Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Samobójstwo pilota?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

KATASTROFY LOTNICZE: Pojawiła się nowa wersja wyjaśnienia zagadkowego znikniecia malezyjskiego samolotu nad Oceanem Indyjskim w marcu 2014 roku.

 

 

Przyczyną zaginięcia malezyjskiego Boeinga777-200  w marcu 2014 roku mogły być celowe działania pilota.Takie wnioski przedstawili eksperci na antenie australijskiej stacji telewizyjnej 9Now.

Pilot i instruktor lotniczy Simon Hardy uważa, że dowódca Boeinga Zakaria Ahmad Shah wyłączył transponder, po czym poprowadził samolot ku granicy stref odpowiedzialności Malezji i Tajlandii, żeby zmylić dyspozytorów lotniczych. Hardy wskazał przy tym na niepotrzebny krąg wokół malezyjskiego stanu Penang, gdzie Ahmad Shah przyszedł na świat. Hardy przypuszcza, że pilot chciał w taki sposób pożegnać się ze swoim domem.

„Chciał i postanowił popełnić samobójstwo. Niestety zabił nie tylko siebie, ale też wszystkich pasażerów i kolegów z załogi. Zabrał ze sobą świtę. Zrobił to celowo" — oświadczył były kierownik Urzędu Bezpieczeństwa Transportu Kanady Larry Vance.

Jego zdaniem Shah mógł założyć maskę tlenową, po czym rozhermetyzować salon samolotu, aby pasażerowie i inni członkowie załogi stracili przytomność.

Opinię tę podzielają także eksperci rosyjscy. Na antenie radia Sputnik tak skomentował tę wersję zasłużony pilot wojskowy Rosji, generał Władimir Popow, zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Awiapanorama":

„Jeśli polegać na zdrowym rozsądku, to taka wersja jest oczywiście mało prawdopodobna. Trzeba mieć też jednak na uwadze, że na Zachodzie w lotnictwie cywilnym kontrola pilotów w wielu firmach przewozowych dokonuje się za pomocą zautomatyzowanych systemów, i człowiek uczestniczy w nich w minimalnym stopniu. Przed każdym lotem stan pilota pokazują urządzenia. Jeśli ciśnienie i temperatura są w normie, a test na obecność alkoholu we krwi jest negatywny, pilot automatycznie otrzymuje pozwolenie na lot. U nas wygląda to nieco inaczej: poza odczytaniem wszystkich ważnych wskaźników medycznych, z pilotem zawsze bezpośrednio rozmawia jeszcze lekarz, patrzy mu w oczy. A wszyscy nasi lekarze medycyny lotniczej to dobrzy psycholodzy, którzy rozumieją, w jakich przypadkach nie należy sadzać pilota za stery samolotu" — powiedział Władimir Popow.

Jego zdaniem wersja o nieadekwatnym zachowaniu pilota malezyjskiego Boeinga ma prawo bytu.„Nie wykluczam, że w danym przypadku pilot mógł zachowywać się nie całkiem adekwatnie, mógł przechodzić kryzys lub załamanie, być depresyjnie przygnębiony, nastawiony na popełnienie jakiegoś strasznego czynu. Takie przypadki miały już w przeszłości miejsce i to niejeden raz. Pamiętamy, jak w czasie rejsu spółki córki Lufthansy (lot Germanwings 4U 9525 Barcelona-Dusseldorf 24 marca 2015 roku) drugi pilot, jak się to potem wyjaśniło, przed długi czas wcześniej  przebywał w stanie depresji. I wszystko wskazuje na to, że z premedytacją skierował samolot na górskie zbocze, aby się rozbił. Tak samo w przypadku z malezyjskim samolotem niczego nie można wykluczać, dlatego że wielu przewoźników niewłaściwie dokonuje kontroli medycznej swych pilotów" — powiedział Władimir Popow.

W nocy z 7 na 8 marca 2014 roku samolot Boeing 777-200 linii lotniczej Malaysia Airlines kierujący się z Kuala Lumpur do Pekinu z 227 pasażerami i 12 członkami załogi na pokładzie zniknął z ekranów radarów. Najprawdopodobniej samolot runął do Oceanu Indyjskiego. W toku operacji ratowniczej nie zdołano ustalić miejsca katastrofy ani natrafić na ślad wraku lub czarnych skrzynek. Także przeszukiwania dna oceanu podjęte na początku tego roku przez specjalistyczną  ekspedycję z Norwegii nie dały żadnego rezultatu.

