Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rząd na front

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

RUSOFOBIA: Tomasz Dworczak pisze w Sputniku o głupocie rusofobii w Polsce

 

Polskie rządy ostatnich dekad notorycznie szukają okazji nie tylko do psucia relacji dyplomatycznych z Rosją, ale wykazują wręcz monopol na mówienie tego, co Rosja myśli i zrobi. Rosja nawet nie ma prawa odpowiadać, bo jakiekolwiek rosyjskie medium jest z miejsca nazywane rosyjską propagandą i dyskryminowane.

Już Platforma Obywatelska ustami premiera Donalda Tuska straszyła, że nasze dzieci pierwszego września nie pójdą do szkoły z przyczyn rosyjskiej agresji. Prezes Jarosław Kaczyński wypowiadał się, że Rosja nas rozgrywa i że leżymy w strefie, którą Rosja uważa za utraconą przejściowo. Poprzedni minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski mówił, że "relacje z Rosją są trudne ze względu na militarne groźby i prowokacje". Obecny szef MSZ Jacek Czaputowicz również powiedział "Telewizji Republika", że "Rosja jest państwem agresywnym i prowadzi rewizjonistyczną politykę".

Zresztą tytuły w polskojęzycznych mediach o rosyjskiej agresji na Polskę pojawiają się non stop, od amerykańskiego TVN-u, przez niemieckie Newsweeki, gazetę Fakt itd. TVP nawet poszła dalej i kręci filmy dokumentalne, że Rosjanie są omamieni wojną, wojna jest dla nich święta, nie boją się śmierci, walczą w Donbasie, wysyłają zielone ludziki na Krym, a jedyne huczne święto w Rosji to dzień zwycięstwa nad faszyzmem 9 maja i właściwie poza tym już mało co w Rosji się świętuje w ogóle. Mówienie zaś, że Ukrainą rządzą banderowcy i neofaszyści, to według TVP rosyjska propaganda.

Ustawa gloryfikująca Stepana Banderę na Ukrainie jest faktem, podobnie jak to, że każdy Polak, który na terenie Ukrainy powie lub napisze, że banderowcy i UPA mordowali Polaków na terenie Kresów dawnej Rzeczpospolitej, może trafić pod sąd i do więzienia. Palenie Rosjan żywcem w budynku w Odessie, zakazywanie języka rosyjskiego, zakazywanie Rosjanom praw wyborczych na Ukrainie, prześladowania — to wszystko wynik umowy, którą zawarły z Ukrainą Stany Zjednoczone po zmianie władzy i obaleniu Janukowycza, do czego w CNN przyznał się w 2015 roku prezydent Obama i którą potwierdziła Wiktoria Nuland, że przekazano miliardy na transfer władzy na Ukrainie. Doskonale obrazował to film Paula Moreiry dla Canal+ pt. „Maski rewolucji”. Czy dziwi, że Krym, który chciał powrotu do Rosji zanim jeszcze na Ukrainie nastał konflikt, w końcu się w takich antyrosyjskich warunkach do Rosji przyłączył?

Ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii, jak otrucie byłego oficera GRU Sergieja Skripala, które natychmiast stało się pretekstem do wydalenia rosyjskich dyplomatów, bez zbierania dowodów i śledztwa, a przecież Skripal nie był w Rosji od 2003 roku, a wcześniej siedział w rosyjskim areszcie i został wymieniony w programie wymiany szpiegów. W Rosji 2018 roku jego osoba wzbudzała już tyle zainteresowania, co zeszłoroczny śnieg. Na dodatek zachodnie media zaczęły pokazywać wywiad również z byłym zdrajcą tajemnic ZSRR Wiłem Mirzajanowem, który pracował nad trucizną typu A-234, użytą prawdopodobnie do ataku na Skripala, zdradził zachodowi tę „tajemnicę” i z Nowego Jorku udzielił wywiadu po angielsku twierdząc, że to jest trucizna wyłącznie rosyjska i tylko Rosja nią dysponuje. Przecież to tak marna szopka medialna, że można by ją tylko wyśmiać, gdyby nie tak poważne konsekwencje jak zamykanie kanałów dyplomatycznych.

Paranoja lęku wobec Rosji rośnie w polskim społeczeństwie niemal każdego dnia za sprawą mediów i polityków. Doświadczam tego na własnej skórze, epitety typu "nazwisko polskie, ale umysł sowiecki", "ruski troll", "agenci są wśród nas", "pan Dworczak jest na liście płac sowieckiej agentury", "Sputnik lub raczej Putin", "pozdrowienia dla twojego szefa Dimitrija Kisielowa", "sowiecki prowokator", "czcisz największego wroga naszego kraju", "won z Polski".

