Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4454 posty 2018 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ekwador wyda Assange’a?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach Sputnika Igor Silecki przewiduje, że Ekwador wyda Assange’a jego prześladowcom. Założyciel Wikileaks od 2012 roku ukrywa się w ambasadzie tego kraju w Londynie.

 

Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno jest gotów wydać Juliana Assange'a  jego prześladowcom.  Założyciel portalu WikiLeaks utrudnia normalne stosunki między Ekwadorem i Zachodem – uważa Moreno.

Założyciel strony WikiLeaks ukrywa się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie od 2012 roku. Z powodu wycieku tajnych dokumentów interesują się nim władze USA, a w Szwecji w związku z oskarżeniem o gwałt wydano nakaz jego aresztowania. Chroni go eksterytorialny status i immunitet ambasady. Gdyby tylko wyszedł lub próbował się wymknąć ze swego więzienia w ambasadzie natychmiast byłby ujęty przez brytyjska policję. Budynek jest przez cały czas monitorowany.

Szef MSZ Ekwadoru Jose Valencia w ostatnim czasie wypowiada się bardzo kategorycznie. „To temat, który powinien być omawiany w ramach prawa międzynarodowego przez trzy strony: brytyjski i ekwadorski rząd oraz adwokatów Assange'a. Uzgodniona w swoim czasie decyzja musi zostać rozwiązana, ponieważ nie można znajdować się w wiecznym  ukryciu" — powiedział Valencia. Assange'owi odłączono już internet i telefon, a teraz walizki przesuwają się coraz bliżej drzwi. Cóż, nie ulega wątpliwości, że Ekwador ma z jego powodu same problemy. Jak przypomniał Valencia zgodnie z warunkami udzielenia azylu Assange nie może występować z oświadczeniami politycznymi, a także mówić czegokolwiek, co mogłoby zaszkodzić stosunkom  między Ekwadorem i innymi krajami.

Australijski demaskator poprosił o azyl w ekwadorskiej misji dyplomatycznej w Londynie, żeby uniknąć ekstradycji do Szwecji — przypomina autor artykułu. Tam wydano nakaz jego aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt. Oskarżenie było naciągane i Assange najbardziej obawiał się tego, że jest to tylko pretekst po którym Szwecja deportuje go do USA — a tam Australijczykowi grozi do 35 lat pozbawienia wolności albo nawet kara śmierci za publikację tajnych dokumentów Departamentu Stanu. Założyciel WikiLeaks odrzuca jednak wszystkie oskarżenia pod swoim adresem i uważa, że są one umotywowane politycznie.

Sprawa o molestowanie seksualne i gwałt została zamknięta w Szwecji w 2010 roku. Ale potem Sztokholm ją nieoczekiwanie wznowił — co jest naprawdę bardzo niezwykłą praktyką — podkreślił niezależny ekspert Rady Praw Człowieka ONZ, amerykański prawnik Alfred-Maurice de Zayas.Nie widzę żadnych innych przyczyn wydania nowego międzynarodowego nakazu aresztowania przez władze Szwecji, jak tylko bezprecedensowy nacisk ze strony Waszyngtonu, który nalegał zresztą, żeby Assange przybył na przesłuchanie do Sztokholmu — chociaż o  wiele łatwiej byłoby wysłać do niego śledczego do Londynu. A Julian miał bardzo poważny powód, by odmówić takiej podróży — bał się deportacji do USA, gdzie czekał go proces i surowa kara — powiedział ekspert ds. prawa międzynarodowego.

Bardzo wielu ludzi myślało, że Assange demaskował tylko zbrodnie USA — w Afganistanie i Iraku — i że wszystkie dokumenty, opublikowane przez WikiLeaks miały na celowniku tylko Stany Zjednoczone. Ale prawda jest taka, że portal publikował wcześniej setki, a nawet tysiące dowodów, demaskujących inne kraje — za co był dosłownie hołubiony przez Biały Dom i wychwalany przez amerykańską prasę jako nieprzejednany wojownik o prawdę. Przestępcą w oczach amerykańskich służb specjalnych stał się dopiero wtedy, kiedy jego publikacje zostały wymierzone w Stany Zjednoczone. Przeholował.

