Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Życie wśród zjaw

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

MUZYKA: Wspomnienie wybitnego francuskiego kompozytora Claude Debussy’ego w sto lat po jego śmierci. Jego muzyka była silnie inspirowana poezją, malarstwem, życiem Paryża…

 

Wiosną tego roku, 25 marca, minęło sto lat od śmierci wielkiego francuskiego kompozytora Claude’a Debussy. Urodził się w 1862 roku w Saint-Germain-en-Laye, pod Paryżem, jako najstarszy z pięciorga dzieci. Jego ojciec był kiepskim sklepikarzem, a matka szwaczką. W domu nie było żadnej muzyki, ale przez przypadek chłopiec dostał kilka lekcji gry na fortepianie, gdy miał siedem lat. Okazał się tak utalentowany, że trzy lata później został przyjęty do paryskiego konserwatorium muzycznego. Studiował tam przez następne 11 lat. W tym czasie zainteresowała się nim Nadieżda von Meck, rosyjska mecenas sztuki, co umożliwiło młodemu Debussy’emu nie tylko wstęp na muzyczne salony, lecz także zapoznało go z modnymi w tym czasie trendami w muzyce rosyjskiej, głównie Musorgskiego i Borodina. Wsparcie finansowe pozwoliło mu także odbyć szereg podróży, między innymi do Bayreuth, która pozostawiła u niego niechęć do Richarda Wagnera i jego muzyki. W 1880 Debussy rozpoczął naukę kompozycji i już w 1884 zdobył prestiżową nagrodę Prix de Rome, która pozwoliła mu przedłużyć studia muzyczne o kolejne dwa lata spędzone w Rzymie. Szkolne podejście do​​muzyki od początku mu nie pasowało - było zamknięte i ekskluzywne, a Debussy chciał ją na nowo wymyślać, tworząc lśniące, chromatyczne obrazy dźwiękowe oparte na niezwykłych skalach i akordach.                                                                                                                                                                                                                                      

Bardzo wcześnie nawiązał dialog z innymi sztukami, odnajdując większość swojej inspiracji zwłaszcza w obrazach współczesnych mu malarzy - Degasa, Renoira, Moneta, Klimta, Muncha, czy Kandinskiego. Uważał się za artystę duchowo uniwersalnego i nie zawężał swoich zainteresowań. Powiedział kiedyś: „Se spécialiser, c'est rétrécir d'autant plus son univers” (Specjalizować się to jakby jeszcze bardziej umniejszać swój świat).  Jego technika została nazwana „impresjonizmem muzycznym" – ale on ten termin odrzucił - ponieważ impresjonizm ma na celu przekazanie nastroju lub uczucia, i lekceważy formalną strukturę, podobnie jak malarze impresjoniści próbowali uchwycić ulotną scenę, by nie przegapić chwili, podczas gdy Debussy raczej żmudnie eksperymentował, aby swoją muzyką ewokować takie obiekty, jak chmury albo woda. Jak wielu kompozytorów tamtego czasu,   pozostawał pod silnym wpływem Wagnera, ale w głębi duszy uważał, że francuska muzyka jest najlepsza. Czcił wcześniejszych francuskich kompozytorów, takich jak François Couperin i Jean-Philippe Rameau. J.S. Bach, którego uwielbiał, był honorowym wyjątkiem. W końcu także sztuka Orientu inspiruje go egzotycznymi harmoniami i melodyjnymi arabeskami. Dla Debussy'ego bowiem, jak to określił, „Seul le plaisir est la regle”(Jedynie przyjemność jest regułą).

Paryż Debussy'ego był miastem pełnym artystów wszelkiego rodzaju i pokroju, od których kompozytor czerpał inspirację; współdziałał ze współczesnymi mu poetami, takimi jak Verlaine i Mallarmé przekładając ich utwory na muzykę. Życie wśród paryskiej cyganerii bardzo do niego pasowało: zawsze chodził spłukany, pożyczał pieniądze od przyjaciół i partnerów biznesowych i rzadko kiedy spłacał długi. Po 1890 roku zajmował się pisaniem felietonów głównie do "Revue Blanche" i "Gil Blas". Wtedy to stworzył postać Monsieur Croche'a - swojego alter ego, wzorowaną na Monsieur Teste P. Valéry'ego. Publicystykę uprawiał także w późniejszych latach, pisząc recenzje z koncertów i oper m.in. na łamach "La Revue SIM". W wieku 50 lat był już sławny i zarabiał sute honoraria, ale jego finanse zawsze były niepewne.