Osoby znajdujące się w paranoi lęku przed Rosją są jak beton, głuche i odporne na wszelkie logiczne argumenty. Rosja jest dla nich jak egzystencjalna choroba, która póki istnieje, nie pozwala zasnąć.  Zachód szkaluje Rosję za Osetię, ale przemilcza, że to przecież Saakaszwili zaczął bombardowania Cchinwali, odgrażał się że zdobędzie Moskwę i chwalił się, że po gruzińskim ataku Rosja upadnie w 2 tygodnie, a mimo to Gruzja jest nadal wolnym krajem. Szkaluje za Krym i Donbas, ale przemilcza, że banderyzm stanowi zagrożenie dla życia Rosjan i Polaków na Ukrainie i że to pchnęło mniejszość rosyjską do referendów lub przejmowania fabryk broni w Donbasie i wojny domowej. O rosyjskiej agresji na Polskę nie mówi w Rosji żaden polityk, podczas gdy u nas Rosją straszy się na każdym kroku i każdego dnia po kilka razy. Paranoiczny lęk  przed tym krajem, czyli rusofobię, odmienia się w mediach przez wszystkie przypadki.

Jak rząd chce nas straszyć, zbroić, napędzać wyścig zbrojeń przy naszych granicach, z szeroko otwartymi oczami powtarzać do zachodnich polityków, że Rosjanie już idą, wydalać rosyjskich dyplomatów i wrabiać nas w konflikty, a samemu snuć plany o ewakuacji. To ja mam lepszy pomysł:

Rząd na front.

 

KOMENTARZE

  • Sztabki zamiast dolarów: Rosja zgromadziła rekordowy zapas złota.
    Rosjanie zgromadzili już niemal 2000 ton rezerw złota. W pierwszym półroczu Bank Centralny kupił niemal 106 ton tego kruszcu, zwiększając udział w rezerwach światowych do rekordowego poziomu 18%. Równolegle regulator wyzbył się amerykańskich obligacji państwowych, sprzedając w zasadzie cały dług publiczny USA. Dlaczego Bank Centralny skupuje złoto, ile sztabek potrzebuje i dlaczego Rosja wyzbywa się aktywów w dolarach? Obecnie rezerwy międzynarodowe wynoszą 460 mld dolarów. Wyznaczony przez Bank Centralny poziom 500 mld. Struktura rezerw w ostatniej dekadzie uległa znacznej zmianie: udział złota wzrósł dziesięciokrotnie, a inwestycje w amerykańskie dłużne papiery wartościowe ograniczono do minimum. Jeszcze w 2010 roku wysokość inwestycji w dług publiczny USA wynosiła 176 mld dolarów. Kwestia dedolaryzacji i ograniczenia tych aktywów dojrzewała od dawna. Totalna wyprzedaż. Po tym, jak Stany Zjednoczone zaczęły wprowadzać sankcje i pojawiło się zagrożenie odcięcia Rosji od międzynarodowego systemu rozliczeniowego oraz ograniczenia transakcji z rosyjskim długiem publicznym, Bank Centralny przystąpił do zdecydowanych działań. W ciągu pół roku regulator ograniczył inwestycje w papiery wartościowe amerykańskiego Departamentu Skarbu do skromnych 15 mld dolarów. Pójście w inne aktywa, głównie złoto, jest czymś więcej niż tylko rozsądną strategią. Świat zbliża się do nowej ery niestabilności, nasila się zagrożenie związane z ponownym globalnym kryzysem z powodu wojen geopolitycznych i handlowych. Metale szlachetne są instrumentem bezpiecznych inwestycji oraz dywersyfikacji ryzyka. Papiery wartościowe amerykańskiego resortu finansów i dolary są uważane za najbardziej płynne i wiarygodne aktywa na świecie, ale niekontrolowana emisja pieniądza, będąca problemem nie tylko USA, ale też innych banków centralnych, może być jednym z czynników nadchodzącego kryzysu. Piramida zadłużenia. Na świecie zaciągnięto zbyt wiele długów bez pokrycia (aktualny wolumen globalnego długu wynosi 247 bilionów dolarów lub 318% światowego PKB). W tych warunkach zapasy złota są bezpieczną kotwicą nie mogą stracić gwałtownie na wartości, w przeciwieństwie do amerykańskich papierów wartościowych. Wystarczy przypomnieć rok 2008, gdy zagrożenie, że niektóre kraje, głównie Chiny, obniżą wartość amerykańskiego długu publicznego, było realne. Teraz też jest to możliwe na tle wywołanej przez Trumpa wojny handlowej. Jeśli nagle z jakichś powodów kilka państw zażąda od USA wykupienia tych papierów, stracą one na wartości. To piramida, bo najprawdopodobniej Amerykanie nigdy nie spłacą długów. Będzie ona funkcjonować, dopóki wierzy się w nie powiedział Aleksander Jegorow, strateg walutowy TeleTrade. Przed takim ryzykiem zabezpiecza złoto. Metale szlachetne są mniej płynne niż obligacje USA lub Niemiec, ale mogą być droższe lub tańsze. Ale jeśli dojdzie do kryzysu systemu dolarowego, złoto nie straci na wartości. Zachowując funkcję środka płatniczego w handlu międzynarodowym, to aktywo zmniejsza zależność od każdej waluty. Trzech największych posiadaczy. Jestem przekonany, że do globalnego resetu dojdzie wówczas, gdy rządy będą musiały wyzbyć się długów i przywiązać wszystko do ceny złota. Dlatego takie kraje, jak Rosja i Chiny, gromadzą złoto wiedzą, co może się wydarzyć za kilka lat powiedział Keith Neumeyer, prezes zarządu First Mining Gold. W lutym Rosja znalazła się w pierwszej piątce państw pod względem rezerw złota, po raz pierwszy wyprzedzając Chiny. Utrzymując obecne tempo zakupów Rosja za trzy lata może zająć trzecie miejsce wśród największych posiadaczy tego kruszcu. A za 10-15 lat zgromadzić rekordową ilość złota z czasów radzieckich, czyli 2800 ton, podkreślił Timur Nigmatullin, analityk Open Broker. Zresztą, nie uda się całkowicie zrezygnować z dolara. Globalny system finansowy jest skonstruowany w taki sposób, że przypada na niego 70% wszystkich rozliczeń. Rosja handluje ropą naftową, wycenioną w dolarach. Aby wspierać operacje importowe i eksportowe, znaczna część rezerw powinna być w amerykańskiej walucie wyjaśnił ekspert. Cena złota wzrośnie. Ciągła praca prasy drukarskiej, coraz bardziej zagrażająca stabilności gospodarki światowej, przyśpieszy też wzrost cen złota. Nie chodzi tylko o czynniki monetarne, ale też o problemy z dostawami. Goldman Sachs przewiduje, że w najbliższych latach zmniejszy się globalne wydobycie złota. Z kolei Goldcorp, jedno z największych przedsiębiorstw wydobywających złoto, twierdzi, że do 2022 roku produkcja tego metalu szlachetnego spadnie do poziomu z początku XXI wieku. United States Geological Survey uważa, że zapasy złota we wnętrzu Ziemi wyczerpią się do 2034 roku. Analitycy są pewni: połączenie wszystkich czynników spowoduje naprawdę gwałtowny wzrost cen złota do dwóch a nawet trzech tys. dolarów za uncję. Ps..Logicznie licząc... Czy mieć rezerwy pewne w złocie czy w innych metalach czy w niepewnych obligacjach? Nawet jeśli ktoś ma prywatny majątek myśli podobnie ! Wiec po co trzymać dług rodzin amerykańskich w jakiś głupich papierach.
  • Paradoks antyrosyjskich sankcji.
    Ukraiński polityk o paradoksalnym wpływie sankcji na Rosję. Sankcje wobec Moskwy w „paradoksalny sposób” wpłynęły na Rosję stwierdził były deputowany Rady Najwyższej Jewgienij Filindasz w telewizji NewsOne. Pytany o to, dlaczego sankcje wobec Rosji nie przynoszą efektów, polityk powiedział, że ograniczenia gospodarcze doprowadziły do substytucji importu i rozwoju wielu sektorów. Wcześniej Rosja w zasadzie wszystko importowała, a teraz te sankcje spowodowały, że trzeba rozwijać przynajmniej częściowo najbardziej strategicznie ważne gałęzie przemysłu, czyli te restrykcje doprowadziły do tego, że Rosja, która posiada kolosalne zasoby przyrodnicze, ludzkie, edukacyjne, część tych zasobów przeznaczyła na odbudowę swojej produkcji. To nie maleńka Serbia, którą można byłoby zniszczyć sankcjami, a gigantyczna Rosja. Sankcje te paradoksalnie dla ich inicjatorów wzmocniły Rosję ocenił ukraiński polityk.


