Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Drabina przetrwania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CHRZEŚCIJAŃSTWO (17): Nie ustają izraelskie próby wypierania chrześcijan z Jerozolimy. Ale i opór trwa solidarnie…

 

Fot.1

 

Na półce ponad wejściem do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie, w miejscu, gdzie jak wierzą chrześcijanie, Jezus został pochowany i skąd zmartwychwstał (chociaż o miejsce to nadal trwają spory między badaczami) stoi mała drewniana drabina (Fot.1). Drabina nie służy już niczemu, ale stała się symbolem nienaruszalności tego miejsca. W ciągu ostatnich dwóch stuleci została przeniesiona tylko dwa razy. Dzieje się tak, ponieważ każde z sześciu wyznań chrześcijańskich, które są obecne w tym kościele i dzielą do niego prawa, musi zgodzić się na jakąkolwiek zmianę istniejącego porządku rzeczy.Rzadko to robią.

Jednak 25 lutego główni użytkownicy bazyliki – katolicy, prawosławni (Grecy i Palestyńczycy) oraz monofizyci (Ormianie) - wykazali rzadką jedność ekumeniczną. Zdecydowali się zamknąć świątynię w proteście przeciwko planom opodatkowania przez Żydów nieruchomości komercyjnych należących do kościołów chrześcijańskich oraz na znak sprzeciwu wobec projektu ustawy w Knesecie, która pozwoliłaby rządowi izraelskiemu wywłaszczać ziemię sprzedawaną przez kościoły prywatnym nabywcom. Przywódcy kościołów porównali te środki do praw „uchwalanych przeciwko Żydom podczas ciemnych okresów w Europie".

Fot.2

 

Protest okazał się skuteczny. Dwa dni później do bazyliki przyszedł premier Beniamin Netanjahu. Powiedział, że komitet rządu izraelskiego kierowany przez wyznaczonego ministra Tzachi Hanegbiego (Fot.2), będzie współpracował z kościołami, aby rozwiązać spór podatkowy, a procedura ustawodawcza w Knesecie zostanie zawieszona. W tej sytuacji 28 lutego ponownie otwarto cerkiew Grobu Pańskiego, kończąc krótkotrwały a gwałtowny kryzys, zanim mógł on zakłócić pielgrzymkę wielkanocną chrześcijan z całego świata. W opinii wielu obserwatorów rząd Izraela ustąpił, bo bał się, że byłby to sygnał źle odebrany przez fundamentalistów protestanckich, którzy stanowią ważne oparcie syjonizmu w USA. Prawdopodobnie i sama próba ze strony żydowskiej nie była jeszcze tym razem potraktowana poważnie, a tylko jako rozpoznanie determinacji i siły ewentualnego oporu.

Ale podstawowe problemy nadal istnieją i zapewne po jakimś czasie powrócą w kolejnych próbach wypierania chrześcijan. Ich korzenie sięgają XVI wieku, kiedy to kościoły zaczęły kupować nieruchomości w Jerozolimie od Osmanów, którzy wtedy rządzili miastem. Kościoły budowały na nich szkoły, schroniska i szpitale dla pielgrzymów i dla miejscowych chrześcijan. Nieruchomości te służyły także jako symbole władzy duchownej. W XX wieku, gdy Jerozolima rozrosła się i została najpierw podzielona a potem znów zjednoczona przez zwycięską dla Żydów wojnę, liczba ludności chrześcijańskiej znacznie się skurczyła, podobnie jak jej potrzeby. Zakupiona ziemia i nieruchomości były coraz częściej wykorzystywane do celów komercyjnych. Na działkach dzierżawionych od kościołów, które nadal są największymi prywatnymi właścicielami gruntów świętego miasta zostały zbudowane nowe dzielnice mieszkalne. Płacony z nich czynsz stanowi ważne i stałe źródło dochodów kościołów i cerkwi.

