Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Lęk przed Helsinkami

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Zapowiedziane spotkanie Putin-Trump w Helsinkach budzi lęk wśród jastrzębi w USA i ich wasali w Europie.

 

 

Zgodnie z osiągniętym porozumieniem w Moskwie i Waszyngtonie jednocześnie ogłoszono, że 16 lipca w Helsinkach odbędzie się spotkanie prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina i prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Ze strony amerykańskiej spotkanie uzgodnił znany waszyngtoński jastrząb John Bolton, który chociaż jest niezadowolony ze stanowiska swego prezydenta i nie spodziewa się powodzenia tej inicjatywy, musi jednak wykonywać jego polecenia.

Przywódcy Rosji i USA spotkali się do tej pory osobiście dwukrotnie.W lipcu 2017 roku prezydenci przeprowadzili pełnoformatowe negocjacje w czasie szczytu G20 w Hamburgu, omawiając problemy stosunków dwustronnych oraz konflikty na Ukrainie i w Syrii. W listopadzie 2017 Putin i Trump porozmawiali „na stojąco" w czasie szczytu APEC w Wietnamie. Przyjęli wtedy wspólne oświadczenie w sprawie Syrii, a później jeszcze kilkukrotnie kontaktowali się telefonicznie. Jak poinformował Kreml tym razem Putin i Trump omówią stan i perspektywy rozwoju stosunków Rosji i USA oraz bieżące kwestie międzynarodowe.

Perspektywa spotkania w Helsinkach i jego ewentualne konsekwencje wywołały niemal od razu paniczne reakcje zwłaszcza w wielu stolicach Zachodu i w kołach twardogłowych jastrzębi w Ameryce .

Zawarcie porozumienia przez Rosję i USA z pominięciem Europy może stać się koszmarnym scenariuszem dla Europy i osłabić NATO — pisze niemiecka Die Welt. Jej zdaniem, wynikiem spotkania Władimira Putina i Donalda Trumpa może stać się rezygnacja Waszyngtonu z udziału w ćwiczeniach wojskowych na wschodniej granicy NATO w zamian za podobną rezygnację Moskwy z manewrów na zachodzie Rosji. Chociaż dla każdego myślącego człowieka oznacza to zmniejszenie napięcia i ryzyka konfrontacji wojskowej, to zdaniem niemieckiej gazety taka decyzja Stanów Zjednoczonych może osłabić NATO i „zakwestionować jego podstawowe zasady". „Die Welt” podkreśla, że możliwości Rosji do prowadzenia ofensywy wcale się nie zmienią, ale w Europie szczególnie niezadowolone będą Polska i kraje bałtyckie, które stale trąbią o „rosyjskim zagrożeniu". Ponadto Die Welt sugeruje, że jeśli wynikiem negocjacji dwóch liderów stanie się złagodzenie antyrosyjskich sankcji, Europa również będzie musiała znieść ograniczenia gospodarcze. Ot, problem! 

Ewentualne konsekwencje spotkania Władimira Putina i Donalda Trumpa przestraszyły także Londyn. Donosi o tym gazeta The Times, powołując się na swoje źródła w brytyjskim gabinecie ministrów. W brytyjskim rządzie istnieją obawy co do „pokojowego porozumienia" między Rosją a USA, do którego mogą dojść Władimir Putin i Donald Trump. Zdaniem tej gazety hipotetyczna „transakcja" między Moskwą i Waszyngtonem nie leży w interesie NATO. W Londynie zakłada się, że w trakcie rozmowy Władimir Putin „jest w stanie skłonić Trumpa do rezygnacji z udziału w jesiennych ćwiczeniach wojskowych sojuszu północnoatlantyckiego w Norwegii" i uzgodni z amerykańskim prezydentem „uznanie aneksji Krymu i zmian w kwestii sankcji w zamian za rozejm na wschodzie Ukrainy.  „Konkretnie niepokoi nas nagłe zawarcie czegoś na podobieństwo „pokojowej transakcji" między Putinem a Trumpem. Można wyobrazić sobie, jak mówią do siebie: Po co mamy trzymać tyle sprzętu wojskowego w Europie? — i zgadzają się na rozpoczęcie jego wycofywania” — miał powiedzieć członek rządu, którego nazwiska gazeta nie podaje.

Irracjonalny strach przed odprężeniem w Europie to również postawa rusofobicznej frakcji w polskiej polityce zagranicznej. Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Polski pani Anna Maria Anders powiedziała, że zwolennicy USA w UE mają obawy w związku z nadchodzącym szczytem: „Jesteśmy jednoznacznie zaniepokojeni. Martwimy się, ponieważ nie da się przewidzieć, jakie deklaracje padną na szczycie. Putin może być bardzo czarujący i pytanie polega na tym, jak zareaguje na to Trump". Słowa pani Anders pokazują, jak bardzo wasale Ameryki  boją się, że prezydent USA, kierując się swoimi względami strategicznymi zostawi ich wszystkich na pastwę losu. Tłumaczy to również, dlaczego proamerykańscy politycy i eksperci drżą o swoją przyszłość.

