Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4278 postów 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

O jedno kłamstwo za dużo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

RESEAU VOLTAIRE: Temat otrucia Skripalów wciąż trwa choć upłynęly już ponad dwa miesiące. Kanadyjski historyk Michael J. Carley pisze o tej aferze, porównując ją do starego skandalu w Wielkiej Brytanii.

 

Julia Skripal przed otruciem

 

4 marca 2018 r.  to był ładny i miły dzień w południowej Anglii. Rosyjski szpieg Siergiej Wiktorowicz Skripal, przewerbowany dla MI6 (brytyjskiego wywiadu), i jego przybyła z Rosji córka Julia wybrali się na spacer, zatrzymali się w lokalnym pubie w Salisbury, poszli na obiad do pobliskiej restauracji, a następnie po parku, gdzie upadli na ławkę tracąc przytomność. Co się im stało? Czy ulegli zatruciu pokarmowemu? Czy też może Siergiej Skripal był zaangażowany w jakąś mroczną sprawę i padł ofiarą ataku ze strony nieznanych osób, a jego córka była wtedy tylko przypadkową ofiarą?

Policja otrzymała tego dnia telefon o 16:15, informujący o dwóch osobach, które  walczą o życie. Natychmiast wysłano służby ratownicze. Skripalowie zostali przewiezieni do szpitala, a lokalna policja wszczęła śledztwo. Zaczęło to wyglądać jak usiłowanie zabójstwa, ale policja apelowała o cierpliwość, mówiąc, że mogą minąć miesiące, zanim dowiedzą się, co się stało i kto, jeśli w ogóle, był za to odpowiedzialny.

Jednakże konserwatywny rząd brytyjski zadecydował, że nie musi czekać na wynik policyjnego śledztwa. To przecież  „ruscy” próbowali zamordować swego byłego oficera wywiadu, który stał się informatorem dla MI6. Skripal wprawdzie poszedł za to do więzienia, ale cztery lata później został zwolniony w wymianie szpiegów pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi. I teraz „ruscy”, jak głosi hipoteza torysów, chcieli wyrównać z nim stare porachunki. Niespełna 24 godziny po incydencie w Salisbury, brytyjski minister spraw zagranicznych, Boris Johnson, zasugerował, że głównym podejrzanym w sprawie, która wyglądała jak próba zamachu na Siergieja Skripala był rząd rosyjski.

12 marca Johnson wezwał więc rosyjskiego ambasadora, aby poinformować go, że przeciw Skripalom została użyta  neurotoksyna A-234. Johnson chciał wiedzieć,  jak dokonano tego ataku, czy też może rosyjski rząd stracił kontrolę nad zapasami broni chemicznej? Na udzielenie odpowiedzi dał rosyjskiemu ambasadorowi 24 godziny. Oficjalnie rosyjski rząd nie posiada żadnych zapasów broni chemicznej ani środków odurzających, po zniszczeniu ich wszystkich we wrześniu 2017 r.

Później tego samego dnia brytyjska premier Theresa  May oświadczyła w Izbie Gmin, że Skripalowie, którzy tymczasem zapadli w śpiączkę, zostali otruci „neurotoksyną (nerve agent) klasy militarnej typu opracowanego przez Rosję" o nazwie „noviczok", co jest rosyjskim słowem mające różne możliwe tłumaczenia - debiutant, nowicjusz, nowinka itp. Premier Theresa May swierdziła, że ponieważ Związek Radziecki był znany z tego, że produkował taką broń chemiczną lub taki czynnik neurotoksyczny (znany również jako A-234), było „wysoce prawdopodobne”, że to rosyjski rząd był winny ataku na Skripalów.

Oto, co dokładnie powiedziała pani  premier w Izbie Gmin: „Albo był to bezpośredni akt rosyjskiego państwa przeciwko naszemu krajowi. Albo rosyjski rząd stracił kontrolę nad tym potencjalnie katastrofalnie szkodliwym czynnikiem neurotoksycznym i pozwolił, by dostał się on w ręce innych." Pospieszne  brytyjskie oskarżenia  przypominały te z 2014 r., w których rosyjskiemu rządowi przypisywano współudział albo nawet bezpośrednie zaangażowanie w zestrzelenie malezyjskich linii lotniczych MH 17 nad Ukrainą. W ciągu kilku godzin po strąceniu MH 17 USA i ich wasale, w tym Wielka Brytania, oskarżyły Rosję o tę zbrodnię.

