Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4454 posty 2018 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Agonia planety

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

PRZYRODA I ŚRODOWISKO: Ludzie coraz szybciej zużywają zasoby i zaśmiecają naszą planetę. Czy przyroda zdoła obronić się albo uciec przed nami?

 

Naukowcy z amerykańskiej agencji Global Footprint Network, która określa dzień w roku, w którym Ziemia traci zdolność do odnawiania zużytych przez człowieka zasobów, oświadczyli, że ludzkość wyczerpała przydzielone na rok 2017 środki pięć miesięcy przed wyznaczonym terminem, uruchamiając nieodwracalny proces śmierci planety.

Według wstępnych szacunków aktualnie, aby normalnie funkcjonować, człowiek potrzebuje takiej ilości odnawialnych zasobów, które byłyby dostępne na 1,7 planety Ziemia. Za 10 lat będą to już dwie planety, a do roku 2050 – trzy. O podstawowych czynnikach niszczących Ziemię piszą „Fakty ICTV”.

 

Plastikowe śmieci

Co roku ludzie wyrzucają do oceanu światowego 6 mld kilogramów śmieci. Głównie jest to plastik, który niszczy morską florę i faunę. Każda wyrzucona butelka rozkłada się około 500 lat.Eksperci z organizacji Foresight w nowym raporcie dla brytyjskiego rządu ostrzegli, że w ciągu najbliższych 10 lat ilość plastiku w morzach i oceanach może wzrosnąć trzykrotnie, jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki. To tylko jeden z problemów, które zagrażają oceanowi światowemu.

 

Topnienie lodów na Antarktydzie

Ostatnie wnioski naukowców są przerażające. Lodowiec Totten topnieje znacznie szybciej i pod koniec wieku grozi to podniesieniem poziomu morza o 3 metry. Eksperci wyjaśniają, że lodowiec na wschodzie Antarktydy jest o półtora stopnia cieplejszy od reszty przybrzeżnych lodowców. Ponadto podmywają go ciepłe wody Oceanu Indyjskiego. Klimatolodzy twierdzą, że sztuczne środki mające na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych nie powtrzymają topnienia lodowców, a mogą jedynie nieco je spowolnić.

 

Wycieki ropy

Awarie tankowców lub na platformach kończą się wyciekami ropy, co jest śmiertelne dla mieszkańców oceanów oraz ludzi. Ale nawet bez awarii, na każde milion ton wydobytej ropy, jedna tona wycieknie do morza.

 

Odpady elektroniczne

Dobrodziejstwa techniczne – komputery, telewizory, telefony komórkowe – w ostatnim czasie stały się dostępne nawet w przypadku osób o niskich dochodach. Stary sprzęt zasila hałdy odpadów elektronicznych. Już tylko  w 2012 roku ludzie wyrzucili prawie 50 mln ton zużytego sprzętu.

 

Spaliny samochodowe

Po świecie jeździ ponad 500 mln samochodów. Do 2030 roku będzie ich ponad miliard. Oznacza to, że już za 12 lat zanieczyszczenie powietrza podwoi się.

 

Emisja zanieczyszczeń przez zakłady

Z badań naukowych wynika, że co osmy przypadek śmierci na świecie jest w jakiś sposób związany z zanieczyszczeniem powietrza.

 

Proszki do prania

Proszki o wysokiej zawartości środków powierzchniowo-czynnych (surfaktanty) i fosforanów szkodzą nie tylko środowisku, ale i człowiekowi. Właśnie dlatego w Europie już od dawna w środkach piorących zawartość tych substancji nie może przekraczać 5%. Problem mogłyby rozwiązać przyjazne dla środowiska produkty gospodarstwa domowego, ale niezwykle trudno jest wyprodukować towar bezpieczny dla środowiska, wysokiej jakości i tani. Tych trzech cech praktycznie nie da się ze sobą połączyć.

 

Zanieczyszczenie świetlne

Tak, ono też istnieje! Wiedzą o nim ornitolodzy, bo ten rodzaj zanieczyszczenia wpływa przede wszystkim na ptaki. Z powodu ostrego światła ptaki mylą dzień z nocą. Co więcej, naukowcy ustalili, że zanieczyszczenie świetlne może zmienić strukturę migracji niektórych gatunków zwierząt.

 

Wszystko to jest bardzo aktualne w dniu „Godziny dla Ziemi”, gdy powszechie (?) wyłącza się światło na godzinę na znak troski o przyszłość naszej planety.