Śledztwo przeciwko Assange'owi toczyło się na szczeblu międzynarodowym, jednak decyzje ONZ jak zwykle nie skłoniły Waszyngtonu do rezygnacji ze swoich zamiarów — kontynuuje de Zayas.   „Grupa robocza ONZ badała sytuację od 2014 do 2015 roku. W oświadczeniu końcowym z 4 grudnia 2015 roku podkreślono, że wobec Assange'a niejednokrotnie naruszano Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Żądaliśmy zarówno od Londynu, jak i od Sztokholmu, żeby zamknięto postępowanie karne, a sam Julian otrzymał odszkodowanie za lata, które stracił przez tę nagonkę polityczną" — powiedział prawnik.

Jak zakończy się ta sprawa na razie nie wiadomo. Władze Ekwadoru  informują, że omówienie szczegółów wydania Assange'a zajmie dużo czasu — być może celowo zwlekają z ostateczną decyzją, czekając na jakieś korzystne propozycje.

Jest to akurat zrozumiałe — nikt nie chce być zdrajcą i potworem w oczach „postępowego świata". Ale denerwowanie Waszyngtonu, współpraca z którym jest jednym z priorytetów prezydenta Lenina Moreno również jest bardzo ryzykowne - pisze Igor Silecki.

Snowden chyba jednak trafił  lepiej.

 

KOMENTARZE

  • @
    //Wikileaks Fully Exposed (IsraeliLeaks)//

    https://www.youtube.com/watch?v=6Sn8DPl3LLI&bpctr=1532685587
  • Historia moich spotkań z Julianem Assange
    Szanowny Bogusławie, Szanowni Państwo,

    Jestem chyba jednym z niewielu Polaków, którzy mieli okazję spotkać się z Julianem Assange. Nawet zresztą dwukrotnie.
    Poniżej krótka historia zdarzeń z tym związanych i nie tylko....

    Pojechałem do niego specjalnie do Londynu aby się spotkać. Było to mniej więcej w czasach szczytu rozwoju Nowego Ekranu, z propozycją nawiązania współpracy NE z Wikileaks.

    Nigdy nie spotkałem go przedtem, ale wiedząc, że jest Australijczykiem a ja w Australii spędziłem wiele lat, miałem nadzieję że się ze mną jakoś spotka.

    Poszedłem do Ambasady Ekwadoru, zlokalizowanej na tyłach znanego Domu Handlowego Harrodsa - no i zgłosiłem się do recepcji. Ambasada rzeczywiście była obstawiona policjantami i tajniakami, musiałem przejść "security check-up" - ale udało się.

    Natomiast kiedy powiedziałem, że chcę porozmawiać z Julianem, nastąpiła pewna konsternacja... Zapytano po co i dlaczego, zrobiono kopię mojego australijskiego paszportu i kazano czekać...

    Po mniej więcej godzinie, przyszła do mnie jego asystentka i zapytała po co chcę się z nim spotkać. Powiedziałem, że jestem Polakiem oraz obywatelem Australii zgodnie z prawdą, i że chcę nawiązać kontakt medialny Nowego Ekranu z Wikileaks. Asystentka wysłuchała mojej propozycji w milczeniu a kiedy skończyłem zapytała tylko: That's all? - To wszystko. Kiedy odpowiedziałem tak, ona skomentowała, że pójdzie porozmawiać z Julianem i wróci do mnie za jakiś czas.

    Po jakiejś znowu godzinie wróciła i powiedziała, że Julian jest w tej chwili bardzo zajęty, rozmawia z prawnikami, ale jej zdaniem, marnuję swój czas. Poza tym był problem, że jak mnie poinformowano, za pół godziny, amgasada będzie zamknięta...

