Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poor proof

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

СПУТНИК: „Poor proof” to po angielsku ‘słaby dowód’. W sprawie Skripalów, drogi Watsonie.

 

Głośna sprawa Skripalów została jakoby praktycznie wyjaśniona. Brytyjscy funkcjonariusze, a nawet sama pani  premier oficjalnie oświadczyli, że próby otrucia byłego agenta GRU i jego córki dokonali 4 marca rosyjscy obywatele - oficerowie GRU.

Wiele wersji przewinęło się przez brytyjskie media: śmiertelny gaz rozpyliły drony, grupa rosyjskich „morderców" przyleciała do Wielkiej Brytanii razem z Julią Skripal, jej bagaż był nasycony „Nowiczokiem", na Cyprze brytyjscy piloci przechwycili raport dywersantów, który nie wiedzieć czemu  przekazano z Syrii itp., itd. Tutaj Brytyjczycy powinni zażądać wyjaśnień od prasy i niektórych urzędników, którzy szerzyli te słuchy i teorie konspiracyjne. Zamiast tego jednak premier Wielkiej Brytanii Theresa May oskarżyła Rosję na forum parlamentu o szerzenie fałszywych informacji. I nawet przypisała Rosjanom słowa o tym, że to ona osobiście wynalazła „Nowiczek", nie orientując się najwyraźniej, o czym była mowa w pierwoźródle.

Warto zwrócić uwagę na to, że raport policji zawierający szczegóły związane z dwoma „rosyjskimi zabójcami" został upubliczniony o 11:15, akurat przed rozpoczęciem tradycyjnego dnia pytań w parlamencie, gdzie opozycja zamierzała zbesztać May w związku z Brexitem — ale to taki zbieg okoliczności. W tymże raporcie śledczy wymienili nazwiska podejrzanych, jakoby rosyjskich obywateli Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, podkreślając, że nazwiska są najprawdopodobniej podrobione, i apelując o ustalenie prawdziwej tożsamości tych mężczyzn.

Jednak po zaledwie półtorej godzinie May na forum parlamentu oświadczyła, że ci panowie są agentami GRU. Pozostawmy już na marginesie fakt, że struktury o tej nazwie już dawno nie ma, ale jak to się stało, że brytyjski wywiad zdołał po zaledwie półtorej godzinie od czasu opublikowania raportu jasno określić rodzaj zajęcia danych osób, chociaż nie zdołał ustalić ich nazwisk? Bo jeśli ci ludzie byli już wcześniej znani kontrwywiadowi, to dlaczego ich nie inwigilowano? Sądząc po raportach policji, „agenci" podróżowali sobie spokojnie po Europie, a nawet wjeżdżali do Wielkiej Brytanii na tych samych paszportach.

Publiczności przedstawiano fotografie dość niskiej jakości, zrobione na ciemnoszarym tle jakiegoś zgrzebnego płótna. Co także zrodziło pytania, dlaczego policja przez cały ten czas (a sądząc po raporcie, „Pietrow" i „Boszyrow" byli podejrzewani od co najmniej 4 maja) nie poprosiła swojego MSZ o oryginalne zdjęcia i biometryczne dane tych osób — przecież w celu otrzymania brytyjskiej wizy rosyjscy obywatele przechodzą skomplikowaną procedurę składania dokumentów.

Jeszcze więcej pytań powstaje w związku z chronologią podróży „zabójców" po Wielkiej Brytanii. Zwłaszcza gdy się ją nałoży na chronologię podróży Skripalów. Otóż przylecieli oni 2 marca na lotnisko Gatwick bezpośrednim rejsem z Moskwy — widocznie taka konspiracja. Julia Skripal przyleciała następnego dnia na Heathrow.

 „Truciciele" przemieszczali się wyłącznie środkami transportu publicznego. GRU zabrakło jak widać pieniędzy na to, żeby pozwolić swoim agentom na wynajem samochodu, który pozwoliłby im działać bardziej operatywnie i nie pokazywać swoich twarzy w miejscach publicznych. Wynajęli sobie pokój w trzeciorzędnym hotelu, gdzie bez szczególnych środków ostrożności rozlewali do flakonów śmiertelnie trujący środek, który cudem na nich nie podziałał. Nie podziałał też na pokojówki sprzątające ten pokój i na jego gości aż do dnia dzisiejszego. Policja zapewnia, że oględziny pokoju hotelowego zostały przeprowadzone „w tajemnicy", nie wyjaśniając przy tym, w jaki sposób mogła przeprowadzić trudną analizę, która ujawniła obecność „Nowiczoka" w pokoju hotelowym, bez skomplikowanego sprzętu i specjalistów w kombinezonach ochronnych, i nie zwrócić przy tym uwagi personelu.

