Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Chaos na szczycie NATO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Federico Pieraccini o szczycie NATO w Brukseli i szczycie Putin-Trump w Helsinkach na łamach Strategic Culture Foundation.

 

Chaos, który ogarnął szczyt NATO, jest kolejnym potwierdzeniem przejścia świata z porządku jednobiegunowego na wielobiegunowy, oraz  powrotu rywalizacji mocarstw i walki różnych państw o hegemonię. Trump dostosowuje się do tego klimatu, starając się przetrwać politycznie w nieprzyjaznym środowisku.

Spotkanie państw NATO w Brukseli (11-12 lipca) podkreśliło wyraźne intencje prezydenta USA wobec jego sojuszników i organizacji atlantyckiej. Strategia Trumpa zobowiązuje kraje europejskie do powstrzymania się od importu energii z Moskwy i zastąpienia ich skroplonym gazem ziemnym (LNG) z USA po cenie, która oczywiście nie jest niższa. Gaz taki przypływałby z USA statkami, co pociągałoby za sobą ogromne koszty logistyczne, które nie występują w przypadku fizycznych rurociągów między Europą a Rosją. Ta kwestia dotyczy bezpośrednio Niemiec i projektu Nord Stream II, wartego miliardy euro.

Przyczyny zachowania Trumpa są dwojakie. Z jednej strony mamy politykę "America First", z zamiarem zwiększenia eksportu LNG, chwaląc się przy tym „sukcesami”wobec własnych wyborców. Innym celem słów Trumpa jest podkreślenie, sotto voce, niespójności postaw krajów UE, które pomimo uznawania Rosji za zagrożenie egzystencjalne, są jednak silnie uzależnione od eksportu energii z Rosji.

Aby być sprawiedliwym wobec Trumpa, te same kraje UE - obawiając się Moskwy, ale będąc gotowymi do prowadzenia z nią interesów - nie wydają nawet 2%  swojego PKB na obronę, podczas gdy USA zobowiązują się do blisko 4%. Dla Trumpa jest to absurd  i nie do zniesienia. Szczyt NATO rozpoczął się mniej więcej od tak wyakcentowanej uwagi, otwarcie przekazanej przez Trumpa przed kamerami Jensowi Stoltenbergowi, Sekretarzowi Generalnemu NATO. Trump miał po swoich bokach Mike’a Pompeo i ambasadora USA w NATO, co miało wydatnie wzmocnić groźny przekaz. Fotografia Trumpa z Merkel też nie wypadła lepiej.

Nie trzeba dodawać, że amerykańskie media wpadają  w  amok. Nagłówki alarnują: „Trump zdradza sojuszników"; „Koniec NATO" itp.  CNN jest w żałobie. Córka Brzezińskiego (tak, tego Brzezińskiego) o mało się nie porzygała wskutek napięcia w programie porannym MSNBC „Morning Joe”.

W rzeczywistości Trump angażuje się w wiele akcji PR. Kiedy występuje przed kamerami, przemawia bezpośrednio do swojej bazy wyborczej, pokazując, że dotrzymuje obietnic, umieszczając swoje hasło „America First". Szczerze mówiąc, bardziej odpowiednie byłoby głoszenie: "Ameryko, ty k…!"

Aby poprzeć swoje słowa działaniami, Trump narzucił  swoim sojusznikom cła i sankcje przeciwko Rosji, a teraz i  Iranu, co rodzi ogromne straty dla Europy. Szydzi on publicznie z takich przywódców jak Merkel i Trudeau, a także upokorzył Macrona przed całym światem.

W praktyce, Trump nie dba jednak o to, czy Niemcy kupują  LNG ze Stanów Zjednoczonych. Wie bowiem, że jeśli ma to kiedykolwiek wystąpić, to zajmie to 20 lat, biorąc pod uwagę koszt i czas potrzebny na zbudowanie dziesiątek instalacji LNG na wybrzeżu europejskim i amerykańskim.

