Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Celowa pomyłka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach Sputnika Nikołaj Protopopow przypomina po 30 latach jedną z amerykańskich zbrodni wojennych i jej znaczenie.

 

Krążownik rakietowy Vincennes

 

290 pasażerów, w tym 66 dzieci i 16 członków załogi - dokładnie 30 lat temu, 3 lipca 1988 roku, nad Zatoką Perską doszło do jednej z największych katastrof w historii światowego lotnictwa.Krążownik „Vincennes" marynarki wojennej USA zestrzelił irański samolot pasażerski Airbus A300B2 pociskami przeciwlotniczymi. Wszyscy znajdujący się na pokładzie samolotu zginęli.

 

Dwa pociski 

Tamtego dnia samolot linii lotniczych Iran Air odbywał lot 655 Teheran-Dubaj z przesiadką na lotnisku miasta Bandar-e-Abbas, gdzie także stacjonowało irańskie lotnictwo wojskowe. Airbus wyposażony w cywilny transponder leciał standardową trasą w międzynarodowym korytarzu powietrznym. Zwykła długość lotu nad Zatoką Perską wynosi około 30 minut.Dwa pociski przeciwlotnicze krążownika „Vincennes" trafiły w samolot na wysokości 4 tys. m. Wybuchy dosłownie rozerwały go na dwie części. Nikt z 300 pasażerów nie miał szansy na przeżycie. Zgodnie z raportem rządowym USA załoga okrętu źle zidentyfikowała cywilny Airbus, biorąc go za atakujący myśliwiec F-14 Tomcat irańskich sił powietrznych.Usprawiedliwiając się, marynarze powoływali się na to, że samolot nie reagował na liczne żądania zmiany kursu. O tym, że z załogą samolotu cywilnego próbowano nawiązać kontakt na nieznanej jej częstotliwości, starali się nie wspominać. 

 

Akcja zastraszania 

Według słów eksperta wojskowego Jurija Ljamina wówczas Iran i USA znajdowały się na krawędzi wojny. „Sytuacja w regionie była bardzo napięta, okręty marynarki wojennej USA znajdowały się w stanie stałej gotowości bojowej — powiedział Sputnikowi. — W ostatnich miesiącach irańsko-irackiego konfliktu USA wielokrotnie atakowały okręty Iranu. Amerykanie zatopili kilka kutrów rybackich i patrolowych, zniszczyli irańską platformę naftową, uszkodzili fregatę wojskową".

Zdecydowali się na to świadomie. Chcieli pokazać Iranowi, że zestrzelą dowolne samoloty, nawet cywilne, jeśli uznają je za zagrożenie dla swoich okrętów — twierzi Ljamin. — Był to kolejny element presji zbrojnej. Po katastrofie Iran obawiał się zakrojonego na dużą skalę starcia z USA. Pod wieloma względami zadecydowało to o zaprzestaniu wojny z Irakiem. Teheran nie byłby w stanie walczyć na dwóch frontach, byłoby to samobójstwo.

Wielu uważa katastrofę lotniczą nad Zatoką Perską za jeden z najkrwawszych epizodów przewlekłego konfliktu irańsko-irackiego. Wówczas konfrontacja trwała już osiem lat, straty wynosiły setki tysięcy z każdej strony. Iran i Irak po kolei wkraczały na terytorium przeciwnika, używały broni chemicznej, wymieniały ataki rakietowe. 

Krążownik rakietowy Vincennes należał do grupy amerykańskich okrętów chroniących karawany handlowe i tankowce z ropą naftową przed irańską marynarką wojenną. USA, chcąc wesprzeć Irak, wysłały okręt do Zatoki Perskiej w połowie 1988 r. „Vincennes" został przyjęty w skład floty w 1985 roku. Krążownik przenosił pociski manewrujące „Tomahawk", potężną broń artyleryjską i torpedową oraz przeciwlotnicze pociski manewrujące SM-2MR. Za wykrywanie celów powietrznych i naprowadzanie broni odpowiadali operatorzy nowoczesnego bojowego systemu informacyjnego Aegis. 

 

 

Airbus A300B2

 


 F-14 Tomcat

 

 

Trudno się pomylić

Oczywiście nie można wykluczać błędu w działaniach amerykańskich artylerzystów, biorąc pod uwagę bardzo nerwową sytuację w Zatoce Perskiej. Jednak, jak twierdzą eksperci, doświadczony operator stacji radiolokacyjnej z łatwością zidentyfikuje typ statku powietrznego, nie mając nawet pełnej informacji o nim.

 „Owszem, błędy są nieuchronne, zwłaszcza w rejonach, w których są prowadzone działania zbrojne. Ale wzięcie statku pasażerskiego za samolot bojowy oczywiście mają na sumieniu Amerykanie — powiedział Sputnikowi ekspert wojskowy Michaił Chodarenok, który przez wiele lat pełnił służbę w wojskach obrony przeciwlotniczej. — Ważny szczegół tej sytuacji — na podstawie jakich danych była podejmowana decyzja w sprawie otworzenia ognia do samolotu. Zazwyczaj operator otrzymuje informację radiolokacyjną, kiedy orientuje się w sytuacji. Doświadczony wojskowy nawet za pomocą dwuwspółrzędnego radaru od razu określi typ obiektu wojskowego, jego wysokość i na podstawie prędkości jednoznacznie przekona się, że to nie myśliwiec, tylko pasażerski statek powietrzny lecący w ustalonych korytarzach".