    Wróciłem to hotelu nieco zmartwiony, dochodząc do wniosku, że jednak pewnie nie uda mi się z nim spotkać. Ale nie chciałem dawać jeszcze za wygraną... W hotelu zacząłem przeglądać materiały na temat działań Juliana, przeglądać jego życiorys... I nagle "bingo" - zauważyłem, że on urodził się w 1971 roku w Townsville... To spore miasto w Quennsland, na północy Australii, w którym byłem kilka razy i...pracowałem tam jako lekarz - GP General Practitioner - na tzw "locum" w latach 1982-83.

    Następnego dnia, poszedłem do Ambasady Ekwadoru - o 10 rano, poprosiłem asystentkę Juliana, i przekazałem jej informację, że jestem lekarzem, pracowałem w Townsville w latach 1982-83, i napewno Julian był moim pacjentem.
    Dosłownie po kilku minutach, pojawił się w recepcji Julian i zaprosił mnie do środka na rozmowę. Gadaliśmy przez parę godzin o Australii, okazało się, że rzeczywiście, jako młody chłopak, był dwa razy z matką u lekarza, który mówił z jakimś dziwnym akcentem...
    To pewnie byłem ja...

    Nawiązała się między nami pewna nić sympatii, i moim zdaniem była duża szansa nawiązania współpracy...choć widać było, że on jest bardzo ostrożny w działaniach...
    Ale kiedy spotkaliśmy się następnego dnia, zaczęliśmy rozmawiać już bardziej szczegółowo... On przejrzał nasz portal, choć jak mi powiedział nie było w Ambasadzie nikogo kto znał Polski, w związku z tym niewiele zrozumiał treści. Ale layout i cały schemat witryny, wydawał mu się dość interesujący; była wtedy też bardzo duża klikalność, oglądalność.

    Wydawało mi się Julian jest zainteresowany współpracą - poprosił abym przesłał, do jego adwokata propozycję i trochę materiałów po angielsku.

    Brzmiało to wszystko - moim zdaniem bardzo obiecująco. Umówiliśmy się na wszelkie kontakty poprzez jego adwokata.

    Wróciłem do Polski - w sumie bardzo pozytywnie nastawiony odnośnie współpracy Nowego Ekranu z Wikileaks. Byłem pewien, że w ten sposób uda nam się rozwinąć Nowy Ekran - na najwyższy możliwy poziom - jako niezależny portal społecznościowy.

    Zrobiłem jednak pewien duży błąd... Pochwaliłem się swoim spotkaniem z Redakcją Nowego Ekranu no i sporą grupą innych, znajomych osób...
    Przedstawiłem moje propozycje wspólpracy NE z Wikileaks oraz kopie materiałów, które wysyłam kurierem do Juliana Assange...

    W ciągu następnych kilku dni, tygodni - w rozmaitych portalach i prasie naszego kraju, pojawiło się wiele ciekawych informacji na mój temat...

    Okazało się bowiem, że ja jestem współpracownikiem WSI, agentem jakichś tam służb i wywiadów - no i oczywiście portal jest finansowany przez służby specjalne...
    A ja to wogóle jestem... nie wiadomo kto i skąd...

    No i tak się skończyła moja współpraca z Wikileaks, dostałem nawet maila od adwokata, że z uwagi na okoliczności - nie są zainteresowani żadną współpracą.

    No a niewiele miesięcy potem cały Nowy Ekran się rozpadł, przestał funkcjonować. Powody trudno było sprecyzować ale...
    Oczywiście wszystko było całkowicie z mojej winy....

    No cóż... żyjemy w ciekamym kraju - i...Dziwny jest ten świat....

    Przesyłam wszystkim uszanowanie i pozdrowienia

    Ryszard Opara
  • Też poparłem Assange'a
    W artykule brakuje roli Trumpa i jego szantażu Ekwadoru kredytami MFW.

