Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4454 posty 2018 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Większy przyjaciel człowieka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

BIOTECHNOLOGIE I GENETYKA (05) Badania nad genomem konia odkrywają nowe możliwości dla biologii i medycyny

Fot.1

 

Niewiele zwierząt może równać się z koniem pod względem urody i w biegach, zwłaszcza na torze płaskim, czego dowodem jest choćby sportretowana na zdjęciu powyżej przepiękna klacz pełnej krwi imieniem Twilight (Fot.1). Okazuje się, że koń jest także niezrównany, jeśli chodzi o badania genetyczne.

Nauka zbadała już i zakończyła pełną ewidencję genomów wielu gatunków ssaków takich jak  krowa, pies, szympans i oczywiście człowiek. Ostatnio zdekodowano także sekwencję DNA u konia. Wraz z nią pojawiły się kolejne dowody na to, w jaki sposób konie stały się bliskimi towarzyszami człowieka i jak, podobnie jak inne ssaki, które dzielą historię ewolucyjną z człowiekiem, mogą one pomóc w zrozumieniu niektórych chorób dziedzicznych. Ale była też niespodzianka: konie mają nową cząstkę w swym genomie, która pokazuje proces ewolucyjny w sposób, którego wcześniej nie widziano.

Zespół naukowców pod kierownictwem Claire Wade, w Broad Institute w Cambridge w stanie Massachusetts, współpracował przy projekcie, o którym napisano w najnowszym numerze Science. Przeanalizowali  oni DNA  wspomnianej  klaczy Twilight i odkryli  genom składający się z  około 2,7 miliarda par zasad ("liter", w których zapisano informację genetyczną). Jest on nieco większy niż genom psa, ale mniejszy niż u człowieka lub krowy. Porównali także Twilight, z końmi innych ras.

Niespodziankę stwierdzono na chromosomie końskim 11, w postaci rozwijającego się tam centromeru. Jest to nexus chromosomu, tzn. węzeł  z którego zwisają jego ramiona. Stosunkowo niewiele wiadomo o centromerach. Są trudne do analizy, między innymi dlatego, że zawierają wysoce powtarzalne sekwencje DNA. Ale każdy chromosom ma tylko jeden centromer i odgrywa on zasadniczą rolę w zapewnieniu, że gdy komórka się dzieli, każda komórka z niej potomna  dziedziczy pełną kopię każdego chromosomu w komórce macierzystej.

Pojawienie się nowego centromeru pozwala zatem genetykom zbadać proces, w którym powstają nowe chromosomy. Nowy centromer koni wydaje się wspólny dla wszystkich ras i nie uzyskał jeszcze żadnego powtarzalnego DNA. To odkrycie rozwiązuje ważną zagadkę: centromery pojawiają się przed powtarzalnym DNA, a nie są przez niego spowodowane. To  stwierdzenie otwiera więcej linii do badań.

Genom koński wskazuje również, jak ekstensywne było krzyżowanie w procesie ewolucji koni. Udomowienie prawdopodobnie rozpoczęło się 4000-6000 lat temu, bo na dzikie konie początkowo polowano dla zdobycia mięsa, a następnie długo hodowano je w tym samym celu, zanim w końcu zaprzęgnięto je do pracy i transportu. Było to inaczej niż przy  udomowieniu psów, gdzie pewna liczba wilków prawdopodobnie oswoiła się, poprzez przytulenie się do grup ludzi i działała jako usuwacze odpadków, zanim wyselekcjonowano je w odmiany, które znamy dzisiaj. U koni w rozwoju genomu uczestniczyło wiele klaczy, ale niewiele ogierów, i - z wyjątkiem czystych linii hodowlanych - było również dużo genetycznych domieszek  między rasami.

