Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Piwo od macochy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

СПУТНИК: Rosjanie dziwią się, dlaczego Polacy,choć produkują dużo dobrego piwa, nie sprzedają go ani na Wschód, ani na Zachód. Wywiad Sputnika:

 

Piwo od dawna jest uważane za tradycyjny trunek Polaków. O historycznym rozwoju polskiego piwa piszą książki! Istnieją różne gatunki piw: od zwykłego koncernowego do piwa o „smaku kobiety". Co rok powstają nowe smaki. W całej Unii Europejskiej Polska jest trzecim w kolejności producentem piwa. I to nie dziwi: Polacy dużo warzą  bo dużo piją. A co jeśli chodzi o sprzedaż? Niestety, nie eksportują. Pierwsze miejsce w tym zakresie zajmuje Holandia, eksport wynosi 1,9 mld litrów, dalej znajdują się Belgia i Niemcy z eksportem wynoszącym ok. 1,6 mld litrów każde. A gdzie w tym gronie znajduje się Polska?

Porozmawialiśmy z właścicielem stołecznego pubu z piwem kraftowym „Jabeerwocky", jednocześnie założycielem kanału o piwie  na YouTube— Rafałem Kowalczykiem. Podzielił się ze Sputnikiem swoją wiedzą na ten temat.

 

Polska jest na trzecim miejscu wśród producentów piwa w Unii Europejskiej.Dlaczego nie sprzedaje swojego piwa?

Trudno powiedzieć, bo polskie piwo warzone nawet metodami rzemieślniczymi jest dużo tańsze od innych piw, robionych w innych krajach UE. Mowa w szczególności o krajach zachodnich. Natomiast tam są już dobrze rozwinięte rynki lokalne. Sprzedaż polskiego piwa kraftowego (rzemieślniczego) dopiero się rozwija.

Piwo kraftowe w Polsce jest coraz bardziej popularne. Jeśli dobrze pamiętam, jakieś 7% to są piwa smakowe, nie tylko kraftowe, piwa inne niż lager. To są dane wg wartości sprzedaży. Ilościowo natomiast — to będzie pewnie 2% udziałów w rynku ilościowym. Polacy piją bardzo dużo piwa, wskoczyliśmy chyba na 3. miejsce w Europie i na świecie, około 100 litrów per capita.

Jeżeli chodzi o rozwój  polskiego rynku, to jest bardzo dobrze, jeżeli chodzi o piwo rzemieślnicze. Na pewno będzie przesunięcie tutaj, Jeżeli chodzi o piwa koncernowe, zwykłe lagery, to one są w lekkiej defensywie właśnie dlatego, że Polacy coraz częściej sięgają po piwo smakowe, po piwa rzemieślnicze między innymi.

Natomiast jeżeli chodzi o eksport polskiego piwa, które jest bardzo dobrym piwem, jest ono eksportowane w dużych ilościach, chociażby do krajów takich jak Wielka Brytania, gdzie mieszka prawie 2 mln Polaków, może nawet więcej. Jeżeli chodzi o piwa rzemieślnicze, tutaj problem w tym, że rynki zachodnie w UE są bardzo dobrze rozwinięte, te rynki mają swoje piwo w dużej ilości.Więc znalezienie się tam z naszym piwem jest po prostu problematyczne.

Natomiast wydaje mi się, że tutaj dobrym kierunkiem jest właśnie kierunek wschodni: Ukraina, Białoruś, Rosja. To są kraje, gdzie polskie browarnictwo mogłoby zaistnieć szerzej. Ponieważ ta moda na piwo rzemieślnicze, kraftowe, ona już się tam urodziła, ale jeszcze nie ma tej skali, co chociażby w Polsce. Jeżeli mówimy o krajach UE na południu z kolei, typu Bułgaria, Rumunia, to są kraje, które mają bardziej rozwiniętą kulturę wina. Chociaż ten kraft, chociaż to rzemiosło tam już zaistniało, to te rynki są jeszcze relatywnie płytkie, małe. Dlatego tak ciężko gdziekolwiek z tym piwem wyjechać. Wiem, że Skandynawia jest bardzo zainteresowana importem piw z Polski.