    Platforma Assange'a - Wiki Leaks ma największe zasługi w wypchnięciu Trumpa na prezydenta. Gdzie wdzięczność Trumpa? Przypuszczam, że jednym z głównych przyczyn prawie 6 miesięcznej blokady moich kont na TT i FB - było skuteczne poparcie dla Trumpa.
    M. in. rozpowszechniałem skutecznie wideo z Clintonową w roli żyjącego trupa.
    Teraz widać, jaki to niewdzięczny bydlak z tego Trumpa.
    W artykule brakuje też roli platformy Wiki Leaks w kontrolowaniu tych u władzy przez zwykłych ludzi.

    Wiki Leaks dało ludziom na całym świecie przykładowe narzędzie do skutecznego kontrolowania złodziei i morderców u władzy.
    Assange zorganizował podstawę kontroli silnego demokratycznego państwa przez skuteczną kontrolę tych u władzy!
    Zasługi Assange'a są, więc ogromne!!!!!!!!!!!!!
    Wg mojego zdania to najwięcej Julian Assange, ale i Bradley Manning są kandydatami do wielu nagród, a nawet nagrody Nobla.

    Moja niechęć do pisania o Demokracji Kulistej wynika właśnie z faktu, że praktycznie znikome w Polsce zainteresowanie współczesnym bohaterem ziemi, uwidacznia duchową ułomność i moralne zacofanie Polaków.
    Do artykułu powyżej, dałem tweeta i ubolewam brakiem zainteresowania także tu na neonie. Pozdrawiam.

    #Ekwador wyda Assange’a? Na łamach Sputnika Igor Silecki przewiduje, że Ekwador - prezydent #LeninMoreno @Lenin wyda Assange’a jego prześladowcom w zamian za pożyczki z MFW. #assange
  • @adevo 23:44:36
    W sumie gdyby społeczność Internetu była zgrana... to już po 1 zapowiedzi wydania faceta Ekwador powinien się "pożegnać z Internetem".
    Ataki DDoS z całego świata, nieskoordynowane (poza ideą) mogłyby to państewko wymazać z netu.
    Wtedy byłoby wiadome, kto straszniejszy "Anonymous" czy "Wuj Sam"...
    Czas pokaże.
  • @Ryszard Opara 14:19:34
    Witaj, Ryszardzie,
    Bardzo ciekawa jest ta informacja o spotkaniach z Assange’m w Londynie. Nie wiedziałem o nich, chociaż wtedy już współpracowałem z NE. Nie wiem, czy by to bardzo pomogło dodać portalowi impetu i czy Assange byłby w tym rzeczywiście pomocny, ale korzystnie świadczy to o dynamice Twoich planów na tamtym etapie. Myślę, że ukrywając się w tak głośnym i trudnym azylu Assange stał się już wtedy dla systemu merytorycznie niegroźny i nie miałby większego znaczenia jako cenne źródło informacji, ale jest wartościowym symbolem, który dodałby portalowi prestiżu.
    Nie umiem ocenić, na ile informacja o Twoich planach, dotarłszy do służb specjalnych w Polsce, przyczyniła się do późniejszych problemów portalu, bo też nigdy nie przeceniałem służb i sądzę, także na podstawie moich z nimi kontaktów, że na całym świecie mają one więcej tępej siły niż rozumu (patrz casus Piskorski).
    W każdym razie, Assange stał się zabawką takich służb. Możliwość jego wydania w łapy prześladowców oceniam jako grube świństwo, ale sądzę, że będziemy raczej świadkami działań kunktatorskich i połowicznych (znów tak jak w przypadku Mateusza), ponieważ jest to również gratka dla polityków i mediów, a także rodzaj igrzysk dla tłumu. Będzie o czym pisać i czym się podniecać, tak aby „starsi i mądrzejsi” mogli w tym czasie więcej kraść i spokojnie robić nas wszystkich w trąbę.
    Ryszardzie, mam nadzieję, że swojej „drugiej ojczyźnie” zyskałeś więcej spokoju i nabrałeś dystansu do swoich dalszych planów. Nie zrażaj się tym, że są one i będą z konieczności ograniczone, także przez nadchodzącą starość. Moje własne doświadczenia przekonały mnie, że szczęście jest w rzeczach małych: jest to zawsze „coś do zrobienia, ktoś do kochania i nadzieja na jeszcze coś więcej”. Np. na to, że lada godzina urodzi się moje kolejne wnuczę.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. BJ
  • @Bogusław Jeznach 10:14:59
    "....lada godzina urodzi się moje kolejne wnuczę."