Zachodni modus operandi  jest obecnie taki sam w przypadku Skripalów. Torysi pospieszyli z wnioskami i wystosowali 24-godzinne ultimatum do rosyjskiego rządu, aby udowodnił swoją niewinność, albo raczej przyznał się do winy. W jaki sposób tak zwany "noviczok" został dostarczony do Londynu, czy prezydent Władimir Putin zezwolił na atak, czy Rosja straciła kontrolę nad składem? Pani premier i jej minister spraw zagranicznych ogłosili że Rosję jest woinna zarzucanych jej czynów. Żadne obiektywne śledztwo policyjne, żaden właściwy proces, żadne domniemanie niewinności, żadne dowody nie były konieczne: było to klasyczne „Najpierw wyrok, potem werdykt”, tak jak u Czerwonej Królowej w „Alicji w Krainie Czarów”.

13 marca ambasada rosyjska poinformowała brytyjski Foreign Office, że Federacja Rosyjska nie była w żaden sposób związana z incydentem w Salisbury. Nie odpowiemy na ultimatum, przyszła odpowiedź Moskwy. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, określiła brytyjską démarche jako „cyrkowe show”. Urzędnicy Foreign Office musieli zapewne wcześniej podpowiedzieć Borisowi Johnsonowi, że Rosja nie odpowie na tak postawione ultimatum, była to więc celowa brytyjska prowokacja dla wywołania negatywnej odpowiedzi ze strony rosyjskiej.

Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, oświadczył, że "gdy tylko pojawiły się pogłoski o zatruciu Skripala, podsycane przez brytyjskie kierownictwo, natychmiast poprosiliśmy o dostęp do tej toksycznej substancji, aby nasi eksperci mogli przeanalizować zgodnie z Konwencją o zakazie broni chemicznej."  Następnie, po tym, jak brytyjski ambasador odwiedził rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych 13 marca, aby otrzymać formalną odpowiedź rosyjską na brytyjskie ultimatum, wydało ono komunikat:  „... Incydent w Salisbury wydaje się być kolejną nieuczciwą próbą ze strony władz brytyjskich, aby zdyskredytować Rosję. Grożenie podjęciem „represyjnych" środków przeciwko Rosji spotka się z naszą odpowiedzią i strona brytyjska powinna być tego świadoma." Rząd rosyjski zaproponował, aby rzekome zatrucie Skripalów zostało zbadane przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) w Hadze, zgodnie z procedurami, na które sama Wielka Brytania zgodziła się gdy OPCW powstała w 1997 r.

14 marca rząd brytyjski wydalił 23 rosyjskich dyplomatów, a kilka dni później strona rosyjska wypędziła 23 brytyjskich dyplomatów i zamknęła biura British Council w Rosji. W tym samym czasie Brytyjczycy zaapelowali do swoich sojuszników i do Unii Europejskiej, aby okazali z nimi solidarność, także wypędzając rosyjskich dyplomatów. Uczyniło tak 28 krajów, choć dla większości było to jedno lub dwa wydalenia, symbolicznie, tylko aby ułagodzić Brytyjczyków. Niektóre kraje, np. Austria, Bułgaria, Grecja lub Portugalia odmówiły przyłączenia się do nagonki. Szczyt osiągnęły Stany Zjednoczone, które wydaliły sześćdziesięciu dyplomatów i zamknęły rosyjski konsulat w Seattle. Rosjanie odpowiedzieli podobnie - sześćdziesięcioma wydaleniami i zamknięciem amerykańskiego konsulatu w Petersburgu. Zmierzało to w kierunku poważnej konfrontacji. Brytyjska premier wspomniała  nawet o możliwości działań wojskowych.

Tymczasem głos zabrał prezydent Rosji Putin: „Sądzę, że każdy rozsądny człowiek zdał sobie sprawę - powiedział - że to kompletny absurd i nonsens. Jak ktokolwiek w Rosji mógłby pozwolić sobie na takie działania w przededniu wyborów prezydenckich i mistrzostw świata w piłce nożnej? To nie do pomyślenia.” W każdym śledztwie policyjnym śledczy szukają środków, motywów i okazji. Na tej podstawie szlak winy doprowadził do Moskwy?”