Aby mieć pełen ogląd sytuacji warto jest przyjrzeć się temu, jak zbliżający się szczyt odbiera „ekspert ds. Rosji" i były ambasador USA w Moskwie Michael McFaul. Obserwując jego konto na Twitterze można zobaczyć, jakie katusze przeżywa na samą tylko myśl o potencjalnych ustępstwach Trumpa. „Republikanie rozgniewali się, kiedy Obamie nie udało się powstrzymać Putina przed aneksją Krymu, ale teraz wielu z nich milczy, kiedy Trump zastanawia się, czy nie zaakceptować tej aneksji. To milczenie świadczy o waszych zasadach i podejściu strategicznym do amerykańskich interesów narodowych".  I tu McFaul wymienia całą litanię rzekomych przewinień Trumpa: „W ciągu ostatnich dwóch tygodni Trump zaprosił Rosję do uczestnictwa w G7, negował ingerencję Rosji w amerykańskie wybory w 2016 roku, zasugerował uznanie aneksji Krymu, wycofanie się z Syrii oraz redukcję amerykańskich wojsk w Niemczech. A co w zamian za te ogromne ustępstwa ma zrobić Putin?"

W zamyśle pytanie McFaula miało być oczywiście retoryczne, ale w praktyce istnieje co najmniej jedna wersja odpowiedzi: Trump potrzebuje rosyjskiego wsparcia, aby utrzymać ceny na rynku naftowym. Z jednej strony jest to związane z tym, że USA wypadły z rynku irańskiej ropy (właśnie z powodu wprowadzonych sankcji), a z drugiej z tym, że próby Trumpa, który chciał wycisnąć dodatkowe objętości ropy z Arabii Saudyjskiej skończyły się niepowodzeniem. I czy to się McFaul'owi podoba, czy nie, najważniejszy „wentyl" globalnego rynku ropy znajduje się właśnie na Kremlu, o czym Trump doskonale wie.

Opinia McFaula, że Trump sugeruje zmniejszenie obecności wojskowej USA w Europie, szczególnie w Niemczech nie jest bynajmniej wynikiem halucynacji czy paniki dyplomaty. W amerykańskich mediach wałkowana jest przecież informacja, że Pentagon ma policzyć możliwe wydatki na „zakrojone na szeroką skalę wycofanie wojsk z Niemiec". Był to właśnie temat materiału, który opublikował „Washington Post".

Najważniejsze w całej tej historii jest to, że Trump jest gotów pójść na bezpośredni kontakt pomimo jawnej toksyczności politycznej szczytu w Helsinkach. Jedyna możliwa przyczyna jest taka, że Putin ma do zaoferowania coś, czego amerykański lider bardzo potrzebuje i to potrzebuje dość pilnie. Należy podkreślić, że szczyt i przygotowania do niego to osobista inicjatywa Trumpa, który niczym buldożer toruje drogę do tego spotkania, pomimo sprzeciwu  swojego otoczenia.

I nawet jeśli negocjacje oprócz wspólnego oświadczenia stron, że „lepiej rozmawiać, niż ciągnąć konflikt" nie przyniosą żadnych konkretnych umów, będzie to już spory sukces. Chcąc nie chcąc Trump sygnalizuje całemu światu, że nawet kraj, który pretenduje do hegemonii na świecie musi dogadywać się z Rosją i chociażby tylko dlatego Władimir Putin wie, ze powinien pojechać do Helsinek.

Jakie zatem kwestie mogą stać się płaszczyzną porozumienia liderów Rosji i USA?W wywiadzie dla radia Sputnik członek prezydium Rady ds. Stosunków Międzyetnicznych przy Prezydencie Rosji, wicedyrektor Instytutu Etnologii i Antropologii Rosyjskiej Akademii Nauk prof. Władimir Zorin wyraził opinię, że po tym spotkaniu znane będzie ogólne tło stosunków między krajami. „Pierwsze spotkanie dwóch prezydentów odbyło się w lipcu, czyli jest to już początek pewnej tradycji. Sądzę, że będzie to spotkanie konsultacyjne. Obaj liderzy to charyzmatyczni politycy, którzy panują nad sytuacją i mają własne stanowisko w wielu sprawach. Muszą się więc spotkać, żeby wiedzieć, dokąd zmierza świat. Możliwe są wszystkie tematy. Najważniejsze jest to, że będziemy wiedzieć, czy jest to początek szerokiego dialogu czy może wręcz przeciwnie zobaczymy, że takie spotkania nie mają większego sensu. Jestem optymistą — Trump ma przecież teraz większą swobodę działań w USA i coraz aktywniej realizuje swoją politykę, zmiejszyła się również fala bezproduktywnych ataków pod jego adresem — powiedział Władimir Zorin.