Szczyt Trumpa z Putinem w Helsinkach mógłby doprowadzić do jeszcze większego dramatu, gdyby Trump chciał poprowadzić media, liberałów, neokonserwatystów i europejskich sojuszników do dalszych sporów i trwałego zatargu  z Rosją. Ale to zależy od kwestii na liście kontrolnej, z którą Trump musi się zmierzyć przed wyborami uzupełniającymi w listopadzie, w połowie jego pierwszej kadencji prezydenckiej. Nie wykluczam, że wcześniej zobaczymy Kim Jong-una w Waszyngtonie albo szczyt pomiędzy USA, Izraelem i Palestyną - wszystko, co będzie grało według pożądanej optyki. Problem polega na tym, że byłoby to tylko na pokaz, bez żadnej treści.

Trump koncentruje się teraz głównie na sukcesie w tychże  listopadowych wyborach uzupełniających, ale w tym celu musi już wcześniej wyglądać jak zwycięzca. Będzie on też usilnie dążył do tego, by nadal płynęły hojnie strumienie dotacji od  izraelskiego lobby i Arabii Saudyjskiej. W ten sposób prawdopodobnie wygra także następne wybory prezydenckie. Zawsze istnieje jednak możliwość, że Bank Rezerwy Federalnej i inne konglomeraty finansowe zdecydują się popełnić harakiri i wysadzić gospodarkę nowym kryzysem finansowym, aby pozbyć się Trumpa. Byłby to zasłużony koniec amerykańskiego imperium.

Europejscy politycy również oczekują z wielką niecierpliwością na wybory w  listopadzie, mając nadzieję, że to będzie koniec koszmaru Trumpa. Nadal żyją oni w tym samym świecie marzeń co Hillary Clinton, wierząc, że zwycięstwo demokratów jest wciąż możliwe, a wybór Trumpa był po prostu jakąś  anomalią.  Nie obudzą się ze swego koszmaru, kiedy zdadzą sobie sprawę, że Trump zwiększył liczbę Republikanów w Izbie i Senacie. Być może w tym momencie, z sankcjami przeciwko Rosji i Iranowi i z ogromnymi stratami ekonomicznymi a także z perspektywą kolejnych sześciu lat z Trumpem, los wyznaczy kogoś w Europie, dla kogo Trump będzie postrzegany jako wygodny katalizator do zerwania więzi z Waszyngtonem i zwrócenia się na wschód w kierunku nowych sojuszy z Chinami i Rosją.

Podsumowując, odczuwamy już  pełne skutki prezydentury Trumpa, niszczącej dla neoliberalnego porządku światowego. Jak powiedziałem co najmniej na rok przed jego wyborem, Trump przyspiesza upadek Stanów Zjednoczonych jako gwiazdy przewodniej  dla Zachodu, wykonując łabędzią pieśń Waszyngtonu w roli jedynego supermocarstwa.

To nie jest bowiem „America First", to jest Trump First. Nie ma w tym żadnej strategii ani logiki. Są tylko przyjaźnie, jego osobiste ego i potrzeba pozostania w siodle przez kolejne sześć lat. Tymczasem przygotuj sobie porcję popcornu w oczekiwaniu na szczyt w Helsinkach.

(tłum. BJ) 

KOMENTARZE

  • @
    //Podsumowując, odczuwamy już pełne skutki prezydentury Trumpa, niszczącej dla neoliberalnego porządku światowego. Jak powiedziałem co najmniej na rok przed jego wyborem, Trump przyspiesza upadek Stanów Zjednoczonych jako gwiazdy przewodniej dla Zachodu, wykonując łabędzią pieśń Waszyngtonu w roli jedynego supermocarstwa.//

    Nigdy nie sądziłem, że będę się cieszył z tego, że prezydentem USA jest idiota.
  • UE to "Folwark zwierzęcy"- George’a Orwella...
    Życie samo scenariusze pisze..A gdzie był garderobiany Tusk? Opuścił Patrona w tak newralgicznej chwili? Chyba wiem dlaczego Juncker pije ponieważ po prostu tego eurokołchozu już nie da się brać na trzeźwo. Juncker mógłby podjąć leczenie a nie ośmieszać Unię na tak ważnym spotkaniu. Po co nietrzeźwy osobnik afiszuje swój stan przed całym światem? Jeżeli chodzi o pokazanie stanu Unii to robi to dobrze. UE to moralne dno..Oni wszyscy to moralne dno. Trzęsą portkami przed kreaturą który sobie robi jaja. Dokonał islamizacji Europy i teraz mu wszystko jedno. Odejdzie a głupki w Europie zostaną z milionami islamistów. Unijne lewactwo i libertyństwo podobnie jak polskie tolerują Stolzmano- Kwaśniewskich. Są w tym samym zakłamanym gangu i będą udawać, że nic się nie dzieje a jeszcze inni bezczelnie kłamać, że to atak rwy kulszowej. Czemu mu nie zbadają procentowego poziomu rwy kulszowej. Juncker powinien być natychmiast przebadany na zawartość alkoholu we krwi. Czy alkoholicy mogą pełnić tak ważne funkcje w UE? To jest niebezpieczne. KE to szwabska knajpa pełna alkoholików i dewiantów a lewackie łże media tłumaczą światu, że Juncker ma problemy z kręgosłupem