Ten wzór jest częściowo konsekwencją faktu, że stada dzikich koni zwykle są haremami i składają  się z wielu klaczy strzeżonych przez jednego ogiera. A potem pojawił się Czyngis-chan i jego potomkowie, których armie podróżowały ze swoimi kucami przez większą część Eurazji. Według dr Wade'a, która pracuje teraz na Uniwersytecie w Sydney, to dopiero „war and conquest, with the horse as a means of transport, meant the genetics were spread widely”(wojna i podbój, z koniem jako środkiem transportu, oznaczały, że genom rozprzestrzenił się szeroko).

Oprócz rozwoju nowych centromerów chromosomy podczas ewolucji zmieniają również swoje geny. Naukowcy odkryli, że 53% genów koni pojawia się na ich chromosomach w tej samej kolejności, co u ludzi. U psów liczba ta wynosi 29%. Ponieważ nawet przy tak niskim poziomie syntenii, jak nazywa się ta relacja zbieżności, psy okazały się użyteczne w badaniu niektórych chorób ludzkich, naukowcy mają nadzieję, że koń, mając o wiele wyższą syntenię wyjaśni w badaniach jeszcze więcej.

Przetestowali to, szukając nieznanej genetycznej mutacji związanej z tzw. „kompleksem lamparcim”. Jest to wada,  która nęka konie plamiste i cętkowane, a szczególnie rasę o nazwie Appaloosa, umaszczonych podobnie jak psy dalamatyńczyki,  i wiąże się z formą ślepoty nocnej (tzw. „kurzej”)  podobną do tej, która czasami dotyka ludzi. Konie z pojedynczą kopią danego genu (odziedziczoną po ojcu lub matce) mają białe łaty zawierające ciemne cętki na białym tle (Fot.2). Czasami całe są białe i cętkowane (Fot.3). Jeśli mają dwie kopie (po jednej od każdego z rodziców), nie wykazują  cętek na swoich łatach ale prawdopodobnie cierpią wtedy na ślepotę nocną. Z milionów możliwości naukowcy byli zatem w stanie osaczyć sprawcę jako jednego z dwóch kandydatów w obszarze genomu, który jest również odpowiedzialny za występowanie znamion w maści.

Być może najlepszym przyjacielem człowieka nadal pozostanie pies, ale genetycznie bardziej pomocny może okazać się koń.

 

 

Fot.2

 

Fot.3

 

 

W cyklu BIOTECHNOLOGIE i GENETYKA na moim blogu ukazały się jak dotychczas następujące pozycje:

 

01.Mikroprocesory narządowe (23.07.2015)

02.Łosoś na lepszej diecie (12.11.2015)

03.Organy drukowane (6.04.2017)

04.Trzeci rodzic (11.05.2017) 

05.Większy przyjaciel człowieka (1.08.2018)

/genom konia/

 

 

KOMENTARZE

  • Kossaków miłość do koni.
    Był autorem około dwóch tysięcy obrazów o tematyce rodzajowej i batalistycznej, współtwórcą "Panoramy Racławickiej".
    29 lipca 1942 roku, zmarł Wojciech Kossak.
    Wojciech Kossak był synem oraz uczniem malarza Juliusza Kossaka, i podobnie jak on, po mistrzowsku malował konie, które pojawiają się na większości jego płócien.

    https://budujemydwor.nazwa.pl/03blog/wp-content/uploads/2013/05/konie_Panie_Tarnowskie.jpg

    https://budujemydwor.nazwa.pl/03blog/wp-content/uploads/2013/05/konie_Stadnina.jpg

    https://2.allegroimg.com/s512/019af8/754b6ff540c7a04cb98546a2ff22
  • @Husky 13:46:51
    Pierwszy materiał dzisiejszego dnia - Pintura gauchesca - jest także ilustracją miłości do koni. Jak widać jest ona powszechna na całym świecie. Trudno sie temu dziwić, bo koń to naprawdę piękne zwierzę, które wydobywa z nas głębokie, atawistyczne instynkty i emocje...
    Pozdrawiam Pana serdecznie. BJ

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031