Rosyjski amerykanista, członek korespondent Akademii Nauk Wojskowych Siergiej Sudakow wypowiedzial się z kolei o sprawach, w których liderzy Rosji i USA mogliby dojść do porozumienia: „Myślę, że teraz, w sytuacji, kiedy Trump rozpętał wojnę handlową z Chinami i UE, jedyną szansą dotrzymania jednej ze swoich najważniejszych obietnic wyborczych jest chociażby stopniowe odbudowywanie stosunków z Rosją. Uważam, że jeśli Trump zdecydowałby się wywrzeć nacisk na Kijów i Ukraina zaczęłaby wypełniać porozumienia mińskie, byłby to dla nas naprawdę duży powód do zadowolenia.

Jeśli chodzi o Syrię, to wypracowaliśmy tam już wspólnie wiele sukcesów. Możemy porozumieć się ws. stworzenia nowych stref bezpieczeństwa, które pozwolą nam działać skuteczniej. Jeśli chodzi o Koreę Północną, to zdajemy sobie sprawę, że Trump chce być jedynym przywódcą, któremu udało się rozwiązać ten problem. Ale kwestia KRLD jak na razie jest daleka od rozwiązania i Trump nie może obejść się bez pośrednictwa Rosji i Chin. Myślę, że nie ma sensu mówić o jakimś przełomie w tych negocjacjach, ale już to, że zostanie tam osiągnięte pewne porozumienie w ważnych kwestiach jest możliwe. Uważam dlatego, że to spotkanie nie będzie «spotkaniem przełomu», a raczej «spotkaniem konsensusu»" — powiedział prof. Sudakow. (BJ)

 

KOMENTARZE

  • Kim są ludzie, którzy dążą do wojny i boją się odprężenia?
    Nie powinno się ich nazywać „jastrzębiami”. To są zwyczajne sępy, pachołki hien, które się wzbogacają na ludzkich nieszczęściach i śmierci milionów ludzi.
    Gdyby Putin dogadał się z Trumpem, jak by wyglądała pozycja Polski? Zapewne według rzadu i mediów szczujących Rosję byśmy odnieśli kolejny sukces? :D
  • @ Autor
    "Lęk przed Helsinkami"

    Może i Trump się dogada z Putinem w sprawie jakiegoś nowego ładu na świecie, ale nie wierzę, że ktoś z "jastrzębi" nie będzie mu robił "koło pióra" i nie zmajstruje jakiegoś "false flag" w wykonaniu "zielonych ludzików"....
    Wtedy wyjściem z sytuacji może być zamach stanu w USA i konsekwencje analogiczne jakie były w Turcji - czyli "jastrzębie" do klatki czyli paki... Hitlary też ;-DDDD

    5*

    Ukłony
  • @Jasiek 23:04:16
    100/100 Ave.
  • @Lotna 22:54:22
    Właśnie, nazywanie ich jastrzębiami to ujma dla tego wspaniałego ptaka! Sęp też jest wspaniały jak i hiena bo odgrywają w przyrodzie bardzo ważne role, czyszczą z padliny!
    Każde stworzenie nie zasługuje na to, żeby tych podżegaczy wojennych porównywać do nich! Nawet do karaluchów!
  • @Jasiek 23:04:16
    Nadzieja w tym, że Trump przejechawszy się już na tych "jastrzębiach", będzie ich olewał i czynił swoje ściśle w/g konstytucji USA.
    Wtedy jakby co, tak jak piszesz.
  • @lorenco 00:06:38
    Podżegaczy wojennym - stanowcze NIE

    https://www.atticus.pl/okladki/61000/60626d.jpg

    8-))))))))
    Pozdrawiam
  • @Husky 00:19:14
    Masz jakieś inne określenie na tych, co prą do wojny, oczywiście nie na swoim podwórku lecz na cudzym?
  • @Husky 00:19:14
    Ty miałeś nie pisać jako słowny człek , podobno ?. No to daję Tobie tydzień na myślenie . Ave.
  • @lorenco 00:14:05
    Nie mniej jednak możliwe jest też, że "jastrzębie" go ubiegną i się na niego zamachną....