W dzień zamachu, 4 marca o godzinie  11:48, „zabójcy" przyjechali pociągiem z Londynu na dworzec w Salisbury. Sądząc po tym, co zarejestrowała kamera monitoringu, po dziesięciu minutach faktycznie skierowali się w stronę domu Skripala, który mieszkał w odległości 25 minut spacerem na północny zachód od stacji.

Należy zauważyć, że mniej więcej w tym czasie Skripalowie już mogli znajdować się w domu po zagadkowych porannych przejażdżkach w nieznanym kierunku (wyłączyli nawet GPS w swoim samochodzie). Z jakiegoś powodu śledztwo jak dotąd nie poinformowało, do kogo jechali (a wszystko wskazuje na to, że kierowali się gdzieś na północ — czy to do Porton Down, czy to do Amsbury, gdzie cztery miesiące później zostali otruci Dawn Sturges i Charlie Rowley) i — co najważniejsze — dlaczego tak sekretnie.

Z raportu policji wiemy natomiast dokładnie, co robili „Pietrow" i „Boszyrow" w godzinach od 11:58 do 13:05. Policja uważa, że właśnie w tym czasie nanieśli oni trującą substancję  na klamkę mieszkania Skripalów. Theresa May oświadczyła nawet na forum parlamentu, że Rosja trenowała swoich agentów w nanoszeniu substancji paralityczno-drgawkowej na klamki od początku lat 2000 — oto jak wcześnie zaczęła się Rosja przygotowuwać do operacji w Salisbury.

Ostatni kadr pokazuje, jak „zabójcy" spokojnie, z uśmiechem na ustach, nonszalancko idą w kierunku stacji kolejowej. Ale oto, co policja wolała publiczności nie przekazywać: idą oni już teraz z południa od stacji, z centrum miasta, z tego samego rejonu, gdzie dopiero po upływie pół godziny przyjadą Skripalowie. Na kadrze wyraźnie widać, że dwaj uśmiechnięci mężczyźni idą mostem nad Avon. Pizzeria Zizzi, w której już niedługo rozgoszczą się „otruci" już rzekomo Skripalowie, znajduje się dosłownie za ich plecami. W jaki sposób „zabójcy" po naniesieniu śmiertelnej trucizny na drzwi Skripalów znaleźli się w centrum miasta, tego policja nie wyjaśnia. Choć rzeczą logiczną byłoby prześledzić to dokładnie w taki sam sposób, analizując nagrania kamer.

Chyba większość tych pytań i niespójności pozostanie bez odpowiedzi ze strony śledztwa. Za to już w najbliższych dniach usłyszmy nowe żądania nałożenia sankcji i „bezwzględnego ukarania Rosji". Można by się było z tego pośmiać, gdyby nie to, że brytyjscy deputowani zaczęli w czasie obrad czynić aluzje do wojny z Rosją. I tak deputowany John Woodcock (wykluczony niedawno z Partii Pracy za oskarżenia o molestowanie seksualne) bez ogródek zaczął mówić o możliwości zastosowania artykułu piątego Traktatu Północnoatlantyckiego, który przewiduje zbiorowe działania zbrojne Sojuszu w przypadku ataku na jednego z jego członków. May odpowiedziała wymijająco, ale sam fakt pojawienia się tego rodzaju pomysłów na fali rozdmuchiwanej w Londynie antyrosyjskiej histerii jest niepokojącym symptomem rozwoju poważnej choroby.

 /autor tekstu:Władimir Korniłow, Sputnik/

 

KOMENTARZE

  • @jan
    Prowokacje mają historię eskalacji do wojny


    Prowokacje mają historię eskalacji do wojny

    Czy można uniknąć wojny i ocalić planetę?

    Paul Craig Roberts

    Rząd rosyjski i prezydent Putin znajdują się pod presją nie z powodu sankcji amerykańskich, które są bardzo dobre dla Rosji, ponieważ zmuszają Rosję do niepodległości, ale od rosyjskich patriotów, którzy męczą się z niespójnych odpowiedzi Putina na niekończące się zniewagi i prowokacje wojskowe Waszyngtonu. . Rosyjscy patrioci nie chcą wojny, ale chcą obronić honor ich kraju i uważają, że Putinowi nie udaje się w tej pracy. Niektórzy z nich mówią, że sam Putin jest wielbicielem zachodnich atlantyckich integracjonistów.

