Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

W Warszawie po Helsinkach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

GEOPOLITYKA: Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawia z politologiem i publicystą profesorem Adamem Wielomskim o spotkaniu Putin-Trump w Helsinkach.

 

W centrum uwagi światowych mediów nadal znajduje się jednodniowy szczyt prezydentów Federacji Rosyjskiej i Stanów Zjednoczonych, który odbył się wczoraj w Helsinkach.

 

16 lipca prezydenci Rosji i Stanów Zjednoczonych spotkali się na neutralnym fińskim gruncie. Czego Pan profesor oczekiwał od tego spotkania?

Myślę, że oczekiwałem od tego spotkania tego samego, czego oczekiwali wszyscy na całym świecie — to znaczy komunikatu, że czeka nas nie pełzający konflikt, nie jakaś zimna wojna, tylko pokój. I wydaje się, że nasze oczekiwania się spełniły. Byłem przede wszystkim zaskoczony łatwością, z jaką doszło do zawarcia porozumienia pomiędzy obydwoma prezydentami, aczkolwiek nie wiemy, niestety, rzeczy najważniejszej — nie znamy dokładnej treści tego porozumienia.

Przez ostatnie miesiące, a może nawet i lata, obydwie strony prężyły muskuły, pokazując swoją gotowość do ewentualnego konfliktu, ale okazało się, że prezentowana przez obydwie strony gotowość i propaganda wojenna były tylko i wyłącznie elementami pewnego marketingu dla zwiększenia swojej siły przetargowej. Kiedy obydwaj przywódcy usiedli ze sobą do bezpośrednich, dwustronnych rozmów okazało się, że byli w stanie łatwo dojść do porozumienia. Byłem tym zaskoczony, gdyż nie wiedziałem, na ile konflikt jest realny, a na ile tworzony jest tylko taki  wizerunek tego konfliktu, aby zająć lepsze pozycje negocjacyjne.

 

Na spotkaniu w stolicy Finlandii Trump zauważył: Stany Zjednoczone są teraz jednym z największych producentów gazu i będą konkurować z Rosją na tym rynku w Europie. A Putin ze swojej strony zapewnił, że Rosja jest gotowa utrzymać tranzyt swego gazu przez terytorium Ukrainy. Co Pan o tym sądzi?

Powiem w ten sposób — myślę, że w tych słowach zawarta jest cała istota tego spotkania i jego wyników. O cóż bowiem chodzi? USA i Rosja posiadają dwa punkty sporne. Pierwszym punktem spornym jest Bliski Wschód i tutaj doszło do jakiegoś porozumienia odnośnie Bliskiego Wschodu, o którym nam niewiele powiedziano poza pewnym ogólnikiem w postaci dalszej współpracy przeciwko terroryzmowi i Państwu Islamskiemu. Ale co się za tym kryje i jak podzielono wpływy na Bliskim Wschodzie — tego się nie dowiedzieliśmy.

Nie wiemy dokładnie również, jak podzielono sfrefy wpływów w Europie. Jedynym elementem, który nam zdradzono, jest kwestia dostaw gazu, z którego wynika, że każdy będzie mógł sprzedawać gaz swoim sojusznikom. Oznacza to z jednej strony, że Stany Zjednoczone zaakceptowały fakt, iż Rosja będzie sprzedawała gaz partnerom z Europy Zachodniej. Wiele wskazuje również na to i wypowiedzi, które Pani cytowała świadczą, że USA całkowicie zrezygnowały z blokowania projektu Nord Stream-2. Z drugiej strony Stany Zjednoczone będą mogły sprzedawać gaz tym krajom, które będą nim zainteresowane. Jest to gaz droższy, ale mimo to kraje Europy Środkowo-Wschodniej, tego budowanego Międzymorza, są ze względów politycznych zainteresowane kupowaniem gazu z Ameryki. Jest to pewien papierek lakmusowy. Te kraje, które będą kupowały gaz od Rosji uzyskają prawa do tego, żeby nawiązywać z Rosją normalne stosunki handlowe, a prawdopodobnie i polityczne, natomiast te państwa, które będą kupowały gaz od USA — zostaną uznane przez Rosję za sojuszników Stanów Zjednoczonych. Ja to tak rozumiem.

