Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Widmo rozpadu Europy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

THE ECONOMIST: Widmo rozpadu krąży po Europie. Sto lat po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej czuje się je znowu nie tylko we Wiedniu, ale i w całej Unii Europejsów.

 

Złote światło późnego lata przenika przez okna Café Landtmann. Eleganccy kelnerzy „pod muchą”  poruszają się wśród wypieszczonych pnączy wystroju. Europejscy oficjele  nerwowo dyskutują  wokół stołu. Obawiają się fragmentacji: północna Europa odsuwa się od południa; mieszkańcy Wschodu czują się obywatelami drugiej kategorii; zewnętrzne moce próbują dzielić i rządzić. Mogłaby to być scena z ostatnich dni imperium austro-węgierskiego w 1918 roku. W rzeczywistości dzieje się tak dzisiaj, 100 lat później. Po raz kolejny widmo podziału Europy nawiedza Wiedeń..

Nawiedza również inne stolice. W Berlinie Angela Merkel wzywa swoich ministrów, aby przeczytali "Lunatyków", sprawozdanie z niepowodzeń politycznych, które doprowadziły do​​pierwszej wojnyświatowej. Bruksela polityczna odkrywa na nowo opowieści Stefana Zweiga o post-habsburskiej Austrii. W Rzymie populistyczny rząd przygotowuje się do walki z instytucjami UE nad przepisami budżetowymi i do założenia nowego bloku nacjonalistycznego w Parlamencie Europejskim. Emmanuel Macron, liberalna nadzieja Francji, traci swój blask; jego propozycje reformy strefy euro zostały osłabione. Autokracja zyskuje popularność w Warszawie i Budapeszcie. Tymczasem Chiny, Rosja, Turcja i Ameryka coraz bardziej ingerują w sprawy europejskie. Wirówka geopolityczna odwraca europejskie państwa  od siebie, jak tancerzy na balu.

Wiedeń jest osią. Austria ma już tylko dwa miesiące do swojej sześciomiesięcznej prezydencji w Radzie UE pod wodzą Sebastiana Kurza, ulubieńca konserwatystów kontynentu. Według jego krytyków ugłaskał on skrajną prawicę dając jej miejsca w swoim rządzie i pozwolił sobie na islamofobię. Dla fanów jest on gładkim dyplomatą, który wytycza punkt pośredni między liberalizmem a nacjonalizmem i buduje pomosty między Wschodem a Zachodem. W dniu 20 września będzie on gościł liderów europejskich w Salzburgu i zachęcał ich do rozmowy o rzeczach, które dzielą Europę: Brexit, kolejny budżet UE, handel i imigracja. "Musimy ponownie wprowadzić wszystkich na pokład" - mówi Alexander Schallenberg, koordynator austriackiej prezydencji.

Również we Wiedniu znajdują się jednak wspomnienia dawnego wielonarodowego porządku Habsburgów. "Nasza historia pokazuje, jak szybko sytuacja może się zmienić na gorsze", ostrzega pewien austriacki intelektualista. Imperium, które kiedyś stąd rządziło, miało większy budżet i większą władzę niż dzisiejsza UE, nie mówiąc o armii i potędze poboru podatków, ale obie stanowią triumf liberalizmu nad nacjonalizmem. W habsburskim parlamencie przemawiano w dziesięciu językach. Po aneksji Bośni imperium to było pierwszym zachodnioeuropejskim państwem, które uznało islam.

Podobnie jak UE, imperium Habsburgów wydawało się zawieszać historię. Niemcy, Węgrzy, Słowianie oraz spore populacje muzułmańskie i żydowskie mieszały się w kosmopolitycznych miastach takich jak Wiedeń i Praga, Triest i Lwów. Paul Lendvai, węgiersko-austriacki pisarz urodzony w Budapeszcie w 1929 roku, wspomina: "Mój ojciec zawsze twierdził, że pokój nie musi pokazywać paszportu". Pełna wartość tego starego porządku stała się jasna dopiero po tym jak sie zawalił, kiedy zwyciężyły ciemne moce i myslenie w kategoriach „my i oni”, po czym cały region uległ małostkowej nienawiści, dezintegracji gospodarczej i kaprysom sił zewnętrznych.

Jedna lekcja przeżyła przede wszystkim: nie bierz lojalności wielonarodowego bloku za pewnik. Habsburgowie oczarowali swoich poddanych, dając im względną wolność, materialne korzyści i ochronę  prawa przed kaprysami lokalnych magnatów i kacyków. „Stworzyli sytuację, w której zwykli ludzie mogli widzieć własny interes w instytucjach imperium”, wyjaśnia Pieter Judson, czołowy historyk imperium. Ale kiedy nadszedł trudny czas wojny okazało się, że lojalność miała krótkie nogi: „Państwo nie zapewniło tego, co obiecała. Nie było jedzenia ani paliwa. Mężczyźni poszli na front, kobiety do fabryk, a dzieci zostały na ulicach. Lojalne narody - Ukraińcy, Serbowie, Czesi - były prześladowane bez uzasadnienia”.  Kiedy w końcu nastał kres imperium po jego klęsce, nikt go specjalnie nie opłakiwał.

