Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Prezent od Trumpa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Rosyjski analityk Maksym Rubczenko zastanawia się na łamach Sputnika co zyska Rosja na zerwaniu przez USA porozumienia nuklearnego z Iranem.

 

Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu się z porozumienia nuklearnego z Iranem już przyniosła Rosji dodatkowe dochody do budżetu z powodu wzrostu cen ropy naftowej. Ale zysk będzie znacznie większy, jeśli cierpliwość Europy skończy się, a UE przestanie brać udziału w wojnach sankcyjnych Ameryki.

Eksperci omawiają trzy możliwe scenariusze. Pierwszy to ten, na który liczy Trump: ze względu na nowe sankcje oferowanie dla irańskiej ropy naftowej na rynku międzynarodowym spadnie o 1-1,5 miliona baryłek dziennie, a ceny ropy osiągną poziom 85-90 dolarów za baryłkę.

To, po pierwsze, spowolni wzrost gospodarczy w Chinach (a Pekin dla Waszyngtonu jest głównym globalnym konkurentem).  Po drugie, będzie stanowić zachętę do zwiększenia produkcji ropy łupkowej. Po trzecie, intensyfikacja napięcia geopolitycznego podniesie zainteresowanie inwestorów aktywami dolarowymi, co pozwoli Stanom Zjednoczonym na zmniejszenie kosztów pożyczek, które są teraz rekordowe od dziesięciu lat.

Główni przyjaciele Ameryki również znajdą się na wygranej pozycji. Arabia Saudyjska liczy na zastąpienie Iranu na rynkach ropy i dzięki zwiększeniu sprzedaży czarnego złota na zmniejszenie deficytu budżetowego. Ze względu na udział w transakcji OPEC+ wydobycie ropy w kraju w tej chwili jest prawie o 700 tysięcy baryłek dziennie niższe niż dwa lata temu, a Saudyjczycy chętnie by je zwiększyli. Sankcje przeciwko Iranowi są dobrym powodem do zmiany ograniczeń OPEC+.

Izrael, który dał też powód Trumpowi do wycofania się z porozumienia nuklearnego, przygotowując prezentację „tajnych irańskich materiałach na temat programu nuklearnego”, otrzymuje poważne dywidendy wojskowo-polityczne. Izrael oczekuje, że po utracie lwiej części dochodów z ropy Iran osłabi działalność w Syrii i Libanie.

 

Realistyczny scenariusz

Jednak eksperci uważają, że pełne przywrócenie reżimu międzynarodowych antyirańskich sankcji jest niemożliwe. Świadczy o tym w szczególności reakcja na decyzję Trumpa w Europie. Sprzeczność z interesami europejskich firm jest całkiem duza — wśród największych nabywców irańskiej ropy jest dzisiaj francuski Total i włoski Eni, dla których decyzje Trumpa w sprawie Iranu stwarzają ogromne problemy. Pod groźbą zerwania znalazł się kontrakt Airbusa na dostawy Teheranowi samolotów na 19 miliardów dolarów i wiele innych transakcji. Dlatego wielu ekspertów uważa, że​​Trump najprawdopodobniej znów zrobi krok do tyłu. Tym bardziej, że on sam wspomniał o gotowości Waszyngtonu do pertraktacji w sprawie warunków umowy.

Ogólnie rzecz biorąc, najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Trump wkrótce albo wezwie Iran i szóstkę do podpisania nowej umowy, albo ogłosi dodatkowe odroczenie dla europejskich przedsiębiorstw współpracujących z Iranem, albo ogłosi kolejne osłabienia. W przeciwnym razie „europejski bunt” — otwarta odmowa UE podporządkowania się przestrzeganiu sankcji Waszyngtonu — jest praktycznie nieunikniony. Dał to już do zrozumienia brytyjski „Financial Times”, przypominając, że „Trump pozostał głuchy na jednomyślną prośbę najbliższych sojuszników USA”. Macron i Merkel nawet osobiście odwiedzili Waszyngton, ale wrócili z niczym.  „Teraz Stany Zjednoczone wraz z Izraelem i Arabią Saudyjską są naruszającymi międzynarodowe prawa. Po drugiej stronie są Chiny, Rosja, Europa i Iran. Do tej listy należy dodać Japonię, Indie, Australię i Kanadę” — zauważa gazeta.

Ale nawet jeśli Europa przyłączy się do Stanów Zjednoczonych i wycofa się z porozumienia z Iranem (co jest mało prawdopodobne), Waszyngton i jego sojusznicy raczej nie zdobędą korzyści, na które liczą. „Teheran sprzedaje ropę nie tylko w USA, ale także w Chinach i wielu azjatyckich krajach — mówi starszy analityk firmy «Alpari» Anna Bodrowa — Wątpliwe jest, aby oni wszyscy teraz zgodnie poparli Amerykanów”.

Zdaniem ekspertów Teheran pozbawiony możliwości dostaw ropy naftowej do Europy, ale zachowując pozycję na rynkach azjatyckich, zmniejszy eksport maksymalnie do 250 tysięcy baryłek dziennie. To podniesie notowania ropy naftowej do 80-85 dolarów za baryłkę, ale nie spowoduje poważnych konsekwencji ani w Iranie, ani na światowym rynku. „Strona irańska w tym przypadku nie odczuje szczególnego stresu” — przekonuje Anna Bodrowa.

