Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ziemia im obiecana?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

BLISKI WSCHÓD: Izrael jest państwem sukcesu, nad którym wisi jednak miecz Damoklesa. Na krzywdzie innych własnego szczęścia się nie zbuduje…

 

Po 70 latach istnienia państwo żydowskie może być przykładem  dużego  sukcesu.  Cieszy się trwałym wzrostem gospodarczym, najniższym od kilkudziesięciu lat bezrobociem, kwitnącym eksportem zaawansowanych technologii i rosnącą listą międzynarodowych firm, które chcą założyć swoje ośrodki badawcze na jego terenie niczym w Dolinie Krzemowej.

W chronicznie niestabilnym regionie Bliskiego Wschodu  Izrael zajmuje miejsce najbardziej bezpieczne ze wszystkich i także pod tym względem ma się lepiej niż kiedykolwiek. Kraje arabskie wokół Izraela są pogrążone w chaosie, a najsilniejsze z nich szukają sojuszu z państwem żydowskim,  aby skuteczniej zwalczać islamistów (Egipt) lub przeciwstawić się Iranowi (Arabia Saudyjska). Do Jerozolimy ustawia się kolejka  światowych przywódców, a wojowniczy premier Beniamin Netanyahu, jest przyjmowany z honorami w stolicach na całym świecie. Izrael utrzymuje aktywne stosunki zagraniczne ze wszystkimi liczącymi się państwami świata i ma największą  sieć dyplomatyczną w porównaniu do liczby ludności. Działa bardzo skutecznie i prowadzi wyraźnie własną politykę narodową, a nawet narzuca ją innym. Wbrew protestom i pogróżkom, 14 maja nastąpiło przeniesienie ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, tak jak chciał tego Izrael. Kolejne dalsze kraje zapowiadają podobne kroki. 12 maja Izrael wygrał nawet Konkurs Piosenki Eurowizji w Portugalii, mimo że nie jest przecież państwem europejskim i w ogóle nie powinien brać w nim udziału.

Jest wiele widocznych przyczyn sukcesu Izraela. Przejście od scentralizowanej gospodarki, poczynając od 1985 r., w porę uchroniło ją od krachu inflacyjnego i załamania finansowego, jakie później dotknęło wiele innych gospodarek świata. Jednocześnie Izrael zachował wiele popularnych elementów socjalistycznej spuścizny  pierwszych syjonistów, takich jak powszechna służba wojskowa (także dla kobiet), hojna opieka społeczna, bezpłatna służba zdrowia i przyzwoity system edukacji. Wysoko wykwalifikowana siła robocza, w tym wielu młodych ludzi szkolonych w najnowszych umiejętnościach przez armię izraelską, a także ponad milion wykwalifikowanych imigrantów, którzy przybyli w czasie rozpadu  Związku Radzieckiego, pozwoliło zbudować szeroką sieć firm z branży zaawansowanych technologii i informatyki.

Państwo żydowskie może także odnotować wiele sukcesów politycznych. Mimo wielu wewnętrznych wstrząsów i afer ujawnianych przez cieszące się dużą swobodą media, władza pozostaje nieprzerwanie w rękach prawicowego bloku Likud i wciąż tego samego aroganckiego premiera  Netanyahu. Zewnętrzny nacisk na Izrael,  aby pokojowo rozwiązał swój krwawy konflikt z Palestyńczykami, którzy dzielą z nim tę samą niewielką ojczyznę na wąskim pasku ziemi pomiędzy Morzem Śródziemnym i Jordanem, pozostaje nieskuteczny, a nawet zelżał z upływem czasu. Wzajemnie zdradliwe i swarliwe rządy arabskie mają dziś inne zmartwienia i często bardziej cenią sobie współpracę z Izraelem w dziedzinie handlu i bezpieczeństwa  niż składanie fałszywych deklaracji w sprawie palestyńskiej. Wiele z nich dało się kupić sojusznikom Izraela na Zachodzie. Izrael ma też duże sukcesy w wykorzystywaniu wzajemnych animozji i skłócaniu swych sąsiadów, po mistrzowsku „potrząsając workiem ze szczurami” tak, aby raczej stale gryzły się między sobą, niż próbowały przegryć ścianę worka. Prezydentura  Donalda Trumpa w USA zapewnia  Izraelowi bezwarunkowe poparcie zza oceanu, a potężne żydowskie lobbies w większości krajów Zachodu oraz ich kontrola nad mediami tworzą skuteczną ochronę intresów tego narodu i państwa. Nawet Rosja Putina wydaje się coraz bardziej ulegać żydowskim planom i uwzględniać interesy Izraela.  