Przesilenie jest czasem jak balon, który nadyma się, a potem nagle pęka. Brytyjska sprawa przeciwko Rosji zaczęła się rozpadać prawie od chwili jej zaistnienia. Pod koniec marca rosyjska gazeta Kommiersant ujawniła brytyjską prezentację  w PowerPoint wysłaną do osiemdziesięciu ambasad w Moskwie. Stwierdzano tam między innymi, że brytyjski ośrodek broni chemicznej w Porton Down pozytywnie zidentyfikował substancję, która rzekomo zatruła Skripalów, jako Noviczok, „opracowany jedynie przez Rosję". Oba te stwierdzenia są fałszywe. W dniu 3 kwienia ośrodek w Porton Down oświadczył publicznie, że nie może ustalić pochodzenia substancji, która zatruła Skripalów. Okazało się również, że formuła opracowania tak zwanego noviczoka została opublikowana w książce rosyjskiego dysydenta i chemika, Wila Mirzajanowa, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Na Amazon.com. można kupić jego książkę opublikowaną w 2008 roku, która zawiera formułę otrzymywania tego związku. W rzeczywistości, wiele rządów lub inteligentny chemik, a nawet inteligentny student chemii z odpowiednimi urządzeniami, może uzyskać tę toksynę. Wśród rządów mających dostęp do oryginalnej formuły są Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Ambasada rosyjska w Londynie odnotowała w opublikowanym raporcie, że „ani Rosja, ani Związek Radziecki nigdy nie opracowały substancji o nazwie Noviczok". Raport dalej stwierdził, że „Podczas gdy radzieccy naukowcy pracowali nad nowymi rodzajami toksyn, termin Noviczok został wprowadzony na Zachodzie w połowie lat dziewięćdziesiątych XX w., na oznaczenie szeregu nowych związków chemicznych opracowanych tam na podstawie informacji udostępnionych przez rosyjskich badaczy zagranicą. Brytyjskie uparte użycie rosyjskiego słowa "Noviczok" jest próbą sztucznego powiązania tej substancji z Rosją."

Prezentacja British PowerPoint nie zakończyła się wraz z dwoma głównymi oskarżeniami. Posuwa się ona dalej mówiąc o „rosyjskiej działalności przestępczej”, w tym między innymi „inwazji” na Gruzję w 2008 r., „destabilizacji” Ukrainy i o rzekomym zestrzeleniu  samolotu MH17 w 2014 r. a także o ingerencji w amerykańskie wybory w 2016 r. Wszystkie te twierdzenia są bezczelnymi kłamstwami,  które łatwo jest poddać analizie i obalić. Przytaczane wydarzenia nie mają zresztą żadnego związku z incydentem w Salisbury i zostały podjęte w celu obsmarowania Federacji Rosyjskiej. W rzeczywistości brytyjskie slajdy PowerPoint przedstawiają wulgarną propagandę, są naciągane (franc.  bourrage de crâne), podobnie niedorzeczną, jak stosowane podczas zimnej wojny.

Jak zauważył minister Ławrow, sprawa Skripalów powinna była zostać rozpatrzona przez OPCW w Hadze. Rosja byłaby wtedy bezpośrednio zaangażowana w śledztwo i miałaby dostęp do próbek  rzekomej toksyny oraz innych dowodów, aby spróbować ustalić, co się stało i kto był sprawcą. Brytyjski rząd początkowo odmówił pójścia do OPCW, a kiedy to zrobił, odmówił upoważnienia rosyjskiego rządu do uzyskania dostępu do domniemanej substancji, która wywołała otrucie Skripalów. Brytyjskie władze orzekły że już sam pomysł jest „perwersyjny” . W rzeczywistości jest to procedura określona w statucie OPCW, na który Wielka Brytania się zgodziła, ale odmawia jej przestrzegania. Gdy rosyjski przedstawiciel OPCW zaproponował radzie wykonawczej uchwałę, że powinna respektować własny statut, nie mógł uzyskać wymaganej akceptacji w  głosowaniu. Brytyjczycy próbowali uczynic z OPCW narzędzie przeciwko Federacji Rosyjskiej. Jak dotąd ten fortel nie zadziałał. W dniu 12 kwietnia OPCW opublikowała raport stwierdzający, że „potwierdza [...] ustalenia Zjednoczonego Królestwa dotyczące toksycznej tożsamości substancji, która była wykorzystywana w Salisbury...” W sprawozdaniu nie powiedziano nic na temat pochodzenia tego produktu nazwanego tylko  „toksyczną substancją chemiczną". Brytyjskie oskarżenia przeciwko Rosji pozostały zatem bezpodstawne.

