Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4454 posty 2018 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Między Moskwą a Rzymem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Aleksander Awdiejew, ambasador Rosji w Watykanie, rozmawia z Jeleną Kowalenko o stosunkach między Stolicą Apostolską a Kremlem

 

 

W przeddzień narady ambasadorów i stałych przedstawicieli Rosji w Moskwie Sputnik Italia porozmawiał z ambasadorem Rosji w Watykanie Aleksandrem Awdiejewem  (na fotografii powyżej) m. in. o specyfice pracy dyplomaty w Stolicy Apostolskiej, wartościach etycznych naszej cywilizacji oraz stosunkach międzypaństwowych Rosji i Watykanu.

Ambasador podkreślił, że Watykan to unikalny partner: terytorium jest małe, prawie takie jak Kreml, a liczba wierzących to miliard dwieście milionów! I dla większości z nich stanowisko papieża, jego opinia i wypowiedzi są ważniejsze i cenniejsze niż poglądy własnego premiera, ministrów i przywódców państwowych.Tak więc jest to ogromna cywilizacyjna siła — duchowa, religijna oraz oczywiście państwowa.

Dlatego zdaniem Awdiejewa trzeba koniecznie brać pod uwagę jego podwójny status: Watykan jako państwo i Stolica Apostolska jako centrum religii katolickiej. Właśnie dlatego praca tutaj jest tak ciekawa i wyjątkowa.

Stosunki Rosji i Watykanu przeżywały różne okresy, tak czy inaczej są one uzależnione od relacji dwóch kościołów. Jak Pan myśli, czy obecne stosunki Rosji z Watykanem można uznać za dobre i co jeszcze należy zrobić dla ich rozwoju?

Nie ulega wątpliwości, że można je uznać za dobre i nie jest to tylko moje zdanie. Władimir Putin mówił o tym na dwóch spotkaniach i w rozmowie telefonicznej z papieżem oraz w czasie wizyty sekretarza stanu Watykanu w Soczi. Doszli oni do wniosku, że stosunki są rzeczywiście dobre i opierają się na solidnym fundamencie — podobnym spojrzeniu na świat, na obecną  sytuacje na świecie

Po pierwsze i Rosja, i Watykan prawie identycznie oceniają największe zagrożenia XXI wieku: niesprawiedliwy podział świata na biednych i bogatych, wyścig zbrojeń, nieprzestrzeganie umów odnośnie nierozprzestrzeniania broni jądrowej, chemicznej, biologicznej czy technologii rakietowych. Jest to również wspólna negatywna ocena terroryzmu i ekstremizmu, w tym religijnego.

Są także nowe realia i nowe zagrożenia: zamiana prawdziwej kultury na kulturę społeczeństwa masowej  konsumpcji. Cierpią na tym normalne wzorce, wartości etyczne naszej wspólnej, chrześcijańskiej cywilizacji. Takie pojęcia jak sumienie, przykazania są w naszej cywilizacji wspólne zarówno dla wierzących, jak i niewierzących. Żyjemy w jednolitym systemie tych kierunkowskazów moralno-etycznych.

Niepokój wywołuje jednak to, że myślenie ludzi przechodzi stopniowo od systemu wychowywania na bazie literatury i szkoły do systemu wychowania przez Internet. Kapitalizacja gospodarki przekłada się na kapitalizację formowania intelektu i osłabienie wartości moralno-etycznych.

Nieprzypadkowo papież wystąpił z bardzo ciekawą inicjatywą, którą całkowicie poparliśmy: to wzmocnienie fundamentów moralnych prawa międzynarodowego. Prawo międzynarodowe nie powinno być biurokratyczne i demagogiczne, a niekiedy cyniczne — przecież w nieodpowiednich rękach działa wtedy  ze szkodą dla innych. I w tym sensie dyplomacja to sztuka osiągania celów w granicach wartości moralno-etycznych.

