Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

USA wspiera al-Kaidę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prof.Michael Chossudowsky, rosyjski Żyd, mieszkający i działający w Kanadzie, założyciel i szef portalu GLOBAL RESEARCH tak pisze o sytuacji w Idlib.

 

Prezydent Donald Trump przybywa na ratunek bojownikom Al-Kaidy w północnej Syrii pisząc 3 wrzesnia na twitterze:  "Prezydent Baszar al-Assad z Syrii nie może lekkomyślnie atakować prowincję Idlib, Rosjanie i Irańczycy popełniliby poważny błąd humanitarny ... Setki tysięcy ludzi może zostać zabitych, ... Nie pozwólmy, aby tak się stało! ".

"Błąd humanitarny"? Od kiedyż to Trump wyraża  troskę o ratowanie cudzego życia?

Zarówno media, jak i rząd USA oskarżają Baszara al-Assada o plan zatakowania regionu, gdzie mieszka 3-3,5 miliona ludzi. Czyżby? To więcej niż populacja Damaszku. Owszem, enklawa jest obecnie bardzo przegęszczona, ponieważ w miarę jak pod naporem armii syryjskiej upadały kolejne bastiony terrorystów, ich obrońcom dawano szansę wyjścia z bronią w ręku i wyjazdu podstawionymi autokarami z rodzinami do Idlib. Taka taktyka bardzo ułatwiła armii syryjskiej uwolnienie dużych terytoriów i oszczędziła jej strat w ludziach.  W rezultacie, w enklawie Idlib w tzw. strefie deeskalacji działań znalazło się jakieś 45 różnych formacji i ugrupowań rebelianckich różnej orientacji, liczące ogółem 30-50 tysięcy bojowników, które natychmiast rozpoczęły też walki między sobą. Większość cywilów w strefie Idlib to są ich rodziny ewakuowane z innych miejsc walk. Nie mają one dokąd uciekać. Według źródeł  potwierdzonych przez ONZ jest tam co najmniej 10 000 rebeliantów, którzy są związani z Al-Kaidą, i znaczna większość z nich to obcy najemnicy.

Niewypowiedziana prawda jest taka, że rząd​​syryjski zamierza wyzwolić  ostatni duży region kraju, w którym miejscowi syryjscy cywile są przetrzymywani jako zakładnicy przez terrorystów powiązanych z Al-Kaidą, wspieranych przez USA i ich sojuszników.  Wysłannik specjalny Trumpa, Brett McGurk, przyznaje, że „Idlib stał się największą bezpieczną przystanią al-Kaidy po 11 września 2001. Do niedawna nazywaliśmy ich umiarkowanymi terrorystami".

Idlib to de facto stolica Al-Kaidy w Syrii. Według Tony'ego Cartalucciego „Idlib pozostaje jedną z ostatnich zachowanych twierdz Al-Kaidy w Syrii". Rebelianci z Al-Kaidy są de facto żołnierzami zachodniego sojuszu wojskowego (z amerykańskimi i sojuszniczymi siłami specjalnymi, oraz ekspertami od broni i logistyki w ich szeregach).  Ta twierdza terrorystyczna ma zatem strategiczne znaczenie dla USA. Stanowi ośrodek utrzymania amerykańskiej i sojuszniczej obecności wojskowej w północnej Syrii.

Podczas  gdy wielu bojowników Al-Kaidy już poddało się i opuściło Syrię za pośrednictwem korytarzy humanitarnych, pozostali wojownicy dżihadu byli tak zagrożeni zemstą, że zdecydowali  iż nie porzucą walki: "[Oni] nigdy nie złożyliby swojej broni ani nigdy się nie poddali. Na Allaha przysięgliśmy to i ukrzyżujemy każdego, kto podda się wrogowi” (Świadectwo obcego najemnika Al-Kaidy).  Celem ofensywy sił syryjskich i rosyjskich byłby więc obecnie tylko rdzeń 10 000 twardych wojowników dżihadu, którzy zajęli samo miasto Idlib i „strefę depresji". Ponieważ posługują się oni cywilamijako ludzką tarczą, armia syryjska stoi przed skomplikowaną operacją antyterrorystyczną skierowaną przeciw bojownikom Al-Kaidy, którzy są wspierani przez USA.

A oto jak USA wspierają  Al-Kaidę: "Amerykanie są po naszej stronie", mówi rebeliancki dowódca Al Nusra w wywiadzie dla Koelner Stadt Anzeiger (26 września 2016 r.). Dowódca jednostki Dżabhat al-Nusra Abu Al Ezz potwierdził, że USA wysyłają broń do Al Nusrah przez kraje trzecie.  „Tak, USA popierają opozycję [w Syrii], ale nie bezpośrednio. Wspierają kraje, które nas wspierają. Ale my nie jesteśmy jeszcze usatysfakcjonowani tym wsparciem”. Powyższe stwierdzenie dotyczy dostaw broni przez sojuszników Ameryki, w tym Arabię​​Saudyjską, Izrael, Katar i Turcję.

