McCaina, wychwalanie ojca do ostatnich granic przyzwoitości. Można jej wybaczyć robienie z ojca bohatera, jakiego jeszcze Ameryka nie miała. Jak się zdaje córka senatora nie mogła inaczej postąpić. Jednak Megan — jabłko, które upadło niedaleko od jabłoni — posunęła się za daleko w swoich, ze wszech miar subiektywnych, opiniach na temat wojny wietnamskiej, która według jej mniemania i mniemania reszty ogłupionych Amerykanów, miała uchronić wietnamskich podludzi i amerykańskich nadludzi od komunizmu czyhającego ze strony Maoistowskich Chin i Chruszczewskiego Związku Radzieckiego i umocnić swoje wpływy na wschodnim wybrzeżu Pacyfiku. 

Jak wiemy nic z tego nie wyszło pomimo dywanowych nalotów, w których uczestniczył jej ojciec, amerykański bohater, John McCain, ton napalmu oraz wszelkiego rodzaju broni chemicznej i biologicznej, której skutki są widoczne i odczuwalne do dzisiaj.

McCain został amerykańskim bohaterem, bo walczył w „dobrej sprawie", czyli uzyskania hegemonii USA nad światem. Podczas jednego z nalotów został zestrzelony i na pięć lat dostał się do wietnamsko-radzieckiej niewoli, aby na własne oczy zobaczyć tych, na których zrzucał bomby. Oprócz znienawidzonych „małych człowieczków" z Wietkongu zobaczył dzieci, kobiety i starców, których nędza i ciągły strach odwodziły od zmysłów.

Jednak jego sumienie nadal było najzupełniej czyste. Taka jest oto siła nienawiści, która zabija cały pozytyw w człowieku. Nienawiści irracjonalnej, bo przecież John był wtedy dwudziestoparoletnim człowiekiem i niewiele w swoim życiu widział i przeżył. Człowiekiem?— zapytamy. Czy może bestią w ludzkim ciele?

Tę nienawiść John McCain kultywował i hołubił przez te wszystkie lata aż do swojej śmierci, będąc niezmiernie aktywny w gronie takich samych jak on podżegaczy wojennych. Nie mogąc (a może bojąc się) stanąć w szeregu z odkrytą piersią (sorry za patos w tym miejscu) naprzeciw stworzonych przez siebie wrogów, oddał się karierze politycznej jako gubernator Arizony, gdzie gorąco popierał ideę posiadania broni i jej noszenia przy sobie jak za dawnych czasów Dzikiego Zachodu.

Co się zaś tyczy uczestnictwa w polityce zagranicznej USA, wsławił się jako kongresman i senator w Amerykańskim parlamencie. Tam jako jeden z prawodawców był zwolennikiem twardej polityki militarnej w stosunku do krajów, gdzie „american boys" bombami niszczyli lokalne demokracje, aby zaprowadzić demokrację na amerykańską modłę. I rozgrabić te państwa w zamian.

Niemal żadna z wojen prowadzonych przez Amerykę w ciągu ostatnich 50 lat nie odbyła się bez takiej lub owakiej roli przesiąkniętego nienawiścią McCaina. Był zwolennikiem i reżyserem prawie wszystkich tych wojen. Stał za doktryną likwidacji Rosji i Chin wymyśloną przez naszego niechlubnej pamięci marzyciela wojennego, Zbiga Brzezińskiego i wszelkimi sposobami starał się urzeczywistnić jego obłąkane wizje.

Nie od dziś wiadomo, że przemysł zbrojeniowy utrzymuje polityków, którzy następnie tak kierują państwem, aby wojen było jak najwięcej. W USA tak zwany establishment, to grupa koncernów zbrojeniowych jak Boeing, Lockheed Martin, Sikorski, banków takich jak Rotschild, Goldman Sachs i City of London i wiele innych. Banki pożyczają rządowi na wysoki procent na poczet podatków, rząd daje dotacje Pentagonowi na zbrojenia, za te pieniądze Pentagon „kupuje" broń, sprzęt i amunicję od przemysłu zbrojeniowego, zaś koncerny zbrojeniowe dzień i noc produkują rakiety, samoloty, amunicję i sprzęt. Oraz płacą krociowe podatki, które następnie rząd przydziela Pentagonowi na dalszą produkcję broni. Kółko się zamyka — diabelski młyn się kręci.

McCain był jednym z „nich", z amerykańskiego imperialistyczno-militarnego establishmentu. Był jednym z „jastrzębi", z podżegaczy wojennych, w każdym przypadku opowiadającym się za wojną. Był jednym z tych, których ręce unurzane były po łokcie we krwi bezbronnych i niewinnych ludzi w Korei, Wietnamie, Kambodży, Laosie, Jugosławii, Ameryce Południowej, Iraku, Iranie, Syrii, Libii i w krajach afrykańskich. Wystarczy?

