Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4363 posty 1977 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Laska skautowa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

HARCERSTWO I TREKKING (01): „Każda twarz się w uniesieniu płoni, każdy laskę krzepko dzierży w dłoni…” O jaką laskę chodzi w tej harcerskiej pieśni? O laskę skautową!

 

 

Mamy piękne lato i sezon wakacyjnych wędrówek tych, którzy jeszcze nie poddali się powszechnej modzie na plażowe wczasy lub schematyczne „zwiedzactwo” oferowane  à la carte  przez biura podróży. Wędrownictwo jest domeną par, rodzin lub niewielkich, prywatnie zaprzyjaźnionych grup, przeważnie w liczbie mieszczącej się do samochodu lub dwóch. Gdzieniegdzie można jeszcze spotkać takze ostatnich harcerzy, podobnych do wymierających w rezerwatach Indian. Choć sam już na szlak nie wyjdę i trzymam się blisko działki, bo wzrok już nie ten, a i kondycja szwankuje (nigdy nie byłem Pasjonatem Ruchu, jak pewien podziwiany przeze mnie bloger na Neonie), uważam, ze o tradycjach i uroku tych wędrówek i tego stylu zycia warto pisać. Stąd pomysł na nowy cykl. Pierwszym wpisem jest materiał o lasce harcerskiej (skautowej) autorstwa phm. Kamila Makosa z Mińska Mazowieckiego:

O lasce skautowej pisał już Robert Baden-Powell w swojej książce „Skauting dla chłopców”: ... uniform skauta nie jest zupełny jeżeli brak mu laski. Laska jest częścią wyekwipowania... .W dzisiejszych czasach laska stała się tylko egzotycznym dodatkiem do munduru. 

Kilka lat temu, gdy na Wędrowniczej Watrze koło Augustowa, pojawiłem się z laską skautową w ręku, usłyszałem od zaprzyjaźnionej harcerki z Hufca Sokołów: „O widzę, że papugujecie po nas laski, bo to my je wymyśliliśmy”. Uśmiechnąłem się tylko, przypominając sobie widok ich krzywych kijów zamówionych u leśniczego na zlot w Gnieźnie. Można powiedzieć, że laska skautowa powinna być dumą harcerza który ją nosi. 

W środowisku, z którego się wywodzę istniała swoista rywalizacja pomiędzy harcerzami, o to kto wykona ładniejszą laskę. Jak pisał Baden Powell w „Wędrówce do sukcesu”: „W starej myśliwskiej książeczce <> występuje znany bohater Jogglebury Crowdy.. Jego ulubionym hobby było wyszukiwanie w przeróżnych zagajnikach kijków, z których mógł on potem zrobić laski do chodzenia. Ja też mam między innymi ten zwyczaj. Choć może nie wyda się Wam to ciekawe, po wielu latach praktyki lubię wędrować mila za milą w poszukiwaniu odpowiedniego materiału na laskę. Zamiast zmęczenia mam satysfakcję z odnalezienia, wyprostowania, oczyszczenia i wykonania pięknej laski.”
Co to właściwie jest ta laska? Jak pisał Bi-Pi jest to gruby, prosty kij sięgający do nosa właściciela. W mojej drużynie ustaliliśmy sobie długość 160 cm. Dzięki temu, że wszystkie laski były równe, ułatwiało nam to wykonanie wielu zadań. Co mniej ważne, drużyna z laskami tej samej długości lepiej się prezentowała, na uroczystych apelach. Dodam tylko, iż 160 cm to optymalna długość laski skautowej, a teorię tą popieram wieloletnim doświadczeniem.

Ważne, aby laska wytrzymywała ciężar osoby, która będzie się nią posługiwała, wtedy będzie można wykorzystać ją do wielu pożytecznych prac.

Jak zrobić laskę skautową? To proste, wystarczy wyszukać w lesie odpowiednie drzewko. Najlepiej do tego celu nadaje się leszczyna lub jesion. Leszczyna ma tę zaletę, że rośnie w zwartych krzakach. Wycięcie jednej gałęzi nie wyrządzi szkody, a wręcz przeciwnie, pobudzi pień do bardziej dynamicznego wzrostu. Do wycięcia laski z takiej gęstwiny najlepiej nadaje się mała piła lub piłka ze scyzoryka. Posługiwanie się siekierą albo nożem w takich warunkach może być problematyczne. Osobiście posługuję się laską leszczynową, jednak bardzo często robiłem laski z suszek (uschłe stojące jeszcze drzewo) świerkowych lub sosnowych. 