Nieustające pasmo sukcesów rodzi triumfalizm i pychę. Nawet niewierzący Żydzi dość powszechnie przyjmują je za dowód na to, że są narodem szczególnym, lepszym i sprytniejszym od innych, a być może wybranym przez Boga i przeznaczonym do panowania nad światem i tym „który posiądzie ziemię”.  Wśród Żydów religijnych nabiera znaczenia przeświadczenie, że żyją w czasach bliskiego triumfu Mesjasza. Świadczy o tym np. poważnie narastająca inicjatywa „odbudowy świątyni” w Jerozolimie na wzgórzu Syjon, co najpierw wymagałoby zburzenia stojącego tam teraz meczetu al-Aksa.

A jednak żydowski triumfalizm może okazać się przedwczesny. Arabscy obywatele Izraela, z których większość klepie biedę, nie uczestniczą w sukcesie nowoczesnego państwa żydowskiego, czują się sfrustrowani i wobec tego stanowią dlań nieustanne zagrożenie wewnętrzne. Z drugiej strony haredim -  ultraortodoksyjni Żydzi również nie uczestniczą w tworzeniu postępu i budowie państwa. Nie służą w wojsku, zwykle nie pracują zawodowo, nie chodzą do szkół innych niż religijne i płacą en masse  mniej podatków niż pobierają zasiłków, ponieważ zwykle mają dużo dzieci. Obie te grupy – tj. arabim i haredim - rozmnażają się szybciej niż ogół obywateli Izraela i już stanowią ponad 30% populacji, co stanowi obciążenie dla realizowanej w Izraelu formuły państwa opiekuńczego. Dochodzi do tego ostry w Izraelu konflikt pokoleń i konflikty grup pochodzących z różnych kultur. Sukces technologiczny podsyca niechęć tych, którzy pozostają w „starej gospodarce”. Infrastruktura trzeszczy w szwach, a transport publiczny jest w rozsypce. Rośnie ksenofobia wobec gojów i gastarbeiterów, a zwłaszcza afrykańskich uchodźców, nie wykluczając falaszów  tj. czarnych żydów etiopskich.

Izrael stoi również przed wyjątkowymi wyzwaniami. Nadal nie ma konstytucji i nie ma zgody co do przedstawionych jej projektów. Nierozwiązane sprzeczności państwowe i synagogalne skutkują tym, że wyłączną kontrolę nad sprawami małżeństwa i rozwodu sprawują ortodoksyjni rabini, którzy decydują np. o tym, kto jest Żydem, a kto nie. Izraelska koncepcja obywatelstwa, której podstawą jest bezwarunkowy azyl dla wszystkich Żydów świata, jest beznadziejnie przestarzała i rodzi wiele nadużyć, dając np. schronienie mafiom przestępczym.

Przede wszystkim jednak trwa i pogłębia się kwestia palestyńska. Nawet jeśli presja zagraniczna na Izrael uległa zmniejszeniu, to jest to bardziej skutek pacyfikacji świadomości i sumienia świata przez opanowane przez Żydów media, ośrodki polityczne i opiniotwórcze. Nie zmienia to faktu, że w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu w nędzy i strachu, w warunkach pogłębiającej się frustracji i nienawiści wobec prześladowców żyje 4,5 miliona Palestyńczyków, wyzutych z ziemi swoich ojców i pozbawionych w praktyce elementarnych praw człowieka. Na granicy strefy Gazy wojsko izraelskie strzela do nich jak do kaczek.  Tylko w dniu 14 maja zabito tam 60 Palestyńczyków a 2700 raniono. Zachodni świat (w tym Polska), który z oburzeniem reaguje na przypadki profanacji np. żydowskich cmentarzy albo na słowne wybryki antysemitów, w tym przypadku milczy jakby nic się nie stało. W samym Izraelu panuje powszechne przyzwolenie na politykę Netanjahu, który oparł swój sukces wyborczy na wzbudzaniu nienawiści, pogardy i lęku wobec Arabów.

To jednak nie może tak trwać w nieskończoność. Kryzys bliskowschodni jest najpoważniejszym źródłem napięcia na świecie, a jego źródłem i epicentrum jest właśnie Palestyna. Jeśli kryzys ten eksploduje i Arabowie, lub w ogole muzułmanie, przeważą nad Żydami, Izrael może tego nie przeżyć. „Auschwitz byłby rajem w porównaniu z tym, co nam tu zgotują Arabowie, jeśli nas pokonają” – tak podobno zachęcał do walki swych żołnierzy generał Ariel Sharon. Wydaje się, że wielu Izraelczyków liczy się, przynajmniej podświadomie, ze scenariuszem koniecznej ewakuacji. Wielu ma podwójne obywatelstwo, np. UE, czyli także polskie…  Czy Polin miałoby znaczyć: „tu odpoczniesz”?   (BJ)

 

 

Niezwyciężona armia Izraela…

 

Auschwitz byłby rajem?

