Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Cienki śpiew Ukrainy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach Xportalu Konrad Rękas ocenia szanse Ukrainy pod rządami nazistów

Fakty są oczywiste. W geograficznym centrum Europy istnieje państwo nazistowskie. Żadne tam „neo-”, nie tylko „nawiązujące” czy „odwołujące się do tradycji i form”. Nie, po prostu – nazistowskie. Jakby nigdy nie było zdobycia Berlina, samobójstwa Hitlera, procesu w Norymberdze, denazyfikacji i prawdy o zbrodniach nazistów. Ot, ciągłość przywrócona – a jednak coś w tym wykrzykiwaniu, sławowaniu, podśpiewywaniu dziwnie fałszywego, a i żałosnego zarazem. Zamiast grozy – ci chłopcy w wyszywankach budzą już dziś raczej politowanie.

Ulicami ukraińskich (czyli dawnych polskich, rosyjskich, węgierskich i rumuńskich miast) maszerują oddziały w mundurach SS, na uroczystościach państwowych słychać masowe nazistowskie pozdrowienia, a wszystko do wtóru skocznych piosenek zapowiadających śmierć wrogom rasy i kolejne wojny zdobywcze. A reakcja? Reakcją Europy, świata, w tym i Polski – jest życzliwe zainteresowanie, na zasadzie: „och, jaka to interesująca specyfika lokalna… cóż za żywy folklor… co za fascynujący koloryt…!”. Cóż, są ludzie, którzy nawet rżnięci piłą – będą podziwiać jak ślicznie jest wyszlifowana oraz doceniać rozmach pchnięć. A co dopiero, jeśli rzeź miałaby dotyczyć innych…

 

Odchody na fali

Ale jest też oczywiście aspekt drugi. Bo z jednej strony to naprawdę jest nazizm: maszerujący pod czerwono-czarnymi sztandarami naprawdę marzą o obozach zagłady dla swych wrogów, łapankach i masowych egzekucjach. Ale z drugiej to jest też i parodia – bo umówmy się, co z Poroszenki za Providnyk? Albo taki Kołomojski, toż nawet gdyby się wbił w bryczesy i sto razy krzyknął „Bohaterom Sława!” – to i tak przecież wszyscy słyszeliby tylko „oddajcie mi swoją kasę!”. Z jednej strony mamy więc prawdziwie brunatne gorące błocko, płynące ulicami Lwowa i Kijowa, ale u góry fali trzymają się odchody, ekskrementy pełne chorób i zepsucia – korupcji, zdrady, chciwości, grabieży. W istocie to sytuacja podwójnie groźna – bo przecież udający ukraińskich patriotów przywódcy w nieskończoność narodu oszukiwać nie dadzą rady, muszą mu więc znaleźć jakieś zajęcie, najlepiej wroga – starego czy nowego, wewnętrznego czy zagranicznego na którego można by spuścić tę brunatną falę i upuścić trochę społecznego ciśnienia. Z drugiej zaś strony okłamywany naród ukraiński też szuka winnych klęsk, które na niego spadły, a kiedy zacznie ich karać, może działać na oślep (jak to w historii bywało), rzucając się na kogo popadnie, bo przecież najtrudniej jest przyznać się do własnych błędów, w tym do uwierzenia takim kreaturom, jak rządy po-majdanowe. Ukraińcom jest i będzie coraz bardziej wstyd, a wówczas niekontrolowana wściekłość narodu może okazać się jeszcze groźniejsza od nazizmu.

 

Ukraińcy za Sanem… zbierają truskawki

Kolejne sięgnięcie po symbolikę Ukraińskiej Powstańczej Armii to element tego samego procesu – uwiarygodniania się nieukraińskich, zaprzedanych zagranicy neo-elit doprowadzonym do skrajności nacjonalizmem, a przy okazji jawnego sugerowania nowych celów. Bo czyż serca ukraińskiego nie porwie wizja Wielkiej Ukrainy od Sanu po Kaukaz? Że co, że w tej, co jest – nie ma komu mądrze zarządzać? Że ceny idą w górę, że koszty życia już dawno przebiły te sprzed „europejskiej rewolucji”, że nie ma za co żyć, a nawet żeby wyjechać trzeba dać w łapę? Że San to rzeka, nad którą ukraińscy gastarbajterzy zbierają truskawki dla polskich panów, a Kaukaz to góry, w których osiadł wujek, który w porę wyjechał z tego burdelu nad Dnieprem? Ano właśnie… Mogą sobie w Kijowie śpiewać co chcą i na jaką chcą melodię – ale to już jest wycie na zgliszczach i ruinach. Zniszczyli wam, rozkradli państwo. Sami je sobie pozwoliliście zabrać, rozkraść i rozgrabić, jakie wy sobie katedry chcecie wyobrażać, ledwo wychodka wam nie zostawili, biedni durnie… Samiście tego chcieli, bracia Ukraińcy, to pośpiewajcie sobie teraz, pośpiewajcie, na głodno lepiej ponoć wychodzi.

