Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Znowu podział Serbii?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

BAŁKANY: Serbska autorka Tanja Trikić pisze o popieranych przez Zachód planach Wielkiej Albanii i dalszego podziału Serbii

 

Na Bałkanach narasta wielki problem: idea Wielkiej Albanii, za którą w praktyce opowiada się Zachód, a której boi się zwłaszcza ludność słowiańska i prawosławna. .

Profesor Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa Daniel Server uczestniczący w ubiegłym tygodniu w programie serbskiej telewizji N1 oznajmił, że Waszyngton nie ma żadnych planów odnośnie podziału Kosowa na serbską i albańską części, o których w ostatnim czasie tak dużo piszą miejscowe media.

Spekulacje wokół tego tematu w samych USA skupiły na sobie niewiele uwagi, otwarcie tej „puszki Pandory" na Bałkanach Zachodnich byłoby bardzo nierozsądne i niebezpieczne. Amerykański specjalista w sferze zarządzania kryzysowego podkreślił, że jeśli Serbia i Kosowo chcą być państwami demokratycznymi i członkami UE, należy pozostawić mniejszości narodowe w obecnych granicach.

Serbski politolog i publicysta Zeljko Cvijanovic w wywiadzie dla Sputnika wyraża zdumienie, jak Daniel Server potrafi łączyć troskę o granice serbskiego regionu, który samowolnie proklamował niepodległość i całkowitą obojętność wobec nietykalności granic samej Serbii naruszonych przez nielegalne oddzielenie Kosowa:  „To klasyczny przykład hotentockiej moralności: zdaniem Waszyngtonu są „dobre rozpady" typu rozpadu Jugosławii i samej Serbii oraz „złe rozpady" — takie jak prawdopodobny rozpad Macedonii. Zgodnie z tą logiką leżącą u podstaw całej polityki zagranicznej USA, której zwolennikiem jest profesor Server, „to co jest dobre dla nas, jest dobre dla ludzkości, a to co złe dla nas — jest złe dla wszystkich".

Cvijanovic twierdzi, że ponieważ „chodzi o przestępczy podział Kosowa, Trump nie może potwierdzić tej informacji oficjalnie". Według niego Server zdaje sobie sprawę z tego, że siły polityczne zajmujące się kwestiami Jugosławii od 25 lat teraz nie mają wystarczającej wagi, by realizować ten sam kurs. „Do czego to doprowadzi oraz czy doprowadzi do podziału Kosowa, tego jeszcze nie wiemy" — mówi.

Jednak w kwestii zagrożeń ukrytych w bałkańskiej „puszce Pandory" Cvijanovic całkowicie się zgadza z amerykańskim profesorem. Twierdzi, że jeśli dojdzie do precedensu z podziałem Kosowa, pociągnie to za sobą poważne konsekwencje, przede wszystkim w Bośni i Hercegowinie i Macedonii. Parlament Republiki Serbskiej, encji wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny jako szeroka autonomia zamieskałej przez Serbów przyjął rezolucję ws. prawa do przyznania jej statusu niepodległego państwa w razie przyjęcia Kosowa do ONZ, o czym wielokrotnie mówił prezydent RS Milorad Dodik. W Macedonii liczna i aktywna albańska mniejszość narodowa  stanowiąca ponad jedną czwartą ludności kraju ma silną pozycję, co powoduje regularne kryzysy polityczne i niepokoje. Macedońscy Albańczycy podzielają bowiem en masse  ideę „Wielkiej Albanii", a w ich środowisku przeważają nastroje separatystyczne: oderwać kawał Macedonii spod władzy Skopje i wraz z Kosowem przyłączyć się do Albanii. 

Jednocześnie zdaniem serbskiego eksperta na samej eskalacji konfliktów w BiH i Macedonii sprawa się nie skończy. Zapowiadają one poważne kryzysy także w innych państwach regionu, które nie uznały niepodległości Kosowa: Grecji, Słowacji i Rumunii (Grecja ma problemy z roszczeniami terytorialnymi Albanii wobec przybrzeżnych rejonów historycznego obwodu Epir zwanych przez Albańczyków Çamëria. Dwa rejony na południu Słowacji — Okres Komárno i Okres Dunajská Streda są zamieszkałe przeważnie przez Węgrów — około 70 i 85% odpowiednio. W niektórych powiatach na północy rumuńskiej Transylwanii (Harita i Covasna) Węgrzy też stanowią około 80% ludności. Cvijanovic mówi, że każde z tych państw może wkrótce dostać „własne Kosowo".

Profesor amerykańskiego Uniwersytetu Północno-Wschodniego w Bostonie Denis Sullivan specjalizujący się w polityce bliskowschodniej twierdzi, że dalszy podział Serbii jest tak samo niebezpieczny, jak potencjalny podział Syrii. Według niego Bałkany i Bliski Wschód mają porównywalny potencjał wybuchowy.  „Kolejny problem zbliżający Bałkany i Bliski Wschód to uchodźcy, którzy wybrali trasę bałkańską, by trafić do Europy Środkowej i ostatecznie do Niemiec" — mówi.