 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Nie wierzę w taką wersję wydarzeń.
    To jak sztuczne zamknięcie sprawy.

    5*

    Ukłony
  • +5
    Najmocniejszą tezą dla tej katastrofy jest przejęcie pięciu ton złota przewożonego przez ten samolot.

    https://www.youtube.com/watch?v=3KSQU4XOr_0
  • @Fischer 08:03:11
    To pewne, że przewoził tyle złota?

    Pozdro!
  • @Jasiek 09:27:16
    Swego czasu zezorro podawał info, że są dowody z aktywności tel.komórkowego , że samolot musiał być w jakiejś amerykańskiej bazie w tym rejonie.
  • @Jasiek 09:27:16
    jeśli prawda z tym złotem, to wszystko jest możliwe znając pazerność określonej nacji na ten kruszec.
  • @zadziwiony 13:25:05
    "Swego czasu zezorro podawał info, że są dowody z aktywności tel.komórkowego , że samolot musiał być w jakiejś amerykańskiej bazie w tym rejonie."

    Tak, pamiętam...
    W jednym ze swoich felietonów pisał też na ten temat Michalkiewicz [ podał nawet liczby przebywających w bazie wojskowych i jak to ujął "głupich cywili" ;-DDD ] A jeśli sprawdziło się info z "zachodzącymi od tyłu Judejczykami" [ i to z nawiązką się spełniło ] to można mu ostrożnie zaufać i w tej kwestii.
  • @zadziwiony 13:26:18
    "jeśli prawda z tym złotem, to wszystko jest możliwe znając pazerność określonej nacji na ten kruszec."

    Po wysłuchaniu kilku audycji na temat pochodzenia ludzkości (mity sumeryjskie, afrykańskie, południowo- i północnoamerykańskie) kwestia ze złotem może mieć wręcz nieziemski wymiar z tym, że to zupełnie inna historia:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZTBpj4TOy6I

    Wiem, wiem - klimaty wręcz paranormalne, ale skąd te kręgi...

    Serdecznie pozdrawiam i uprzejmie proszę o nie nabijanie się z Jaśka
    ;-DDD

    Ukłony
  • @ Autor
    "Także przeszukiwania dna oceanu podjęte na początku tego roku przez specjalistyczną ekspedycję z Norwegii nie dały żadnego rezultatu."

    Nie zdziwię się jak ekspedycja dostanie Pokojowego Nobla za prawidłowe nieodnalezienie wraku...
    Ale by było ;-DDD
  • Wg mnie
    bardziej prawdopodobne jest nieautoryzowane użycie przez pilota napędu nadświetlnego pomyłkowo zabudowanego w tym samolocie.
    A już dawno wróble ćwierkają że ktoś od producenta silników tej maszyny puścił farbę i wiadomo gdzie wylądowała
  • Jest wersja, że ten porwany w marcu 2014 malezyjski Boeing 777 wylądowal w bazie USA na wyspie Diegiego Garcija
    A znaczna część jego, pocietych na kawałki szczątków tego Boeinga, oraz azjatyckich gnijacych trupów, wyrzucono nad Donbasem 17 lipca 2014, imitując zestrzelenie innego malezyjskiego Boeinga 777 lecącego do Kuala Lumpur z Amsterdamu:

    Cytuję 3 komentarze które najbardziej mi trafiły do przekonania

    http://www.km.ru/forum/world/2014/09/15/katastrofa-malaiziiskogo-boinga-pod-donetskom/748474-neudobnye-fakty-krusheniya-boi

    1. (…) W miejscu przestępstwa zostały podrzucone silniki odrzutowe innej marki i innego rozmiaru. Całkowicie chałturalna robota, wynikająca z przewidywania, że żadnego śledztwa nie będzie. (MG – dlaczego podrzucono wielokrotnie mniejsze silniki? Bo te oryginalne, od Boeinga777 zaginionego w marcu br., były zbyt ciężkie i zbyt drogie by je przewozić do Donbasu i tam wyrzucać na śmietnik; proszę popatrzeć na zdjęcia elementu kadłuba poniżej, dokumentujące, że w Donbasie wyrzucono, uprzednio pocięte na w miarę „prostokątne” kawałki, elementy kadłuba Boeinga MH 370 9M-MRO zaginionego w marcu.) http://www.srspol.sk/images/full/obr_60-575-241.jpg