 

Ile kosztowałoby polskie piwo kraftowe, gdyby sprzedawano je w Rosji albo na Ukrainie?

Jeżeli mówimy o sprzedaży detalicznej piwa już dla konsumentów, to takie piwo kosztuje w granicach 12-14 zł. Takie, powiedzmy sobie, nowofalowe piwo, które nie wymaga długiego czasu leżakowania, takiego jak porter bałtycki. To piwo zazwyczaj trochę droższe. Natomiast w stylu Ipa, takie gorzkie piwo, to w granicach 12-14 zł — tyle kosztuje piwo na półce u nas.

Jeżeli mówimy o eksporcie, piwa te są eksportowane w innych cenach, one nie zawierają podatku VAT, nie zawierają akcyzy. Do tego trzeba by było doliczyć podatki lokalne, czyli np. rosyjskie, białoruskie, ukraińskie — wtedy moglibyśmy wyjść na tę cenę wyjściową. Czyli 12 zł to nie jest cena, za którą np. rosyjski importer mógłby kupić to piwo, on je kupi dużo, dużo taniej.

 

Jak Pan myśli, ile lat będzie popularne piwo kraftowe?

Ono już będzie popularne na wieki, to jest coś, czego nie można odwrócić. Ja jestem bardzo zadowolony z tego, że w końcu odnaleźliśmy inne sery niż tylko żółte i białe. To jest tego samego rodzaju pytanie: jak do tej pory były sery tylko żółte i białe na półce, jak nagle wprowadziły się sery pleśniowe, sery długo dojrzewające… Kiedy taka moda się skończy? Moim zdaniem już się nigdy nie skończy. One już zaistnieją w naszej świadomości. Musiałaby się zdarzyć jakaś dramatyczna, historyczna rzecz, żeby o nich zapomniano. Moim zdaniem to jest trend nieodwracalny.

 

Wracając do sprzedaży. Polskie piwo sprzedają do Wielkiej Brytanii z tego powodu, że jest tam dużo Polaków, to znaczy polskie piwo w Wielkiej Brytanii piją tylko Polacy? A co jeśli chodzi o inne kraje?

Do Włoch jest import, eksport naszego piwa z Polski, wiem, że kilka browarów eksportuje do Włoch. Tak samo do Szwecji, Norwegii — Skandynawia. Jak mówię sporo, to nie znaczy, że to są znaczące ilości. Po prostu w naszej skali może być sporo, ale dla niektórych to kropla w morzu. Nie jesteśmy potęgą i nie będziemy potęgą, ponieważ lokalne rynki tych krajów są bardzo dobrze rozwinięte, ich produkcja, podaż piwa też są tam bardzo dobrze rozwinięte.

 

Jak Pan myśli, za ile lat Polska będzie na 1. miejscu pod względem eksportu piwa? Czy to możliwe?

Trudno powiedzieć. To jest ciężkie pytanie. W tej chwili dużo zależy od tego, jaką będziemy mieli politykę, jeżeli chodzi o wspieranie przemysłu browarniczego w Polsce. To też zależy od tego jak będzie otwarte społeczeństwo na polskie produkty. Wiem, że np. rozważa się nawet budowę browarów po to tylko, żeby produkować i eksportować piwo do Norwegii. To jest obiecujące. My jesteśmy w trakcie budowy dużego browaru pod Warszawą no i liczymy na eksport, na to, że będzie to duża część naszej sprzedaży.

