Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Co uknuli w Mesebergu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Angela Merkel i Władimir Putin odbyli dość tajemnicze spotkanie na zamku Meseberg wpod Berlinem. O czym mogli tam rozmawiać i co uzgodnić?

Schloss Meseberg

 

Każde dogadywanie się Rosji i Niemiec musi wywoływać w Polsce zrozumiały niepokój. Zwłaszcza jeśli jest tak tajemnicze jak robocze spotkanie kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Władimira Putina , do którego doszło 8 sierpnia na zamku w Mesebergu pod Berlinem (na zdjęciu powyżej). Było to ich pierwsze dwustronne spotkanie na terenie Niemiec od roku 2013. Wcześniej , w maju br. Merkel była u Putina w Soczi a jeszcze przedtem oboje spotykali się regularnie także przy okazjach wielostronnych.

Zaniepokojenie budzi zwłaszcza atmosfera tajemniczości i bardzo skąpe informacje o przebiegu spotkania,  a nawet fakt, że inaczej niż zwykle kanclerz Merkel część rozmów z prezydentem Putinem prowadziła bez udziału tłumaczy (Putin dobrze zna niemiecki jeszcze z czasów swojej pracy jako rezydent radzieckiego wywiadu w NRD). Wywołało to nawet nieprzychylne komentarze niemieckiej opinii publicznej. Właściwie więcej informacji powstało przed spotkaniem, jako zapowiedzi co do zamiarów obu stron, niż pojawiło się potem. Niepokojący jest także brak informacji po niedawnym spotkaniu Merkel z  Ławrowem i z szefem rosyjskiego Sztabu Generalnego gen. Walerijem Gierasimowem. Wywołuje to wrażenie, że obie strony coś knują  nad naszymi głowami.

Jest jednak możliwe i prawdopodobne, że brak wyczerpujących informacji może wynikać z tego, iż w najważniejszych kwestiach nie osiągnięto jak na razie wiążącego porozumienia. Spotkanie w Mesebergu obie strony mogą traktować tylko jako jedno z serii, zwłaszcza że już na wrzesień planowane jest kolejne, ważniejsze spotkanie czterostronne (Niemcy, Francja, Rosja, Turcja) na temat sytuacji w Syrii.

O Syrii i Ukrainie w Mesebergu też rozmawiano, ale po spotkaniu strony nie przedstawiły wspólnych rozwiązań. W sprawie wojny w Donbasie widać i czuć usztywnienie stanowiska Rosji, która uzależnia swe poparcie dla ograniczonej misji ONZ w regionie od skutecznej presji m.in. Berlina na Kijów w kwestii wypełniania porozumień mińskich. Putin już przedtem znów potwierdził brak alternatywy dla porozumień mińskich i poparł zarówno format normandzki jak i  misję obserwacyjną OBWE.

Jeśli zaś chodzi o Syrię to dla Merkel najważniejsze jest uniknąć kolejnej katastrofy humanitarnej  (i nowej fali uchodźców) w związku z walkami w okolicach miasta Idlib i przygotowań armii syryjskij do odbicia tego miasta z rąk bandytów popieranych przez zachodnią koalicję. Rosja od dawna sugeruje, że zgoda na powrót uchodźców syryjskich (niemal wyłącznie sunnitów i wrogów Assada) do kraju jest uzależniona od niemieckiego wsparcia finansowo-gospodarczego dla odbudowy Syrii ze zniszczeń wojennych. W wypowiedzi dla prasy przed spotkaniem Putin wezwał Niemcy do zwiększenia wsparcia humanitarnego dla Syrii, zwłaszcza przy odbudowie infrastruktury. Obecnie jednak w Niemczech sytuacja w kwestii uchodźców jest ogólnie na tyle opanowana, że Merkel nie ma powodu, by się takim warunkiem przejmować.