 

Watykan to jednocześnie urzędująca kancelaria biskupów, arcydzieła wielkich mistrzów, miejsce kultu religijnego dla pielgrzymów i po prostu tłumy turystów z całego świata. Jak Pan odnajduje się w tej sytuacji? Czy nie chciałby Pan później napisać książki o swoich przeżyciach w Watykanie, o tym, co jest niedostępne dla zwykłych ludzi?

Zaraz po przyjeździe, w pierwszych miesiącach pobytu w Watykanie zupełnie nie mogłem się odnaleźć — nie wiedziałem, gdzie znajdują się organy państwowe, a gdzie religijne. Ale pomału wszystko stało się jasne. Teraz jest to już oczywiste i tę transparentność zawdzięczamy obecnemu papieżowi Franciszkowi, który oddzielił aparat państwowy od religijnego.

W Watykanie jest wszystko. Rząd, aparat rządowy, ministerstwo spraw zagranicznych, ministerstwo spraw wewnętrznych, swój własny sąd i bank państwowy. Jest swój wymiar sprawiedliwości, więzienie, stacja radiowa, media, propaganda, swoja świątynia i zadziwiające muzeum.

Kiedy wyjadę i zakończę sprawowanie swojej funkcji, to wtedy być może zacznę pisać, ponieważ przeżyłem tu wyjątkowe chwile, spotkania, mam wiele wspomnień. Można by  dokonać także oceny dzisiejszej roli Watykanu, ponieważ katolicy są wszędzie, na całym świecie. Watykanowi zależy na tym, żeby w każdym miejscu, gdzie znajdują się katolicy było bezpiecznie. Przy czym żeby było to bezpieczeństwo międzynarodowe, oparte na stabilnym fundamencie prawnym.

Właśnie dlatego Watykan ma bardzo dobrych prawników i dyplomatów. W naszym Ministerstwie Spraw Zagranicznych pracuje kilka tysięcy dyplomatów, a w watykańskim MSZ jest ich sześćdziesięciu. Pracują oni jednak na szczeblu eksperckim.

Ja jestem jeszcze oficjalnym przedstawicielem Rosji przy Zakonie Maltańskim. A Zakon Maltański to jedna z największych na świecie międzynarodowych organizacji religijnych, która prowadzi działalność charytatywną. 130 szpitali na świecie, ponad 100 oddziałów położniczych, zakrojone na szeroką skalę działania na rzecz walki z trądem i cukrzycą — zwłaszcza w Afryce.

W Rosji znajduje się oficjalne przedstawicielstwo Zakonu Maltańskiego. Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych organizacji prowadzi bardzo owocną współpracę z naszym ministerstwem. Weźmy na przykład wojnę w Syrii, gdzie współdziałaliśmy ze sobą. Z pewnych rejonów pomoc humanitarna przekazywana była przez Rosję, w innych przez Zakon Maltański i udzielano tej pomocy wszystkim: i prawosławnym, i katolikom oraz żyjącym w nędzy muzułmanom.

A jeśli chodzi o związki Rosji i Watykanu w dziedzinie sztuki, a konkretnie malarstwa? Za poprzedniego papieża rosyjscy artyści namalowali jego portret. Czy obecnie dzieje się coś podobnego?

 Poszliśmy dalej. W Moskwie jak pamiętamy trzy lata temu została zorganizowana wspaniała wystawa arcydzieł, pochodzących z muzeum w Watykanie. Była to inicjatywa ambasady. Do Rosji zostały przywiezione dzieła, które nigdy wcześniej nie opuszczały Stolicy Apostolskiej. A w tym roku odbędzie się wystawa rosyjskiego malarstwa w watykańskiej  pinakotece. Przede wszystkim z Galerii Trietriakowskiej, ale niektóre prace przyjadą także z Państwowego Muzeum Rosyjskiego i innych placówek kulturalnych. Jej umowna nazwa to „Obrazy na podstawie opowieści biblijnych i historie, związane z wartościami chrześcijańskimi w twórczości rosyjskich malarzy".

Do Watykanu przyjadą dzieła Iwanowa, Gay'a, Polenowa… Oprócz tego możemy się pochwalić wartościowymi projektami. Po pierwsze na każde Boże Narodzenie i Wielkanoc w świątyniach Watykanu śpiewają chóry prawosławne. Są lubiane i cenione.