Na pytanie, czy należy spodziewać się po Waszyngtonie nowej inicjatywy odnośnie podziału Kosowa w świetle tego, że w swoim czasie USA poparły najpierw podział Jugosławii, a następnie Serbii Sullivan odpowiada, że podziału Jugosławii prawdopodobnie nie było w początkowych planach USA, które na początku 90. „same nie wiedziały, co to wszystko oznacza". Zdaniem profesora z Bostonu „o wydarzenia jugosłowiańskie należy obwiniać raczej Niemcy”, które jako pierwsze poparły rozpad tego kraju. „Ciągle słyszę wzmianki o tym, że Trump i Putin porozumieli się w kwestii nowego podziału Kosowa. Prawdopodobnie chodzi i północne rejony Kosowa i miasto Mitrovica (Kosovska Mitrovica, która nadal jest nieformalnie podzielona na części - serbską i albańską). Nie mam jednak pojęcia, czy  w rzeczywistości dojdzie do zmiany granic w Serbii i Kosowie lub Republice Serbskiej.”

Komentując amerykańską politykę na Bałkanach po dojściu Trumpa do władzy, Sullivan podkreśla, że zmian w tym kierunku praktycznie nie ma, ponieważ Trump najprawdopodobniej „nie wie nawet, czym są Bałkany poza być może ojczyzną jego żony — Słowenią". „Myślę, że polityka USA nie zmieniła się. Ludzie w Departamencie Stanu mówią mi, że to kwestia status quo, a więc kontynuują tradycyjną bałkańską politykę siłą inercji, ponieważ Trump na razie nie zorientował się, jaka tu może być potencjalna korzyść dla USA.  Dla Bałkanów  jest to jednocześnie dobrze i źle. Póki Trump nie patrzy w tym kierunku, nie zwracajcie na siebie uwagi, ponieważ nie wiadomo, co będzie chciał zrobić, jeśli przypomni sobie o tym regionie. Ta decyzja może być zarówno dla was korzystna, jak i odwrotnie. Serbia jako małe państwo powinna przede wszystkim zadbać o to, by mieć na świecie jak najwięcej przyjaciół" — doradza Belgradowi amerykański ekspert.

To jedno z ważnych osiągnięć rządu Vucicia: Serbia zbliżyła się z Arabami, Turkami i Rosjanami, USA i UE. Dla Belgradu ważne jest dalsze zacieśnianie kontaktów partnerskich z różnych państwami, tworzenie silnej gospodarki oraz praca nad zatrudnieniem młodzieży. „Nie stawiajcie tylko na jedną kartę” — podsumował Sullivan. 

 

 

 

KOMENTARZE

  • my też możemy mieć taki problem
    tylko patrzeć jak upaińcy za sprawą popisu osiągną większość w Przemyślu, Rzeszowie, Wrocławiu, Mazurach i Pomorzu Zach. i usael przyłączy te terytoria do wielkiej rzydoupainy
  • @
    //„Ciągle słyszę wzmianki o tym, że Trump i Putin porozumieli się w kwestii nowego podziału Kosowa.//


    Bo to prawda...
  • @Arjanek 09:22:25
    //„Ciągle słyszę wzmianki o tym, że Trump i Putin porozumieli się w kwestii nowego podziału Kosowa.// Bo to prawda...

    Skąd Pan to wie? Podsłuchiwał Pan ich rozmowę?
  • @Pedant 09:45:42
    Rosja to dwulicowa szuja, zdradziła Serbię, Irak, Libię, a teraz się mądrzy. Serbowie i inne narody to pamiętają.

    Wiktor Czernomyrdin "Co mogliśmy zrobić? Wszczynać III wojnę światową o Kosowo?"

    //During the NATO bombing of Yugoslavia in 1999 Chernomyrdin was a special representative of Russia in Yugoslavia. It was he who persuaded Slobodan Milošević to agree to an armistice and to place Kosovo under UN control.[13]//

    //Much of the blame lies with Russia itself, for leaving the Serbs at the mercy of the West in 2003 when Russian peace-keeping troops left both Bosnia-Herzegovina and Kosovo. We must wonder why Russia neither finances nor otherwise supports any serious Serbian pro-Russian party or NGO, as do Washington, Brussels and Berlin with their clients. Moscow knows that the Serb party’s electoral slogan of “Europe and Russia” is for the street. The SPP’s “stable, safe road” is a road to NATO and the EU, and many Serbs are wondering why Russia abandoned Serbia on it.//
  • @Arjanek 11:19:58
    Nie wysilaj się z tymi rusofobicznymi rzygowinami.
    Większość czytelników na Neonie wie , że jesteś trollem.
    Pogódź się z rolą ratlerka, który poza ujadaniem na Rosję NIE MOŻE ZROBIĆ NIC ABY JĄ OSŁABIĆ.
    JEŚLI TOBIE POZIOM GODNOŚCI - niższy niż tirówki przy drodze - nie przeszkadza i jesteś gotów wklejać rusofobiczne teksty za hajs to twoja sprawa. Ale tutaj kariery nie zrobisz.

    A poza tym skumaj łosiu, że geopolityka na poziomie, o którym się wypowiadają automaty pseudo- intelektualne jak ty, WYGLĄDA ZUPEŁNIE INACZEJ niż to sobie twoja płytka wyobraźnia poukładała z czterech elementów puzzli...
  • @Arjanek 11:19:58
    ps. SILNA ROSJA NIE DAJE CI SPAĆ ?

    DEDYKUJĘ CI TO :

    https://www.youtube.com/watch?v=jx_Lny3Lh7U

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930