    https://www.youtube.com/watch?time_continue=10&v=SwmOgcYmKXI

    Biedny pijaczyna Juncker:

    https://www.youtube.com/watch?v=oecvYFq_wi0


    Czas na wyjście z bagna UE..Taka ma być współczesna UE, zaćpana, zapijaczona i załgana. To już koniec Starej Europy, chwiejnym krokiem idzie nowe. Dwóch tatusiów z synkiem....Europą zarządzają ferajny masońsko-satanistyczne. Jak oni się witają, jak obcałowują, jak patrzą na siebie, jakie brednie wygadują. Odbiło im zupełnie. Parzy ich katolicka Polska jak węgle piekielne. To nie ważne, że jest pijany, ważne że jest posłuszny. Przecież Juncker, Timmermanns czy Tusk to słupy które mają tylko wykonywać polecenia tych którzy mają rzeczywistą władzę. Cała UE zachowuje się przecież jak pijany Juncker, pozbawiona orientacji i rozsądku zatacza się od płota do płota i idzie tam, gdzie ciągną ją zbóje. UE ma godnego siebie szefa. Rząd obrał niewłaściwą strategię. Zamiast tłumaczenia naszych racji powinien zapewnić Junckerowi dożywotnią dostawę gorzały a problem tzw "praworządności" rozwiązałby się następnego dnia. Wiwat EU!