Czego nie mogłem zrozumieć, gdy przeczytałem komunikat OPCW, to dlaczego Skripalowie wciąż żyją. OPCW mówi, że toksyczny środek chemiczny użyty przeciwko Skripalom był „wysokiej czystości”. Czy to był tzw. „agent nerwowy”? Jest dziwne, że  opublikowany raport OPCW unika prostej odpowiedzi. Gdyby to był czynnik nerwowy, „wysokiej czystości”, powinien natychmiast działać i zabić Skripalów prawie natychmiast. Oboje jednak przetrwali i żyją. Coś tu nie ma sensu.

Oczywiście może istnieć proste wytłumaczenie tej zagadki. 14 kwietnia na spotkaniu w Moskwie minister Ławrow udzielił odpowiedzi. Substancja użyta do ataku na Skripalów była spleciona z substancją znaną jako BZ, która raczej obezwładnia niż zabija i wymaga więcej czasu niż działający natychmiast czynnik nerwowy, który zabija. Toksynę tę opracowały Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i inne kraje NATO i wprowadziły ją do użytku; Związek Radziecki nigdy tego nie zrobił. Zidentyfikowano również ślady A-234, ale według ekspertów takie stężenie czynnika A-234 spowodowałoby śmierć każdej osoby, która go dotknęła. Co więcej, wg rosyjskiej ambasady w Londynie, "biorąc pod uwagę dużą zmienność, wykrycie tej substancji w jej początkowym stanie (czysta forma i wysoka koncentracja) jest niezwykle podejrzane, ponieważ próbki zostały pobrane dopiero kilka tygodni po zatruciu. Czy władze brytyjskie mogły manipulować próbkami? Publiczny raport OPCW nie podaje żadnych szczegółów i odnosi się tylko do „toksycznej substancji chemicznej”. Raport nie wskazywał również, czy to OPCW dostarczyła próbki badanej substancji do dobrze znanego szwajcarskiego laboratorium, które tak szybko ogłosiło zaskakujące wyniki. Władze OPCW kłamały zatem, gdy stwierdziły, że testy „potwierdziły” brytyjską identyfikację „toksycznej substancji chemicznej”. Chyba że ... Porton Down wiedział, że substancja użyta przeciwko Skripalom była toksyną typu BZ, i poinformowała o tym OPCW, lub, o ile rząd brytyjski nie skłamał, twierdząc publicznie, że był to czynnik neurotoksyczny typu  noviczok. Brytyjski  gwałt na OPCW naruszył jej niezależność, ponieważ publiczny raport opublikowany 12 kwietnia celowo wprowadza w błąd. Ponadto, ponieważ toksyna BZ jest wytwarzana przez USA, Wielką Brytanię i inne kraje NATO, stawia ona te same pytania, które torysi postawili Moskwie: w jaki sposób sprawcy ataku uzyskali toksynę BZ i przywieźli ją do Salisbury, czy MI5 lub MI6 dokonały ataku fałszywej flagi na Skripalów, czy też był on dozwolony przez brytyjski rząd lub samego premiera? A może władze brytyjskie straciły kontrolę nad swoimi zapasami? Droga dowodowa nie prowadzi do Moskwy; prowadzi do Londynu.

Można postawić tezę, że rząd brytyjski kłamie na temat afery Skripala. Podejrzenie zawsze spada na tych, którzy postępują podstępnie, którzy kryją się za sprytnymi zwrotami zdań oraz za proceduralnymi i retorycznymi zasłonami dymnymi. Władze brytyjskie twierdzą teraz, że mają inne ściśle tajne dowody, które wyjaśniają wszystko, ale niestety nie można ich nagłośnić. Niemniej jednak wydaje się, że rząd brytyjski ujawnił je w prasie. The Times opublikował historyjkę o tajnym rosyjskim laboratorium produkującym czynniki nerwowe, która rozprzestrzeniła się jak ogień w mediach mainstreamowych. The Daily Mirror opublikował artykuł na temat podręcznika do szkolenia tajnych zabójców rosyjskich. Te opowieści można wyśmiać. Czy rząd torysów jest aż tak zdesperowany? Czy brytyjski „Kowalski" jest aż tak naiwny?