 

Z powodu wielu lat lekkomyślności i głupoty USA nasze relacje z Rosją NIGDY nie były gorsze (…)" — napisał Donald Trump na Twitterze. A teraz zarówno Republikanie, jak i Demokraci ostro krytykują swego prezydenta — na przykład John Brennan napisał, że Trump po prostu zdradził swój kraj i opowiadał bzdury, a szef Komisji ds. Sił Zbrojnych USA John McCain  nazwał spotkanie Trumpa z Putinem „tragiczną pomyłką". Co Pan na to?

Wszyscy lobbyści wielkiego przemysłu zbrojeniowego, który był zainteresowany zwiększeniem dostaw i zwiększeniem zamówień publicznych dla armii, muszą być oczywiście zawiedzeni. W Stanach Zjednoczonych kręgi wojenne są bardzo silnie powiązane z przymysłem zbrojeniowym i dlatego też nie są zainteresowane trwałym pokojem i rozprężeniem na świecie. Nie mówię, że są zainteresowane bezpośrednim wypowiedzeniem wojny, ale zależy im na podtrzymywaniu zimnowojennej atmosfery.

 

A na ile spotkanie Władimira Putina i Donalda Trumpa w Helsinkach było zdaniem Pana profesora pożyteczne i dobre? Jakie są perspektywy normalizacji stosunków między Rosją a USA i w ogóle między Rosją, a Zachodem, w tym również Polską?

Myślę, że tak, jak powiedziałem na początku swojej wypowiedzi, obydwie strony prężyły muskuły przed tym spotkaniem w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, próbując polepszyć swoje pozycje negocjacyjne. W związku z tym mogło się wydawać, że świat zbliża się już nie tyle do zimnej wojny, co może na krawędź autentycznego, militarnego konfliktu. Dlatego pozytywem jest przede wszystkim to, że obaj przywódcy przywieźli z Helsinek pokój światu. Oznacza to oczywiście duże przemeblowanie polityki światowej, również europejskiej i polskiej.

Polska w ostatnich latach prowadziła politykę zdecydowanie proamerykańską i była przygotowana na to, że amerykańska siła przeciwko Rosji będzie rosła, a Polska stanie się znaczącym elementem tej układanki jako kraj ewentualnie frontowy tego konfliktu. A okazało się, że konfliktu prawdopodobnie nie będzie i został on zażegnany. Dlatego politycy w Warszawie będą musieli wyciągnąć z tego jakieś wnioski.

Istnieje kilka opcji — opcja pierwsza polega na dostosowaniu swojego języka i poglądów politycznych do nowej sytuacji, co musiałoby oznaczać zmianę retoryki zimnowojennej na bardziej pokojową. Ewentualnie jest również druga możliwość, że władze w Warszawie nie będą tego faktu dostrzegać, licząc na pogorszenie się stosunków amerykańsko-rosyjskich w przyszłości. Trudno mi jest w tej chwili powiedzieć, jak to będzie wyglądało, ale po komentarzach polskich mediów widać, że obóz rządzący w Polsce jest głęboko tym faktem zaniepokojony, ponieważ najprawdopodobniej nie spodziewał się takiego rozwoju wydarzeń.

 

KOMENTARZE

  • I nasze "jastrzębie",
    głównie z PiS, zostali z łapką w nocniku...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:03:24
    E tam... zawsze jest w odwodzie odbicie wraku tutki; Rosja nie chce oddać, trza odebrać siłą:)
  • Helsinki - zasciankowa "politologia"
    Pytania i odpowiedzi p. Wielomskiego byly na poziomie dywagacji o "plaskiej ziemi". Podejzewam ze p. Boguslaw by skreslil znacznie skladniejsza ocene spotkania Trump-Putin niz to zrobil "zawodowy" od pewnego czasu politolog prof. Wielomski. Gdyby p. Wielomski mial okazje nauczyc sie czytania "Trybuny Ludu" miedzy wierszami w latach 70tych...to jego wnioski dotyczace spotkania w Helsinkach bylyby conajmniej malo politycznie poprawne. Ale niestety bycie nawet okazyjnie na Salonach zobowiazuje. Lepiej nie wpuszczac siebie w maliny i opowiadac bzdety!!!!
    A propos amerykanskiego gazu...to wypowiedz p. Wielomskiego wzbudza juz wylacznie politowanie.
  • Na całym świecie ścierwa żydowskie ZAWYŁY ! w Polsce też !!!
    Światowej mafii żydowskiej nie podoba się próby zapobieżenia wojny światowej ! widać 'wyraźnie że żydostwo pcha ludzkość do wojny !!!!
    oczywiście żydostwo będzie stało jak zawsze z BOKU konfliktu !