Duże znaczenie ma nowy, czterostronny format rozmów o Syrii (Rosja, Turcja, Niemcy, Francja), który z punktu widzenia Moskwy jest wciąganiem Berlina do regulacji syryjskiej na warunkach rosyjskich i z pominięciem Waszyngtonu. Moskwa wykorzystuje tu znane ambicje Berlina który chciałby odgrywać większą rolę w moderowaniu procesów pokojowych w rozmaitych punktach zapalnych na świecie i uwolnić się spod wpływów USA. Z punktu widzenia Rosji spotkanie w Mesebergu było więc z pewnością demonstracją polityczną wymierzoną w USA. W warunkach tarć wywoływanych polityką Trumpa wobec Europy miało ono z jednej strony służyć pogłębieniu napięć w stosunkach niemiecko-amerykańskich, a z drugiej było zaadresowaną do Berlina kolejną propozycją Moskwy pragmatycznej współpracy, która mogłaby pomóc w rozwiązywaniu ważnych dla Niemiec problemów.

Merkel niewątpliwie chciała wysondować aktualne stanowisko Moskwy zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa dotyczących Syrii, Ukrainy i Iranu, które Berlin uznaje za nierozwiązywalne bez udziału Rosji. Gdyby doszło do chociażby częściowego ich rozwiązania lub zbliżenia stanowisk, pani kanclerz odniosłaby sukces także na arenie wewnętrznej, gdzie po wyborach do Bundestagu w 2017 roku jej pozycja jest nadal wyraźnie osłabiona. Merkel wie, że w czasie 13 lat jej kanclerzowania wzrost notowań wielokrotnie zawdzięczała swej wyważonej i pragmatycznej polityce zagranicznej. Także obecnie szuka więc ona na tym polu sukcesu, który pozwoliłby jej uniknięcia krytyki jako kanclerz do zapamiętania tylko z jednego tematu: błędnej polityki migracyjnej, która spowodowała trwający przecież nadal kryzys migracyjny w Niemczech i w Europie.

Rosji na spotkaniu w Mesebergu najbardziej zależało na zbliżeniu z Niemcami w sprawach gospodarczych. Jeszcze przed tym spotkaniem prezydent Putin  przypomniał, że RFN jest jednym z największych odbiorców rosyjskich surowców energetycznych, a także bardzo ważnym krajem tranzytowym. Putin powtarza, że gazociąg Nord Stream 2 jest przedsięwzięciem całkowicie komercyjnym. Jego realizacja obniży ryzyko związane z tranzytem i zaspokoi rosnący w Europie popyt na gaz. Zdaniem Putina Nord Stream 2 nie zamyka możliwości wykorzystania tradycyjnej drogi tranzytowej rosyjskiego gazu przez Ukrainę, ale musi to mieć uzasadnienie ekonomiczne i zapewniać bezpieczeństwo przesyłu.

Właśnie w kwestii Nord Stream 2 obie strony osiągnęły najbardziej zbliżone stanowisko. Obie przedstawiają jego realizację jako przesądzoną. Strona niemiecka domaga się jednak – nie wiadomo na ile szczerze - zagwarantowania utrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę po uruchomieniu gazociągu NS2, na co Putin nie chce się zgodzić. Z pewnością Rosja będzie to wykorzystywać jako instrument nacisku na Kijów, np. w kwestii sporów finansowych Gazpromu z Naftohazem przed sądami europejskimi (Gazprom podważa wyrok Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie). Putin liczy zapewne, że Niemcy wspólnie z Rosją będą bronić projektu NS2 przed ewentualnymi sankcjami ze strony USA, a strona niemiecka chce wysłać sygnał do Waszyngtonu, iż nie zamierza ulegać szantażowi prezydenta Trumpa. Tu jednak czai się problem. Ewentualne sankcje nałożone przez USA na firmy uczestniczące w projekcie mogą zmienić ich stanowisko i stworzyć duże kłopoty dla kanclerz Merkel.

