Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Tito, a nie sobowtór

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

HISTORIA INACZEJ: Nie ustają teorie szerzone przez CIA, jakoby Tito był podmieniony w 1937 roku na radzieckiego agenta – Rosjanina lub Polaka. Wnuk Tity stanowczo im zaprzecza…

 

W dniu 26 czerwca na twitterze CIA został opublikowany eksponat muzealny - oryginalne wewnątrzresortowe powiadomienie o śmierci Josipa Broza Tito w dniu 4 maja 1980 roku.Jako źródło informacji o śmierci jugosłowiańskiego przywódcy, otrzymanej przez austriackie biuro amerykańskiej Foreign Broadcast Information Service (FBIS), w dokumencie podaje się Radio w Bukareszcie, a nie radio Belgrad lub państwową agencję informacyjnę TANJUG. Ten błąd skłonił chorwacki portal Express do zainicjowania nowej fali dyskusji na temat teorii spiskowych o ewentualnej śmierci Tito w 1937 roku i jego późniejszej zamianie na radzieckiego agenta, rzekomo rządzącego Jugosławią jako Tito od 1945 do 1980 roku.

Od października 2014 roku, kiedy CIA odtajniło protokół rozmowy z niejakim Marijanem Johnem Markulem z dnia 4 maja 1955, wiele serbskich i chorwackich mediów przekazało i skomentowało zawartą w dokumencie hipotezę Markula o tym, że rolę marszałka Josipa Tito przez te wszystkie lata odgrywała inna osoba. Inaczej mówiąc, zjawiwszy się w kwietniu 1955  roku w siedzibie CIA w Los Angeles gość przedstawił się jako Marijan John Markul i powiedział, że osoba działająca w Jugosławii pod imieniem Josip Broz Tito — to wcale nie prawdziwy Tito, ale ukryty pod jego maską radziecki szpieg. Prawdziwy Tito, według Markula, zmarł w Związku Radzieckim na długo przed tym, zanim został przywódcą Jugosławii, czyli w 1937 roku. 

Zgodnie z protokołem amerykańskiego wywiadu, Markul stwierdził, że dwa razy spotkał „prawdziwego” Josipa Broza Tito: w latach 20-ych w Jugosławii i krótko przed jego „zamianą” na agenta w Paryżu. Potem rzekomo znów zobaczył się z marszałkiem Jugosławii w 1953 roku w Zagrzebiu. Tym razem Tito nie rozpoznał Markula i jego żony Ingrid, z czego ten wywnioskował, że marszałek jest „fałszywy”. Chorwacki portal „Express” w swojej interpretacji opublikowanego dokumentu CIA informuje, że według Markula, Josip Broz, którego znał przed wojną, stracił środkowy i wskazujący palec lewej ręki, cierpiał  na gruźlicę i nie był zbyt dobrze wykształcony,  a „Tito z 1953 roku” nie był okaleczony, wyglądał zdrowo i wspaniale grał na fortepianie.

Wcześniej Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) opublikowała kolejny dokument dotyczący „fałszywego Tito”: analizę językową akcentu, z którym, według amerykańskich służb wywiadowczych, jugosłowiański przywódca mówił po serbsko-chorwacku. W tekście wysunięto hipotezę, zgodnie z którą język ten nie był dla Tito ojczystym, a narodowość „fałszywego marszałka” była rosyjska lub polska. Wnioski wyciągnięte przez badaczy mowy Tito budzą zainteresowanie nie tylko na Bałkanach, ale także w świecie anglosaskim, gdzie wciąż powstają nowe kontrowersyjne teorie wokół postaci marszałka. 

Wnuk Josipa Broza Tito — Josip Јoska Broz powiedział agencji Sputnik Serbia, że obecna teoria spiskowa to bynajmniej nie pierwsza dezinformacja o jego słynnym dziadku, którą słyszał i kategorycznie odrzucił wszystkie spekulacje, przedstawione w dokumencie opublikowanym przez CIA z 1955 roku.

„Wszystko to są opowieści dla dzieci dystrybuowane przez zagraniczne służby specjalne. Tak samo jak niedawne, przypisywane Tito wezwanie do zniszczenia Serbów, datowane na 1944 rok. Pod tym dokumentem miał widnieć podpis marszałka Jugosławii, ale wtedy on jeszcze nie był marszałkiem. Wszystko to jest sfałszowane. To jest próba wykreślenia jego nazwiska z historii, zniszczenia jego wizerunku i dziedzictwa, zniszczenia wszystkiego, o co walczył i co pozostawił”- mówi Joska Broz.

„Jeśli ty, w przeciwieństwie do Josipa Broza Tito, nie możesz niczego ofiarować swojemu ludowi, to nie pozostaje ci nic innego, jak szukać winnego i obwiniać innych. Ale to nie bardzo im się udało. Któż bowiem, jeśli nie członkowie rodziny, mogą wiedzieć, że to ta sama osoba. Tam napisano, że nie było go już 1937 roku i został zastąpiony przez inną osobę. Moja babka, uwierz mi, zauważyłaby to. I mój ojciec też by o tym wiedział. Urodził się w 1934 roku” — kontynuuje wnuk byłego przywódcy Jugosławii.

Joska Broz twierdzi, że nigdy nie słyszał imienia Marijana Markula. O odkryciach  CIA mówi tak: „To wszystko jest po prostu głupie. Znajdują głupców, którzy ciągle mówią o rzeczach, o których nie mają pojęcia, po prostu powtarzają to, co usłyszeli w wiadomościach lub gdzieś indziej. I u nas też są tacy”.

Uważa on, że amerykańskie agencje wywiadowcze rozprzestrzeniają spiskowe teorie na temat Tito, aby skonfliktować przedstawicieli narodów bałkańskich i w rezultacie osiągnąć uznanie niepodległości Kosowa. „Ich główną taktyką jest "dziel i rządź". Ważne jest, aby utrzymali kontrolę nad sytuacją polityczną w regionie. Nie po raz pierwszy próbują szerzyć szalone spekulacje na temat mardszałka Tito. Mimo to, on nadal jest najpopularniejszą osobą we wszystkich republikach byłej Jugosławii. Mimo wszystko. Ich kłamstwa nie działają. Chcą pogorszyć sytuację w regionie, aby ponownie rozpocząć tu wojnę, aby zmusić nas do uznania Kosowa. Ale to byłaby wielka głupota” — mówi wnuk Tito.

Podsumowując powiedział, że bez względu na to, jak bardzo będą starać się amerykańskie służby specjalne, jego dziadek na zawsze pozostanie częścią historii. Pozytywną częścią najlepszego okresu historii zjednoczonych, południowych Słowian.

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31