Fot.3

 

Podczas gdy – wzorem poprzednich władców - rząd izraelski zawsze zwalniał kościoły chrześcijańskie (podobnie jak fundacje żydowskie i muzułmańskie) z obowiązku podatkowego, miasto domaga się od dawna, aby wspólnoty lokatorów i przedsiębiorstwa uiszczały różne lokalne opłaty, w tym zwłaszcza podatek od nieruchomości. Spór miał być rozstrzygnięty w rozmowach z Watykanem, ale te przeciągają się już 20 lat. Tak więc na początku lutego Nir Barkat, żydowski burmistrz Jerozolimy (Fot.3), nałożył areszt (obecnie już zdjęty) na rachunki bankowe kościołów z tytułu niezapłaconych dotąd podatków i opłat, które wraz z zaległymi odsetkami i karami narosły do wysokości 650 milionów szekli (187 milionów dolarów). Prawdopodobnie Barkat chciał w ten sposób wywrzeć także dodatkowa presję na izraelskie ministerstwo finansów, aby pomogło mu pokryć deficyt budżetowy miasta.

Propozycja procedowana w Knesecie została przez kościoły uznana za jeszcze bardziej wredną. Zaczęły one bowiem sprzedawać – niemal wyłącznie w ręce prywatnych deweloperów-chrześcijan - wiele swoich nieruchomości mieszkalnych w Zachodniej Jerozolimie, głównej żydowskiej części miasta. Dyskutowany w Knesecie projekt, narzucający konieczność uzgodnienia budów z planami zagospodarowania przestrzennego i władzami miasta, miał jakoby chronić najemców przed koniecznością negocjacji z deweloperami nad przyszłością ich domów. Ale kościoły twierdzą, że postulowana możliwość wywłaszczania nieruchomości przez rząd odstraszy potencjalnych nabywców gruntów i obniży ich ceny. Postrzegają one ten postulat jako projekt polityczny, i kolejną próbę wyparcia chrześcijan z miasta, zwłaszcza że poseł do Knesetu, który nalega na przyjęcie takiego prawa, jest potencjalnym kandydatem na następnego burmistrza.

Ale i same kościoły bywają oskarżane o nieuczciwe praktyki. Poprzedni patriarcha greckiej cerkwi prawosławnej w Jerozolimie został usunięty przez wiernych z urzędu po tym, jak sprzedał sporą część majątku żydowskim wspólnotom osadników, które następnie eksmitowały palestyńskich (arabskich) podnajemców. Kwestie własności historycznych gruntów w „mieście pokoju” są wyjątkowo drażliwe emocjonalnie i z natury obarczone wieloma tradycyjnymi zakazami, które nie pozwalają na żadną zmianę ich statusu. Podobnie jak nieruchoma drabina nad wejściem do bazyliki, której nikt nie rusza. Spór znowu utkwił w miejscu, ale nikt nie wątpi, że będzie powracał, podobnie jak inne próby wypierania chrześcijan ze świętego miasta. (bj)

 

Zamknięte wejście do bazyliki

 

 

 W cyklu CHRZEŚCIJAŃSTWO na moim blogu ukazały się dotychczas następujące pozycje:

 

01.Habemus baba (12.11.2012)

02.Sekty końca świata (2.09.2015)

03.Sobór swarliwych patriarchów (27.07.2016)

04.500 lat Lutra (2.04.2017)

05.Koptowie na celowniku (10.05.2017)

06.Monastyr i Ukojenie (24.05.2017)

07.Turcy nadal gnębią (23.08.2017)

08.O wyższości świąt katolickich (29.10.2017)

09.Rosyjski Krym prawosławny(1.11.2017)

10.Ostatnie podrygi Shakersów (15.11.2017)

11.Jak Cyryl z Justynem (6.12.2017)

12.Jerozolima a chrześcijanie (13.12.2017)

13.Grzech w Domu Bożym (13.12.2017)

14.Monastyr w krainie tygrysów (6.01.2018)

15.Mormoni chrzczą Żydów (10.01.2018)

16.Muzeum biblijne w Waszyngtonie (17.01.2018)

17.Drabina przetrwania (5.07.2018)

 

 

KOMENTARZE

  • Święta Gomora
    Czy to nie jest przypadkiem drabina która przyśniła się św. Jakubowi i jakimś cudem zmaterializowała się w okolicach Bazyliki?