    To rozczarowanie Putina, wraz z aprobatą Putina, by podnieść wiek emerytalny za emeryturę, pułapka zastawiona przez neoliberalnych ekonomistów rosyjskich, zaszkodziło ocenom Putina w momencie, kiedy ponownie będzie testowany przez Waszyngton w Syrii.

    W wielu kolumnach broniłem Putina przed zarzutem, że nie jest wystarczająco rosyjski. Putin chce uniknąć wojny, ponieważ wie, że będzie to broń nuklearna, której konsekwencje będą tragiczne. Wie, że USA i ich militarnie bezsilni sojusznicy NATO nie mogą prowadzić konwencjonalnych działań wojennych przeciwko Rosji i Chinom, a tym bardziej przeciwko obu. Putin podkreśla również, że sankcje niszczą europejskich wasali Waszyngtonu i mogą ostatecznie doprowadzić do niepodległości europejskich państw wasalnych, które ograniczą wojowniczość Waszyngtonu. Nawet z nową super bronią Rosji, która prawdopodobnie daje Putinowi możliwość zniszczenia całego świata zachodniego przy niewielkiej lub zerowej szkodzie dla Rosji, Putin nie widzi sensu w tak wielkim zniszczeniu, zwłaszcza że konsekwencje są nieznane. Może być zima nuklearna lub inne skutki, które spowodują upadek planety jako podtrzymującej życie istoty.

    Tak więc, jak sugerowałem w wielu kolumnach, Putin działa inteligentnie. Jest w grze przez długi czas, chroniąc świat przed niebezpieczną wojną.

    Podczas gdy popieram strategię Putina i podziwiam jego chłód jako osoby, która nigdy nie pozwala, by emocje go prowadziły, jest jednak problem. Ludzie na Zachodzie, z którymi ma do czynienia, to idioci, którzy nie doceniają jego stanu. W konsekwencji za każdym razem, gdy Putin obraca drugi policzek, można powiedzieć, że zniewagi i prowokacje gną się w górę.

    Rozważ Syrię. Armia syryjska z pomocą niewielkiej części rosyjskich sił powietrznych oczyściła wszystkie obszary Syrii, ale jedną z amerykańsko-podbudowanych, finansowanych i wyposażonych sił wysłanych przez Waszyngton w celu obalenia syryjskiego rządu.

    Pozostałe amerykańskie siły proxy zostaną wkrótce wyeliminowane. Aby go ocalić i utrzymać przyczółek Waszyngtonu, który mógłby pozwolić na ponowne rozpoczęcie wojny, Waszyngton zorganizował kolejną fałszywą flagę "chemicznego ataku", za którą presjona i posłuszne zachodnie media będą obwiniać Assada. Narodowy doradca ds. Bezpieczeństwa prezydenta Trumpa, szalony, być może szalony neokonserwatysta, powiedział Rosji, że Waszyngton będzie mętnie postrzegał syryjskie / rosyjskie użycie broni chemicznej przeciwko "własnemu narodowi Assada".

    Rosjanie są w pełni świadomi, że każdy atak chemiczny będzie fałszywym atakiem flagowym, zorganizowanym przez Waszyngton, wykorzystującym elementy, które wysłał do Syrii, by obalić rząd. Rzeczywiście, ambasador Rosji w USA wyjaśnił to wszystko wczoraj rządowi USA.

    Najwyraźniej Putin ma nadzieję, że uda mu się uniknąć zorganizowanego ataku Waszyngtonu, ponieważ jego ambasador wyjaśni orkiestrację amerykańskim urzędnikom, którzy ją organizują. https://www.zerohedge.com/…/russian-ambassador-gave-intel-u…
    Ta strategia implikuje, że Putin uważa, że ​​urzędnicy rządu USA są wstydliwie i uczciwi. Z całą pewnością nie są. Spędziłem z nimi 25 lat. Nie wiedzą nawet, co oznaczają te słowa.

    Co by było, gdyby zamiast tego Putin publicznie ogłosił, że wszystkie siły, niezależnie od tego, gdzie się znajdują, odpowiedzialne za atak na Syrię, zostaną unicestwione? Moje zdanie - https://www.paulcraigroberts.org/…/a-book-for-our-time-a-t…/ - oraz Rosyjski patriot Bogdasarov- https://www.fort-russ.com/…/a-russian-response-to-a-new-us-… nie-po prostu strzelanie do ich pocisków / - jest takie ultimatum od przywódcy kraju zdolnego do ich dostarczenia ostygłoby strumienie rusofobicznego Waszyngtonu. Nie będzie ataku na Syrię.