Stał zawsze u boku agresorów, a nigdy po stronie napadniętych, zniewolonych, skrzywdzonych. To „dzięki" takim jak on amerykańskim „patriotom", płonęły miliony hektarów dżungli, pól uprawnych, wioski i miasta. To tacy jak on na co dzień stosowali broń chemiczną i biologiczną, aby z bezpiecznej odległości wytruć więcej i więcej milionów ludzi. Taką samą broń, jaką mają do dziś w swoich arsenałach, do których dopisano drony i amunicję nuklearną.

McCain był zaciekłym wrogiem pokoju. Jest to wiodący punkt w jego CV, który można podsumować: „Robił wszystko dla Stanów Zjednoczonych, aby zasłużyły sobie na miano światowego policjanta, prokuratora, sędziego i egzekutora wyroku." Aby po wsze czasy przylgnęło do Ameryki piętno światowego mordercy. Tuż po jego śmierci pod wieloma artykułami, komentatorzy pisali: „Go to hell, for there you belong" („Idź do piekła, bo tam przynależysz").

Parę dni temu portale społecznościowe, z siedzibą w USA, zlikwidowały kanały kontrowersyjnego Alexa Jonesa, InfoWars, pod pozorem, że jego wystąpienia zaliczają się do kategorii „hate speech" (termin powstał ostatnio i oznacza twarde i ostre, czasami nawet obraźliwe i bez ogródek przekazywanie prawdy, tzn. prawdy obiektywnej, niezgodnej ze standardami oficjalnych massmediów), opowiadają teorie spiskowe i namawiają do agresji. Pogwałcono w ten sposób większość punktów amerykańskiej konstytucji dotyczących wolności słowa i przekonań oraz wiele praw i rezolucji międzynarodowych, w tym ogranego ONZu. Jonesa oskarżono o podżeganie do amerykańskiej rewolucji i — podobnie jak Sokratesa — o mącenie w głowach młodemu pokoleniu.

Tymczasem, jak dotąd, nikt jeszcze nie wywołał wojny i nikt jeszcze nie zginął z powodu słuchania Jonesa, za to miliony ludzi zginęło (niektórzy w okropnych męczarniach) pod wpływem płomiennych przemówień  Johna McCaina w amerykańskim parlamencie. Na retoryczne pytanie w kongresie, co trzeba zrobić, McCain wraz z grupą podobnych mu „bohaterów", dawali jedną, jedyną odpowiedź: „Bombardować!" I jakże często decyzja była przeforsowywana i już na drugi dzień leciały bomby na głowy bezbronnych, najczęściej biednych ludzi.

Czy to nie była „hate speech"? Była. Bo jakże inaczej nazwać presję na opinię kongresmanów i senatorów, wśród których są niemający pojęcia, gdzie i na kogo te bomby mają upaść i jaką korzyść z tego będą miały Stany Zjednoczone?

 

KOMENTARZE

  • Źle o zmarłych - Coś z naszego podwórka
    Nie był superdraniem, ani nawet draniem
    Nie zrobił w ogóle niczego złego
    a jednak

    http://antykomunista.neon24.pl/post/145328,hieny-cmentarne-bez-kregoslupa
  • Współcześni zbrodniarze !
    Hitler , Stalin , Pol Pot , McCain to najwięksi ZBRODNIARZE !!!


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @ele 07:41:51
    @ele

    No, nie przesadzaj, Ireneusz Tadeusz Lach, aż takim zbrodniarzem nie jest, aby go zaliczać do tej "górnej" czwórki.
  • Do @Krzysztof J. Wojtas 08:57:45
    Panie Wojtas ! pan kpisz ? przecież ten bandyta żydowski podpalił cały Bliski Wschód !

    Adolf Hitler w wyniku wojny wymordował 6 mln żydów [ tak podają ] a żyd McCain wywołując wojny na Bliskim Wschodzie wymordował kilkanaście milionów arabów [ semitów ]

    APEL do Krzysztofa Wojtasa ! panie Wojtas opamiętaj się pan !!!!


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach
  • zasadniczym warunkiem wstępnym dla oceny takich zbrodniarzy jak ON
    jest ocena komunizmu w rozbiciu na ideę i znane nam praktyki
  • @ele 09:56:52
    Patrz Pan co piszesz i jak piszesz. Bo czasami takie podjudzanie - może przynieść skutek odwrotny.

