Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4278 postów 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Na tej wojnie śpij spokojnie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

RUSOFOBIA: Leonid Sigan w rozmowie z Konradem Rękasem omawia histerię antyrosyjską w Polsce

 

Wiosenną sesję Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie, która w poniedziałek zakończyła obrady, można byłoby odnieść do kategorii zebrania towarzyskiego, gdyby nie antyrosyjski ton nadany przez gospodarzy tej imprezy. Prezydent Andrzej Duda: "Ostatnie dwa lata nie dały powodu do wznowienia relacji NATO-Rosja", Premier Morawiecki: „Nord Stream2 zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego i solidarności Europy, to wojna hybrydowa", Szef MSZ Czaputowicz: „ Konflikt rosyjsko-ukraiński jest najważniejszym punktem odniesienia dla polityki bezpieczeństwa Polski".Wszystko wskazuje na to, że tematy zostały zawczasu podzielone. Czym Pan może wytłumaczyć tak skoordynowany atak antyrosyjski?

Władze w Polsce czynią wszystko, by w jakikolwiek sposób uzasadnić, czy usprawiedliwić postępującą i coraz bardziej kosztowną zależność Polski od Stanów Zjednoczonych. Trudno już dziś ukryć przed polską opinią publiczną kolejne kuriozalne fakty, jak choćby niedawno opublikowany materiał mówiący o wydaniu 2 miliardów, czy gotowości wydania 2 miliardów na stałą bazę amerykańską w Polsce. I to w tej samej sytuacji, kiedy rząd musi wszystkim grupom społecznym tłumaczyć, że nie ma żadnych dodatkowych pieniędzy na spełnienie ich oczekiwań, czy rosnących apetytów.

W tej sytuacji władzom w Warszawie pozostaje tylko jedno — coraz głośniej krzyczeć o rzekomym rosyjskim zagrożeniu po to tylko, aby usprawiedliwić i uzasadnić haracz płacony, czy w zasadzie wymuszany przez Stany Zjednoczone na Polsce. Co powinno szczególnie uderzyć w tych wypowiedziach, poza oczywiście całą propagandową antyrosyjską  i prowydatkową  otoczką, to powiedzenie wprost, że głównym motywem polskiej polityki zagranicznej jest interes Ukrainy.

Jest to bezprzykładna deklaracja ministra Czaputowicza, oznaczająca ni mniej ni więcej wyrzeczenie się suwerennego prawa Polski do kierowania swoją polityką zagraniczną, także obronną i ekonomiczną na rzecz państwa drugiego. Z czymś takim nie mieliśmy do czynienia w naszej historii nigdy, oczywiście za wyjątkiem rzadkich, na szczęście, okresów zdrady narodowej. Tym razem, niestety, zdrada narodowa znalazła sobie siedlisko w rządzie Rzeczypospolitej i to jest dopiero dramat.

 

Panie redaktorze, a może odgrywają w tym wszystkim rolę bezsprzeczne sukcesy Rosji w polityce w ostatnich tygodniach? Soczi, Petersburg, Merkel, Macron, Chiny, Japonia, światowa elita gospodarcza — jednym słowem wszystko wskazuje na to, że Rosja jednak jest globalnym graczem?

Owszem, to również jest bardzo istotny element. Polska, jak zwykle zresztą, daje się wykorzystywać jako użyteczny idiota Zachodu, a dokładniej Waszyngtonu nie tylko dla nacisku na Rosję. Przyznajmy, cóż za aktywa do naciskania na Rosję ma przyduszona przez Amerykanów Polska?

Polska służy Amerykanom do wywierania presji na Europę. Ma burzyć wszystkie możliwe elementy nowej solidarności europejskiej, podwazać wszelkie dążenia do odzyskania przez Europę geopolitycznej suwerenności od Ameryki i tradycyjnie ma psuć wszelkie szanse i perspektywy na pokój w naszym makroregionie i perspektywy            ułożenia sobie partnerskich relacji między Federacją Rosyjską a Europą. Polska ma zachowywać się jak ten „wujcio-wariatuńcio", nieproszony na imprezie, który wszystkich wokoło zaczepia, obraża gospodarzy i gdy tylko pojawia się okazja, ma za zadanie rozpędzić całą imprezę, oczywiście w interesie konkurencyjnej zabawy.