Tajny podręcznik zabójcy przypomina mi "List Zinowjewa" z 1924 r. fałszywkę wyprodukowaną przez białą emigracje rosyjską w Niemczech, mającą na celu zademonstrowanie sowieckiej ingerencji w brytyjskie wybory i planowanie rewolucji socjalistycznej. To był początek epoki fałszywek. Wybory parlamentarne rozpoczęły się w październiku 1924 r. i torysi wykorzystali ten list, by podważyć wiarygodność Partii Pracy. Wywołał on lęk przez Czerwonymi i podziałał jak czar. Torysi zdobyli większość w rządzie. Władze radzieckie twierdziły wtedy, że list był fałszywką i zażądali niezależnego śledztwa z udziałem strony trzeciej w celu ustalenia prawdy, tak jak to zrobił teraz rząd rosyjski. W 1924 roku Torysi odmówili, i było to zrozumiałe, ponieważ mieli dużo do ukrycia. Potrzeba było siedemdziesięciu pięciu lat, aby stwierdzić, że ów „list” był faktycznie podrobiony.

Torysi znów zachowują się tak, jakby mieli coś do ukrycia. To jest déjà vu. Czy ustalenie prawdy znów zajmie siedemdziesiąt pięć lat? Czy są jeszcze  uczciwi brytyjscy policjanci, sędziowie, urzędnicy gotowi ujawnić prawdę?

Są też inne dowody sugerujące, że brytyjska narracja dotycząca incydentu w Salisbury jest fałszywa. Londyńska policja metropolitalna starała się zapobiec wszelkim kontaktom zewnętrznym ze Skripalami. Zabrali odratowaną Julię Skripal w nieznane miejsce. Do tej pory odmawiają rosyjskim władzom konsularnym dostępu do obywatela rosyjskiego co jest naruszeniem porozumień konsularnych zatwierdzonych przez Wielką Brytanię. Czy jest jeszcze jakiś rozdział prawa międzynarodowego, który respektuje rząd brytyjski? Brytyjskie władze odmówiły członkom rodziny w Rosji dostępu do Julii Skripal; odmówiły wizy Viktorii, kuzynce Julii, która chciała ją odwiedzić. Czy brytyjscy tajniacy przygotowują Julię, informując ją, by trzymała się oficjalnej narracji Londynu? Czy jest manipulowana jak jakiś „mandżurski kandydat” (bohater politycznego thrillera Richarda Condona z 1959 roku – przyp. tłum.)? Czy skłoniają ją do zdradzenia swojego kraju w zamian za honoraria, nową tożsamość w Stanach Zjednoczonych, dom, BMW i pieniądze? Czy grają na jej lojalności wobec jej ojca? Na podstawie oświadczenia przypisanego Julii przez londyńską policję metropolitarną, zaczyna wyglądać że tak jest. Czy może to oświadczenie, brzmico bardzo brytyjsko i oficjalnie, jest po prostu fałszywe? Tak właśnie podejrzewa ambasada Rosji w Londynie. Pewne jest tylko to,że władze brytyjskie zachowują się tak, jakby miały coś do ukrycia. Nawet niemieccy politycy, między innymi, skrytykowali brytyjski pośpiech w oskarżeniu Rosji. Kontrola szkód dopiero trwa. Biorąc pod uwagę wszystkie dowody, czy ktokolwiek zdolny do  krytycznego myślenia może uwierzyć w to, co torysi mówią o sprawie z Salisbury?

"Oni są kłamcami. I wiedzą, że są kłamcami ", napisał kiedyś egipski pisarz i laureat nagrody Nobla Naguib Mahfouz: „I my też wiemy, że oni są kłamcami. Mimo to wciąż kłamią...” Mahfouz nie pisał o Brytyjczykach, ale mógł mieć ich na myśli. Czyż jego słowa nie pasują do obecnego rządu w Londynie?

Torysi usilnie starają się utrzymać kontrolę nad swoją narracją. Stawka jest wysoka, bo jeśli okaże się, że umyślnie kłamią dla politycznych korzyści, ryzykując destabilizację europejskiego, a nawet światowego pokoju i bezpieczeństwa, rząd torysów powinien zostać zmuszony do dymisji i powinno się rozpisać nowe wybory. Wówczas brytyjski elektorat mógłby zdecydować, czy chce być rządzony przez beztrosko kłamliwych polityków, którzy ryzykują sprowokowanie wojny przeciwko Federacji Rosyjskiej.