    2. Żadnego Boeinga nie było. Był samolot transportowy załadowany samolotowym złomem oraz trupami i wszystko to rozsiewano na przestrzeni 11 kilometrów z luku bagażowego, który nie mógł wyrzucić wszystkiego tego w ciągu minuty, a zatem przyszło wyrzucać to porcjami. Aby rozrzucić 20-30 ton złomu metalowego konieczny jest wystarczający do tego czas lotu. Jeśli zwalił by się samolot, to on by gruchął w całości i rozsypał w przedziale nie większym niż 500 metrów Ale ten fakt nie był uwzględniony jako decydujący w tym otwarcie „niebiańskim” przedstawieniu.

    - A inny komentator do tego dodał, na podstawie danych szeroko upublicznionych (także po angielsku) przez dowództwo wojsk rosyjskich, pochodzących z zapisu radaru lotniska w Rostowie nad Donem (który w okolicach Doniecka „widział” tylko samoloty lecące wyżej niż 5 km nad ziemią) taką oto interpretację:

    3. Co się zdarzyło? Otóż leciał sobie niby Boeing rejsu MH-17, ale w rejonie miasta Snieżnoje jego radiolokacyjny sygnał nagle przestał odpowiadać sygnałem rejsu MH-17 i dlatego jego ślad na ekranie zaczął wyglądać dla dispaczerów jako ślad samolotu wojennego odlatującego na zachód – odchodzącego od granic Rosji i jej radarów. To znaczy, po trajektorii MH-17, podając stacjom radiolokacyjnym sygnał rejsu MH-17 leciał wojskowy samolot transportowy (na przykład amerykański C-5 Galaxy). W zadanym rejonie nad Donbasem on obniżył prędkość i wyrzucił…

    (MG – wg. danych radaru lotniska w Rostowie, w momencie zaniku jego sygnału rozpoznawczego, samolot zwolnił do 200 km/godz i wykonał półobrót. Tak że wylatujące kolejno zeń „śmiecie” spadły na ziemię z kierunku wschodniego. Dlaczego? Prawdopodobnie ok. 40 km przed granicą z Rosją pojawiła się niespodziewana „dziura” w powłoce chmur i całą mistyfikację z „zestrzeleniem Boeinga” można by z ziemi zobaczyć i nawet sfilmować – to jest moja prywatna, MG hipoteza: gdyby „Boeing” został „zestrzelony” bliżej rosyjskiej granicy i poza zasięgiem ukraińskich baterii p-lot., to wina „ruskich” byłaby z definicji niepodważalna.)

    Na zdjęciu poniżej: zasięg ukraińskich baterii p-lot. „Buk” wskazany na konferencji prasowej http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=KSpeo5RcQQo

    A tak przy okazji. Ciekaw jestem czy wyimaginowany przez korespondenta „TPACT” na km.ru C-5 Galaxy z trupami azjatów i kawałkami Boeinga 9M-MRO, 17 lipca br. poleciał bezpośrednio nad Donbas z bazy amerykańskiej na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim? W tej bazie ponoć wylądował ten zaginiony w marcu Boeing z ponad 200 Chińczykami i Malezyjczykami na pokładzie. (Nb. wg.wskazanego powyżej filmu z trupami, w walizkach, które się rozsypały w miejscu katastrofy było pełno ciepłej odzieży. Jeśli pochodziły one z samolotu, lecącego w marcu z równikowego Singapuru do zimnego o tej porze Pekinu, to nie dziwota. Interesującym jest także fakt, że wśród ptaków, których krew ponoć zbryzgała kabinę pilotów znalazła się bardzo egzotyczna, kolorowa papuga. Czy nie wsadzona ona została umyślnie na Diego Garcia, gdzie takie ptaki są pospolite, aby dać znać poszukiwaczom co się stało – podobnie jak ten wcześniejszy, tajemniczy telefon informujący, że na tej wyspie wylądował porwany w marcu malezyjski Boeing?
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2014/10/papuga-w-Doniecku.jpg

    Czytać więcej po polsku: http://markglogg.eu/?p=843
  • @Gasienica 21:12:29
    Coś w tym może być. Obserwując wtedy doniesienia z wojny w DRL i ŁRL, na stronach Republik, pisano tam, że po przybyciu Opołczeńców na teren katastrofy, ciała z MH 17 cuchnęły niemiłosiernie, czym byli oni bardzo zadziwieni.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930