Dzisiejsza UE jest jeszcze słabsza, obawia się Judson: opiera się na dobru, ale bez głębszych korzeni. Jego ojczyzna, Ameryka, jest wielonarodowym państwem federalnym, które jednak trwa we wspólnym poczuciu. „Ale jako Amerykanin żyjący w Europie uważam, że stawka przynależności do UE nie jest tu w ogóle rozumiana".

Europejscy przywódcy mogą uczyć się na słabościach Austro-Węgier. Dzisiejsi obywatele Europy mogą nie odczuwać żadnej sympatii dla biurokracji, ale podobnie jak poddani starego imperium, będą tolerować je tak długo, jak długo będzie ono generowało bogactwo i zachowa ich wolność. Jednak skomplikowane instytucje, drugorzędni komisarze europejscy, marnotrawna polityka, taka jak np. wspólna polityka rolna oraz niekompetentne rządy krajowe na znacznej części kontynentu, wszystko to osłabia tę wspólnotę. Aby przetrwać, liberalny porządek europejski, którego UE jest filarem, musi się odchudzić i usprawnić. Margrethe Vestager i Cecilia Malmström, sprawujące urzędy europejskich komisarzy, zajmujące się cyfrowymi gigantami i wymyślające masowe nowe oferty handlowe dla UE, to dwa pozytywne  przykłady do naśladowania.

Ale los Austro-Węgier pokazał także, że wielonarodowe jednostki nie mogą przetrwać czasów trudnych bez poczucia wspólnego celu. Dzięki rozwojowi angielskich, tanich linii lotniczych, wymian internetowych i uniwersyteckich, dzisiejsi młodzi Europejczycy czują się  znacznie bardziej Europejczykami niż poprzednie pokolenia. Ale polityka za tym nie nadąża. Pielęgnowanie wyraźniejszej tożsamości europejskiej to nie tylko romantyczny cel; jest to jedyny sposób, aby projekt był zrównoważony w długoterminowej perspektywie, choć historia pokazuje, że jest to bardzo trudne.

Dlatego europejscy przywódcy muszą zmierzyć się z balansowaniem, które pokonało ich wiedeńskich poprzedników. Muszą wykazać pragmatyzm potrzebny do utrzymania związków na krótki okres, jednocześnie kultywując wizję potrzebną do budowania wspólnego sensu w dłuższej perspektywie. Pan Lendvai tak podsumowuje obecny krajobraz: „Socjaldemokracja to bałagan; liberałowie kłócą się ze sobą; chadecy tracą swoje chrześcijańskie odczucia.” Uważa on, że lepiej, aby się czym prędzej między sobą pogodzili. „Bo powracają duchy z przeszłości ".

 

/tłum. BJ/

 

KOMENTARZE

  • @
    Jeśli o rozpadzie Unii Europejskiej pisze w zatroskanym tonie czołowy organ kosmopolitycznego kapitalizmu jakim jest The Economist, to znaczy, że sprawa robi się poważna.
  • Wq-wione bydło szaleje
    Dwie jedynki
    Ciekaw jestem ich uzasadnienia
    Kretyni
  • autor
    uwielbiam Pańskie komentarze ale to wszystko lipa jak i sytuacja miedzynarodowa.
  • @ moze to dobrze wszak chistoria lubi sie powtarzac i w ten sposob Polska jak wtedy odzyska wolnosc
    Bo przeciez jej niema z czym sie kazdy zgodzi
  • @jan 22:51:16
    Nie ma perspektyw na Wolnosc.
    Nawet po upadku UE,zalamaniu sie dolara i utraty pozycji hegemona przez USA Polska znajdzie sie w sferze wplywu Niemiec i syjonistow -jak to jest od tysiaca lat (z niewielkimi przerwami)
  • @
    Żydzi dyskutują jak obalić Polskę i zniszczyć Polaków.

    To nie satyra, w ten sposób zmienia się Europę na naszych oczach.


    https://www.youtube.com/watch?time_continue=82&v=hLTywCbxMrU


    Ale żydów nie trzeba się obawiać jak zapewnia kundelek Husky.


    http://arjanek.neon24.pl/post/145312,wielbicielom-neonowego-kundelka-do-sztambucha
  • Eurokołchoz stworzono
    po, to aby wyniszczyć Europę i jej cywilizację a nie odwrotnie.
    Wniosek?
    Eurokołchoz rozpadnie się w sposób planowy tylko wtedy - kiedy przyspieszy on wyniszczanie Europy - inaczej - prędzej dzieci Szatana utopia Europejczyków we krwi.
  • Tylko zjednoczenie się państw SŁOWIAN da siłę i dobrobyt nam !
    ZJEDNOCZENIE Słowian sprawi że odzyskamy godność ! którą nam dziś odbierają żydzi !