Istnieje obszerna literatura, która dokumentuje ukryte wsparcie dla Al-Kaidy, nie wspominając już o wysyłce broni i amunicji do powiązanych z Al-Kaidą terrorystów w Syrii. Jeden przykład: według Jane's Defence Weekly, przytaczając dokumenty wydane przez Federal Business Opportunities (FBO), USA w ramach kampanii antyterrorystycznej  dostarczyły „umiarkowanym syryjskim rebeliantom” (tj.  Al-Kaidzie) duże ilości broni i amunicji. Pomoc wojskowa USA skierowana do rebeliantów kierowana (nieoficjalnie) przez nielegalny rynek, jest rutynowa i trwa. W grudniu 2015 r. przeprowadzona została główna sponsorowana przez USA przesyłka oszałamiającej ilości 995 ton broni z rażącym naruszeniem obowiązującego zawieszenia broni. Według Jane's Defence Weekly, Stany Zjednoczone  „dostarczają [broń] syryjskim grupom rebeliantów w ramach programu, który trwa pomimo powszechnie szanowanego zawieszenia broni w tym kraju [w grudniu 2015 r.]". (Michel Chossudovsky, Global Research, 27 maja , 2017)

Według badań przeprowadzonych przez Century Foundation (cytowany przez Cartalucciego) Al Kaida stworzyła sieć usług i lokalnych instytucji finansowanych przez USA, Wielką Brytanię i Unię Europejską. Celem (nieoficjalnym) administracji Trumpa jest ostatecznie ochrona Al-Kaidy i sabotowanie kampanii syryjskiego rządu, polegającej na likwidacji twierdzy terrorystycznej Al-Kaidy i przywróceniu rządów cywilnych. Kontynuacja amerykańskiego wsparcia Al-Kaidy jest podstawową kwestią. Gdyby to wsprcie ustało, konflikt zbrojny w Syrii szybko się skończy.

Jaki to ma związek z 11 września 2001?  Cynicznie i w sposób nieznany  szerszej publiczności,  administracja Trumpa wspiera w Syrii tę samą sieć bojowników Al-Kaidy, która rzekomo zaatakowała Amerykę 11 września 2001 roku (o ile to ona zaatakowała). Brzmi sprzecznie? Wydaje się, że nie można prowadzić "wojny z terroryzmem", a jednocześnie przychodzić z pomocą terrorystom. W rzeczywistości  jednak to właśnie robią Stany Zjednoczone od czasu wojny sowiecko-afgańskiej 1979 roku.

 Jak moglibyśmy sobie przypomnieć, wieczorem 11 września 2001 r. Prezydent Bush w telewizyjnym przemówieniu do Narodu powiedział, że: „Nie będzie rozróżniał terrorystów, którzy dopuścili się tych czynów, od tych, którzy ich ukrywają". Jak to się ma do Donalda Trumpa i roli Waszyngtonu w Syrii?  Al-Kaida została zainstalowana w Syrii przez rząd USA (i jego sojuszników) od początku wojny w marcu 2011 roku. Stosując zasadę George W. Busha  w odniesieniu do ataków z 9/11, 2001 - Ameryka udzielając takiej pomocy al-Kaidzie jest państwem sponsorującym terroryzm.

Quod erat demonstrandum (co było do okazania)

 

KOMENTARZE

  • @
    // w miarę jak pod naporem armii syryjskiej upadały kolejne bastiony terrorystów, ich obrońcom dawano szansę wyjścia z bronią w ręku i wyjazdu podstawionymi autokarami z rodzinami do Idlib.//


    A do Syrii przylecieli podstawionymi ruskimi samolotami np z Czeczenii.

    //As of September 2015, according to Russian Civic Chamber's commission on public diplomacy and compatriots abroad, approximately 2,500 Russian nationals and 7,000 citizens//
  • @Arjanek 10:53:25
    //A do Syrii przylecieli podstawionymi ruskimi samolotami np z Czeczenii.//

    Czyli co? To Putin woził terrorystów do Syrii?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:11:52
    Tak należy to nazwać.

    Od początku jego prezydentury powstało 7 500 meczetów. W 2014 było to trochę więcej niż jeden dziennie.

    //7500 Mosques Have Been Erected In Russia Since Putin Became President//

    http://www.interpretermag.com/7500-mosques-have-been-erected-in-russia-since-putin-became-president/
  • @Arjanek 13:25:40
    Odpowiedz konkretnie - to Putin zwoził do Syrii terrorystów? Tak czy nie?
    Czy to raczej USA to robiły do spółki z Arabią Saudyjską i Izraelem?