Po wycięciu odpowiedniego kija należy go odpowiednio obrobić. Jeśli nasz kij jest delikatnie skrzywiony, możemy spróbować go wyprostować. Zanim zdejmiemy korę, należy rozgrzać kij, w miejscu skrzywienia, w ognisku a następnie uginać go w stronę przeciwną. Po ostygnięciu kij zachowa nadany mu kształt. Laskę następnie należy okorować i dokładnie wysuszyć. Proces suszenia jest niezmiernie ważny. Jeśli kij będzie wysychał nierównomiernie i gwałtownie, to może popękać wzdłuż włókien. Aby temu zapobiegać należy suszyć go w chłodnym i przewiewnym miejscu w pozycji poziomej. Po wysuszeniu i obrobieniu końcowym warto taką laskę zaimpregnować. Ja polecam metodę naturalną choć na rynku dostępne są specjalistyczne impregnaty do drewna. Będziemy potrzebowali oleju lnianego spożywczego. Podgrzewamy go do temperatury i nasączamy laskę lnianą szmatką. Następnie trzymamy laskę w ciepłym miejscu, aż olej całkowicie się wchłonie. Proces powtarzamy kilkakrotnie i w ten prosty sposób wydłużymy żywotność naszej laski.

Górny koniec laski obrabiamy nadając mu kształt półokrągły, natomiast dolny ścinamy na płasko. Na lasce nacinamy miarkę decymetrową z tym, że na jednym decymetrze robimy nacięcie co centymetr. Taka podręczna miarka na pewno przyda nam się w terenie, chociażby do zmierzenia tropu, wysokości drzewa czy szerokości rzeki. Od dołu można laskę podkuć tak, aby nie pękała nam od uderzeń o twardy grunt. W tym celu należy dolną część laski zestrugać trochę i w to miejsce nałożyć pierścień z rurki mosiężnej. Następnie taki pierścień przybijamy gwoździkiem lub nitujemy. Dla nadania specyficznego i osobistego charakteru laska może być rzeźbiona wg uznania właściciela. 

 

Sygnały przekazywane przy użyciu laski:

- laska trzymana poziomo nad głową obydwoma rękoma oznacza „widzę to, czego szukamy”.

- tak samo trzymaną laską, ale poruszając nią powolnie w górę i w dół, oznaczać będzie „daleko widzę to, czego szukamy”,

- gdy powtórzymy to wszystko, ale laską będziemy poruszać szybko damy znać towarzyszom, że „blisko widzimy to, czego szukamy”,

- laska trzymana pionowo nad głową jedną ręką oznacza „w zasięgu wzroku nie ma tego czego szukamy”,

- jeśli chcemy się dowiedzieć, czy wysłany przez nas zwiadowca natknął się na jakiś ślad podnosimy laskę pionowo nad głową jedną ręka i poruszamy nią na boki .

 

Laski skautowej można by użyć na wiele sposobów i można napisać książkę o jej praktycznym zastosowaniu, ja jednak zostawiam to waszej inwencji. Noszenie laski do munduru wymaga od nas zapoznania się z podstawowymi zasadami musztry z laską.

 

Zwyczaje i obrzędy związane z laską skautową.

W niektórych środowiskach ofiarowuje się laskę harcerce lub harcerzowi w czasie składanie przez nich Przyrzeczenia Harcerskiego, aby nigdy nie upadli w swej harcerskiej wędrówce do ideału. Laskę skautową można podarować przyjacielowi jako dowód naszego szczerego oddania. Dolny koniec laski opala się w obrzędowym ognisku, aby chronić ją i jej właściciela od brudu i zepsucia jakie może napotkać na swej drodze. W praktyce takie opalanie hartuje drewno przez co staje się ono bardziej odporne na ścieranie. W trakcie ogniska można ułożyć laski jedna przy drugiej i usiąść na nich jak na ławce. Po pewnym czasie przekonacie się, że laska skautowa zawsze jest potrzebna wtedy gdy nie ma jej pod ręką i że jest niezastąpionym towarzyszem na harcerskim szlaku!

[Bardzo pięknym zwyczajem puszczańskim, jest laska skautowa noszona przez harcerki i harcerzy posiadających Miano Puszczańskie, nadane w jednej z Gromad puszczańskiej rodziny. Takie laski, z totemowym proporcem Kręgu Czarnego Dębu, są na zdjęciach. Zwieńczeniem laski jest rzeźbiony totem puszczanina. Nadawanie Mian Puszczańskich, to od 1917 r. jedna z największych tajemnic harcerstwa. Kręgi Puszczańskie nie są formalną strukturą w żadnym z harcerskich Związków. W okresie komuny były ściśle zakonspirowane i ścigane przez bezpiekę. Uznanie i przynależność do Kręgów jest najwyższą godnością możliwą do osiągnięcia przez brać harcerską.]

