Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Damy im radę!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: na Xportalu Konrad Rękas o stacjonującej w Polsce okupacyjnej US Army

 

 

Doszło już do kilkudziesięciu wypadków i incydentów z udziałem żołnierzy i pojazdów US Army stacjonujących w Polsce, tymczasem dowództwo amerykańskie zdołało dotąd wydukać przeprosiny za cały ciąg takich zdarzeń w… Japonii. Cóż, jakaś kolejność musi być, ziemia japońska okupowana jest już przecież od 73 lat, a Polska dopiero od lat kilku, musimy więc widać swoje odczekać…

Mówiąc poważnie jednak, chodzi przecież nie o żadne tam obłudne wyrazy ubolewania, ale o uświadomienie sobie, a następnie rozwiązanie problemu, a raczej serii problemów wynikających ze stacjonowania w Polsce wojsk okupacyjnych. Po pierwsze – trzeba zwrócić uwagę na sposób rekrutacji do US Army, na niski poziom intelektualny i moralny jej żołnierzy, zbieranych często z dołów społecznych i wysyłanych do krajów, o których nigdy nie słyszeli, pod dowództwem niewiele bystrzejszych podoficerów i oficerów, dobieranych z kolei w ramach przeróżnych akcji afirmatywnych, a wszystko z głównokomenderującym o wątpliwej poczytalności i w ramach systemu, który wyłącza najmniejszy choćby wpływ i kontrolę ze strony władz państw stacjonowania. Bazy US Army to państwa w państwie, w których amerykańskie jest wszystko – od keczupu i frytek po żandarmerię i własną jurysdykcję. To już nie tylko okupacja Polski, to także wyłączenie spod polskiej władzy obszarów zajmowanych przez okupanta. W tej sytuacji konflikty z tubylcami po prostu musiały być tylko kwestią czasu!

Siłą rzeczy, Polakom muszą nasunąć się skojarzenia i porównania z obecnością w komunistycznej Polsce Armii Sowieckiej. Trzeba podkreślić, że chociaż jej pobyt był prostym wynikiem wywołanej i podtrzymywanej przez Zachód Zimnej Wojny, a Polskę obiektywnie zabezpieczał przed zagrożeniem ze strony niemieckiego rewanżyzmu i rewizjonizmu granicznego – to konieczność goszczenia wojsk sowieckich nikogo jakoś szczególnie nie cieszyła, ani Polaków, ani Rosjan. Żołnierze siedzieli zamknięci w koszarach, za najmniejsze przewinienia byli karani bardzo surowo (i natychmiast odsyłani do kraju do wyciągnięcia dalszych konsekwencji), na jakiekolwiek wzmianki o „gościach” obowiązywał zapis cenzorski. Słowem – konieczność była koniecznością, ale nikomu nie przychodziło do głowy się nią chwalić, cieszyć i jeszcze kazać świętować zwykłym Polakom. Władze komunistyczne uważały widać, że polska duma narodowa i poczucie godności mogłyby zostać urażone w związku z nadmiernym eksponowaniem obecności obcej (choćby i bratniej) armii. Z dzisiejszej perspektywy – wydaje się to wręcz przecenianiem polskości!

Współcześnie ta banda prymitywnych piratów drogowych jest fetowana przez władze wszystkich szczebli, kolejne samorządy ścigają się w organizacji festynów na rzecz okupantów, młodzież i dzieci zmuszane są do brania udziału w infantylnych konkursach typu „namaluj naszych wspaniałych amerykańskich przyjaciół”, mamy więc do czynienia z przekroczeniem już dawno elementarnych granic absurdu, a polska godność narodowa została podeptana i wgnieciona w ziemię przez amerykańskie transportery.

