Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4278 postów 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Pokój wokół Izraela?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

RESEAU VOLTAIRE: Francuski dysydent i analityk Thierry Meyssan pisze o kolejnym planie zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie, tym razem autorstwa Jareda Kushnera, zięcia prezydenta Trumpa.

 

Chociaż globalne media traktują wydarzenia na Większym Bliskim Wschodzie jako osobne incydenty, Thierry Meyssan interpretuje je jako kolejne ruchy na tej samej szachownicy. Postrzega on konflikty wokół Izreala jako część organicznej całości i zastanawia się, czy prezydent Trump jest w stanie osiągnąć pokój w regionie.

 

Bliski Wschód to region, w którym wiele różnych interesów spotyka się i wzajemnie na siebie oddziaływuje. Ruszenie jednego elementu może wywołać reakcję na drugim końcu szachownicy. Tezy Donalda Trumpa, aby zerwać ze strategią admirała Cebrowskiego [1] i uspokoić tę szczególnie pokaleczoną strefę, wywołują jak na razie sprzeczne konsekwencje, które uniemożliwiają mu zamknięcie całej koncepcji.

Nierealne jest podejmowanie prób rozwiązywania problemów tak skomplikowanych  pod względem sojuszy i wrogości w czasie, gdy każdy z bohaterów walczy o przetrwanie. Wręcz przeciwnie, musimy wszystkich zrozumieć i o nikim nie zapomnieć.

Podobnie jak jego poprzednicy, Reagan i stary Bush, prezydent Trump interweniuje w Iranie, destabilizując obóz „reformatorów” (jak się ich określa na Zachodzie) na korzyść „konserwatystów” (czyli stronników  Imama Chomeiniego). Jednak ci ostatni reagują, zaznaczając punkty w Syrii, Libanie i Strefie Gazy, które z kolei destabilizują wysiłki ich sojuszników z Białego Domu w Palestynie.

Kiedy Donald Trump ogłosił wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia JCPoA, irański prezydent Rouhani (reformator, tj. przeciwnik eksportu rewolucji antyimperialistycznej wobec sąsiadów) zareagował z jednej strony, zwracając się do Europejczyków a z drugiej, grożąc niektórym z nich, że może ujawnić ich zepsucie [2]. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Bruksela szanowała swój podpis. Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że Unia Europejska będzie działać tak, jak to miało miejsce w 2012 roku, dostosowując się do żądań swojego amerykańskiego pana.

Co się tyczy Gwardii Rewolucyjnej, to zareagowała ona, przekonując swoich syryjskich sojuszników, by poprowadzili operację przeciwko wywiadowi izraelskiemu na okupowanych wzgórzach Golan, a następnie podżegając libański Hezbollah do ogłoszenia, że​​operacja ta oznacza zmianę strategii regionalnej - i wreszcie, naciskając na Hamas, aby zorganizował demonstrację na granicy między Izraelem a Gazą.

Jeśli zachodnia opinia publiczna nie zrozumiała związku między tymi trzema wydarzeniami, to Izrael doszedł do wniosku, że Gwardia Rewolucyjna jest teraz gotowa do zaatakowania go z Syrii, Libanu i strefy Gazy.

Strategia Gwardii Rewolucyjnej przyniosła owoce, ponieważ Arabowie, Persowie i Turcy jednogłośnie potępili represje wobec palestyńskich demonstrantów (ponad 60 zabitych i 1400 rannych). Liga Arabska, której kilku członków, pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej, utrzymuje bliskie acz nieoficjalne stosunki z Tel Awiwem, nagle zaczęła ponownie używać antysyjonistycznej retoryki.

Natomiast wewnątrz Iranu, Gwardia Rewolucyjna pokazała, że​​porozumienie JCPoA zawarte przez szejka Hassana Rouhaniego byłoślepym zaułkiem, a tylko ich linia polityczna jest jedyną, która działała - teraz są oni skutecznie rozmieszczani w Iraku, Syrii, Libii i Strefie Gazy, a także w Jemenie, Arabii Saudyjskiej i Bahrajnie. Dlatego Donald Trump nie będzie mógł negocjować pokoju wokół Izraela bez pomocy Gwardii Rewolucyjnej.

Powinniśmy pamiętać, że w ciągu 70 lat konfliktu w Izraelu Stany Zjednoczone były tylko raz w stanie wynegocjować pokój między wszystkimi stronami. Było to w 1991 roku, po operacji «Pustynna burza». W Madrycie prezydent George Bush (ojciec) i jego radziecki odpowiednik Michaił Gorbaczew zjednoczyli Izrael, Palestyńczyków (ale nie tych reprezentowanych przez OWP), Egipt, Jordanię, Liban i Syrię.