Jeśli zaś dowódca brygady otrzymuje informację pośrednio przez formularze, dane są przedstawiane w liczbach i symbolach umownych. „To wyraźne niedociągnięcie amerykańskiego dowództwa wszystkich szczebli. Można ich oskarżyć o nieprofesjonalizm, niewystarczające przygotowanie obliczeń, że nie wykorzystali wszystkich możliwości do określenia typu statku powietrznego" — podkreśla Chodarenok.

Dodaje, że w czasach pokojowych w rejonach z aktywnym ruchem samolotów cywilnych brygady przeciwlotniczych zestawów rakietowych starają się nie strzelać do samolotów popełniających naruszenia tylko na podstawie danych radiolokacyjnych. Najpierw w powietrze wzbija się myśliwiec, który podlatuje do obiektu lotniczego w celu nawiązania kontaktu wizualnego. Pilot kontaktuje się z tym samolotem na częstotliwościach międzynarodowych i dowiaduje się o zamiarach. Nic z tego nie zostało zrobione, mimo że Amerykanie  mieli wszystkie niezbędne środki. 

 

Nagrody znalazły bohaterów

Amerykański rząd do tej pory nie przyznaje się do naruszeń ze strony załogi krążownika „Vincennes". Nikt z marynarzy nie poniósł odpowiedzialności za zestrzelony samolot pasażerski. Co więcej, załoga krążownika została wyróżniona za słuszne i dokładne wykonanie zadania bojowego. Biały Dom wyraził ubolewanie w związku z katastrofą. Jednak ówczesny prezydent USA Ronald Reagan nazwał zabójstwo prawie 300 osób „niezbędnymi działaniami defensywnymi".

Później, w 1996 roku, Amerykanie zgodzili się na wypłacenie rodzinom ofiar około 62 mln dolarów w ramach porozumienia z Iranem w sprawie wycofania pozwu przeciwko USA z Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości

 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    „Owszem, błędy są nieuchronne, zwłaszcza w rejonach, w których są prowadzone działania zbrojne. "

    Mi się przypomniała sprawa rzekomo zestrzelonego przez radziecki myśliwiec przechwytujący Su- 15 Boeinga 747 południowokoreańskich linii lotniczych - zdarzenie miało mieć miejsce w 1983 r. i miało zginąć 269 osób.

    ALE:

    Nieoceniony dr Jaśkowski wtrącił "jak zwykle" swoje "trzy grosze" i stwierdził, że wzmiankowany Jumbo Jet wylądował gdzieś na Syberii, z pasażerami "zrobiono porządek" a "wrak" samolotu odnaleziono w miejscu zupełnie niemożliwym z uwagi na miejsce rzekomego incydentu "zestrzelenia". Oczywiście wg jednego z płetwonurków wśród szczątków samolotu nie było żadnych ciał ani bagaży.....
    Przyczyną zamieszania miał być natomiast jeden z amerykańskich polityków, który wpadł na śmiertelnie niebezpieczny pomysł skontrolowania ilości złota w forcie Knox. Po "zestrzeleniu" do takiej kontroli już nikt "nie miał głowy"...

    Wniosek I :

    Jeśli opisana przez dr. Jaśkowskiego sytuacja wyglądała tak jak on powiedział, to dowodziłoby to, że nawet podczas zimnej wojny w USA i ZSRR musiały istnieć siły, które reprezentowały szajkę banksterów i miały środki do podjęcia współpracy nawet na płaszczyźnie wojskowej.

    Wniosek II:

    Na podstawie wypowiedzi dr Krajskiego, że masoneria w Rosji zaszyła się w tajnych służbach wojskowych oraz na podstawie wypowiedzi dr Jaśkowskiego, że na świecie rządzi City of London a masoneria to tylko ich zwiad okazuje się, że w sprawę inscenizacji mogło być zamieszane GRU, które w tym momencie wybitnie nie reprezentowało interesów ZSRR, rozumianego jako państwo Rosjan i innych narodów będących w ZSRR, a raczej reprezentowało interesy tych, którzy zainstalowali w Rosji rewolucję....

    Wniosek III

    Na podstawie sytuacji w Rosji można odnieść wrażenie, że służby cywilne zdobyły pewną przewagę nad wojskowymi.
    W Polsce odwrotnie. I biorąc pod uwagę jakiego wyznania byli przodkowie banksterów i gdzie mają swoje wtyki to my mieliśmy takie "reformy" jakie mieliśmy, a Rosja miała swoje. Rezultaty (chociażby 447) widoczne aż nadto.

    Nie wiem czy wszystko dobrze posklejałem, ale z grubsza chyba wszystko się zgadza. Niestety :-(

    A w sprawie Boeinga 747 nakręcono już filmy i pojawiła się "stosowna" bibliografia...