    PS. Co oznacza współczesny?
    Czy nie takiej sytuacji, która nam towarzyszy?
    A Stalin nie żyje ponad 60 lat, Hitler ponad 70, Pol Pot też. Czy więc taki wpis ma sens, czy tylko robi wodę z mózgu?
  • Do @Krzysztof J. Wojtas 11:17:57
    Panie Wojtas ! odpowiadam co to znaczy współczesny , bo żyją jeszcze ludzie którzy pamiętają Hitlera Stalina Pol Pota i McCain !

    byli też zbrodniarze jak Czyngis-chan ,Attyla i inni jemu podobni ! którzy są już w pomrokach dziejów !


    Apel do Krzysztofa Wojtasa ! prawda nie jest podjudzaniem !


    Ireneusz Tadeusz SŁOWIANIN LACH.
  • @interesariusz z PL 10:19:39
    Komunizm nie ma tutaj chyba nic do rzeczy. Chodzi o interesy- ideologia to rzecz wtórna jako wymówka.
    W Iraku, Libii, Syrii, Afganistanie, Serbii, Egipcie komunizmu nie było a USmeni swoje porządki wojną też zaprowadzali. W Rosji , Iranie też komunizmu nie ma, ale ponieważ państwa te nie chcą się podporządkować woli hegemona, to wojną im grozi. To biznes....
  • naturalny ogranicznik populacji
    Miał raka tego co w nim najsłabsze.

    Gdy pomyslec ze nowotwór jest ewolucją komórek organizmu w inna (martwą formę istnienia) to latwo mozna zdac sobie sprawę z tego w jakich kategoriach dzialal ten czlowiek i jak niebezpieczni sa psychopatyczni i półmatrwi ludzie w polityce swiatowej.

    Gdy spojrzeć wstecz w historie to aż dziw bierze , ze tylko MCcain zmarł na raka mozgu.

    Kto nadaje na takich wibracjach i postrzega swiat w takich kategoriach siła rzeczy musi miec raka mózgu, ktory tlumaczy jego zachowania w polityce.
  • Słusznie trzeba mówić źle o zmarłych
    Dzieciaki wypracowują sobie życie w oparciu o różnych idoli, o gwiazdy, o polityków naukowców itp. Warto przy okazji śmierci takich ludzi poruszyć choćby temat, dlaczego umarli. Wielu prowadziło niezdrowy tryb życia, o narkotykach nie wspominając. Dlaczego nie poruszyć tematu praprzyczyny danej śmierci aby dzieciarnia i dorośli mieli duży dobitny przykład, jak nie należy postępować.
    Przykłady - choćby Religa, z którego chcą w sumie i boga zrobić nawet. Warto by chlapnąć jakąś nowelkę na ten temat, gdyby ktoś głęboką wiedzę posiadał.
    W dzisiejszych czasach aby umrzeć, trzeba się postarać. Wybitni nieżyjący mogą być niezłym drogowskazem dla ludzi, jeśli poruszy się ich złe przywary i obyczaje, które sprowadziły na nich ich los.
    Podnoszony jest powód, dla którego źle o zmarłym się nie mówi: że on nie może się bronić.
    W przypadku tego gościa problem złej opinii o nim jest dosyć duży: amerykę opanowało specyficzne pewnie chore grono generalskie, otoczyło swoim bezpośrednim strachem i bezprawiem uprawomocnionym przepisami.
    Jeśli nie było głębokiego sensu wojny, no to mamy wprost rozmowę o zbrodni w wielkim wymiarze. To jest jeden z powodów, dla których ameryka nie powinna panować nad światem - mordują wolność wypowiedzi i mordują prawdę, a czasem wprost dziennikarzy. Może tych generałów deprawują te kolejne wojny? Może po wojnie lepiej generałów przenosić do cywila? W sumie ameryka może spokojnie wysadzić statuę wolności - stopień prawnego bezprawia w tym państwie przekroczył wszelkie granice. Ziobro ma możliwość próby uzdrowienia ameryki - poprzez ściganie speców od tortur i zamieszanych w tę kompromitującą imprezę. Stchórzy po raz drugi?
  • @interesariusz z PL 10:19:39
    Komunizmu boi się kościół katolicki i cały "cywilizowany" świat. Powód jest tylko jeden - w komuniźmie nie da się tyle nakraść, ile w kapitaliźmie. To jest zasadniczy problem z komunizmem. Oczywiście ruskie systemy komunistyczne były bezdennie głupie - niszcząc prywatne wysiłki ludzi tzw jednostek.
    Niedawno modlili się do I sekretarzy, a teraz wiadomo komunizm ich wróg. Wróg, bo nie mogliby tak kraść. A kradną sobie rozdają mamonę i dzielą się na prawo i lewo między sobą. A naród bieduje jak biedował. Okradają pielęgniarki lekarzy wszystkich a sobie dają 30 ooo zwolnienia z podatków. Zarówno kościół chce kraść, jak i władze. Zasadniczy problem z komunizmem że tam się nie można tyle nakraść, ile w kapitaliźmie. W kapitaliźmie krzywda ludzka nie ma żadnego znaczenia, w katolickiej polsce to samo - nie ma żadnego znaczenia. 90 -letnie staruszki wywala się z domu za czyjeś inne długi. Że co, że polska to nie kapitalizm? nie czepiajcie się słówek. Ważne jest sedno sprawy.
    Sprawa nobla dla Lenina wciąż jest podnoszona, dlaczego? Bo się okazuje że jakiś tam komunizm utopijny mógł być dobry, a praktycznie rewolucja przywróciła godność większości ludzi. Coś na co władze nie chciały nigdy pozwolić. Co im się w głowie nie mieściło, bo władze to przecież "lepsza kasta". Świat jest rządzony przez diabła. On dba o alternatywny system wartości wobec wartości biblijnych - współpracy, pomocy, wsparcia biednych. Jest to wyścig szczurów, pomiatanie biedniejszymi, obrażanie ludzi, wszystko tak aby było inne jak w projekcie xD Diabeł ma swój pomysł ekonomiczny i się okazuje że narody ostatnio uświadamiają sobie, że diabelski system ekonomiczno-władczy jest kulawy i grosza nie wart. Kwestia czasu kiedy system runie.
  • @Leon. 23:34:02
    „w komuniźmie nie da się tyle nakraść, ile w kapitaliźmie.”