    A tego bym nie chciał.
    Myślę, że gdyby USA i Rosja się dogadały to i nasze ratlerki przestałyby sikać Ruskim po nogawkach i poszłyby w odstawkę. Coś może by się ruszyło też na drodze do BRICS i z jedwabnym szlakiem.

    Tylko co na to by powiedzieli w "idź pod prącie" Marian z "pastorem"
    ;-DDDD

    A! I "lękając się Helsinek" nie możemy przestać pamiętać o wściekliźnie Berlina...

    Pozdro!
  • @Repsol 23:21:23
    Pozdro!
  • @Repsol 00:33:52
    Pewnie przestali mu płacić zatem pożegnał się z Neonem lecz przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka.
    Pozdr.)
  • @Jasiek 01:01:01
    Moim zdaniem, to co Putin i Trump uzgodnią nieoficjalnie, będzie to wykonywane w ciszy i spokoju. A co będzie oficjalnie? To, co do tej pory. Również POZDR.
  • @lorenco 01:20:33 Żydowski Pax Russo - Americana
    Cyt://Moim zdaniem, to co Putin i Trump uzgodnią nieoficjalnie, będzie to wykonywane w ciszy i spokoju. A co będzie oficjalnie? To, co do tej pory.//

    Wypisz wymaluj żydowska mafia z pacynkami Putinem i Trumpem.

    I tak od końca drugiej wojny światowej "w ciszy i spokoju".
  • Lotna zadaje pytanie ? i sam sobie odpowiada poprawnie politycznie !!!
    Bracia Słowianie ! te sepy te hieny jak ich nazywa eufemistycznie internauta Lotna to Międzynarodowa mafia żydowska !!!!!

    Słowianie ! te międzynarodowej klice żydowskiej chodzi o to by goje rzucili sobie do gardeł a żydzi z boku by stali i liczyli zyski !

    1. żyd zarobił by na zbrojeniach .
    2. goje nawzajem by sie pozabijali i było by ich coraz mniej !


    APEL do Polaków wołajmy głośno ! POLSKA KRAJEM NEUTRALNYM !!!


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Putin i Trump to przyzwoici ludzie. Bedzie dobrze.
    Trzymajmy kciuki.
  • @staszek kieliszek 09:15:52
    //Będzie dobrze...//

    Bo opłaca się być przyzwoitym...

    http://38.media.tumblr.com/5e4ba9dcc4da943ffd216c2b07d91f21/tumblr_inline_n7h32tcUhB1rd8prs.jpg
  • @Arjanek 07:59:35
    "I tak od końca drugiej wojny światowej "w ciszy i spokoju"."

    No jak? Przecież była "Solidarność", stan wojenny, zastrzelili Niemcowa, był Majdan, wojna w Gruzji, Libia, Irak, WTC...

    Pozdro!
  • @Arjanek 07:59:35
    Nie nasz drogi wielbicielu Dolusia H.
    Oni w ciszy i spokoju postarają się załatwić tę syjonistyczną mafię - o to mi chodzi. Oficjalnie się nie da, bo ta mafia jest zdolna do "załatwienia" każdego polityka, który nie jest z nią, także Trumpa i Putina.
    Powinieneś to rozumieć a nie cietrzewić się jak typowy narodowy socjalista.
  • ...
    A JA TAM WIDZĘ TO TAK ...JAK UWAŻAŁEM PRZED WYBOREM TRAMPKA NA PREZYDENCKI STOLEC...
    TRUMP JEST PIONKIEM GLOBALISTÓW-SYJONISTÓW - I MA ZA ZADANIE DOPROWADZIĆ DO RESETU, KTÓRY W ISTOCIE BĘDZIE PUŁAPKĄ ( MOŻLIWE, ŻE ISTNIEJE TAJNY PAKT USA-CHINY CO DO PRZYSZŁEGO PODZIAŁU PLANETY )

    Polecam poniższą treść w porządku chronologicznym jak poniżej:

    POCZĄWSZY OD TEGO KIM JEST TRUMP...
    http://orbo.neon24.pl/post/134126,donald-trump-zdemaskowany

    POPRZEZ ...DLACZEGO WYGRA WYBORY...
    http://orbo.neon24.pl/post/134704,czarny-kon-elit-usa-donald-trump

    ... I DLACZEGO JEST ON MARIONETKĄ GLOB-SYJONISTYCZNEJ OŚMIORNICY
    http://orbo.neon24.pl/post/136834,donald-trump-to-nastepna-pulapka-nowy-projekt-elit

    ...AŻ PO MOJA AUTORSKĄ PRZEPOWIEDNIE RESETU... KTÓRY JUŻ NIEDŁUGO TUŻ TUŻ...
    http://orbo.neon24.pl/post/134984,donald-trump-wcisnie-reset
    Trump i wściekłość lewicy…

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930