KOMENTARZE

  • @
    //Z drugiej strony haredim - ultraortodoksyjni Żydzi również nie uczestniczą w tworzeniu postępu i budowie państwa. Nie służą w wojsku, zwykle nie pracują zawodowo, nie chodzą do szkół innych niż religijne//

    To nie prawda...

    Nie wchodząc w szczegóły, tu jeden przykład...

    //Chabad leaders broker deal with IDF over draft

    15% of Chabad students to be exempt from army service; 85% will draft by age 26 after returning from the Chabad headquarters in Brooklyn.//

    http://www.israelnationalnews.com/News/News.aspx/216220
  • Niestety
    "Wydaje się, że wielu Izraelczyków liczy się, przynajmniej podświadomie, ze scenariuszem koniecznej ewakuacji. Wielu ma podwójne obywatelstwo, np. UE, czyli także polskie… Czy Polin miałoby znaczyć: „tu odpoczniesz”?"

    A wtedy my, Polacy będziemy Palestyńczykami, a „Auschwitz byłby rajem" w porównaniu z tym, co nam tu zgotują Żydzi.
  • Dziwny ten kraj Izrael. Moja Mama go odwiedzila w 1962 na zaproszenie
    Zydowki, ktora przechowywala w czasie okupacji. Mama przywiozla piekne bombonierki , ktore dostala od Zydow w Izraelu. Byly slicznie wydrukowane, wielkie pudla, kilkuwarstwowe. Rzucilismy sie na nie i rozczarowanie. Czekoladki byly szeroko rozstawione jedna od drugiej a od spodu byly puste jak odwrocony garnek.Zadnego nadzienia. Czekolada o paskudnym, sztycznym smaku i dziwnym perfumowanym zapachu. W glowe zachodzilismy jaki to mialo by miec sens sprzedawac oszukane zydowskie czekoladki Zydom w Izraelu? Coz to za ludzie co oszukuja samych siebie?
  • @ALL
    ARABOWIE, JEROZOLIMA NIE JEST WASZA!

    No i są również Arabowie tam żyjący i stwierdzający, iż nie mają o co walczyć z Izraelem ponieważ ta Ziemia to ich Ziemia to znaczy izraelitów! Jest owym Arabom stosunkowo dobrze a ich kramów strzegą od czasu do czasu izraelscy żołnierze przed arabskimi ziomkami!

    I tutaj sprawdza się przysłowie Arab Arabowi wilkiem!

    Jednak nie ma jak to od malucha wmawiać Arabskim dzieciom, że dawno, dawno temu Arabowie przywędrowali na te ziemie i..kropka. Podsycanie nienawiści przez ojców i dziadów jest wśród Arabów Palestyńskich opracowane do perfekcji.

    No i jak zobaczymy takiego malucha z kamlotem w ręce to nikt nie zapyta co taki mikrus robi w tym miejscu tylko każdy wini żołnierza izraelskiego, że takiemu maluchowi dał w pysk...

    Nie, nie, nie popieram takiego zachowania się żołnierza ale i tenże nie będzie miał zbyt dużo czasu na to by bronić swojej głowy przed nadlatującą sztachetą nabitą ćwiekami czy „mołotowem”.

    I znowu się domyślam, iż w jakimś tam zakamarku przy świeczce dziadek Arab szepnie do wnuka Araba:

    „To my w VII wieku zajęliśmy tą nie należącą do nas Ziemię. To my podbić chcieliśmy Francję i Hiszpanię, to my zakładaliśmy kalifaty... To my tak naprawdę jesteśmy najeźdźcami a Jerozolima nie jest nasza. Już bardziej izraelitów ale nie nasza. Nasza jest Mekka i... Medyna”.

    Szalom!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @Lotna 17:43:18
    Dlatego trzeba przygotować (młodych chyba zwłaszcza), by Polin było dla nich "tu spoczniesz", na wieki wieków...
    O ile nie zostaniesz wykorzystany jako nawóz.
  • @laurentp 21:53:01
    A obrazek bezcenny...
    2 rosłych żydków na 1 palestyńskiego DZIECIAKA.