Choć komunikat końcowy po rozmowach był bardzo skąpy, rzecznik Putina Dmitrij Pieskow wydawał się zadowolony. Określił  on spotkanie jako „очень деловые и полезные переговоры” (bardzo rzeczowe i pożyteczne rozmowy), a koordynację stanowisk stron  uznał za „синхронизирующие часы”  (zsynchronizowanie zegarków). Wyjaśnił, że spotkanie nie miało na celu osiągnięcia konkretnych porozumień. Według Pieskowa oboje przywódcy zgodzili się co do konieczności obrony projektu Nord Stream 2 przed atakami ze strony państw trzecich oraz przeciwko polityzacji projektu w kontekście zapowiedzi USA wprowadzenia sankcji. Wyrazili także zaniepokojenie „nieprzewidywalnością decyzji” (непредсказуемость решений) podejmowanych przez „niektóre państwa” co do stawek celnych. Rzecznik potwierdził także, że rozmawiano na temat Ukrainy, a doradca prezydenta Putina ds. zagranicznych Jurij Uszakow dodał, że dyskutowano o ewentualnym spotkaniu na szczycie tzw. grupy normandzkiej, ale bez konkretnych dat, sugerując jednocześnie, że wcześniej konieczne są uzgodnienia gwarantujące satysfakcjonujące rezultaty spotkania.

 

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Pajacokretyn był
    odchody zostawił

    5*
  • @Husky 18:33:27
    Uznajmy, drogi Watsonie/Husky, że był to tylko kolejny rutynowy obchód rewiru przez menela, który szuka, gdzie mógłby sobie ulżyć. Jeśli jest tak, że staje się mniej „wzbórzony” kiedy jest dokładniej wypróżniony (albo stosując jego osobliwą ortografię „wyprurzniony”) to może – po chrześcijańsku rzecz traktując - pies z nim tańcował (tu zastrzeżenie: z całym szacunkiem dla Psa, oczywiście). Tekstowi takie fekalia za płotem nie zaszkodzą, niczego nie ujmą ani w nim nic nie zmienią, a sam psychopata na teren Mesebergu nie wejdzie, bo ma u mnie szlaban na wieki wieków i jeszcze jeden dzień dłużej. Nigdy tez nie doczeka się z mojej strony komentarza ani riposty, bo wobec takich pacjentów trzymam się zasady, którą kiedyś sformułował J.Tuwim: „Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies cię jebał, bo to mezalians byłby dla psa”. (tu: znowu muszę oddać cały szacunek Psu).
    Proponuję, aby się tym bardziej bawić niż przejmować. Dziś jestem w dobrym humorze, bo miałem bardzo ciekawe tłumaczenie i jeszcze ciekawszy, egzotyczny obiad.
    Pozdrawiam Pana serdecznie i wesoło. BJ
  • @Bogusław Jeznach 19:30:32
    :))) Wystarczy , aby nie siadał do klawiatury pod wpływem .Salute Amigo.
  • Świetna analiza !
    5+*
  • @Repsol 19:34:14
    A może jest na "głodzie"
    Stąd takie wqrwienie
    8-))))))
    pzdr.
  • @Bogusław Jeznach 19:30:32
    Przeglądam Pana wpisy (wcześniejsze) i widzę że gostek wk-urzyl się na cały świat
    Zdrowia
  • @Autor
    Cóż. Przymiarki i przetasowania do zmian jakie muszą nadejść w niedługim czasie.
    Czas najwyższy, aby Polska stonowała swoje stanowisko względem Rosji.
  • @Husky 19:53:38
    Jak jest żonaty inaczej to co się dziwisz .Salut. :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:28:17
    Szkoda że pisklaki na to pozwalają , niedojdy czy gorzej ?. Salut .
  • @Repsol 21:37:48
    To te rakiety do F - 16, co to je kupiliśmy 3 x drożej niż inni, a które mogą nawet 800 km w głąb terenu wroga dolecieć, to już dostaliśmy, że pyta Pan o możliwości PiS w tej dziedzinie?
    Toż z Poznania tam blisko. Mogli i Merkel i Putina jednym ruchem załatwić. A tu nic i nic.

    Fakt. Kiepski ten PiS;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:50:25
    Ja tylko nieśmiało pytam czy to nasze niedojdy , czy też żydzi ?. Pzdr.
  • @ Autor
    "Każde dogadywanie się Rosji i Niemiec musi wywoływać w Polsce zrozumiały niepokój. Zwłaszcza jeśli jest tak tajemnicze jak robocze spotkanie kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Władimira Putina , do którego doszło 8 sierpnia na zamku w Mesebergu..."

