Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4278 postów 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Na zamku w kwiatach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

MALARSTWO I GRAFIKA (30) Czy byliście kiedyś w pracowni na zamku u zwariowanej francuskiej malarki? Jeśli nie, to Claire Basler zaprasza w dni otwarte do Chateau de Beauvoir. Bo jest się czym zachwycać…

 

Wiele mi się podoba u Claire Basler. Przede wszytskim jej prace - bogate i różnorodne, a ich jasne i zmieniające się tło wyraża jej silny i harmonijny charakter. Podoba mi się też jej uczciwość, z która postanowiła „suivre son chemin contre vents et marées” (iść swoją drogą wbrew wszelkim przeciwnościom); jej energia, siła woli, wytrwałość, kreatywność i jej pomysłowość.

Odkąd pamięta, Claire Basler nigdy nie odłożyła ołówka. Zawsze chciała być malarką, choć o tym głośno nie mówiła – rzecz rzadka w czasach, gdy próbujemy znaleźć siebie. Buntownicza z natury, Claire Basler już jednak po kilku miesiącach nauki porzuciła szkołę artystyczną, odrzucając to co uznała, za totalitaryzm sztuki konceptualnej. Mogło to wydać się szalonym posunięciem, ale równie dobrze można to było uznać za wyraz jej wolności. Wybrała „malarstwo przyrodnicze”.

Jej miłość do natury sięga lat dzieciństwa spędzonych w górach Jury we wschodniej Francji, w dzikiej i nieskażonej naturze:  „Przyroda jest tak pełna życia, inteligentna, bliska towarzyszka. Jest stabilna i silna, a jednocześnie wrażliwa, co uczy cierpliwości. Jest źródłem niekończącej się inspiracji, codziennego cudu, po prostu magicznego”. Zostawiasz za sobą przyziemną, małą, śródmiejską ulicę i docierasz do miejsca pełnego uroku, w którym wszystko jest cudownie połączone bez interwencji człowieka. I działa! Trzeba to tylko odkrywać, kontemplować, pokochać….

Jej pracownia,  która od jakiegoś czasu znajduje się w centrum Montreuil we Francji, to także urokliwe miejsce ...  Obrazy i wspaniałe bukiety, tak jak meble i sprzęty przeplatają się kolorowo i graficznie. To miejsce przydaje dobrego samopoczucia. Nawet kot, zwinięty na leżaku, jest częścią dekoracji.

Ale Claire Basler zawsze ma na uwadze swój następny projekt i podąża za swoim instynktem. Przenosząc się z miejsca na miejsce w końcu osiadła w Échassières na zamku Beauvoir we francuskim departamencie Allier, gdzie zdobyła kontrakt na artystyczną renowację wnętrz. Wyzwanie było ogromne. Wszystko wymaga ożywienia. Niemniej jednak miejsce to jest magiczne, a Claire tworzy coś niezapomnianego: zaczarowaną ucieczkę, którą cieszy się każdego dnia. Spacerując po zamku masz wrażenie bycia na planie niezwykłego filmu, który się tam rozgrywa.

Claire Basler ma prawdziwą pasję do estetyki, jest niezrównaną kuratorką przestrzeni. Artystyczną kompozycję ma w genach. Lubi domy i wierzy, że „przyroda, wnętrza i tkaniny są źródłem tego, co sprawia, że​​czujemy się dobrze.Dekoracja jest ważna, ponieważ stanowi część sztuki życia. Kiedy miejsce staje się piękne, wywołuje radość”

Claire dostrzega wszystko, co woła o uwagę: gwóźdź, śrubę, stare lustro. Każdy skrawek przestrzeni zapełnia się pięknem.  Czarodziejskie światła rozjaśniają długi ponury korytarz; a żyrandole, codzienne ozdoby, półki i framugi okien zajmują po kolei swe wyjątkowe miejsca wśród ogólnego wystroju…

Skąd Claire czerpie całą energię aby zajmować się tym wszystkim na raz?

Nie za dużo snu, jasna wizja projektu, nad którym pracujemy, postawa, a przede wszystkim pasja połączona z naturalną energią i zdumieniem: „Nigdy nie spojrzałem wstecz na ideę bycia artystą, dla mnie to jest świętowanie każdego dnia mojego życia.” Dni otwarte na zamku w Échassières pozwalają jej dzielić się z odwiedzającymi tym, co dała jej natura: siła, emocje i radość spełnienia.