    Bogdasarov i ja możemy się mylić. Siły rosyjskie rozmieszczone wokół Syrii z ich naddźwiękowymi pociskami to więcej niż mecz sił amerykańskich zebranych w celu ataku na Syrię. Jednak amerykańska pycha może z pewnością przeważyć nad faktami, w takim przypadku Putin musiałby zniszczyć źródła ataku. Nie dopuszczając z góry, Putin zachowuje elastyczność. Atak Waszyngtonu, podobnie jak jego poprzedni atak na Syrię, może uratować twarz, a nie prawdziwy atak. Niemniej jednak wcześniej czy później Rosja będzie musiała udzielić bardziej zdecydowanej odpowiedzi na prowokacje.

    Jestem Amerykaninem. Nie jestem Rosjaninem, a tym bardziej Rosjaninem. Nie chcę, aby amerykański personel wojskowy był ofiarą śmiertelnego dążenia Waszyngtonu do światowej hegemonii, a tym bardziej nie było ofiar Waszyngtonu służących interesom Izraela na Bliskim Wschodzie. Powodem, dla którego myślę, że Putin musi lepiej przeciwstawić się Waszyngtonowi, jest to, że myślę, bazując na historii, że ułagodzenie zachęca do większych prowokacji i dochodzi do punktu, w którym trzeba się poddać lub walczyć. O wiele lepiej jest zatrzymać ten proces na swoich torach, zanim osiągnie ten niebezpieczny punkt.

    Andrei Martyanov, którego książka ostatnio przeglądałem na mojej stronie internetowej, bronił ostatnio Putina, tak jak to zrobiłem w przeszłości przez Saker, przed twierdzeniem, że Putin jest zbyt bierny wobec napaści. https://russia-insider.com/…/russia-playing-long-ga…/ri24561 Jako, że zrobiłem to samo, mogę tylko pochwalić Martyanova i The Saker. Gdzie możemy się różnić, to uznanie, że bezustanne przyjmowanie obelg i prowokacji zachęca ich do wzrostu, dopóki jedyną alternatywą nie jest poddanie się lub wojna.

    Tak więc pytania do Andrieja Martyanova, The Saker, a także do Putina i rosyjskiego rządu brzmią: Jak długo pracuje twój drugi policzek? Czy odwracasz drugi policzek tak długo, aby przeciwnik mógł zneutralizować twoją przewagę w konfrontacji? Czy odwracasz drugi policzek tak długo, że tracisz poparcie patriotycznej populacji za brak obrony honoru tego kraju? Czy odwracasz drugi policzek tak długo, że ostatecznie zmuszony jesteś do wojny lub poddania się? Czy tak długo odwracasz swój policzek, że wynikiem jest wojna nuklearna?

    Myślę, że Martyanov i The Saker zgadzają się, że moje pytanie jest słuszne. Obaj podkreślają w swoich wysoce pouczających pismach, że historycy sądowi błędnie przedstawiają wojny w interesie zwycięzców. Dajmy temu chwilkę na myśl. Zarówno Napoleon, jak i Hitler stali na swoim apogeum, a ich sukces nie został pokonany przez żadną klęskę militarną. Następnie wkroczyli do Rosji i zostali całkowicie zniszczeni. Dlaczego oni to zrobili? Zrobili to, ponieważ ich sukces dał im ogromny arogancja i wiarę w ich "wyjątkowość", niebezpieczne słowo, które zawiera wiarę Waszyngtonu w jego hegemonię.

    Syjonistyczni neoconsevatives, którzy rządzą w Waszyngtonie, są w stanie popełnić ten sam błąd, jaki popełnili Napoleon i Hitler. Wierzą w "koniec historii", że sowiecka zapaść oznacza, że ​​historia wybrała Amerykę jako model na przyszłość. Ich pycha w rzeczywistości przewyższa pychę Napoleona i Hitlera.

    Czy skonfrontowanie się z taką złudną i ideologiczną siłą powoduje, że drugi policzek działa, czy też zachęca do większej prowokacji?

    To jest pytanie przed rosyjskim rządem.

    Być może rosyjski rząd zrozumie znaczenie zorkiestrowanych pochwał dla Johna McCaina. To nie jest normalne, żeby senator amerykański był tak wychwalany, zwłaszcza taki z tak nieodróżnialnym zapisem. To, co jest pochwalane, to nienawiść McCaina do Rosji i jego rekord jako żołnierza wojennego. To, co Waszyngton pochwala, jest własnym zaangażowaniem w wojnę.
    zerohedge.com
    In Rare Meeting, Russia Delivers Intel To US Officials Showing "Planned Chemical Provocation" In Syria
    1 komentarz
    1Barbara Gajowa Bogdanska
    Lubię to!
    Provocations Have A History Of Escalating Into War - Paul Craig Roberts
    https://www.paulcraigroberts.org/.../can-war-be-avoided......
    Tłumaczenie strony…Zobacz więcej
    Zarządzaj
    paulcraigroberts.org
    Provocations Have A History Of Escalating Into War -… Material ze strony ,,kodluch .wordpres,com
  • Do wojny z Rosją prą JUDE !
    Adolf Hitler co do żydów miał 100 % rację !