Jego życie miłosne też było nieuporządkowane. Już w wieku 18 lat nawiązał romans z Marie Vasnier, utalentowaną śpiewaczką i żoną urzędnika państwowego. Po różnych burzliwych związkach, w końcu, w 1899 roku poślubił Lilly Texier, modelkę dyktatora mody, ale niespełna pięć lat później zakochał się w Emmie Bardac, żonie bankiera. Lilly Texier bardzo teatralnie próbowała popełnić wtedy samobójstwo, strzelając sobie w serce, ale spudłowała i przeżyła; niemniej Paryż był zgorszony. Debussy i Bardac zawarli ostatecznie ślub w 1908 roku, legitymizując ich córkę Chou-Chou, i pozostali ze sobą, jeśli nawet z przerwami, aż do śmierci Claude’a w 1918 roku, kiedy to kompozytor zmarł na raka odbytnicy.

W życiu osobistym jako człowiek miał wiele wad. Traktował kobiety bardzo źle, notorycznie kłamał i nie dotrzymywał słowa, ale też naiwnie przyjmował większość przyjaźni za pewnik. Podobnie jak wielu innych artystów, powoływał się na swój talent i misję, szukając w nich usprawiedliwienia dla swoich wad i niedociągnięć.W liście do wydawcy z 1910 roku wściekał się: „Un artiste est par définition une personne habituée à rêver et qui vit parmi les fantômes ... Comment peuvent-ils vouloir que cette même personne puisse se conduire dans la vie quotidienne dans le strict respect des traditions, des lois et autres obstacles que lui impose un lâche et monde hypocrite?(Artysta jest z definicji kimś przyzwyczajonym do śnienia i życia wśród zjaw. Jak można chcieć, aby ta sama osoba mogła prowadzić się w codziennym życiu ściśle przestrzegając tradycji, respektując prawa i inne przeszkody postawione mu na drodze przez tchórzliwy i obłudny świat?)

Claude Debussy był swoistym wyjątkiem: był awangardowym kompozytorem, a mimo to był popularny. Muzyczny establishment jego epoki odrzucał go z lękiem, ale publiczność się nim zachwycała, ponieważ zawsze starał się, by jego muzyka była piękna, zachowując równowagę między tym, co nowe i co już znajome. Nadal pozostaje bardzo kochany i ma wielu fanów. Niektóre z jego najsłynniejszych utworów - "Clair de Lune", "Prélude à l'Après-Midi d'un Faune", "La Mer" i "Pelléas et Mélisande" - jego jedyna ukończona opera – mogą podobać się wielu ludziom, którzy - tak jak ja - nie są szczególnymi miłośnikami muzyki klasycznej. (BJ)

 

KOMENTARZE

  • Mr B.Jeznach
    https://www.youtube.com/watch?v=FOCucJw7iT
    _La Mer
    https://www.youtube.com/watch?v=9Fle2CP8gR0
    -Arabesque
    https://www.youtube.com/watch?v=vG-vmVrHOGE
    -Clair de lune
    https://www.youtube.com/watch?v=aiRRYiIeBu4
    -Valse Romantique

    To kilka przykladow ( fragmentow) muzyki Claude'a Debusseg"o
  • @babaraba 23:22:49
    https://www.youtube.com/watch?v=oWaWUee4PcQ
    Nuit d'Etoiles(dwiezdna noc)
    https://www.youtube.com/watch?v=E2_YkaH-GiU
    Beau soir ( piekny wieczor)
    https://www.youtube.com/watch?v=b6tYcIPhBTs
    Boze narodzenie dzieci, ktore nie maja domu
    https://www.youtube.com/watch?v=6TwIY__VwaE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930