Niechlubną rolę w całym tym skandalu odgrywa też dowództwo Sił Zbrojnych RP. Niestety, ale sama konstrukcja armii, przyjęty system awansowy, jego powiązanie niemal wyłącznie z serwilizmem wobec Waszyngtonu i NATO oraz układami z krajowymi politykami – czyni Wojsko Polskie posłusznym narzędziem amerykanizmu, przy jednoczesnym całkowitym wyrzeczeniu się najmniejszych nawet związków z polskimi interesami narodowymi. Oczywiście, dotyczy to generalicji i karierowiczów, marzących wyłącznie o dodatkowych żołdach za udział w amerykańskich wojnach kolonialnych. Trzon armii na szczęście jest zdrowy i zwłaszcza ochotnicy z Wojsk Obrony Terytorialnej z powodzeniem mogliby usunąć i zastąpić amerykańskich okupantów, jak i być gotowi do obrony Polski i Polaków czy to przed szowinizmem ukraińskim, czy litewskim, czyli realnymi, najbardziej dotykalnymi zagrożeniami militarnymi.

Jasne, że sprawa Krystiana ze Złocieńca – żołnierza, który pobił dwóch amerykańskich okupantów – jest tylko symbolem. Po prostu – trzech chłopaków pobiło się o dziewczynę, ale faktycznie trudno się nie uśmiechnąć. Nie dość, że jakichś dwóch obcych idiotów wystartowało do polskiej panny, to jeszcze dali się pobić jednemu naszemu – i polecieli na skargę na policję, chociaż gdyby tę samą dziewczynę zgwałcili – byliby bezpieczni przed polskim wymiarem sprawiedliwości. To pokazuje, że konfliktów będzie więcej, że Amerykanie są i zawsze będą w Polsce słoniem w składzie porcelany, że administracja państwowa ani nie przygotowała do tego ludzi, ani sama nie jest gotowa – i że mimo wszystkich przeciwieństw, Polacy jednak dadzą sobie radę. Tylko muszą przyłożyć. Się.

 

KOMENTARZE

  • 5* oczywiście
    YANKEE GO HOME !!!!

    https://www.youtube.com/watch?v=6XoUq0T1m08
  • Fake news
    Wersji żydaRękasa nie ufam.
    Wersja poniżej wydaje się bardziej autentyczna, ale smutniejsza:

    " Jeden z amerykanów biegł za Krystianem, ten odwrócił się i zdzielił napastnika - tylko raz, po czym razem z żoną zaczęli z tego miejsca uciekać w obawie przed kolejnymi awanturnikami. Tyle sprawy. Zastanawiam się co miało się zadziać, by zadowolić media, by prokuratura uznała "pobił", za "bronił siebie i żony?" Może rzeczywiście, kilku pijanych, agresywnych młodych - około 30 letnich - gości, wyszkolonych w fachu żołnierskim, miało wymierzyć siłą swoje racje na małżeństwie wracającym do domu ? No pewnie wówczas, napisano by, że polski żołnierz prowokował i należało mu się.
    W całej sprawie przykro milczeć, milczeć gdy kłamią."

    https://www.wykop.pl/wpis/34199265/takaprawda-zolnierze-us-army-po-sluzbie-napadli-na/

    Wcześniejsze podobne kłamstwo:

    Media podały, że „ Polak pobił trzech amerykańskich żołnierzy!”. Okazało się, że to nie Polak pobił tylko jego pobili, nie napadał na żołnierzy, ale próbował bronić polskiej nastolatki przed zgwałceniem przez 3 pijanych afroamerykańskich żołnierzy.

    http://silyzbrojne.plportal.pl/artykuly/armia/pijani-amerykanscy-zolnierze-brutalnie-pobili-polaka-w-zaganiu-probowali-zgwalcic

    "Amerykańscy żołnierze z Grupy Bojowej 3. Brygady Pancernej stacjonującej w Żaganiu, będący pod wpływem alkoholu, zostali aresztowani nocą 9 kwietnia za pobicie mieszkańca Żagania Mirosława R. (28 l.).

    Nocą 9 kwietnia o 1.15 trzej ciemnoskórzy żołnierze z 3. Brygady Pancernej, korzystając z wolnego dnia, bawili się w centrum miasta. W drodze do koszar spotkali Justynę M. (19 l.), która wracała sama z dyskoteki do domu. Mężczyźni złapali ją za ręce i próbowali zaciągnąć do ciemnej uliczki. Dziewczyna próbowała wzywać pomocy. Hałasy usłyszał Mirosław R, który wracał od przyjaciela. Pobiegł pomóc dziewczynie. Został jednak uderzony w głowę i skopany przez żołnierzy."

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031