    Ja mam pretensje do PAD, który szedł za narąbanym Junckerem i nie robił mu "selfików" lub nie dawał kopów w doopę, bo to by można wykorzystać przy następnej "debacie" o Polsce! Co do objawów Junckera, to każdy kto miał problemy z rwą kulszową wie, że zataczanie się z bólu nie wywołuje uśmiechu na twarzy jak u "bohaterskiego" Junckera.
  • Autorze
    Prezydent USA: "Dogadywanie się z Rosją to dobra rzecz"...Trump przed spotkaniem, powiedział, że przyczyną złych stosunków rosyjsko-amerykańskich jest głupota i szaleństwo amerykańskie. Śmieszni jesteście rusofoby. Myślicie, że Polska to pępek świata i o niczym prezydenci USA i Rosji nie myślą tylko o przehandlowaniu czegoś i kogoś w tym Polski. Dziś jest multum problemów: Syria, Chiny, Iran, KRLD... itd. Niektórzy piszą tu o przehandlowaniu. Jest takie przysłowie..."jak sobie pościelesz tak się wyśpisz"...Zabawne było zakończenie konferencji, gdy Putin stwierdził, że nie byliby w stanie inwigilować wszystkich z grupy 600 biznesmenów z USA, odwiedzających Moskwę. Czyli jednak mają sporo na Trumpa, który teraz już wie co mają i będzie działał tak, jak mu Putin każe. Czyli tak, jak wszyscy znaczący politycy światowi, a zwłaszcza europejscy, na których Putin też dużo ma. Po tej rozmowie widać, że Trump jest w kieszeni Putina. Smutne ale prawdziwe. Przed chwilą na konferencji prasowej Trump powiedział, że "Prezydent Putin też pomaga Izraelowi". Konsternacja. To jeśli PiS trzyma z Izraelem to trzyma i z Putinem? Trump jest zakłamany i trzeba mu patrzeć na ręce nie można go popierać bezwarunkowo, krytykuje Niemcy za gaz a zapomina, że USA za o wiele większe pieniądze rozbierają rosyjski złom atomowy oddając odzyskany pluton i Uran Rosji, to nie jest wspomaganie wysiłku zbrojeniowego Rosji, wart Pac Pałaca.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:07:05
    Możemy się spodziewać, że jednym z bardzo ważnych tematów dla prezydenta Putina jest właśnie kwestia Europy Środkowo-Wschodniej. Region ten jest z kolei kompletnie nieistotny dla Donalda Trumpa. Jeśli doszło do jakiegoś strategicznego przehandlowania, byłoby dla nas szkodliwe. Trump powiedział, że to było spotkanie przełomowe. W związku z tym uważam, że mamy powody do niepokoju – mówi nam ekspert ds. międzynarodowych. Konkluzja tego szczytu jest dla nas jako mieszkańców krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski bardzo niepokojąca. Obawiam się, że Donald Trump właśnie przehandlował nasz region mówi dr Marcin Zaborowski z "Visegrad Insight", komentując spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w Helsinkach. Prezydent USA odniósł się także do kwestii rzekomej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w 2016 roku. Trump uznaje, że skoro Putin twierdzi, iż takie działania nie miały miejsca, no to on nie ma powodu, by mu nie wierzyć. Człowiek numer jeden w USA daje wiarę przedstawicielom obcego państwa, a nie własnym służbom. To powinno być niepokojące również dla samych Amerykanów.
  • @kula Lis 67 20:01:56
    A było tak głupio ujadać na Rosję?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:07:05
    Putin mówi, że nie mogliby naraz inwigilować 600 gości z USA, odwiedzających w Moskwie burdele i nagle Trump spokorniał tak, jak reszta światowych polityków. Ruski wywiad ma haki na każdego??!
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:32:51
    Ja nie ujadałem. Rusofobem nie byłem, nie jestem i nie będę. Żydek Szczerski już komentuje, jakby tam był i podsłuchiwał. Robi z siebie i swego pryncypała idiotę, i nie tylko on. Pzdr!
  • @kula Lis 67 20:43:42
    "Ruski wywiad ma haki na każdego??! " , skoro chodzą tam do burdeli to wybacz , ale to są ludzie sami nawlekający się na haki . Salut. :)))))
  • @kula Lis 67 20:46:26
    Ale to nie do Ciebie było tylko do naszych zarządców.
  • @Repsol 21:18:45
    Ameryka nie będzie zwalczała Nord Stream II. Ale z drugiej strony my nie mamy żadnych szans, żeby to zablokować, a Niemcy i tak go wybudują. Możemy się spodziewać, że jednym z bardzo ważnych tematów dla prezydenta Putina jest właśnie kwestia Europy Środkowo-Wschodniej. Region ten jest z kolei kompletnie nieistotny dla Donalda Trumpa. Jeśli doszło do jakiegoś strategicznego przehandlowania, byłoby dla nas szkodliwe. Trump powiedział, że to było spotkanie przełomowe. Czyli kroplówka w postaci 4 mld $ rocznie dla Ukrainy za przesył gazu od przyszłego roku się skończy. Wyobrażacie sobie co się będzie u nas działo? Przecież połowa Ukrainy się nam tu wpierdoli! Chcieliśmy walczyć z Putinem, no to nam pokazał ruski miesiąc: tacy jesteście partnerzy, no to teraz zobaczymy jak se poradzicie z dodatkowymi 10 mln waszych "braci" buahaha.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:27:30
    W Stanach, przeciwnicy Trumpa w Kongresie wrzeszczą wręcz o „zdradzie”, której miał on dopuścić się Helsinkach.
  • @Repsol 21:18:45
    Putin po tej konferencji pewnie długo turlał się ze śmiechu w swoim gabinecie, bo dostał dokładnie to, czego oczekiwał od Trampka. Chyba jeszcze nigdy w historii Ameryka nie została tak bardzo upokorzona i ośmieszona przez własnego prezydenta, jak podczas tej konferencji...Jeden z pierwszych i ostrzejszych komentarzy po tej i innych wypowiedział napisał na Twitterze były szef CIA John O. Brennan. "Konferencja Donalda Trumpa przekracza próg "przestępstw urzędniczych". To było nie mniej niż zdrada. Komentarze Trumpa nie tylko były imbecylne, on jest całkiem w kieszeni Putina. Republikańscy patrioci: gdzie jesteście?" napisał. Trumpa skrytykowali amerykańscy politycy, w tym z jego własnej partii. "Stracona okazja do tego, by prezydent Trump pociągnął Rosję do odpowiedzialności za ingerencję w wybory w 2016 roku i wydał ostrzeżenie w kwestii przyszłych głosowań. Jego odpowiedzi będą widziane w Rosji jako oznaka słabości i stworzą więcej problemów, niż rozwiążą".
  • @kula Lis 67 23:00:08
    Nie pitol . Wojna to nie zabawa. Salut.
  • @Repsol 23:02:23
    To nie moje zdanie, czytaj uważnie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:27:30
    Czyli kolejny sukces. Możemy już uczyć się ukraińskiego niedługo będzie drugim językiem zaraz po Polskim. Cykoria "za rządu" wychodzi bokiem, ale zrozumcie nie mogą się stawiać bo nie będzie potem dla nich etatów w knesecie stąd ta uległość.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:32:51
    "A było tak głupio ujadać na Rosję?"