    Ja bym nie panikował ;-)

    Jeśli rozmowy odbywają się w takiej tajemnicy, to raczej na pewno dotyczą aspektów globalnych i przeciwstawienia się wpływom usraela.
    Myślę, że o Polsce to rozmawiają sobie przez telefon - może nawet niezabezpieczony... Niestety :-(

    Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję za ważny wpis.

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • @Repsol 21:54:24
    U nas nigdy nie było takich niedojd.
    Proszę nie obrażać Polaków. Jakby trzeba było już coś zrobić, to by się zrobiło.
    Jeszcze nie czas. Śpij rycerzu!
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:03:39
    Ave . :))) No i co z tym PoPisem robić , Utylizować ?.
  • Ale się ubawiłem...
    "Jeśli zaś chodzi o Syrię to dla Merkel najważniejsze jest uniknąć kolejnej katastrofy humanitarnej" Ja, ja, natürlich.
  • @Jasiek 22:02:31
    To nie panika, to apel o czujność. Pozdrawiam ciepło. BJ
  • "knują" ?
    -"Wywołuje to wrażenie, że obie strony coś knują nad naszymi głowami."-

    A niby po co mieliby zapraszac lub tlumaczyc sie przed Waszymi glowami?
    A co do knucia, to wydaje mi sie, ze to raczej Polska przoduje w tej dziedzinie.
  • @rysio 22:30:54
    :))
  • @krysz 00:30:21
    "A co do knucia, to wydaje mi sie, ze to raczej Polska przoduje w tej dziedzinie."

    Ale do wzorca w zaprowadzaniu "demokracji" jeszcze nam daleko - takie "osiągnięcia" jak atak na WTC, broń masowego rażenia w Iraku, operacje kinetyczne przeciwko "tyranom" z Libii i Jugosławii, "spontaniczne" kolorowe rewolucje to przecież poziom zarezerwowany dla "elity elit"

    Niestety
  • @
    Trzeba być wyjątkowym obserwatorem żeby wierzyć, że taka Merkel..jest niezależna od USraela i kgbisty Putina. Likwidowanie energii atomowej i uzależnienie od gazu to z pewnością nie jedyna jej zasługa jako kacapskiego kgb_skiego śpiocha (patrz Wolfgang Schnur). A w jakim języku rozmawiali ...? Po rusku, Panie Bogusławie...po rusku...1*

    //Merkel studied Russian rather than English at school, and clearly worked hard: she won prizes for it and visited Moscow as a teenager. She’s still functionally fluent, and is happy to chat to fellow leader Vladimir Putin.//

    http://www.renegadetribune.com/wp-content/uploads/2017/12/article-2328536-19EB9CC3000005DC-960_634x391.jpg

    PS Analiza typowo "sputnikowska", bez obrazy...
  • @Jasiek 02:57:07
    -"Ale do wzorca w zaprowadzaniu "demokracji" jeszcze nam daleko..."-

    Zadna to pociecha.
    I nie wiem, czy az tak daleko.
    Polska byla i jest bardzo aktywna w tych procesach.
  • @krysz 08:51:29
    "Zadna to pociecha."

    Wiem - "nasze" władze też knują - i to w dodatku przeciwko nam.

    Pozdro!
  • @ All
    Już wiem o co chodzi.

    Po Helsinkach jest na pewnym poziomie nowe "atnaszenie" - no i na nowo trzeba porozprowadzać pionki na europejskiej szachownicy, powydawać nowe instrukcje itd.

    Jawnie jeszcze się nie da, bo dip stejt usraela będzie za mocno wierzgał, no a przecież rozmawiać w takiej sytuacji z jego pionkami (pislam) byłoby głupotą. Pionki są do zbicia. I coś mi się widzi, że ich pole zajmą Niemcy...