    //Od początku jego prezydentury powstało 7 500 meczetów. W 2014 było to trochę więcej niż jeden dziennie.//

    I co z tego? Muzułmanie też mają prawo do swoich świątyń a jest ich w FR kilkanaście procent. Tylko, że znają swoje miejsce w szyku.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:29:50
    Arjanek po żydowsku odwraca kota ogonem.
    Szkoda na niego czasu, oni tak mają i to nie daje się leczyć.
  • @Oscar 13:43:03
    Wiem, że tak mają i to jest właśnie powód, żeby ich gnębić.
  • Mnie się wydaje że Idlib Syryjczycy złamią szybciutko.
    Pierwszy mocny krok podział Idlib na kilka kociołków.
    Z map wynika że terroryści mają trzy rejony umocnione w Idlib.
    Dwa na południu i jeden na wysokości Aleppo.

    Pewnie nie ma współpracy między tymi "twierdzami" bo terroryści wewnętrznie też się wyrzynają (różne frakcje).

    Uderzenie w pustą przestrzeń między tymi rejonami umocnionymi (tam tez nie ma ludności) łatwo pozwoli zorganizować trzy kociołki.
    A potem już po kolei...Tygrysy będą zdobywać humanitarnie kolejne kociołki a reszta wojska utrzymywać tylko stan okrążenia w kociołkach które czekają na swoją kolej.

    I tak po tygodniu powinny się już te trzy kociołki wyklarować.
    A potem to już nie spieszno... można negocjować, prosić, oferować różne amnestie..kociołki wiedzą że są bez szans...rura mięknie, ludność nie chce wojny a tylko terroryści którym za dokonane zbrodnie grozi oczywista kara śmierci mają motyw do walki lub ucieczki z tonącego okr`Etu (kociołka).

    Zobaczymy w najbliższym tygodniu czy mam rację.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:47:23
    Ale kota proszę przy tym oszczędzać. Nawet kota Prezesa. Pozdrawiam BJ
  • @Bogusław Jeznach 13:57:25
    Jestem miłośnikiem kotów i psów (nawet rasy husky) więc spokojnie Panie Bogusławie :))
    Co do kota prezesa to jestem przekonany, że ma jak pączek w maśle, na kogoś przecież "naczelnik" musi przelać swoje uczucia.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:29:50
    //Muzułmanie też mają prawo do swoich świątyń a jest ich w FR kilkanaście procent.//

    W wojsku stanowią kilkadziesiąt procent, ( 40% ) i po takim przeszkoleniu są gotowi boju np w Syrii. To czysta matematyka i oczywiście intelligence agencies.

    //Special Report: How Russia allowed homegrown radicals to go and fight in Syria//

    https://www.reuters.com/article/us-russia-militants-specialreport-idUSKCN0Y41OP
  • @Arjanek 15:37:14
    Wiem, że w oddziałach rosyjskich w Syrii jest wielu muzułmanów, zwłaszcza z Czeczeni. I są najlepsi w tępieniu terrorystów.
    Dziwne?

    Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie - to Putin zwoził do Syrii terrorystów?
    Tak czy nie?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:51:55
    //Wiem, że w oddziałach rosyjskich w Syrii jest wielu muzułmanów, zwłaszcza z Czeczeni. I są najlepsi w tępieniu terrorystów.
    Dziwne?//


    A Pan Jeznach twierdzi, że terroryści autobusami są przewożeni z rodzinami z miejsca na miejsce...nie czarujmy się, w ten sposób przegania się miliony ludzi z Syrii, Iraku, Libii i z Ukrainy np do Polski.

    Dziwne?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:51:55
    W Syrii Czeczeni walczą po obu stronach frontu.
    Są Czeczeńscy terroryści (jedni z najokrutniejszych ale i najbitniejszych) oraz Czeczeni wysyłani z Rosji do wsparcia Asada lojalni wobec Putina.
    Ci drudzy też są najbardziej waleczni i ukierunkowani na wyłapywanie i likwidację czeczeńskich terrorystów.

    O tych drugich można powiedzieć że ich Putin zawiózł do Syrii bo bez zgody Putina ich by tam nie było.
    Z drugiej strony czeczeńscy terroryści są w Syrii dzięki służbom tzw "demokratycznego" zachodu oraz Izraela.

    Czeczenii jako terroryści są też doskonała przykrywka dla Czeczenów agentów Rosji którzy rozpracowują terrorystów w Syrii.
  • @Oscar 16:33:26
    Tutaj linia podziału przebiega między wahabitami sponsorowanymi przez AS a resztą rosyjskich muzułmanów.
    Putin z Kadyrowem zdołali przekonać Czeczenów jakim zagrożeniem dla nich jest tarkfirizm i wahabizm. To dzięki ich mackom i mieszaniu w Czeczeni były dwie wojny, za które pełną odpowiedzialność ponosi Arabia Saudyjska i USA.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:03:30
    Zgoda.
  • Syryjsy rebelianci antyrządowi. wspomagani przez "koalicję " zaatakowali wczoraj prowincję Hama, cywilnych mieszkanców.
    Zabili 10 osób, ciężko rannych 23 osoby, w reanimacji!@

    Również 8 września USA zaatakowały prowincję Deir ed Zor w Syrii zapalającymi bombami fosforowymi.
    https://youtu.be/7eeTVDFCsvE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930