    Jak nie odsuniemy żydów od władzy i pieniądza to zawsze będziemy mieć WOJNY ! to nie biała rasa jest przyczyną wszelkich konfliktów na świecie ! a przyczyną konfliktów są ŻYDZI !!!

    APEL ! ODSUNĄĆ ŻYDÓW OD WŁADZY I PIENIĘDZY !!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Żydowski Pax Russo - Americana
    USrael ustami Trumpa już po spotkaniu z Putinem w wywiadzie dla Fox News zadekretował: "Niemcy mają prawo uczestniczyć w Nord Stream 2".

    https://sputniknews.com/europe/201807171066421792-nord-stream-2-germany-trump/

    Tak manifestuje się w praktyce żydowski Pax Russo - Americana. USrael finansuje kgbistę Putina, który jednocześnie kontroluje energetykę US raelskich Niemiec. Tak było już w okresie "zimnej wojny".

    Nie można zapominać, że, USrael sprawuje totalną kontrolę nad niemieckimi agencjami wywiadowczymi, polityką zagraniczną i obronną, relacjami z Izraelem i wysyłają 'niemieckie' wojska, aby wspierać amerykańską okupację Afganistanu.

    Ponad 37 aktywnych baz amerykańskich i instalacji znajduje się w północnych Niemczech i Bawarii. Około 35 000 żołnierzy amerykańskich pozostało w Niemczech, w porównaniu z "zimnowojenną" liczbą ponad 300 000 żołnierzy. Niemieckie bazy lotnicze stanowią trzon amerykańskiej kontroli nad Europą Wschodnią i Bliskim Wschodem.

    USrael składuje broń jądrową w Niemczech.

    USrael zdominował środki masowego przekazu w Niemczech od czasu II wojny światowej. Wywiad decyduje o nominacji redaktorów naczelnych i publicystów. Niemieccy urzędnicy i politycy na wszystkich szczeblach rozumieją co jest nakazane i zakazane, unikając działań, które mogłyby zirytować Waszyngton.

    USraelski wpływ na Niemcy jest tak wszechogarniający, że kiedy ujawniono, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego podsłuchuje telefon komórkowy Angeli Merkel, reakcja niemieckiego rządu na to upokorzenie była... jakby jej nie było.
  • Co się naprawdę liczy?
    Co się naprawdę liczy?

    Tak samo jak tysiąc i dwa tysiące lat temu, liczą się położenie, ludność, rozmiar gospodarki i wojsko. Wypowiedzi i spotkania polityków znaczą mało. Polska miała dobre relacje z Niemcami w 1938.

    Co do możliwości wojen, to należy patrzeć się na przesunięcia armii. Tam gdzie się gromadzą, szansa na wojnę się zwiększa. Tak jak chmury zagęszczają się przed deszczem.
  • @ Autor
    "Istnieje kilka opcji — opcja pierwsza polega na dostosowaniu swojego języka i poglądów politycznych do nowej sytuacji, co musiałoby oznaczać zmianę retoryki zimnowojennej na bardziej pokojową. Ewentualnie jest również druga możliwość, że władze w Warszawie nie będą tego faktu dostrzegać, licząc na pogorszenie się stosunków amerykańsko-rosyjskich w przyszłości."

    Jedną z opcji jest także drugi "Smoleńsk"...

    5*
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:03:24
    "I nasze "jastrzębie",
    głównie z PiS, zostali z łapką w nocniku..."

    Będzie drugi "Smoleńsk"? :-(

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031