    I proszę nie nazywać Jerozolimy świętym miastem, bo na to nie zasługuje, tym bardziej, że od czasu kiedy rządzą w niej Żydzi, bardziej przypomina Gomorę.
  • Własność gruntów
    W Jerozolimie mamy do czynienia w dużym stopniu z odwróceniem tradycyjnej sytuacji znanej chociażby z Europy „Wasze ulice, nasze kamienice”. Można sobie wyobrazić, że musi to wywoływać szczególną irytację Żydów, tym bardziej że w innych miejscach Palestyny dokładają oni wysiłków dla ochrony własności żydowskiej. Aby nie dopuścić do obrotu gruntami żydowskimi prawie cała ziemia w Izraelu (w tym działki budowlane, grunty kibuców i moszaw, itp.) jest własnością Agencji Żydowskiej, kluczowej instytucji pod kontrolą rabinatu. W ten sposób ziemia nie może być przedmiotem obrotu prywatnego, ani nawet nie jest w dyspozycji państwa, gdzie też mogłyby dojść do głosu jakieś opcje mniej doktrynalne. Panuje zasada: „raz żydowskie – na zawsze żydowskie”. W dodatku żydowska własność ziemi nie dotyczy tylko powierzchni, ale – jak uczy Talmud – „od środka ziemi, aż po granice podpór nieba”.
  • " izraelskie próby wypierania chrześcijan z Jerozolimy. Ale i opór trwa solidarnie…"
    No to bogu dziękować choć za to że "solidarnie" .Tak trzymać
    W Bazylice Grobu Pańskiego ma miejsce dość specyficzna a nawet osobliwa sytuacja.Cała powierzchnia świątyni podzielona jest między kilka chrześcijańskich Kościołów.Dotyczy to nie tylko sfery duchowej to jest miejsc w których odbywają się obrzędy i modlitwy ale również spraw technicznych np utrzymanie porządków.
    Istnieje ściśle ustalony "grafik" według którego wszystko to się odbywa.
    Mimo to dochodzi do konfliktów polegających na tym że któraś ze stron zarzuca innej złośliwe działania w celu zakłócenia normalnego porządku,przeszkodzenia w modlitwach itd.
    Przykro powiedzieć ale niejednokrotnie konflikty przybierają dość ostre formy.Uwzględniając nawet to że większość tych Kościołow to "południowi chrześcijanie" czyli ludzie gorącej krwi,to jednak jakoś smutno się robi kiedy widzi się walczących michów rozdzielanych przez żydowską policję.Naprawdę przykre.
    Do takiej sytuacji doszło kilka lat temu w okolicach święta Wielkiej Nocy.Ormianie zarzucili Grekom że specjalnie "przeciągają" swoje modlitwy aby im (ormianom) przeszkodzić w obrzędach.
    Doszło do szarpaniny a potem gorszącej bójki.
    informacja z oficjalnych źródeł medialnych https://www.youtube.com/watch?v=qqyoqUrWd9c
    ps
    Wszelako swego czasu "furorę" robił filmik w którym jakiś Dagestańczyk komentuje wydarzenie tak jak komentuje się mecz hokejowy.
    Komentarz nie jest bardzo prześmiewczy,jest zaledwie humorystyczny,ale jednak jakoś tak "pali".Czy to wstyd? czy żal? nie wiem ale jakoś tak nieprzyjemnie. https://www.youtube.com/watch?v=nlhrCWMwYg4
    Wiec bogu dzięki że tym razem "solidarnie" stanęli wobec wyrugowania ich z Jerozolimy.Daj im boże.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930