    No to miłego lulania :-)

    Serdecznie gratuluję.
  • @Ryszard Opara 14:19:34
    "Pochwaliłem się swoim spotkaniem z Redakcją Nowego Ekranu no i sporą grupą innych, znajomych osób..."

    Myśli Pan, że to reakcja na potencjalną współpracę z Assange'm spowodowała tę katastrofę NE?

    Coś chyba musi być w papierach na "reformatorów" ....

    Ukłony
  • @
    "Snowden chyba jednak trafił lepiej."

    Na miejscu Ławrowa wysłałbym już tam ambasadora Rosji i dalej... np bagaż dyplomatyczny.
    Albo może Aśkę Szmidt... ;-DDDD
  • @Bogusław Jeznach 10:14:59
    Witam Cię serdecznie Bogusławie,

    Bardzo mi było miło przeczytać Twój - nieco osobisty komentarz.

    Moim zdaniem Julian Assange to bardzo ciekawy, niepospolity człowiek.
    Nie znam dobrze jego historii życia i nie bardzo wiem dlaczego stworzył Wikileaks. Pochodził z małego "rolniczego" miasta na północy Australii i z tego co wiem, miał młodzieńcze ambicje, aby "zawojować świat".
    Teraz jest w sytuacji bez wyjścia - dosłownie...

    Na spotkaniu w Londynie, zaproponowałem mu, żeby... "wystartował w wyborach do Senatu" w Australii. On w Australii jest (był wtedy) bardzo popularnym człowiekiem i napewno by te wybory wygrał... a wtedy miał by immunitet dyplomatyczny i mógłby wyjść z Ambasady Ekwadoru.
    Powiedział mi, że się zastanowi - ale nigdy nie dał odpowiedzi...
    Potem wyszły te moje perturbacje - no i jest jak jest.
    Julian teraz jest w sytuacji bez wyjścia - jak napisałem wyżej.
    Dla polityków Ekwadoru, ważniejsze będą interesy ich kraju... niż Julian.

    Wybacz, że się tak rozpisałem. Mam nadzieję na kontakt mailowy.

    Jak tam Twoje zdrowie. Mam nadzieję, że jakoś nie najgorzej. Daj znać.
    Masz rację i całkowicie zgadzam się z Twoją filozofią życia.
    ŻYCZĘ ZDROWIA i kolejnych, udanych wnucząt.

    Ja od kilku miesięcy jestem w Australii, nie mam żadnych problemów - i choć tęsknie za Polską - jest OK. Mam tu ciszę i spokój.

    Piszę 2 książki - jedną autobiografię, którą zacząłem w Polsce a drugą - o filozofii życia i obecnej rzeczywistości - pt "Pande Monium".
    Zobaczymy co będzie dalej.

    Pozdrawiam najserdeczniej raz jeszcze życząc zdrowia.