    Taaaak, dlatego właśnie ten kapitalizm został na naszych oczach przekształcany w socjalizm i docelowo w komunizm, gdzie wszyscy będą równi, czyli żyjącymi w nędzy, skupionymi w gettach niewolnikami rządzącej kasty, która posiąść ma wszelkie dobra, według zasady „każdemu według potrzeb” - wam łachmany, bo są wam potrzebne, a nam wszelkie dobra, bo są nam potrzebne.
    Kapitalizm został zlikwidowany już dawno temu, nie pieprz głodnych kawałków o wyższości komunizmu nad kapitalizmem, bo globalizm czy neokapitalizm, to nie jest kapitalizm, podobnie jak neokonserwatysta nie jest konserwatystą. Poszperaj i poszukaj, ilu jest komunistów pośród tych żydów zasiadających w rządach w USA i na całym świecie, może otworzysz oczy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:17:57
    Hitler nie żyje od 70 lat? Bzdura! Umarł długo po wojnie.
    Chce nam Wojtas wcisnąć, ze ich zbrodnie się przedawniły? Zbrodnie UPA też?
    Kto tutaj usiłuje robić ludziom wodę z mózgu?
  • @Leon. 23:34:02
    Pan nie bardzo cokolwiek rozumie z tego co Pan wie..

    Kapitalizm i komunizm (to swieze pojecia bo w zasadzie pozne sredniowiecze a nawet wspolczesność) - to jedna moneta ktora ma dwie strony (taka jest już materia, ze posiada wiecej niż 1 wymiar) w zaleznosci od czasu i mozliwosci metod naprzemiennie naciska się na kapitalizm albo komunizm psując naprzemiennie te systemy by znów wprowadzić drugi.

    Globalizm znany wczesniej jako kolonializm jest syntezą tych dwoch systemów , które mają inną nazwę.

    W komunizmie nie da się tyle nakraść bo Ci co stoją za kradzieżą i sa powodem zepsucia mas już wszystko mają więc trudno by coś jeszcze kradli natomiast wspolczesność ukazuje że kapitalizm nie może zaistnieć z tego względu że nie ma mowy już o demokracji klasycznej w związku z tym , kapitalizm predzej czy pozniej przybierze formę wypaczoną.

    Kapitalizm jest dobrym systemem, ale obecnie skrajnie wypaczonym, komunizm wprowadzony przez tych samych tez ma dobre zalozenie , ale ten sowiecki ukazał kreature tego systemu i szlachetnej ideologii komunizmu. Zeby wprowadzić dany system potrzebny jest odpowiedni poziom swiadomosci ludzi i wiedza, dlatego ze jest on ich odzwierciedleniem, w ktorym decydują się wspolnie zyć. Natomiast jezeli czlowiek nie panuje nad sobą i uległ genetycznemu wypaczeniu, kazdy system będzie zabijał.
  • W ostatnim moim wpisie
    umknęło słowo "nie życzę" za co szczerze i z pokorą przepraszam prosząc o wybaczenie. Zainteresowani wiedza o co chodzi. Natomiast jeśli chodzi o McCaina to wiedząc że wspierał ukraińskich pogrobowców upowskich zbrodniarzy,mam nadzieję że zanim wydał ostatnie tchnienie to chociaż go bolało... Nie mam dla takiego osobnika żadnej empatii pomimo tego że nie żyje,odszedł i fajnie. Szkoda tylko że tak późno.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930