Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Szympi nas nie kuma

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

MAŁPY I MAŁPIATKI (02) Małpy człekokształtne najbardziej różnią się od ludzi inteligencją emocjonalną.

 

Jedną z cech charakterystycznych bycia człowiekiem jest zrozumienie, że inni także mają wierzenia, zamiary, uczucia i pragnienia. Nazywa się to „czytaniem w cudzych myślach” (ang. mindreading) i to właśnie pozwala ludziom współpracować, manipulować innymi, a nawet oszukiwać się nawzajem. Powszechne przekonanie jest takie, że zdolności umysłowe najbliszych krewnych ludzi, wielkich małp człekokształtnych, nie różnią się zasadniczo od umysłów ludzi, tylko po prostu są mniej rozwinięte. Ale praca zaprezentowana niedawno na spotkaniu Stowarzyszenia Badania Zachowania Zwierząt w londyńskim zoo sugeruje, że to przekonanie jest błędne.

Według znanego zoopsychologa i prymatologa (badacza naczelnych) prof. Daniela J. Povinellego z University of Southwestern Louisiana przekonanie, że​​ małpa rozumie, iż jakaś inna małpa lub człowiek ma psychikę i rozum, jest iluzją. Zachowanie małp może wydawać się podobne do ludzkiego, ale opiera się na zupełnie innym rozumieniu świata - nie obejmuje postrzegania innych jako podmiotów psychologicznych na własnych prawach.

Prof. Povinelli i jego koledzy przyjrzeli się bardzo prostemu testowi czytania myśli - umiejętności rozumienia widzenia. Kiedy dana osoba patrzy w pewnym kierunku, ludzkie dzieci już w wieku trzech lat interpretują ten ruch głowy lub oczu jako oznakę leżącego u ich podłoża stanu psychicznego – domyślają się do czego dana osoba dąży i co zamierza zrobić dalej - i postępują zgodnie z tym rozumowaniem. Jest mało prawdopodobne, aby np. małe dziecko wykonało gest rączką wobec kogoś, kto nie patrzy na nie i nie zwraca na nie uwagi.

Aby stwierdzić, czy szympansy zachowują się tak samo, zespół prof. Povinelli skonfrontował te zwierzęta z dwoma eksperymentatorami. Przesuwając rękę przez otwór w klatce z pleksiglasu w kierunku jednego lub drugiego z nich, szympans mógł oczekiwać że wyżebrze jabłko lub banana. Ale w serii subtelnych wariacji eksperymentu  sytuację  eksperymentatorów zmieniano tak, że tylko jeden z nich mógł widzieć szympansa i małpa musiała to zauważać. Np. jeden z eksperymentatorów miał opaskę na  oczach, a drugi na ustach; jedna osoba miała na głowie wiadro, a druga nie; jedna zakryła oczy dłońmi, a jeszcze inna odwróciła się do szympansa tyłem.

 Wyniki były zaskakujące. W trzech spośród czterech rodzajów testów szympansy wykonywały swoje błagalne gesty tak samo często wobec obydwu eksperymentatorów, niezależnie od tego czy mógł on widzieć małpę, czy nie. Czasami, nie mogąc się doczekać reakcji od osoby „niewidzącej”, szympansy powtarzały żebraczy gest, jakby zaintrygowane i zniecierpliwione jej brakiem. Tylko w przypadku, gdy eksperymentatorka odwróciła się tyłem do szympansów, małpy przestawały wykonywać swe gesty.

Pojawia się możliwość, że szympansy rozumują na podstawie jakiejś wskazówki posturalnej – np. że widok danej osoby od przodu był lepszą zapowiedzią uzyskania owocu  niż gdy była odwrócona plecami. W takim przypadku nieważna byłaby ocena linii wzroku, czyli to, na co eksperymentator patrzy. Aby to sprawdzić, dwaj eksperymentatorzy przybierali identyczne pozycje, odwracając się od szympansa, ale obracając się tak, aby móc spojrzeć na niego ponad ramionami. Ale tylko jeden z nich odwrócił głowę i spojrzał na szympansa. Drugi nadal odwracał wzrok. Po raz kolejny badane szympansy nie przeszły tego testu, jednakowo żebrząc u obydwu eksperymentatorów.

Odkrycia te sugerują, że szympansy nie są w stanie utożsamiać widzenia z wiedzą w taki sposób, jak robią to ludzkie dzieci. Ale to nie znaczy, że są głupie. Po odpowiednim treningu, kiedy ich „poprawna" reakcja była konsekwentnie nagradzana, szympansy nauczyły się, że przód jest lepszy niż tył, twarz lepsza niż potylica, a oczy otwarte lepsze niż zamknięte. Wkrótce reagowały na oczy innych tak samo, jak małe dziecko ludzkie. Ich zachowanie opierało się jednak na próbach i błędach, a nie na zrozumieniu znaczenia widzenia. A kiedy rok później zostały ponownie poddane tym samym testom , zapomniały o tym, czego się nauczyły.

Szympansy wydają się być zdolne do podszywania się pod siebie i mogą podążać za spojrzeniem innego szympansa lub człowieka, który zwrócił uwagę na coś interesującego. Ale zdaniem prof. Povinelli możliwe jest, że u szympansów, w przeciwieństwie do ludzi, zachowania te ewoluowały niezależnie od umiejętności czytania cudzych myśli. Może być tak, że nasi najbliżsi krewni najbardziej różnią się od nas inteligencją emocjonalną: nie podzielają naszej empatii i nie rozumieją uczuć innych.(BJ)

 

źródło:

Frey, S. & Povinelli, D.J. (in press). Comparative investigations of manual action  representations: evidence for context sensitive action selection in chimpanzees.  Philosophical Transactions of the Royal Society.

 

Penn, D.C.  & Povinelli, D.J. (2007). On the lack of evidence that chimpanzees possess anything remotely resembling a ‘theory of mind.’Philosophical Transactions of the Royal Society

 

 

W otwartym cyklu MAŁPY I MAŁPIATKI na moim blogu ukazały się jak dotąd następujące pozycje:

01.Dolina pawianów  (10.10.2016)

02.Szympi nas nie kuma (28.06.2018)

 

KOMENTARZE

  • Zoo
    Takie eksperymenty na zwierzętach mieszkających w Zoo są mało wartościowe. One są otumanione, instynkty mają osłabione. W istocie są chore psychicznie. Tylko badanie zwierząt na wolności ma sens. To tak jakby badać naturę człowieka w szpitalu psychiatrycznym.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930