 

phm. Kamil Makos H.O. 

Hufiec "Mazowsze" w Mińsku Mazowieckim

Zdjęcia: Autor, oraz Katarzyna Niwińska

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Baden-Powell nazwał Mein Kampf "cudowną książką, z dobrymi koncepcjami na temat edukacji, zdrowia, propagandy, organizacji"

    Baden-Powell called Mein Kampf "a wonderful book, with good ideas on education, health, propaganda, organisation."

    O honorze, wartościach i jedności pisał m.in. tak:

    "You should remember that being one fellow among many others, you are like one brick among many others in the wall of a house. If you are discontented with your place or your neighbors or if you are a rotten brick, you are no good to the wall. You are rather a danger. If the bricks get quarrelling among themselves the wall is liable to split and the whole house to fall."
  • @Arjanek 14:12:10
    Dlatego wolę polskie harcerstwo od anglosaskiego skautingu.
    Pozdrawiam BJ
  • @
    Odrobina historii...

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/34/Zhpwn.svg/261px-Zhpwn.svg.png

    Związek Harcerstwa Polskiego w Niemczech, ZHPwN (niem. Verband der Polnischen Pfadfinder in Deutschland) – organizacja harcerstwa polskiego działająca na terenie Niemiec w latach 1925–1939[1].

    //Rodło powstało po przejęciu przez Adolfa Hitlera władzy w Niemczech. Naziści w ramach likwidacji struktury organizacyjnej Republiki Weimarskiej zmieniali także symbolikę wszystkich niemieckich organizacji i instytucji. Godłem państwowym Niemiec stała się swastyka, a pozdrowieniem podniesienie ręki oraz okrzyk „Heil Hitler”. Wprowadzenia tej zewnętrznej symboliki naziści wymagali od wszystkich działających w III Rzeszy organizacji politycznych, kulturalnych i społecznych. Zakazali oni jednocześnie używania innych symboli z wyjątkiem tych, które sami proponowali. Obowiązywał także pruski zakaz używania przez Polaków w Niemczech znaku Orła Białego. Związek Polaków w Niemczech stanął więc wobec problemu zaakceptowania nazistowskiej symboliki. W ocenie zarządu organizacji akceptacja ta byłaby zgodą na całkowitą germanizację związku oraz utratę jego polskiego charakteru[3]. Dlatego też z inspiracji dra Jana Kaczmarka działacze organizacji postanowili utworzyć nowy znak, który umożliwi obejście wszystkich zakazów, a jednocześnie będzie podkreślał narodowy charakter organizacji. W ten sposób dzięki współpracy i inwencji wielu członków Związku Polaków w Niemczech powstało Rodło przedstawiające bieg Wisły i zewnętrznie wyglądające jak pół zmodyfikowanej swastyki, a jednocześnie nią nie będące[4]. W ten sprytny sposób Polacy w Niemczech uniknęli przyjęcia symboliki nazistowskiej. W rzeczywistości bowiem pozornie podobny znak oznaczał łączność Polaków z Niemiec z macierzą i był przeciwstawiany swastyce[5].

    „Niemcy (...) początkowo nie bardzo rozumieli, co przedstawia ten znak. Niektórzy nawet uważali, że to pół swastyki. Inni, gdy się zorientowali, że ukazuje Wisłę, mówili na nas, że jesteśmy wiślanymi braćmi „Weichsel-Bruder”. Janina Kłopocka[2]

    Symbol został jednogłośnie przyjęty przez zarząd związku. Pozostała jednak kwestia nazwania nowego znaku. Zadanie to zlecono Edmundowi Osmańczykowi, któremu ideogram stworzony przez Kłopocką skojarzył się z herbem rodowym. W wyniku kolejnej debaty na temat nazwy skrzyżowano nazwę staropolskiego herbu rodowego „Rodnicy” ze słowem „Godło”, co w sumie dało neologizm „Rodło”[4]. Ostatecznie na nazwę RODŁO złożyły się więc dwa słowa:ROdzina (Ród) i goDŁO. W sierpniu 1932 roku kierownictwo Związku Polaków w Niemczech przyjęło je za znak wszystkich Polaków ZPwN[11].//
  • @Arjanek 16:33:33
    Czy lilijka to nie jest symbol masoński?

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031