Prowadzimy również dobrą współpracę w sprawach archiwalnych, Federalna Agencja Archiwalna (Rosarchiw) trzy lata temu zawarła unikalną umowę o współpracy z tajnym archiwum Watykanu (fotografia powyżej). Coś takiego nie miało nigdy wcześniej miejsca! I obecnie rosyjscy eksperci i naukowcy mogą swobodnie przyjeżdżać do Watykanu i analizować archiwa, szukać potrzebnych im dokumentów. Wszystko jest jawne. Również watykańscy aktywiści i uczeni mogą przyjechać do Rosji i robić to samo. Rezultatem takiej współpracy była cudowna wystawa, która odbyła się w Moskwie pół roku temu pt. „Watykan i rodzina Romanowów".

Oprócz tego dopiero co skończył się unikalny projekt kulturalny — wystawa, poświęcona tragedii rosyjskiej cerkwi prawosławnej w okresie panowania Stalina, zorganizowana przez Rosyjski Kościół Prawosławny. Zainaugurowali ją kardynał Ravasi, minister kultury Watykanu oraz metropolita Tichon, przewodniczący rady ds. kultury patriarchatu moskiewskiego.

To wystawa, na której pokazano całą tragedię niszczenia przez Stalina rosyjskiego prawosławia — w ramach ekspozycji można było zapoznać się z dokumentami, materiałami wideo oraz zatrważającymi cyframi.

Watykan nie wie zbyt dużo o tragedii rosyjskiej cerkwi, o tym jak się odrodziła praktycznie z popiołu, przecież w Rosji przed rewolucją było tysiące monastyrów, a zostały dwa! Około 100 tys. kapłanów zostało zamordowanych. Zginęli nie tylko duchowni prawosławni, ale i praktycznie wszyscy księża katoliccy. Wszystko to zostało właśnie pokazane w ekspozycji, zorganizowanej przez Rosyjski Kościół Prawosławny. I muszę przyznać, że efekt był wspaniały.

Chciałbym także zwrócić uwagę na starania patriarchatu moskiewskiego, kontakty między obydwoma kościołami są obecnie bardzo dobre. Podstawą ku temu jest oczywiście to, że Watykan — i papież ogłosił to oficjalnie, zakończył politykę prozelityzmu, która miała miejsce wcześniej, jeszcze 30-40 lat temu. Wszystko to zostało zakończone, prozelityzm został ogłoszony jako grzech i obie strony — papież oficjalnie o tym poinformował — współpracują na zasadzie równości i zachowania swojej tożsamości. To bardzo ważne dla cerkwi.

Czy można więc powiedzieć, że na dzień dzisiejszy oba kościoły zachowując swoje własne postrzeganie świata, znalazły możliwość współpracy?

Oczywiście! — zachowując właśnie swoją tożsamość. Zachowując swoje poglądy, a także rozbieżności teologiczne, które postawiono poza nawias we współpracy, realizowanej w imię zapewnienia pokoju, bezpieczeństwa oraz walki z nowymi zagrożeniami.

W przeciwnym razie wartości religijne będą rozmyte. Dlaczego oba kościoły zdecydowanie opowiadają się za pokojem, porządkiem konstytucyjnym czy normalizacją sytuacji w Syrii. Ponieważ ten region to ojczyzna Chrystusa i nie może tam zabraknąć cgrześcijaństwa. Przecież w Syrii przed wojną było 18% chrześcijan — katolików, prawosławnych oraz innych wyznań, a obecnie jest to 1%. Terroryści zabijali chrześcijan, nie robiąc różnicy między katolikami i prawosławnymi. A pozostali byli po prostu zmuszeni uciec.

Niektórzy wyjechali do sąsiedniego Libanu czy Jordanii, inni udali się do Europy. Ale ojczyzna chrześcijaństwa pozostała bez chrześcijan i oba kościoły uważają, że należy ocalić tę religię w Syrii.

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031