    Odebranie żydom TV da nam możliwość głosić swoją tożsamość swoją i Słowiańską kulturę !
    bo trzeba głosić prawdę o dzisiejszej okupacji żydowskiej i stawiać na młode pokolenie Polaków którzy mają w genach mocne korzenie SŁOWIAŃSKOŚCI !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @
    Niemcy podczas II wojny oprócz dzieł sztuki zrabowały setki ton złota:

    360 ton Belgii,Holandii,Luksemburgowi
    100 ton z Włoch,Albanii,Węgier
    91 t Austrii
    45 t Czechosłowacji
    11 t Grecji,Jugosławii
    140 t więźniom obozów

    Teraz są 2 krajem na świecie z największymi rezerwami złota.

    https://pbs.twimg.com/media/DmZi3woXgAA5g2L.jpg
  • @ Autor, All
    "Aby przetrwać, liberalny porządek europejski, którego UE jest filarem..."

    Ten kto to napisał jest albo skończonym debilem albo absolutnym łgarzem.
    Liberalizm - chyba tylko w portkach promowanych wszędzie zboków i sprowadzaniu nachodźców. Bo gnębienie Europejczyków debilnym "liberalizmem" gdzie nawet banan musi być prawidłowo zagięty i opodatkowanie gdzie ludzie już muszą brać kredyty na kilkadziesiąt lat ciężko nazwać czymś normalnym.

    A filarem to jest nie UE tylko biegunka legislacyjna - oczywiście "liberalna"

    Najpierw opodatkowano Europejczyków do tego stopnia, że przestali się rozmnażać i jak zaczęło brakować rąk do pracy to się robi "harcliź wilkomen" - debil na debilu debila pogania - Ot i cały "liberalizm" - tylko, że dla mnie to jest kretynizm.

    @ Autor - 5* za poruszenie tematu.

    Ukłony
  • @Bogusław Jeznach 18:06:43
    "organ kosmopolitycznego kapitalizmu jakim jest The Economist"

    Mi to wygląda na skrajnie prosyjonistyczny komunizm...
  • @demonkracja 09:10:42
    "Eurokołchoz stworzono
    po, to aby wyniszczyć Europę i jej cywilizację a nie odwrotnie."

    Podzielam ten punkt widzenia.

    Pozdro!
  • @ele 09:53:42
    "ZJEDNOCZENIE Słowian sprawi że odzyskamy godność ! którą nam dziś odbierają żydzi ! "

    A jak na razie Polska się wadzi z Białorusią i sika Rosji na nogawkę, a później za nią szarpie oraz"kocha" to co zostało z Ukrainy. Z kolei to co zostało z Ukrainy sika na nogawkę Polsce, strasznie fika do Rosji oraz atakuje samo siebie (Odessa).

    O tym co stało się w byłej Jugosławii wolę nie pisać.

    Widać, że ktoś judzi.

    Pozdro!
  • @ Autor
    "Ale kiedy nadszedł trudny czas wojny..."

    Tak sam z siebie nadszedł ;-(
  • @ Autor
    "Dzisiejsi obywatele Europy mogą nie odczuwać żadnej sympatii dla biurokracji, ale podobnie jak poddani starego imperium, będą tolerować je tak długo, jak długo będzie ono generowało bogactwo i zachowa ich wolność."

    Na razie to generowane są długi, a zachowywane są podatki - to taka europejska "wolność" - oczywiście "liberalna"
  • @ Autor
    "Dzisiejsza UE jest jeszcze słabsza, obawia się Judson: opiera się na dobru, ale bez głębszych korzeni."

    Tego "dobru" mogliśmy zasmakować szczególnie obficie po upadku żelaznej kurtyny...
  • Europa musi się rozpaść.
    Mechanizm jest prosty UE jest w rękach globalnej mafii żydowskiej.
    To ta mafią kreuje poprzez swoje pacynki kształt UE.
    Wiele narodów ma całkiem inne podejście do UE niż ich pacynki sterowane przez globalną mafię żydowską.

    Kraje uwolnione z żydowskiej dominacji będą działały odśrodkowo na UE.
    UE będzie podtrzymywana na siłę (manipulacje, przekupstwa, terror) przez pacynki globalnej mafii żydowskiej.

    Jak globalna mafią upadnie to UE się rozsypie....
    ale kraje Europejskie mają obiektywny ekonomiczny interes w istnieniu wspólnoty Europejskiej.. na tle głównie ekonomicznym.

    Moim zdanie powstanie projekt nowej Europy na całkiem innych zasadach ... z większą suwerennością poszczególnych państw
    i na zasadach wzajemnych zrównoważonych korzyści... z realnym a nie udawanym wsparciem dla słabszych ekonomicznie państwa w celu realnego wyrównania poziomu życia ludności.

    Tego UE nie robi od samego początku, UE to twór agresywny stworzony do kolonizowania Europy a nie do jej rozwijania w interesie wszystkich narodów. Dowodem na to są różnice w poziomie dochodów ...przez 30 lat te te różnice powinny zniknąć .. nie znikają.... to dowód na bandyckie podejście obecnej UE do nowych członków UE.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930