    Ryszard Opara
  • @Jasiek 12:32:46
    Jaśku,
    Pisałem już kiedyś, że jest Pan bardzo miłym, przyjaznym światu człowiekiem i jedną z najbardziej życzliwych dusz na Neonie. Rozdziela Pan wszystkim dużo ciepła, promieniuje dobrem i przyjaźnią. Nie ma w Panu zła ani zawiści. W każdym środowisku taka osobowość to skarb.
    Serdecznie Pana pozdrawiam i życzę, aby Bóg miał Pana zawsze w swej opiece.
  • @Jasiek 12:40:56
    Szanowny Panie,

    Ja w sumie nic nie sugeruję, nie mam żadnych dowodów - jednak w sumie sądzę, że nie był to przypadkowy "zbieg okoliczności".

    Czy jest coś w papierach na "reformatorów"-jakie to ma dziś znaczenie?

    Mieliśmy razem wielką szansę zbudować coś wielkiego.
    Wielkie, niezależne, prawdziwe medium - "Forum Polaków"
    Wyszło tak jak wyszło.

    Niestety Polacy nidgy nie potrafili działać razem - dla dobra wspólnego, dla dobra swojego kraju. Dlatego zawsze przegrywamy wojnę z historią.
    Winni są nie Niemcy czy Rosjanie czy Żydzi.
    Winni jesteśmy MY - POLACY.

    Żal serce ściska - ale taka jest moim zdaniem prawda.

    Pozdrawiam i przesyłam ukłony.

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 13:33:24
    "Winni są nie Niemcy czy Rosjanie czy Żydzi.
    Winni jesteśmy MY - POLACY."

    Postaram się zrobić wpis w tym temacie - jeszcze dziś. Wstępnie zapowiem jednak, że rozszerzyłbym odpowiedzialność z "my, Polacy" na "my, ludzie".
    Obiecuję, że spróbuję podnieść Pana na duchu :-)

    Miłego dnia.
  • @Bogusław Jeznach 13:26:09
    Ojej :-)
    Dawno nie spotkało mnie tyle dobrych słów.

    Bardzo Panu dziękuję i odwzajemniam życzenia.
  • @Ryszard Opara 13:12:21
    Ryszardzie,
    Piszesz tak: //Od kilku miesięcy jestem w Australii, nie mam żadnych problemów - i choć tęsknie za Polską - jest OK. Mam tu ciszę i spokój. Piszę 2 książki - jedną autobiografię, którą zacząłem w Polsce a drugą - o filozofii życia i obecnej rzeczywistości - pt "Pande Monium". Zobaczymy co będzie dalej.//
    Czyli jest dobrze. Tak sobie wyobrażałem Twój spokój. Cieszę się, że odczuwasz ulgę i relaks i cieszę się, ...że tęsknisz za Polską, bo to znaczy że czujesz się normalnie i pozostajesz jednym z nas - Polaków.

    Jeśli o mnie chodzi to ze zdrowiem jest średnio, tzn. gorzej niż było, ale lepiej niż będzie, czyli też normalnie. Najbardziej dokucza mi, zwłaszcza psychicznie, gasnący wzrok. Zacząłem już używać białej laski, szczególnie w nowych miejscach. Zanim nastanie zupełna ciemność, staram się nasycić wzrok i pamięć tym, co piękne. Dlatego na moim blogu pojawiło się tyle malarstwa i sztuki, ze szkodą nawet dla innych treści, czego żałuję, ale na więcej czasu nie mam. Mam nadzieję że dokończę jednak sporo z tego co napocząłem.
    Nadal pracuję zawodowo, dużo tłumaczę w kabinie, pewnie jeszcze wyjadę w związku z kolejnym kontraktem moich klientów. Trzymam się jakoś, bo życiu się łaski nie robi…