 

 

Fot.01

 

Fot.02

 

Fot.03

 

Fot.04

 

Fot.05

Fot.06

 

Fot.07

 

Fot.08

 

Fot.09

Fot.10

Fot.11

 

Fot.12

 

Fot.13

 

Fot.14

 

Fot.15

 

Fot.16

 

Fot.17

 

Fot.18

 

Fot.19

 

Fot.20

 

Fot.21

 

Fot.22

 

Fot.23

 

Fot.24

 

Fot.25

 

Fot.26

 

Fot.27

 

 

W stałym cyklu MALARSTWO I GRAFIKA  na moim blogu ukazały się dotychczas:

01.Piękno u Klimta (2.06.2015) /film/

/Gustaw Klimt, Austria/

02.Wielki garncarz, młody malarz (9.06.2015)

/Pablo Picasso, Hiszpania/

03.Murale Rivery (14.07.2015)

/Diego Rivera, Meksyk/

04.Drzeworyty Hokusai (21.07.2015)

05.Gumowce Grahama Gerckena (18.08.2015)

/Graham Gercken, Australia/

06.Gustave Courbet (29.09.2015) /film/

07.Camille Pisarro (27.10.2015) /film/

08.Caspar David Friedrich (5.01.2016)

09.Dante Rossetti (1.12.2015) /film/

10.Ikenaga Yasunari (1.02.2016)

11.Siedem mgnień bambusa (16.08.2016)

12.Malarz złotej mgły (4.10.2016)

/Pan Liang, Chiny/

13.Pejzaże Extremadury (9.05.2017)

/Godofredo Ortega Muñoz, Hiszpania/

14.Nimfy i gejsze Grigora  (16.05.2017)

/Grigor Malinov, Bułgaria/

15.Ślad kolonialnego słońca (29.08.2017)

/Alain Vilbo, Francja/

16.Jakby błotem Mekongu… (12.09.2017)

/Nguyen Thanh Binh, Wietnam/

17.Odkrycie Mondriana (19.09.2017)

/Piet Mondrian, Holandia/

18.Drzewa nad wodą (26.09.2017)

/Z.L.Feng, Chiny-USA/

19.Mokre drogi pędzla (3.10.2017)

/Miguel Peidro, Hiszpania/

20.Król Midas na rynku sztuki (10.10.2017)

/Gerhard Richter, Niemcy/

21.Buddyjskie akwarele z Mjanmaru (7.11.2017)

/Myoe Win Aung, Birma/

22.My jesteśmy Filipinki (14.11.2017)

/Lydia Velasco, Filipiny/

23.Wakacje na wsi (5.12.2017)

/Aleksiej  Zajcew,  Rosja/

24.Ukojenie w akrylu (12.12.2017)

/Irma Cerese, USA/

25.Kolej na Hindusa (19.12.2017)

/Bijay Biswaal, Indie/

26.Dwadzieścia pejzaży Surina (2.01.2018)

/Jean Paul Surin, Francja/

27.Kolory jakby braillem (9.01.2018)

/Zhang Jingsheng, Chiny/

28.Smutek knajp Chicago (16.01.2018)

/Joseph Lorusso, USA/

29.Marzenia chińskiego artysty (22.05.2018)

/Richard Zu Ming Ho/

30.Na zamku w kwiatach (25.05.2018)

/Claire Basler, Francja/

 

 

KOMENTARZE

  • W dużej dawce to jest trochę nudnawe
    w wersji ściennej jak najbardziej.
  • Panie Boguslawie.Ludzie sie nie znaja. Lubia kotlet schabowy z surowka,
    ziemniaczkami z wody z koperkiem, moze lyzka masla i flaszka Zywca. Nie ma watpliwosci , ze jest to najlepszy obiad na swiecie, probowalem wielu z roznych narodow. A ta Pani jest specjalna. Bardzo przyjemna sztuka, ktora uprawia. Napewno jest bardzo przyjemna w rozmowie ze szklanka kwasnego wina francuskiego. Francuzi lubia gadac do pozna w nocy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930