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Wszystko to furda wobec zagrożenia jakie niosą ekoterroryści.
    Oni, pod hasłami ochrony przyrody, są jej największym zagrożeniem. A swym terrorem wzniecają dodatkowe ogniska konfliktów.

    Niemniej potrzebna jest mentalna zmiana stosunku do otoczenia: to nasz BLIŹNI.
  • Autor
    5*

    Bardzo ważny i potrzebny tekst. Polaki-pierwotniaki - podobnie zresztą jak inne nacje, ale tam świadomość ekologiczna jest jednak na znacznie wyższym poziomie - nie rozumieją, że nie można bez końca i bezkarnie srać we własne gniazdo.

    Moim zdaniem proces śmierci całej planety - a nie tylko ludzkości - już trwa, jest w zasadzie nieodwracalny - bo dla skutecznej próby zapobieżenia trzeba by zgodnego działania wszystkich sił, co jest niemożliwe - mamy jakieś 150-200 lat do całkowitej zagłady

    Zbieram się by o tym napisać - zapewne zrobię to wkrótce - i nie będzie to miła lektura.


    Na razie można kontemplować wpis niezawodnego Pana Wojtasa - dopóki ludzie będą tak myśleć - nie masz nadziei
  • Agonia planety?
    Planeta poradzi sobie, nawet bez ludzi.

    Wprowadzenie talmudzich "praw człowieka" (biznesu) doprowadziło do atrofii państw narodowych, których troską był naród i otoczenie.

    O te prawa "planety" teraz tak walczą lewackie grupy proekologiczne sponsorowane... przez wielki żydowski kapitał.

    Czy ktoś widział prawicowy ruch proekologiczny? No, chyba tylko narodowo socjalistyczny, zwalczany z urzędu.

    //Jedyne, co promuje nasz system gospodarczy, to wzrost, koncentracja bogactwa i nic więcej. Nic pozytywnego z tego systemu nie można przypisać do kreatywnych sił istniejących w Naturze i ludziach jako jej części. Nasz system ekonomiczny nie tworzy tych sił, a tylko je eksploatuje, podobnie jak inne naturalne zasoby. To zmusza nas do ciągłego pośpiesznego wzrostu podobnie jak potwora, który w swej szaleńczej ekspansji nie wykształcił właściwych kończyn i staje się nieokiełznany, przeznaczony do życia tylko kilka sekund w skali czasu ludzkiej historii. Ten zniekształcony potwór niszczy także każdą żywą istotę na ziemi, żeby tylko zaspokoić swój nienaturalny głód.

    Połowa naszej pracy subsydiuje spekulantów finansowych i jeśli, pomimo otrzymywania tylko połowy zarobionych pieniędzy, mamy dostęp do żywności i innych rzeczy, to tylko dlatego, że rzeczy te zostały tanio i sztucznie wyprodukowane tak, że możemy je nabyć za mniej niż połowę ceny. Po drugiej wojnie światowej żydzi nauczyli się, że zbyt duża ekonomiczna opresja może prowadzić do nacjonalizmu, dlatego Roosevelt i jego żydowski gang (jak Hitler zwykł ich nazywać) zdecydowali się stworzyć taki okrutny zalew towarów i eksploatować Naturę tak efektywnie, że zasoby naturalne dla tysięcy przyszłych generacji mogą być dostępne nawet w ciągu kilku lat. Ta nadprodukcja powoduje, że dobra mogą być tak tanie dla ludzi zachodu, którzy w ten sposób mają zapewniony dostęp do przyzwoitego życia, pomimo że większość ich dochodów jest im zabierana finansując lichwę.Traktat wersalski nigdy nie przestał obowiązywać, przestał dotyczyć reparacji wojennych, przybrał nową formułę i rozprzestrzenił się na inne narody, i stał się wymuszonym haraczem płaconym przez narody żydowskiej mafii. W normalnej ekonomii wzrost jest wolniejszy, ale osiąga się realne bogactwo, które w zrównoważony sposób może trwać wiecznie. Można inwestować naszą wiedzę i talenty w odnawialne technologie, a nie trujące, uzależniające szaleństwa, które nas odczłowieczają. Większość z tego, co dzisiaj kupujemy, jest bezużyteczne, szkodzące i uzależniające, dlatego należy podkreślić, że nasz system ekonomiczny czyni nas uboższymi, a nie bogatszymi.//

    PS. //Masowe wymieranie miało miejsce już pięć razy w ciągu ostatnich pół miliarda lat. Za każdym razem następowała znaczna redukcja różnorodności organizmów.