    Wniosek: na świecie się może trochę poprawi, ale my stracimy.
  • @Jasiek 09:11:26
    Jeden pionek zbity - Ludmiła Kozlowska wydalona ze strefy Schengen - "otwarty dialog" na tym ucierpi ;-DDD
  • @Jasiek 09:22:57
    Przepraszam - zapomniałem dodać:

    "Aj! Waj!" ;-D
  • @autor
    Knuć sobie mogą do woli, ale dopóki wojska amerykańskie okupują Niemcy, jakiekolwiek ruchy podejmowane przez Niemcy przeciwko Ameryce, obojętnie czy we współpracy z Rosja czy nie, sa niemożliwe bądź bardzo ograniczone, Ameryka doskonale zdaje sobie sprawę, że jak jej wojska opuszczą Niemcy, wówczas cała Europa będzie niemiecka, oraz skończy się panowanie Ameryki w świecie. W takim przypadku lepiej jest dla Polski, by wojska amerykańskie były w Niemczech. Ameryka może sobie odpuścić Polskę, ale Niemcy w żadnym wypadku.

    Pozdraiwam serdecznie
  • To rozmowy na temat jak rozbić globalnych bandytów bez wojny światowej.
    Rozważane są różne drobne kroczki do przodu w atmosferze strachu by globalni bandyci nie rozpoczęli globalnej wojny którą pewnie przegrają ale na trupach milionów lub setkach milionów niewinnych ludzi.
    Globalni bandyci zaś knują jak wywołać jak najwięcej wojen przez Rosji i Chinom ale cudzymi rękoma cudzym mi`esem armatnim za które chętnie zapłacą bo mają drukarnię dolarów.

    Taki mamy stan obecny w polityce światowej.

    A metoda na zniszczenie globalnych bandytów jest chyba prosta
    Oni mają pół świata na własność w postaci piramidy spółek należących do kilku żydowskich rodzin. I to jest siła sprawcza globalnych bandytów.
    Mogą ekonomicznie zniszczyć każdego, mogą każdego kupić lub zlikwidować w trybie stosownego zamówienia..

    Wystarczy jedna znacjonalizować tych kulka stojących na szczycie piramidy spółek (cała reszta to spółki zależne i wzajemnie kapitałowo powiązane) po nacjonalizacji cała "piramida" przechodzi na własność państwa.
    Nacjonalizacja przenosi cały ten gigantyczny majątek w ręce państwa
    (państw na których te spółki mają siedzibę).
    Natychmiast kończy się finansowanie polityków i wymuszanie na państwach finansowania bandyckich wojen.

    Globalni bandyci natychmiast tracą wpływy a państwa które dokonują nacjonalizacji odzyskuj`a suwerenność gospodarczą a co z tym idzie i polityczną.

    To musi zrobić USA, Izrael, a na zachodzie chyba nikt może Niemcy.
    Dla Trampa to szansa na przeżycie i na poparcie ze strony ograbionych ze wszystkiego Amerykanów.
    Po Nacjonalizacji Tramp może Amerykanom skokowo zmienić poziom życia np zlikwidować ubóstwo, bezdomność, dać opiekę medyczną...
    i prowadzić własną politykę a nie być marionetką globalnych bandytów.

    Izrael jeżeli tego nie zrobi to powinni to zrobić największe państwa zachodu na terenie których mają siedziby największe koncerny globalnych bandytów.

    Firmy giełdowe mają wielu "właścicieli" wystarczy jedna znacjonalizować udziały głównych udziałowców a w strukturze piramidy firm w firmach zależnych udziały globalnych bandytów znikną.

    Na Dolarze USA jest narysowana "Piramida" z wierzchołkiem panującym nad wszystkim. Trzeba znacjonalizować ten wierzchołek.

    To pokojowa droga do likwidacji globalnego bandytyzmu.
    Ta droga czyni jednak USA suwerenną politycznie potęgą gospodarczą o zasięgu globalnym. Dzisiaj USA jako państwo to tylko koryta dla globalnych bandytów oraz dostawca mięsa armatniego i marionetki firmujące politykę globalnych bandytów.
  • Tekst należycie opracowany
    .
    Z uwagi na złożoność tematu trzeba uznać pracę autora, który wykazuje niezłą znajomość i zrozumienie tematu, także analiza jest ciekawa, piszę to z uznaniem. Podkreślić też trzeba dobre rozeznanie w tematyce RFN, chociaż zamiast "Rosji i Niemiec" nie jest poprawne, "Rosji i RFN" albo "Rosjan i Niemców".