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Korean_Air_007

    (niestety nie pamiętam numeru odcinka z cyklu "Świat jest inny" w którym dr Jaśkowski wspomniał o sprawie zestrzelenia koreańskiego samolotu)
    Serdecznie pozdrawiam.

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • @Jasiek 05:11:32
    // wśród szczątków samolotu nie było żadnych ciał ani bagaży.....//

    Bagaż i to w nienaturalnych ilościach np duża ilość nowych butów https://en.wikipedia.org/wiki/Korean_Air_Lines_Flight_007#/media/File:Korean_Air_Lines_Flight_007_-_Shoes.jpg był, a ciał czy chociażby "śladów biologicznych" faktycznie nie odnaleziono.
    Amerykańscy a więc ci najmądrzejsi eksperci orzekli że ciała uniósł prąd morski.Istnieje również teoria że ciała zeżarły ze szczętem kraby . (Crab theory https://en.wikipedia.org/wiki/Korean_Air_Lines_Flight_007_alternative_theories )

    Jest też mienie mające jak mi się zdaje dość solidne podstawy,że wtedy nad Sachalinem aż 5 obcych obiektów (znaczy się samolotów) wtargnęło w powietrzną przestrzeń ZSRR.Świadkowie czy raczej uczestnicy tamtych wydarzeń opowiadają że myśleli że to początek wojny.Pilot Genadij Osipowicz który rzekomo zestrzelił nieszczęsnego Boeinga zeznawał że jego celem nie był Boeing a inny obiekt.
    http://www.spletnik.ru/blogs/govoryat_chto/96165_tayny-yuzhnokoreyskogo-boinga
    https://www.youtube.com/watch?v=O-3vcsluicA
  • @ikulalibal 06:13:15
    "Amerykańscy a więc ci najmądrzejsi eksperci orzekli że ciała uniósł prąd morski."

    Może wyda Ci się to dziwne, ale czułem, że się tu pojawisz.
    I jak zwykle w wyśmienitej formie :-)

    Dzięki za linki.

    Mega pozdro!
  • @Jasiek 06:19:09
    //Może wyda Ci się to dziwne, ale czułem, że się tu pojawisz//

    Prawem serii? jak nie przymierzając południowokoreańskie Boeingi ?
    Bo trzeba ci wiedzieć że tak jak teraz pech wlecze się za Boeingami malezyjskimi tak przed laty (za komuny) pech towarzyszył kampaniom Koreańskim.
    Omawiany incydent znad Sachalina wydarzył się kilka lat po innym incydencie który również polegał na naruszeniu granic ZSRR przez również pasazerskiego Boeinga również południowokoreańskiej kopmanii i również na północy ( w rejonie Murmańska). https://en.wikipedia.org/wiki/Korean_Air_Lines_Flight_902
    Lot 902 miał tyle szczęścia że udało się go "pojmać żywcem" i zmusić do lądowania.Dwoje pasażerów zginęło a kilkunastu zostało rannych.
    Zaś pozostali pasażerowie skoro dowiedzieli się że znajdują się w kraju w którym "usługi medyczne są bezpłatne" zaczęli na potęgę zgłaszać rozmaite dolegliwości.
    My (ty i ja) wiemy że darmowe obiady nie istnieją więc łączny rachunek za owe usługi wyniósł około 100.000 $ (1978 rok ! )
    Firma ubezpieczeniowa odmówiła zapłaty tłumacząc że choroby pasażerów miały charakter przewlekły i nijak nie związane były z lotniczym zajściem.A południowokoreański rząd też zachował się mało honorowo tak że "bezpłatna pomoc medyczna" odbyła się na koszt radzieckiego podatnika.
  • To klasyka terroryzmu w wykonaniu USSraela.
    Oni krzyczą że walczą z terroryzmem walczą o demokrację.. g..no prawda..
    to oni (USSrael i wasale) uprawiają globalny terroryzm na wielką skalę.

    Jest wiele innych przykładów lotniczych (pomijam już tu znane humanitarne bombardowania, strefy zakazu lotów,...rolę w Syrii..i inne podobne).

    Wiele cywilnych samolotów "wrogów" USSraela spadało w wyniku zamachów.
    Zawsze tak że "karane" było nieposłuszeństwo wobec USsraela.

    To są prawdziwi globalni terroryści reszta terrorystów to tylko najemnicy Ussraela lub pożyteczni idioci zindoktrynowani przez agenturę Ussraela.
    (całkiem jak solidaruchy z tym że tu Jaruzelski nie dopuścił do gorącej konfrontacji). Pokojowy Nobel należy się Jaruzelskiemu a nie Bolkowi.
    choć to "żydowskie" odznaczenie i w istocie kompromituje "Noblystów".

    Jedyna zwykła katastrofa spowodowana przez niekompetencje (Smoleńska) jest przez sługusów Ussraela traktowana jako zamach bez żadnych dowodów na zamach i przy całkowitym ignorowaniu ewidentnych dowodów na katastrofę (lądowanie przy braku widoczności).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930