    Pierwsze dwie zagłady miały miejsce pod koniec ordowiku, około 444 milionów lat temu, a także pod koniec dewonu, około 359 milionów lat temu. Trzecia znacznie większa zagłada zwana "wielkim wymieraniem" nastąpiła 252 miliony lat temu, między okresem permu i triasu. Zginęło wtedy około 96 procent gatunków morskich.

    Skąd się biorą te wahania? Masowe wymieranie wynika z katastrofalnych zmian środowiskowych, które zachodzą z prędkością uniemożliwiającą zwierzętom przystosowanie. W obliczu tych zagrożeń pewne grupy kurczą się znacznie bardziej od innych, w trudny do przewidzenia sposób.//
  • @Arjanek 14:00:42
    "Planeta poradzi sobie, nawet bez ludzi."

    planeta poradziłaby sobie bez ludzi doskonale - tylko musiałaby się ich szybko pozbyć - a na to nie ma sposobu - więc zginiemy pospołu - ludzie i ich planeta

    napiszę - potem się wspólnie pośmiejemy...
  • Bądźmy precyzyjni
    „Ludzie coraz szybciej zużywają zasoby i zaśmiecają naszą planetę. ”

    Nie „ludzie”a korporacje zaśmiecają planetę. Co prawda korporacja mają takie same prawa jak jednostki, niestety nie mają takich samych obowiązków, jak płacenie podatków na przykład. Jeśli mowa o „ludziach”, to można mówić wyłącznie o małej grupie globalistów, a nie o populacji całej ludzkości.

    Czy ja, lub inni przeciętni zjadacze chleba kiedykolwiek sobie wymiślili, że aby np. kupić 1 długopis, trzeba przy okazji kupić niemal drugi raz tak dużo plastyku, jaki zawiera długopis - w formie opakowania? Czy to zwykłym ludziom przyszło do głowy, aby kraść czyjąś wodę i pakować ją w butelki plastykowe, co by każdy lewak mógł się z tą butelką obnosić, pokazując wszystkim, jaki jest „na czasie”(trendy), a przy okazji swoją głupotę? Kto wymyślił plastykowe buty, które po połowie sezonu nadają się do wyrzucenia i rozreklamował je jako „sprzyjające środowisku”? Ludzie, czy korporacje? To samo dotyczy ubrań i tysięcy przedmiotów codziennego użytku. Plastyk owinięty w tony plastyku.

    Kto wymyślił, że żarówki, które mogą przetrwać 100 lat przepalają się po kilkuset godzinach? Kto wymyślił, ze sprzęd elektryczny i elektroniczny - pralki, lodówki, a szczególnie komputery, smartfony itp. nie nadają się do naprawy, tylko do wyrzucenia, co by „gdzieś tam” utworzyły wielki góry śmieci?

    Przykładów można by mnożyć i oczywiście nie dotyczą one wyłącznie plastyku czy sprzętu gospodarstwa domowego. Samochody mogą być napędzane wodą. Wszystkie wynalazki Tesli zostały skradzione ludzkości, która mogłaby mieć darmową energię, nieszkodliwą dla środowiska, no ale wtedy żadna korporacja by na tym nie zarobiła.

    Na dodatek do zanieczyszczeń dochodzą smugi chemiczne, przeciwko którym szarzy ludzie protestują od lat. Jak można mówić o zanieczyszczeniu środowiska bez uwzgledniania chemikaliów rozprzestrzenianych w powietrzu? Po jakiego diabła Monsanto produkuje rośliny mogące rosnąć w dużym stężeniu aluminium, które nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym? Czy chemtrails nie mają wpływu na występujące przemiennie susze i powodzie albo upały na połowie kontynentu,a mrozy na drugiej, pod ta samomą szerokością geograficzną? Nie dość, że globaliści niszczą klimat, to jeszcze na dodatek nakładają za to haracz na konsumentów głosząc teorie globalnego ocieplenia. Chyba raczej globalnego ogłupienia.

    Nieodpowiedzialność, niedbałość i chciwość „osob” korporacyjnych nie zna granic i dotyczy każdej, wymienionej przez Autora dziedziny. Natomiast zrzucanie winy na konsumentów, którzy są przez korporacje 1) okłamywani 2)ogłupiani, 3) pozbawieni wyboru, a na dodatek 4) obciążeni wszelkimi kosztami, jest nie tylko niesprawiedliwe, ale przede wszystkim nieuczciwe.