Jasne, Poroszenko w kraju rżnie wielkiego nacjonalistę, ale za granicą po staremu łasi się do wszystkich, Polaków nie wyłączając. Przecież ledwie w ubiegłym tygodniu, na spotkaniu z ambasadorami prezydent bił się w piersi, opowiadał o „prawdziwej przyjaźni” i wypierał wszelkich zadrażnień z Warszawą. Ten człowiek od zawsze przecież inną politykę prowadził na potrzeby propagandy wewnętrznej, a inną opuszczając ten swój smętny grajdoł. Za granicą już dawno przecież obiecał wszystko – oddanie przemysłu, zgodę na dzierżawienie (a z czasem i posiadanie ziemi), eksploatację ukraińskiej siły roboczej i czego tylko od niego zażądano. W tym sensie Poroszenko to faktycznie jest szczery nazista – ale tylko jako następca Ericha Kocha, który jako Komisarz Rzeszy dla Ukrainy nawet czarnoziem z niej kazał wywozić. Dziś Poroszenko to jego (nie)godny dziedzic, po nim też już nawet ziemi ukraińskiej nie zostanie.

I dlatego Ukraińcom pozwala się śpiewać. Bo tyle ich, co sobie popiszczą.

 

 

KOMENTARZE

  • @
    //Jasne, Poroszenko w kraju rżnie wielkiego nacjonalistę, ale za granicą po staremu łasi się do wszystkich, Polaków nie wyłączając.//



    To taki ... Husky.
  • nam do rządów judeokatonazistowskich potrzeba faszystowko marksistowskiej infrastruktury prawniczej
    Chociaż już nawet policjanci na wszelki wypadek interweniują bez analizowania stanu prawnego i aktualnoąci sądowej mocy kręgów podejrzeń słupów prezessimusa
  • @ Autor, All
    "I dlatego Ukraińcom pozwala się śpiewać. Bo tyle ich, co sobie popiszczą."

    A na co pozwala się obecnie Polakom?
    "Majdan" mieliśmy już prawie 40 lat wcześniej...

    5*

    Serdecznie pozdrawiam.
  • Pan Konrad
    Pan Konrad nie lubi Ukrainy, kocha zaś Rosję. Nie bardzo nadaje się na polityka, bo kieruje się uczuciami. Dla Polski sytuacja w której Ukraińcy biją się z Rosjanami jest bardzo dobra i nie ma co narzekać. Mamy się z czego cieszyć.
  • @Murzynio 06:14:42
    Problem będziemy mieli gdy Ukraińcy zaczną się bić z Polakami...
    A mamy ich już miliony!
  • @Murzynio 06:14:42
    "Dla Polski sytuacja w której Ukraińcy biją się z Rosjanami jest bardzo dobra i nie ma co narzekać. Mamy się z czego cieszyć."

    Musiałbym być idiotą, żeby cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia.
    Nie zapominaj, proszę, że ta wojna nie jest wynikiem waśni między tymi państwami tylko jest efektem najpierw stworzenia banderowców przez Niemców (wbicie klina między Polskę i Ukrainę aby nie współpracowały i nie zagrażały niemieckiej dominacji w Europie), ich późniejszego przejęcia i podjudzenia przez usrael.
    Usrael judzi też teraz między Polską a Rosją oraz między Polską a Białorusią. Kto się z tego cieszy?
    Moim zdaniem tylko idiota.
    Komuś jest po prostu na rękę żeby Słowianie sami nawzajem się wyniszczali i sieje między nas sztuczne i często śmiertelne podziały.
    Czy to dostrzegasz?

    Pozdro!
  • trzeba
    nie bać u-kraine
  • Banderowcy to takie Ukraińskie solidaruchy.
    Jedni i drudzy mają swoich zagranicznych żydowskich "animatorów" dla których w istocie pracują albo w trybie w pełni świadomego zdrajcy (to tzw "elyty") albo w trybie pożytecznego idioty.

    Dla "we peaple" banderowcy i solidaruchy to tylko mięso armatnie niezbędne do prowadzenia wojen w interesie globalnym "we peaple".

    Patriotyzm tzw "elyt" na Ukrainie jest tej samej "próby" co patriotyzm naszych "elyt" zwłaszcza tych solidaruchowych.
    Patriotyzm prawdziwy pożytecznych idiotów (na Ukrainie i w Polsce) jest z kolei szkodliwy dla kraju bo pozwala "elytom" w tym też KK manipulować pożytecznymi idiotami.
    Widzimy to na co dzień w TV Polskiej i Ukraińskiej.. obie ociekają obrzydliwie fałszywym "patriotyzmem" aż do wyrzygania.

    Nawiasem mówiąc Amerykanie konsumują taki sam obrzydliwy "patriotyzm" serwowany przez żydowskie media od dziesięcioleci.
    (to patriotyzm obliczony na masową produkcję zmotywowanego do mordowania w interesie rządzących "we peaple", mięsa armatniego).

    Cała tajna kiedyś układanka dzisiaj jest przejrzysta i widoczna dla każdego samodzielnie myślącego człowieka.
    Pożytecznych idiotów jest coraz mniej ale ciągle za dużo.
    Ilość sprzedajnych szui czyli zdrajców narodu nie spada bo to ciągle najlepiej płatne zajęcie ("we peaple" drukują dolary i stać ich na sute opłacanie czyli przekupstwo wszystkich skłonnych do zdrady za pieniądze...innych po prostu szantażują lub zastraszają a nieugiętych mordują).

    Taki Świat stworzyli "we peaple".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930