 

Sputnik przeprowadził badania  wśród swoich czytelników w wieku od 18 do 65 lat. Statystyka pokazała, że najpopularniejsze są polskie, czeskie i niemieckie piwa.  Piwo koncernowe preferuje 48% Polaków. Najczęściej wybierają takie marki jak — Tyskie, Okocim i Warkę. Piwa z browarów regionalnych wybiera 32% piwoszy i najmniej, bo 18% preferuje piwa kraftowe, ale trzeba pamiętać, że istnieją od niedawna. Co zaś dotyczy częstotliwości spożywania chmielowego trunku, to 42% respondentów pije kilka razy w miesiącu, 24% —  1-2 razy w tygodniu, 78% ankietowanych pije 1-3 piwa jednorazowo i tylko 10% — ponad 4. Najchętniej Polacy spożywają piwo w pubach (72%), barach i restauracjach, najrzadziej — w klubach (12%).  

 

KOMENTARZE

  • Autor
    pamiętam smak piwa "Żywiec" od lat 60 tych do początku 90 tych, w najmniejszym stopniu nie przypominało zwykłych szczyn... to były czasy, eeh ;-)

    pozdrawiam
  • @Zawisza Niebieski 21:12:23
    Co to jest pRZenica?
  • @Herkules 07:54:57
    Masz rację, błąd :)
  • Piwo, to nasz (terenów rolniczych Europy) najstarszy napój alkoholizowany
    O ile nam się wydaje, że starożytność to czas czystych rzek, zbiorników wodnych o tyle nie raz zdarzało się, że nasi przodkowie opuszczali swoje osady bo pobliskie źródła wody były tak zanieczyszczone, że nie dawały się do użytkowania. Wody to było miejsce pobierania wody, ale również prania, wylewania ścieków. Dlatego pito napoje alkoholizowane, w naszych warunkach gdy miody sycone były drogie i raczej pite podczas uroczystości, wódka jeszcze nie była znana, ale nie nadawała się jako napój, wino, nie potrafiliśmy jego przechowywać, póki szczelnych beczek nie nauczyliśmy się produkować (trwałość wina do 1 roku) Było piwo, które piliśmy od oseska, po starca nad grobem. Tyle, że to piwo było zupełnie inne, niż dziś w sklepie kupujemy. Było zielone, bo taki kolor dawał chmiel inne dodawane zioła. A alkoholu w nim było ok. 1%, co wystarczało do wybicia bakterii żyjących w wodzie, a z drugiej strony nie powodowało upicia. Zachowany został dokument, kontrakt, w którym ojciec posyłając syna na UJ, z właścicielem stacji ustalał jadłospis. Wymieniona tam była ilość piwa, które żak miał prawo wypić, zaś właściciel stancji miał obowiązek dostarczyć.

    A dziś, gdy znane na świecie marki piwa, Żywiec, Tyskie, Okocim. Warka obce kompanie przejęły. My mamy drobne, lokalne, niekiedy zasięg kilku restauracji jednego właściciela obejmujące. Tu mój ukłon Biała Podlaska, Osjan, piwo Bursztynowe, tam pojawiam się 2 razy do roku ciesząc się smakiem tego piwa. Ale przecież to nie jedno piwo, które warto wypić, posmakować. Z tym możemy startować, to promować. Choć promocja kosztowna, zarówno w czas jak i w koszty. Piwo, to przecież, czysta woda, dobry gatunek chmielu, na odpowiedniej glebie wychodowany, jęczmień, no chyba, że pszenica, o piwie pszenicznym mówimy, trochę kwaskowe w smaku.
  • @roux 20:33:20
    Tak roux. Bóg dał człowiekowi piwo bo kocha człowieka, i chce żeby był szczęśliwy. A Żywiec to był Żywiec, teraz to nie jest to, to efekt oszczędności i maksymalizacji zysków, jak we wszystkim.

    miłego weekendu
  • @Zorion 13:22:15 Bóg dał człowiekowi dobre piwo, bo
    Bóg dał człowiekowi smak, natomiast ci, którzy dla brudnego zysku niszczą to, co kiedyś było dobre wykonują dzieło Szatana.

    pozdrawiam
    BTW
    Podziel się z nami wszystkimi notką o potrzebie ostrzeżeń na bankomatach, please

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930