    Coś jak u nas, psy atakują w przewadze 2-5:1...
  • @57KerenOr 18:43:07
    Zas mlodziez izraelska jest indoktrynowana w duchu syndromu oblezonej twierdzy.Uczestnicy wycieczek do Oswiecimia dowiaduja sie,ze Jada do kraju gdzie kazdy dybie na ich bezpieczenstwo i jest wrogiem Izraela.Film dokumentalny o takim przekazie nakrecil obywatel Izraela,Zyd gdyz sam nie dowierzal,ze tak moze byc.
    A na marginesie,jak mozna popierac ludzi,ktorzy lza Jezusa?Dowodow na to mozna znalesc wiele.Chociazby youtube.
  • co to znaczy MHD?
    "Sukcesu" gospodarczego Izraela nie byloby gdyby nie siec kroplowek z calego swiata.Podobno za czasow PRL czesc dochodow Pekao potem Pewexu szla do Izraela.
    A oto odpowiedz na pytanie z tytulu:
    My Handlujemy Dalej.
  • @57KerenOr 18:43:07
    Oczywiście przykładny chrześcijanin 57KerenOr o Jerozolimę dla chrześcijan się nie upomina, tylko martwi się o Jerozolimę dla żydów, bo by przypadkiem mogło się wydać, że większość chrześcijan w Jerozolimie to Arabowie.

    Selam alejkum!
  • @Herkules 00:02:42
    Polacy mają tę propagandę o sukcesie gospodarczym Izraela przełykać jak niemowlęta papkę.

    Słyszałam, że w Polsce sprzedawane są ziemniaki z Izraela, podczas gdy polski chłop dostaje wypłatę za zebrane i oddane do skupu ziemniaki po roku z okładem, czego przypadkowo byłam świadkiem.

    Czyim kosztem, pytam, dokonuje się sukces gospodarczy Izraela?
  • @
    sztuka wabienia.
    https://pbs.twimg.com/media/Ddie_sGU8AIyKxw.jpg
  • @fretka 08:02:08
    Merkel zagadała po rosyjsku
    https://pbs.twimg.com/media/Ddkc0nsWkAA1qmz.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/Ddkc0noW0AACsYf.jpg
  • @fretka 08:14:27
    Trzmiel też nie powinien latać
    https://twitter.com/subb_Zer0/status/997084728246259713
  • @fretka 09:08:49
    Independent: Trump przypomina Jelcyna, a dla USA jest to bardzo niebezpieczne, tak twierdzi specjalista stosunków amerykańsko-rosyjskich Ruth Deyermond
    https://www.youtube.com/watch?v=C2AKmXKrQjM
  • @fretka 09:26:23
    Putin o zagrożeniach związanych z sankcjami Trumpa dla Nord Stream-2: Donald nie jest tylko prezydentem, jest biznesmenem. Próbuje chronić amerykański projekt sprzedaży skroplonego gazu. Ale jest drogi, 30% droższy od rosyjskiego
    https://twitter.com/dimsmirnov175/status/997474747893059584
  • @Lotna @Herkules
    JEROZOLIMA NALEŻY DO IZRAELA!

    Lotna, nie jestem chrześcijaninem. Otóż grecki wyraz "christianos" przetłumaczony jako "chrześcijanin", powinien być oddany jako "Chrystusowy". Mówi nam o tym grecki człon CHRIST – CHRYSTUS.

    To po pierwsze! A po drugie, to Ty chyba żartujesz sobie pisząc o upominaniu się o Jerozolimę tak zwanych chrześcijan? Może masz na myśli katolików?

    Powiem Ci coś: Gdyby Jozue ze swoim wojskiem wkroczył do Jerozolimy zamiast do Jerycha to wszystkie te bałwochwalcze i pogańskie światynie tam się znajdujące, ległyby w gruzach!

    Nawet gdyby większość mieszkańców Jerozolimy była Arabami, to i tak nic to nie zmienia. Arabowie mają swoje Państwo. To szmat ziemi, większy wielokrotnie od Izraela a owa ziemia nosi nazwę Arabia Saudyjska!

    @Herkules

    Wiem o tym, że młodzież izraelska również wychowywana jest w sposób niegodny! Wiem bardzo dobrze i zdaję sobie sprawę z tego, że większość izraelitów postępuje niezgodnie z Wolą Bożą. Wiem o tym, że owi izraelici nie powinni jednoczyć się z papiestwem ani zasiadać do wspólnych obrzędów na Placu Piotra... Wiem o tym!

    Wiem o tym, że katolicy i Arabowie siłą starali się zawłaszczyć miastem, które należy do Izraela. Wiem o wojnach krzyżowych. Znam historię papieży morderców. Wiem o tak zwanej krucjacie dziecięcej...

    Jednak Jerozolima powinna należeć do Izraela, ponieważ okazuje się, że w dobie obecnej najeźdźcami wcale nie są izraelici a Palestyńscy Arabowie, którzy posiadają swoje Państwo w innej części świata!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031