    "Jeśli zaś chodzi o Syrię to dla Merkel najważniejsze jest uniknąć kolejnej katastrofy humanitarnej  (i nowej fali uchodźców)"

    Tu jest zależność przyczynowa nieco bardziej skomplikowana, w końcu aby skierować taką falę migrantów na Europę potrzeba niezbędnej infrastruktury i organizacji, a ta nie ma nic wspólnego z działaniami wojennymi, tylko z kręgami organizacyjnymi tej inwazji.

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/376oper/

    Syria jest zaledwie pretekstem dla mas, który jest prezentowany przez międzynarodową wspólnotę propagandową (MWP).

    Sytuacja Merkel jest dość skomplikowana, powołano ją na kanclerkę za zgodę MWF (międzynarodowej wspólnoty finansowej), jej rozmowa kwalifikacyjna przed kierownictwem globalnym miała się odbyć w maju 2005 w czasie spotkania Bilderberg w RFN. Tą przepustką legitymuje do dziś zajmowanie stanowiska kanclerza RFN.

    Elity RFN już dawno rozpoznały, że era USA się kończy i że należy się przygotować na czas po okupacji RFN przez USA, powołano więc do życia AfD (Alternatywę dla Niemiec) i skierowano do niej fachowe siły partyjne, które z NPD nie można porównywać. Wielu Niemców odczytało inwazję migrantów w 2015 jako agresję przeciwko RFN, a wezwanie Merkel do ich marszu na Berlin, jako zdradę stanu. Siły w RFN będące na usługach USRAela, nadal dominujące, z Centralną Radą Żydów, rodzajem oficera politycznego i konfidenta, będą miały coraz trudniej utrzymać opozycję niemiecką w ryzach.

    Trudność Niemców w stosunkach z USA, a właściwie USRAelem, polega na tym, co wielu albo nie wie albo ignoruje, że RFN jest od 1945 pod okupacją wojsk USA i W.Brytanii.

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/oszalamiajaca/#CzegoPolacy

    Jak widać nie tylko Brexit czy Skripal są wspólnymi operacjami USA i W.Brytanii, jest więcej wspólnego między tymi dwoma państwami imperialnymi obecnym i byłym.

    "Każde dogadywanie się Rosji i Niemiec musi wywoływać w Polsce zrozumiały niepokój."

    Słuszna uwaga, także pryncypium polityki zagranicznej USA odnośnie Niemiec/Rosji jest absolutnie słuszne, niestety zaowocowało ono dwoma wojnami światowymi, ze znanymi wynikami dla nas

    - http://pppolsku.blogspot.com/2014/04/teksty.html#WojEur

    tym nie mniej wroga pozycja, jaką raz przeciw jednej raz drugiej stronie przyjmuje elita władzy w Polsce, nie prowadzi do żadnych pozytywów, jak dotąd kończyła się dla Polaków katastrofą, jak w 1939, czy dziś w zupełnej bez mała zależności od zachodniego sąsiada, który na dodatek zmawia się ze wschodnim. "Każde takie dogadywanie jest niepokojące".
  • niezbędne
    jest subtelne ostrzeżenie . Spalić ten zamek?
  • Sens i bezsens
    .
    @gnago 19:03:02
    "Spalić ten zamek?"

    Jaki ma sens ten komentarz ?

    Bogusław Jeznach, to gwarantuję, dołożył wcale niemało pracy, aby zredagować swój tekst. To jest bogata analiza zjawisk, która może skłonić do zastanowienia, jeśli ktoś jest gotów się zastanowić Szkoda byłoby, gedyby ta dyskusja została zamulona przez całkiem zbyteczne i bezsensowne komentarze. Byłoby to ignorowaniem pracy, bo chodzi tu o poważny wysiłek umysłowy, Bogusława Jeznacha.

    Prosiłbym w przyszłych komentarzach to uwzględnić, bo na "dyskusje" na poziomie tego organu wywiadu USA pejszbuka (ang. Facebook) ten tekst nie zasługuje.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031