    Pozwól teraz, że poczynię jeszcze kilka uwag do innych spraw, o których napisałeś
    1.Jeśli chodzi o Assange’a piszesz tak: //zaproponowałem mu, żeby... "wystartował w wyborach do Senatu" w Australii. On w Australii jest (był wtedy) bardzo popularnym człowiekiem i napewno by te wybory wygrał... a wtedy miał by immunitet dyplomatyczny i mógłby wyjść z Ambasady Ekwadoru.//. Obawiam się, że nie byłoby to takie proste. Nie po to go ściga dyszące żądzą zemsty Imperium, aby dać sobie tak łatwo zagrać na nosie. Np. na jego kandydowanie musiałaby się przecież zgodzić komisja wyborcza w Australii. A ileż to roboty wytoczyć mu kolejny proces/dochodzenie z oskarżenia jakiejś „wielokrotnej dziewicy” o to, że np. 20 lat temu spenetrował ją bez gumy. Na czas „śledztwa” byłby wyłączony z prawa kandydowania. Jeśli nawet tradycyjnie neutralna Szwecja musi pełnić rolę nagonki w podobnej sprawie na rzecz Imperium, to cóż dopiero Australia…
    2.//Dla polityków Ekwadoru, ważniejsze będą interesy ich kraju... niż Julian.// I to jest akurat normalne. Każdemu krajowi należy życzyć takich polityków, dla których najważniejsze są interesy ich kraju. Polsce bym też takich życzył.
    3.//Mieliśmy razem wielką szansę zbudować coś wielkiego. Wielkie, niezależne, prawdziwe medium - "Forum Polaków" Wyszło tak jak wyszło. // Nie narzekaj, Ryszardzie, nie stało się nic złego. To forum które tu mamy, nie jest wcale takie złe. Odejdźmy od kultu bohaterskich zrywów i wielkich sukcesów. Musimy się nauczyć doceniać małe dzieła i małe kroki, byleby były wytrwałe i szły w dobrą stronę. Krople drążą skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
    4.//Winni są nie Niemcy czy Rosjanie czy Żydzi. Winni jesteśmy MY - POLACY.// Tu w zasadzie jesteśmy zgodni, Ryszardzie. Nie można mieć pretensji do obcych narodów, że forsują i realizują swoje własne interesy, także jeśli naszym kosztem. Trzeba umieć i CHCIEĆ się przed nimi bronić. Zawsze twierdziłem i twierdzę, że własna niemoc jest gorsza niż obca przemoc.
    Pozdrawiam Cię, Ryszardzie raz jeszcze. Wybacz, że nie zawsze zareaguję pisemnie, bo oczy już nie pozwalają mi na zbyt wiele…
    Bądź zdrów i ufaj Bogu. BJ
  • @laurentp 02:07:45
    Uważam, że Ekwador i prezydent Rafael Correa niesamowicie dużo zrobił.
    Jednak przeciwnicy - amerykańskie karaluchy są w dalszym ciągu głodne.

    Może Pan Opara pomoże opozycji australijskiej? Jest ona jakoś cicha i niemrawa. Czy to jest naród, gdy pozwalają, poniewierać obywatelem
    własnego kraju przez członka związku Wielką Brytanię?
    A to przecież w Australii rok wyborczy.

    Ciekawe jak nastawieni są Australijczycy do braku postawy premiera Malcolma Turnbulla i lata bezczynności minister spraw zagranicznych Julii Bishop wobec obywatela ich kraju Juliana Assange? Powinien wreszcie dostać odpowiednią reakcję od wyborców.

    A może trzeba bardziej upowszechniać jakieś protesty w Australii w sprawie Assange'a?

    Sam o Assange i Wiki Leaks pisałem już w 2012 i 2014 roku z bardzo marnym skutkiem. Szkoda.

    https://idb.neon24.pl/post/66103,zalozyciel-wikileaks-assange-poprosil-o-azyl-w-ekwadorze

    https://www.salon24.pl/u/iddd/621487,tortury-cia-kazdy-z-nich-wiedzial-kaczynski-tez

    Przykład plakatu do wykorzystania w Australii:

    https://iddd.de/rys/assangeAustralien.jpg
  • @
    Jego przykład, to świadectwo fasadowego charakteru wolności jednostki w ramach (fasadowej) demokracji i nawoływania do poszanowania prawa,
    bo jego prawa są po prostu łamane.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031