    I oprócz wk... Ruskich mamy jeszcze wk... rolników.
    Nie może być "lepiej" ;-(

    Pozdro!
  • @kula Lis 67 23:08:38
    "Możemy już uczyć się ukraińskiego niedługo będzie drugim językiem zaraz po Polskim."

    Inaczej będzie: najpierw jidisz, potem ukraiński. Polski na końcu. No bo to w końcu Rzeczpospolita "Przyjaciół" ;-////
  • Juncker bezczelnie: "Nie piłem, proszę o szacunek". Twierdzi, że miał... skurcz nogi
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15319180321d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg


    Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu. Jak poinformował na konferencji, były to kwestie zdrowotne. "Proszę o szacunek" - dodał. Niestety, trudno nam w te tłumaczenia uwierzyć...Juncker wziął dziś udział w konferencji prasowej wraz z szefem Europejskiego Banku Inwestycyjnego Wernerem Hoyerem. Był pytany m.in. o apel przedstawicieli austriackiej koalicyjnej partii FPOe o to, aby podał się do dymisji z powodu "problemów z alkoholem". Kilka dni temu na oficjalnej stronie FPOe ukazał się tekst sekretarza generalnego tej partii Haralda Vilimsky'ego, w którym apeluje on do Junckera o rezygnację ze stanowiska szefa Komisji Europejskiej przed zaplanowanymi na maj 2019 r. wyborami do europarlamentu. Tekst Vilimsky'ego opublikował na swoim profilu na Facebooku wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache (FPOe). Napisał też, że "każdy, kto zobaczył film (z Junckerem), może wyrobić sobie o nim własne zdanie". Juncker odpowiedział, że "śledzi sytuację w Austrii".
    "To niesamowite, ile osób jest ekspertami w kwestii mojego stanu zdrowia. Czytałem, co mówią ludzie. Miałem skurcz nogi, ale byłem na spotkaniu NATO i były tam dużo ważniejsze sprawy niż mój stan zdrowia. Mówię szczerze, nie mam czasu na takie (...) nonsensy" powiedział Juncker. Szef Komisji Europejskiej był też pytany, czy to prawda, że jego zachowanie w czasie szczytu NATO wynikało z powodów zdrowotnych i nie było związane ze spożywaniem alkoholu.
    "Tak, to prawda. Będzie to prawda dziś i jutro. (...) Proszę o szacunek"
    odpowiedział. Chwiejny krok przewodniczącego Komisji Europejskiej i podtrzymywanie przez innych uczestników spotkania stało się powodem do licznych spekulacji. Zresztą - wystarczy spojrzeć.

    https://www.facebook.com/EwaZajaczkowskacom/videos/2049971435265165/


    Opublikowane nagranie wideo pokazuje m.in., jak Juncker idąc zatacza się, a inne osoby, podtrzymują go, by nie upadł. Jeden z internautów zamieścił całą fotogalerię ze zdjęciami ukazującymi Jean-Cleaude'a Junckera w wielu dość dwuznacznych sytuacjach. A to kogoś dusi, a to całuje. Guy'owi Verhofstadtowi zniszczył nawet fryzurę, poklepując go... po głowie. Takiego przypadku „rwy kulszowej” medycyna z pewnością jeszcze nie znała... A oto inne słynne nagranie:


    https://youtu.be/XPgiI46FCDU

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031