Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4230 postów 1939 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Powrót Mahathira

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

MALEZJA: Rządząca partia UMNO użyła wszystkich sztuczek i sposobów, ale i tak przerżnęła wybory. Do polityki powraca słynny krytyk zachodniej cywilizacji,92-letni dr Mahathir Mohammad…

 

Wybory w Malezji były zwykle przewidywalne. Jak dotąd Zjednoczona  Malajska Organizacja Narodowa (UMNO) i jej różni sprzymierzeńcy wygrywali je wszystkie od roku 1955. Aż do zeszłego tygodnia. Przez wiele lat UMNO uciekała się do każdej możliwej sztuczki, aby pozostać przy władzy, już to wzbudzając napięcia społeczne i mieszając między różnymi grupami etnicznymi Malezji, już to blokując krytyków albo fałszując system wyborczy na swoją korzyść, czy też przekupując wyborców populistycznymi materiałami informacyjnymi i grożąc chaosem, jeśli miałaby przegrać. W przygotowaniach do wyborów 9 maja użyto wszystkich sposobów. Było to tak dobitnym świadectwem zwyrodnienia  rządów Najiba Razaka, że​​ opozycja nawet nie musiała dużo tego obnażać. I fakt, że mimo to opozycja wygrała z wielką przewagą, dobrze  świadczy o malezyjskich wyborcach, torując w ten sposób drogę do pierwszej od bardzo dawna zmiany rządu w Malezji.

Dla kraju, w którym polityka zawsze była prowadzona wzdłuż linii etniczno- wyznaniowych, obecny szok wyborczy stwarza perspektywę bardziej merytokratycznej formy rządu. Dla regionu, w którym autorytarne instynkty rządzących ograniczają swobody polityczne, jest to pokrzepiające zwycięstwo demokracji. Malezja jest często przedstawiana jako rzadki przykład tolerancji i demokracji wśród krajów mających muzułmańską większość. Jednak oba te twierdzenia wyglądały na bardzo niepewne, w miarę jak UMNO odwoływała się coraz bardziej do tzw. bhumiputrów, czyli malajskiej i  muzułmańskiej większości kraju, aby pozostać przy władzy. Na ile to się teraz zmieni, zależy od dobrej wiary i skuteczności nowego rządu.

Koła liberalne i media zagraniczne zauważają jednak, że politykę znów poprowadzi dr Mahathir Mohamad, znienawidzony przez Zachód były pięciokrotny premier z ramienia UMNO, który jako pierwszy wprowadził  w Malezji wiele taktyk i kruczków, do których uciekł się teraz Najib w swojej nieudanej próbie pozostania przy władzy. Dr Mahathir był także autorem systemu preferencji rasowych, aby utrzymać malajską  elitę muzułmańską w lojalności wobec UMNO. Zwycięska koalicja Pakatan Harapan (Sojusz Nadziei), aby przeciwstawić się wyborczym fałszerstwom Najiba, uciekła się zresztą także do populizmu, obiecując wycofanie się z niepopularnego, ale potrzebnego skarbowi państwa podatku od towarów i usług oraz przywrócenie subsydiów na benzynę, które Najib bardzo zmniejszał.

Nowa większość rządowa opiera się na nieporęcznej koalicji uciekinierów z UMNO i weteranów wiecznej opozycji o stosunkowo niewielkim doświadczeniu rządowym. W szczególności można mieć obawy o „złą krew”  pomiędzy dr Mahathirem, który ma już 92 lata, a Anwarem Ibrahimem, jego byłym zastępcą, którego Mahathir najpierw traktował kiedyś jako swego protegowanego, a później uwięził na podstawie wątpliwych oskarżeń o sodomię. Anwar jest teraz przywódcą  jednej z partii składowych Pakatan Harapan i byłby kandydatem koalicji na premiera, gdyby nie to, że znów siedzi w wiezieniu, bo go Najib ponownie tam wsadził. Chociaż Mahathir i Anwar formalnie już się pogodzili, to nie jest jasne, jak sobie poradzą  razem, po tym jak Anwar zostanie zwolniony z więzienia w przyszłym miesiącu.

Mimo to trudno sobie jednak wyobrazić, że przegrana UMNO i utrata przez nią władzy nie zmieni Malezji na lepsze. Po pierwsze, w interesie zwycięzców jest uczynienie systemu wyborczego bardziej sprawiedliwym i promowanie wolniejszej prasy. Co więcej, wyniki sugerują, że centryzm i umiarkowanie cieszą się większą popularnością  niż zarówno malajski szowinizm UMNO, jak i islamski radykalizm  PAS, jeszcze innej partii opozycyjnej, która odmówiła dołączenia się do Pakatan Harapan. Wielu nowych posłów, którzy doświadczyli różnych form oficjalnego szykanowania, kiedy UMNO był u władzy, będzie z pewnością za tym, aby także administrację uczynić bardziej bezstronną. Odejście od preferencji dla Malajów będzie zapewne bardzo trudne, biorąc pod uwagę siłę i liczebną przewagę bloku wyborców malajskich. Ale Pakatan Harapan zapewne zmieni przynajmniej część propagandy,  aby nie była nadal pożywką dla niedobitków z UMNO. Obietnica zbadania oskarżeń Najiba o korupcję powinna również pomóc w uporządkowaniu  polityki. Najib został oskarżony przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych o zagarnięcie do swej prywatnej kieszeni 681 milionów dolarów z malezyjskiej agencji rządowej.

Być może nowy rząd szybko ugrzęźnie w konfliktach i nie zrobi wiele. Ale samo jego istnienie będzie silnym przypomnieniem Malezyjczykom i ich sąsiadom, że rządy mogą i powinny od czasu do czasu zmieniać się pokojowo. Przy odrobinie szczęścia, Kambodżanie, Singapurczycy, Tajowie i Wietnamczycy też zaczną się zastanawiać, czy coś podobnego mogłoby się kiedyś i u nich przydarzyć. Choć jak się tak głębiej zastanowić, dyktatura, i to nie tylko na Wschodzie, często lepiej służy ludziom i narodom niż demokracja zachodniego typu. Czasami dużo lepiej. (BJ)

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031