Stary Bush wcześniej zgodził się na piśmie, aby powrócić do granic z 1967 roku, aby zagwarantować bezpieczeństwo Izraelowi, zamiast stworzyć niezależne państwo palestyńskie i uznać władzę Palestyńczyków nad Zachodnim Brzegiem i Gazą. Uważał, że możliwe jest przyjęcie tego rozwiązania, zgodnie z rezolucjami Rady Bezpieczeństwa, polegając na autorytecie swojego partnera Hafeza el-Assada. Konferencja w Madrycie zakończyła się sukcesem. Określono proces negocjacji oraz kalendarz stopniowego rozwiązywania licznych sporów. Jednak kolejne spotkania nie powiodły się, ponieważ Likud prowadził kampanię w Stanach Zjednoczonych przeciwko sekretarzowi stanu Jamesowi Bakerowi i udało mu się zapobiec reelekcji starego Busha na prezydenta. W końcu sam Izrael zawarł porozumienia z Oslo tylko z Jasserem Arafatem. Zostały one zaprojektowane w celu rozwiązania tylko problemów palestyńskich. Nigdy nie zostały zaakceptowani przez innych uczestników bliskowschodniego konfliktu, w związku z czym nigdy nie zostały wdrożone. Potem jeszcze prezydent Bill Clinton próbował przeprowadzić dwustronne negocjacje z Syrią, organizując spotkania Barak-Assad. Nie udało im się z powodu zmiany postawy Baraka, ale i tak nie byliby oni w stanie rozwiązać wszystkich problemów przy pominięciu innych stron konfliktu.

Dziś, 27 lat później sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Palestyńczycy są podzieleni na dwa obozy - świeckie grupy z Zachodniego Brzegu i islamistów z Gazy. Iran jest nowym uczestnikiem konfliktu, który teraz sponsoruje Hamas. No i Stany Zjednoczone, pod rządami Busha młodszego, uznały osiedla zbudowane na Zachodnim Brzegu przez Israël po 1967 r., łamiąc tym postanowienia rezolucji Rady Bezpieczeństwa.  Konflikty wokół Israëla nie mogą więc zostać zredukowane do kwestii palestyńskiej i nie mają nic wspólnego z waśnią (fitna) przeciwstawiającą sunnitów i szyitów.

Plan opracowany przez Jareda Kushnera ma na celu jedynie powstrzymanie rozwoju terytorialnego Izraela, a także poszanowanie prawa międzynarodowego, a tym samym powrót do granic z 1967 roku. Zakłada to, że Arabowie zaakceptują to co stanie się z ich „poprzednimi porażkami”, a to jest mało prawdopodobne.

 

/Tłum. z franc. Bogusław Jeznach/

 

KOMENTARZE

  • Przejmowanie Palestyny
    Przejmowanie Palestyny jest już prawie że zakończone.
    Blokady Gazy powodują, że Palestyńczycy wymierają.

    Czy będzie tak z Polską i Polakami?
    Ja widzę podobieństwa do sytuacji w Palestynie.

    Jeżeli Pan nic nie napisze to kiedyś ja napiszę o sytuacji żydów w Iranie.
    Jedyny kraj, gdzie żydzi nie są w stanie się przebić i dlatego tak nienawidzą Irańczyków.

    http://iddd.de/rys/IzraelpodbojPalestyny.jpg
  • @adevo 02:49:47
    Polsce żydzi szykują zagładę rękoma Rosji.
    Cytuje samego siebie.. i Ławrowa.

    "Polskę czeka zagłada w interesie globalnej mafii żydowskiej
    Ta mafia rezyduje w wielu krajach ale jej bazą i najsilniejszym wasalem są USA.
    Gołym okiem widać że globalna mafią żydowska prze do wojny z Rosją ale najlepiej na cudzym terytorium.
    Albo Azja centralna (terroryści atakujący Rosję) albo Europa wschodnia
    czyli Polska "pribałtyki", Ukraina, Rumunia.
    Globalnej mafii nie obchodzą straty w krajach w których będzie się toczyć wojna ich dużo bardzie obchodzą straty jakie te kraje mogą zadać Rosji i nie ważne jakim kosztem.

    A jakie to będą straty o tym mówił Ławrow.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/04/przemowienie-siergieja-lawrowa-do-polakow/

    Lektura obowiązkowa.

    Na takie niebezpieczeństwa narażają nas różni zdrajcy działający wprost
    na rzecz zagłady narodu Polskiego.
    To już nie jest że podatki , że jakieś przekręty ... to jest wprost działanie na rzecz zagłady narodu Polskiego.

    Za takie działania w każdym demokratycznym państwie należy się kara, wymierzona przez naród skazywany na zagładę, najwyższa z możliwych albo jeszcze wyższa (spec ustawa dla tych co ryzykują zagładą narodu)
    Globalnej mafii taka koncepcja zagłady narodu Polskiego Rosyjskimi rękoma po stosownych prowokacjach by zainicjować wojnę pewnie
    wydaje się naturalna sprawiedliwa.
    To moim zdaniem są planowe działania globalnej mafii żydowskiej która rządzi też w Polsce poprzez swoje marionetki (aktualnie z PISu).

    Jedyną drogą na przetrwanie Narodu Polskiego jest pozbycie się rządów marionetek globalnej mafii żydowskiej (PO, PIS czyli solidaruchów)
    I nawiązanie normalnych stosunków z Rosją, wyprowadzenie wojsk USA z Polski i ogłoszenie Polski krajem neutralnym.
    Żydowskie marionetki tego oczywiście nie zrobią.
    To musi zrobić Naród Polski który w Polsce jest suwerenem ..
    Ten Naród ma jedna przeciw sobie i Watykan (kler) i lokalne żydowskie marionetki... a oni mają pełnię władzy nad Narodem...

    Wniosek prosty Naród Polski nie jest suwerenem w Polsce.
    W Polsce suwerenem jest globalne żydostwo wspierane przez Watykan.
    "

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930