 

Nowa wojna w Zatoce

Katastrofalnym scenariuszem jest rozpętanie prawdziwego konfliktu zbrojnego w rejonie Zatoki Perskiej. „Sytuacja wokół Iranu jest dziś bardzo podobna do przygotowań do wojny w Iraku, ale tym razem Stany Zjednoczone będą działać bez europejskich sojuszników” — zaznacza w swojej kolumnie w „Financial Times” analityk Edward Luce. Eksperci nie wykluczają, że Trump nie ograniczy się do sankcji gospodarczych i szybko przejdzie do fazy militarnej konfrontacji.

W roli podżegacza do wojny może również wystąpić Izrael. Chodzi o to, że wycofanie się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem znacznie wzmacnia pozycję polityczną irańskich radykałów, którzy są skłonni do wznowienia programu irańskiej bomby atomowej. Iran może ponownie uruchomić wirówki do produkcji wzbogaconego uranu do broni. W odpowiedzi Izrael, przy wsparciu USA i Arabii Saudyjskiej, uderzy w irańskie obiekty atomowe. Z kolei Teheran będzie kontynuował ataki rakietowe na Izrael z terytorium Syrii.

Duża wojna na Bliskim Wschodzie łatwo przywróci ceny ropy do trzycyfrowych wartości, ponieważ, według ekspertów, nawet zwykłe zamknięcie cieśniny Ormuz z powodu działań bojowych zmniejszy dostawy ropy na międzynarodowym rynku o 20%.

Analitycy zgadzają się z tym, że zaostrzenie stosunków między USA, Iranem i Europą jest korzystne dla Rosji. Wzrost cen ropy zapewnia dodatkowe dochody do budżetu i zmniejsza prawdopodobieństwo wprowadzenia przez rząd nowych podatków. Ponadto wszystko idzie ku temu, że Europa raczej nie przyłączy się automatycznie do nowych antyrosyjskich sankcji Waszyngton. Unia Europejska jest zdecydowana skupić się przede wszystkim na własnych interesach gospodarczych.

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Brytyjska odyseja rosyjskiego biznesmena Siergieja Kapczuka zakończyła się w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Zagrzebiu. Były poseł Swierdłowskiego Zgromadzenia Ustawodawczego przy wjeździe do Chorwacji został pozbawiony paszportu Wielkiej Brytanii, co zmusiło Kapczuka do podjęcia skrajnych środków.
    Poddałem się w Zagrzebiu do ambasady" - wyjaśnił biznesmen krótko rosyjskim dziennikarzom.
    Przypomnijmy, Kapczuk przyleciał z Wielkiej Brytanii na kontynent w marcu, kiedy zdał sobie sprawę, że może zostać użyty jako kolejna "święta ofiara" . Podejrzenie, że brytyjskie służby wywiadowcze mogą wdrożyć taki scenariusz, pojawiło się po tym, jak londyńskie media zaczęły kształtować z niego obraz "wroga Putina".
    "Wszystkie brytyjskie gazety opublikowały moje zdjęcie, a obok niego było zdjęcie Putina, napisali, że byłem jego najgorszym wrogiem, jego głównym krytykiem, a ja jestem na tej liście opublikowanej na stronie internetowej ambasady." W brytyjskiej prasie nazywa się ona - "lista strzelecka Putina". Wszystko to było bardzo podobne do zaplanowanej kampanii, jaki będzie następny krok mogłem się tylko domyślać. Zrozumiałem, że nie interesuje mnie ani FSB, ani rosyjski wywiad. Moim zdaniem to brytyjskie służby specjalne mogą zorganizować jakąś prowokację. To nie czekałem na nic, ale po prostu spakowałem walizki i natychmiast opuściłem kraj „- powiedział Kapchuk po locie z Londynu.
    Kiedy Brytyjczycy zdali sobie sprawę, że chce wyjechać do Rosji, próbowali go zwabić. Aby to zrobić, biznesmenowi został zablokowany dostęp do karty bankowej.
    "Zadzwoniłem do banku, powiedzieli mi, że wszystko powinno działać." Potem zadzwonili i poinformowali mnie, że muszę wrócić do Londynu, przyjść do banku i osobiście rozwiązać ten problem, moi przedstawiciele byli w tym banku, ale powiedzieli, że nie zaakceptują za pośrednictwem pełnomocnika, w rzeczywistości zamrozili moje konta i próbują zmusić mnie do przyjazdu "- powiedział biznesmen w wywiadzie dla rosyjskich dziennikarzy.
    Sytuacja z zajęciem brytyjskiego paszportu pokazuje, że Londyn, jeśli jest to pożądane, może dotrzeć do tych, których poszukuje. Prawdopodobnie, gdy pojawiło się pytanie o życie i śmierć, Kapczuk zdecydował, że oskarżenie rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości o oszustwo własności państwowej jest lepsze niż piękny nagrobek na brytyjskim cmentarzu. Warto zauważyć, że w przypadku pomyślnego powrotu Kapczuka do Federacji Rosyjskiej władze brytyjskie mogą zadeklarować że pieniądze nabyte za pomocą środków kryminalnych i je skonfiskować. Biorąc pod uwagę, że Moskwa żąda od Londynu zwrotu funduszy wartych pół biliona rubli to kilkaset tysięcy, a nawet milionów, nie odgrywają szczególnej roli.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930