/tłum. z franc. Bogusław Jeznach/ 

KOMENTARZE

  • Z moich Tweetów
    W odpowiedzi do @SWagenknecht
    Odp. na pytanie #LINKE, rząd niemiecki przyznał, że nierzetelną wiedzę w przyp. #Skripal.a otrzymał od UK gov @theresa_may Sankcje przeciwko #Rosja nałożone przez niem. MSZ #Maas opierały się na zarzutach #FalseFlag Polski rząd #PiS też mataczył jak #Daniels #Israel? CIA zlecił.

    http://iddd.de/rys/skripalReuters.jpg

    z 30 marca
    Słowacja i kraje UE: Słowenia, Portugalia, Malta, Luksemburg, Cypr, Irlandia, Grecja, Belgia, Austria i Bułgaria nie przyjęły brytyjskiego apelu do wydalenia rosyjskich dyplomatów w reakcji na rzekomy atak trucizny na byłego brytyjskiego szpiega Siergieja #Skripal.a #FalseFlag

    http://iddd.de/rys/skripalkrajeiAWN.png
  • @adevo 17:39:42
    Cenny komentarz, dzięki. Pozdrawiam przyjaźnie. BJ
  • @Bogusław Jeznach 18:19:41
    Za przeproszeniem, ale czy nie uważa Pan, że temat około syjonistyczny nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem?
    Dziś już cisza.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @ Autor
    "O jedno kłamstwo za dużo"

    Dla kogo? ;-(

    Brytole? Oni będą łgać dalej - jak tylko otworzą usta, a powiedzą prawdę tylko jak się pomylą.

    Lemingi? Oni z kolei łykną wszystko. Dosłownie wszystko. Nawet, że Putin rozpoczął wojnę stuletnią, bo Rosja "wynalazła w przyszłości" wehikuł do podróży w czasie. To jest stan ich umysłu.

    My? My możemy tylko pisać... :-(

    Wniosek? Będziemy pisać jeszcze wiele razy :-(


    Serdecznie pozdrawiam. I optymistycznie :-)

    Oczywiście 5*
  • @wiedzajestwksiążkach 22:37:48
    "Za przeproszeniem, ale czy nie uważa Pan, że temat około syjonistyczny nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem?"

    Że jak? ;-DDD

    Pozdro!
  • Za komuny ludzie czytali pomiedzy wierszami by ominac klamstwa.
    Dzis nie trzeba tego robic tylko dzien, dwa odczekac a zupa sama sie wylewa. Klamstwa staly sie bardzo prymitywne, wymyslone na kolanie, krotkie jak ludzka cierpliwosc (attention span- odstep uwagi?). Klamia sprzedawcy, klamia dziennikarze, klamia politycy i nikomu to nie przeszkadza, nikt nie ponosi konsekwencji, nikomu reputacji nie ubywa, nikt niczego nie pamieta na drugi dzien. Czy jest to wynik jakichs narkotykow?
  • @staszek kieliszek 05:13:59
    "Czy jest to wynik jakichs narkotykow?"

    Lewicowy liberalizm.

    Ukłony
  • @staszek kieliszek 05:13:59
    >nikt niczego nie pamieta na drugi dzien
    ----------------------
    Mikrofale ( komórki, stacje nadawcze, WLAN, Hotspots) dziurawią ludzkie mózgi. Pamięć doraźna zanika. Stajemy się bezwolnymi niewolnikami- coś na kształt zombies.
    Idę spać
    Dobranoc
  • @adevo 06:00:50
    "Mikrofale ( komórki, stacje nadawcze, WLAN, Hotspots) dziurawią ludzkie mózgi. Pamięć doraźna zanika. Stajemy się bezwolnymi niewolnikami- coś na kształt zombies."

    No nie wiem... jak widzę tvn, bolków, donków, olków itp to pamięć mam dobrą...

    Pozdro!
  • @staszek kieliszek 05:13:59
    "...i nikomu to nie przeszkadza, nikt nie ponosi konsekwencji, nikomu reputacji nie ubywa, nikt niczego nie pamieta na drugi dzien. ..."

    Bajka "Król jest nagi"?

    Może jakby "ktoś" z "tłumu" "wyciągnął konsekwencje" wobec kłamców, to cy się zaczęło? Tak dość drastycznie wyciągnął...
  • Julia chce wrócić do Rosji
    Dla porządku stan aktualny: oświadczenie Julii Skripal
    Ona chce wracać do Ojczyzny. Pytanie czy Anglia ją puści.

    http://www.iarex.ru/news/57886.html
    Юлия Скрипаль сделала заявление для прессы
    Она хочет вернуться на Родину: отпустит ли Британия?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930