    Ireneusz Tadeusz SŁOWIANIN Lach .
  • @ale- Nie wszyscy Zydzi chca wojny oto przyklad oni tez byli ofiarami planow ,,zydowskich,,elit
    -Benjamin Fridman o prawdziwych przyczynach wojen swiatowych
    fragment przemowienia Fridmana z 1974 r[koncowka] ze strony monitor polski.pl



    Jesteśmy teraz na drodze do III wojny światowej. Z ogromną szansą, że tym razem wojny nuklearnej. Jest taka szansa i ja walczyłem o to (poświęcając czas i pieniądze) by warunki nie zostały na to przygotowane.
    Zobaczcie co się dzieje. Kanclerz Senackiego Komitetu do Spraw Zagranicznych, Mr.Fulbright, oświadczył w niedzielę w porannym programie telewizyjnym, który według serwisu reklamowego miał oglądalność 28 milionów; powiedział w odpowiedzi na pytanie o Bliski Wschód:
    „Nic nie możemy zrobić w sprawie Bliskiego Wschodu!” i dodał: „Senat jest kontrolowany przez Żydów: 90% Senatu Stanów Zjednoczonych znajduje się pod wpływami i nic nie możemy zrobić”- w takich mniej więcej słowach. Kanclerz Komitetu Spraw Zagranicznych Stanów Zjednoczonych wyrzuca otwarcie, mówiąc że 90% Senatu jest kontrolowane przez Żydów, znaczy się syjonistów. Więc możemy oczekiwać najgorszego!

    Jedyną drogą by to odmienić, to być czujnym i poznać fakty. Te wszystkie kłamstwa, które powiedziano „ że chrześcijańskim obowiązkiem jest repatriacja Wybranego Ludu Bożego do ich ziemi obiecanej ” jest tylko wierutną bzdurą. I znajdziemy się w kolejnej wojnie dopóki ludzie i tacy jak wy nie obudzą 200 mln Chrześcijan w tym kraju, którzy są tak ogłupieni, że nie wiedzą skąd idą i dokąd zmierzają! Biegają goniąc w koło, wszystko co słyszysz to że „Jezus był Żydem!” Ja już Wam mówiłem, że to słowo nie istniało kiedy Dr.Johnson pisał słownik, i zbadałem całą tą kwestię. Pontiusz Piłat napisał na krzyżu, na którym został ukrzyżowany nasz Pan i Zbawiciel: ‘Jesu Nasarenus Rex Judoreum’ co oznacza, ktokolwiek miał choćby jeden rok Łaciny to wie, że to oznacza „Jezus, Nazaretańczyk Król Judejczyków”, liczba mnoga od słowa „Rex” to „‘rego”- „władać, królować”.
    Próbowali oni oczernić naszego Pana i Zbawiciela, mówiąc że namawiał ludzi aby nie płacili podatków Cezarowi. I to ukonstytuowało rebelię. To dlatego sąd doszedł do skutku, i dlatego Pontius Piłat umieścił napis na krzyżu „Król Judejczyków”, który podburzył przeciw Rzymowi. Teraz my wszyscy wiemy i słyszymy o tym, tysiące razy, że na swym sądzie Jezus powiedział „oddajcie Cezarowi co Cezara a Bogu co Boskie”. On nigdy nie doradzał ludziom aby wycofać się ze spłacania podatków dla Rzymu. I tak widzicie, jako reprezentanci, wysocy reprezentanci 200 mln Chrześcijan w Stanach Zjednoczonych, musimy uczyć się faktów.

    Jak już mówiłem tutaj do jednego z Waszych członków, to w porządku interesować się piłką nożną, koszykówką, siatkówką, golfem i krzyżówkami – nie wiem ile setek, milionów godzin rocznie było roztrwonione przez kobiety przy krzyżówkach!!! Zaspokaja ich stwierdzenie „o, mam wszystkie słowa poza dwoma od wczoraj!” I robią zawody o to między sobą. Spędzają godziny, kupują słowniki, ale nie znają chosiazby podstawowych faktów dotyczących ich egzystencji.
  • Do @jan 08:57:07
    Nie pisałem że każdy żyd na świecie prze do wojny ! bo to było by niemożliwe .


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930