Tyle tylko, że to niestety nie jest zabawa. To jest igranie z ogniem dlatego, że kiedy słyszymy o kolejnych „sukcesach" polityki zagranicznej i bezpieczeństwa obecnych władz Polski, to wiemy, że to jest bawienie się zapałkami w składzie dynamitu. Mamy strzelbę wiszącą na ścianie, ktoś się tą strzelbą zaczyna niebezpiecznie zabawiać i strzelba może w ostatnim akcie wypalić, a wtedy ranni będziemy my wszyscy.

 

Chciałbym jeszcze jeden temat poruszyć. Na portalu TVP Info pojawił się artykuł Sławomira Cedrzyńskiego pod tytułem „ To regularna wojna na wielu frontach — Polska jest w niej ważnym celem". To o rzekomo toczącej się wojnie hybrydowej i informacyjnej Rosji przeciwko Polsce. Jest w tym artykule wymieniona również rola portalu Sputnik. Jak Pan ocenia tę rolę?

Przede wszystkim konia z rzędem temu, kto w całym tym gąszczu pseudoinformacyjnym w Polsce wychwycił choć jedną definicję, cóż to jest ta wojna hybrydowa i na czym polegają te działania ze strony Rosji czy kogoś innego, które miałyby być bezpośrednio wymierzone w Polskę. Na razie, bowiem, wszelkie triumfy w tej rzekomej wojnie odnoszone przez organy bezpieczeństwa Rzeczypospolitej to Bogu ducha winne obywatelki Federacji Rosyjskiej, które ośmieliły się wyrazić wątpliwość odnośnie oficjalnej narracji historycznej w Polsce.

Jeśli to ma być ta rzekoma pełnowymiarowa wojna, to wydawałoby się, że możemy spać spokojnie. Niestety, rządzący w Polsce mieliby ogromną ochotę, żeby ta pseudowojna, wymyślona przez nich, zamieniła się w wojnę prawdziwą. Niestety, nie miejmy złudzeń, jeśliby tylko takie rozkazy z Waszyngtonu przyszły, wszyscy ci, którzy dzisiaj tak ochoczo opowiadają o wojnie hybrydowej, wyślą polską młodzież na wojnę prawdziwą, oczywiście samemu bezpiecznie kryjąc się za plecami zwykłych Polaków. Ten fałsz przebija coraz wyraźniej, a nerwowe reakcje związane także z pracą Sputnika i innych mediów niezależnych, mówiących o prawdziwej sytuacji międzynarodowej wskazują, że to poczucie zagrożenia u rządzących Polską jest coraz większe.

Tak to już jest, że kłamstwo najbardziej na świecie boi się prawdy, a więc mówmy prawdę. Mówmy prawdę także, a może przede wszystkim za pośrednictwem strony i radia Sputnik.

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Rząd Węgier wezwał państwa NATO do rewizji polityki wobec Ukrainy. Według Viktora Orbana Ukraina nie jest państwem praworządnym, nie respektuje praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu, a także nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec organizacji międzynarodowych.

    https://pbs.twimg.com/media/DeW278EW4AAbTNJ.jpg
  • @Husky 22:50:17
    Czy Kolega czegoś nie pomylił?
  • Kiedys sobie myslalem , ze moj syn moglby byc w amerykanskim
    wojsku w Polsce. Jest Polakiem, zona jest z Mszany Gornej i fajnie by bylo, swojsko jakos. Dzis nie za dobrze sie to sklada. To co sie dzieje smierdzi wojna a wtedy lepiej w wojsku nie byc. Wojsko jest dobre dla lawirantow, nierobow w czasie pokoju a do takich zaliczam mego syna, ktory zawsze mial 2 lewe rece do roboty. Zostalo mu tylko 3 lata do emerytury z US wojska i miejmy nadzieje , ze go nie zapisza na wyjazd do Polski na ostatnie lata. Teraz jest w Korei Poludniowej. Byl na manewrach w Gnieznie jako tlumacz 2 lata temu. Oczywiscie ,ze mu sie to podobalo: piwka, panienki w barach, golonki z wody z musztarda itp. I kasa jaka dostal za wyjazd do Polski.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930