    Ps..." Sankcję wzmocniły Moskwę " i facio z banderlandu się wcale nie myli. Zgadza się, Rosjanie przez nie stali się naprawdę właścicielami i gospodarzami kraju i sami decydują jak się mają rozwijać, czego o nas powiedzieć nie można. Rosja jest krajem, który posiadał, posiada niebagatelny potencjał we wszystkich dziedzinach. Sankcje zmusiły do jego uruchomienia i... spowodowały zastąpienie wielu dotychczas importowanych produktów. A nic tak nie stabilizuje kraju jak silny rynek wewnętrzny, gdzie gros towarów pochodzi z produkcji własnej.
  • @kula Lis 67 19:10:30
    Tu nasi antypolacy . http://www.polishexpress.co.uk/temat-numeru-polskie-sztaby-zlota-pod-stopami-city Tu normalny kraj . : https://www.rp.pl/Metale-szlachetne/180329325-Wegrzy-zabrali-swoje-zloto-z-Londynu-Polsce-sie-to-nie-oplaca.html Salut Amigo.
  • Jak przełożą wajchę
    to Sakiewicz, Targalski i vel Grajewski popełnią sepuku.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:48:54
    Raczej zmienią wyznanie i publicznie się obrzezają .Salut Amigo.
  • @Repsol 22:17:54
    A można się obrzezać dwa razy?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:24:58
    Jak można dziewictwo sobie zacerować to i obrzezywać się można wielokrotnie...
  • Ciekawy artykuł o tym jak Rosja może urtować Europę (i Polskę)
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czy-rosja-uratuje-europe-2015-06

    Rosja może uratować Europę i Polskę nawet wbrew syjonistycznym sługusom rządzącym w Polsce i innych krajach Europy

    Bardzo ciekawe.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31