    1*
  • @Andrzej Tokarski 14:15:00
    Wystarczyłoby, żeby planeta się pozbyła tej rządzącej grupy, szacowanej na 8-8,5 tys. „ludzi”. Do tego można jeszcze dołożyć pewnie z dziesięć, albo nawet sto razy tyle ich najwierniejszych sługusów, po czym z pewnością planeta by przeżyła razem z resztą, czyli znakomitą większością ludzkości.
  • @Lotna 15:35:05
    cóż, chciałbym, żeby tak było - ale obawiam się że nie

    pozdrawiam
  • @Lotna 15:35:05
    ... choć to oczywiście prawda, że można by produkować wielokrotnie mniej, zrezygnować z plastików na rzecz opakowań szklanych (za komuny można było?) dalej produkować samochody tak jak w latach 80-90tych - takie auta jeżdżą po 40 lat i potrafią się nie psuć, więc nie trzeba produkować tyle nowych... itd, itd - tyle, że skala jest już zbyt duża by to ogarnąć, nie mówiąc już o zatrzymaniu

    dawno temu Jiddhu Krishnamurti mówić z rezygnacją, że aby ludzkość ocalała, ludzie muszą się bardzo zmienić mentalnie, duchowo - a nic na to nie wskazywało wtedy, ani - tym bardziej - teraz nic na to nie wskazuje

    Cóż, konsumpcja to droga do nikąd - a dla zbyt wielu ludzi konsumpcja i tzw postęp, to sens życia - co by mieli robić,gdyby nie konsumowali i nie walczyli o dominację

    Dlatego uważam, że np zagłada Indian to nie żaden postęp - tylko tryumf prymitywnej agresywnej dziczy. Oni potrafili żyć ZE swoją planetą, my tylko i wyłącznie KOSZTEM niej
  • @Andrzej Tokarski 12:19:42
    Ekoterrorysta!!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:14:35
    gdyby to było takie proste - ale spoko, napiszę co mam do napisania i potem się pośmiejemy - kwestia tygodnia
  • czas na ingerencje gospodarza tej planety
    Globalizm wprowadzil masowy przerzut towarow.Do tego uzywa glownie kontenerowcow.Tych kontenerowcow jest okolo 60 0000.dwadziescia z nich czyli 1/15000 wytwarza tyle zanieczyszczen co wszystkie samochody swiata.
    Ludzie stworzyli problemy na które nie maja rozwiazania.Jestesmy jako calosc zlymi lokatorami
  • @Andrzej Tokarski 14:15:00
    No właśnie: nie wiem po co naszej Matce Ziemi potrzebni są ludzie?
    A przecież człowiek uważa się za pana Ziemi! Można Ziemię bombardować, truć, nie szanować!
    A nasza Matka poradzi sobie bez ludzi a ludzie bez Ziemi NIE!
  • @Andrzej Tokarski 15:56:12
    Dlatego uważam, że np zagłada Indian to nie żaden postęp - tylko tryumf prymitywnej agresywnej dziczy. Oni potrafili żyć ZE swoją planetą, my tylko i wyłącznie KOSZTEM niej. - podpisuję się pod tym stwierdzeniem wszystkimi kończynami!
  • @Herkules 21:34:41
    Wyścig szczurów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:14:35
    To jak tam? Już nie będziem produkować w małych gospodarstwach normalnej żywności?
    https://www.youtube.com/watch?v=V47Df0vjSYs
  • 620 kontenerowców
    zanieczyszcza atmosferę 31 razy więcej niż wszystkie samochody świata.
  • @lorenco 23:45:59
    "podpisuję się pod tym stwierdzeniem wszystkimi kończynami!"

    Odważne i ekologiczne stwierdzenie.

    PS. Napisałem wszak w pierwszej uwadze, że ziemia - to nasz BLIŹNI.
    Tylko ekoterroryści przeszkadzają Polakom i innym w miarę normalnym w wypełnianiu tego przesłania.
  • Bez paniki.Wszysko co produkujemy jest smieciem co zgnije bo zostalo
    wyprodukowane z ziemi.Plastik to tylko uwodorniony olej roslinny.Wezmy biale wiadro plastikowe i postawmy je na sloncu na rok.Rozsypuje sie w drobiazgi.Syntetyczny olej samochodowy Mobil 1 mozna na ogrod wylewac i zielsko jeszcze lepiej rosnie.Czlowiek nie potrafi wyprodukowac wiecznej, nierdzewnej substancji.Tak, jest niemoralne wywozic barki ze smieciami w morze.Mozna te smiecie wywiazsc na pustynie gdzie slonce, deszcz i wiatr je rozlozy, ze slad po nich nie pozostanie.Mamy tysiace wideo na Youtubie o cywilizacjach przed nami:jakies schody, slady pojazdow, odciski budowli ale smiecie rozsypaly sie w pyl.Bez paniki.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031