Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Cień Nanterre ‘68

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kwitną kasztany i jak co roku mamy sezon matur. A we Francji mija właśnie 50 lat od studenckiej rewolty na Sorbonie, gdzie chodziło m.in. o prawa dla maturzystów. I historia się powtarza…

 

Wielki banner przy wejściu na Uniwersytet w Nanterre oficjalnie upamiętnia pięćdziesiątą rocznicę wydarzeń z maja 1968 roku, czyli rewoltę studencką, jaka wtedy wstrząsnęła światem Zachodu. Prowadzone są seminaria na temat "kontrkultury" i "rewolucji" oraz konferencje na temat związku sztuki z polityką. Za rogiem, obok częściowo zasłoniętego graffiti o groźnej treści: „Macron nous allons vous pendre” (Macron, powiesimy cię), dzisiejsze pokolenie studentów oddaje swój własny hołd dla soixante-huitards, jak Francuzi określają zbuntowane pokolenie ’68. Wewnątrz auli zablokowanej stosami krzeseł i przewróconych stołów ponad tysiąc studentów głosuje za kontynuowaniem okupacji tego miejsca. Dziś, pięćdziesiąt lat po tym jak Francja ogląda jedną ze swych najbardziej kultowych powojennych chwil, granice między historią, dramatem, polityką i sztuką wydają się dziwnie zatarte.

Wydarzenia z 1968 r. wybuchły najpierw właśnie na kampusie Nanterre, na niemodnym, tanim przedmieściu na zachód od Paryża, po czym rozprzestrzeniły się na Sorbonę w Dzielnicy Łacińskiej. Ich ówczesny prowodyr Daniel Cohn-Bendit, czyli „Czerwony Danny” (Dany le Rouge), lewicujący żydowski student, obywatel Niemiec, wzniecił rewoltę studencką, częściowo w proteście przeciwko przepisom zakazującym studentom płci męskiej odwiedzania żeńskich akademików. Ale większym i prawdziwszym powodem szerszej rebelii była perspektywa planowanej selekcji dostępu do różnych kierunków studiów. Zaplanowana wtedy reforma nigdy nie doszła do skutku. Dziś, pół wieku później studenci stawiają czoła ponownej próbie zakazania im zapisywania się na dowolny wydział i kierunek.

L'égalité d'accès à l'université est un droit” (Równość dostępu do uniwersytetu jest prawem), deklaruje studentka w Nanterre, w drodze do amfiteatru, aby wziąć udział w głosowaniu. Odkąd Napoleon postanowił, że matura (baccalauréat) stanowi bilet wstępu na uniwersytet, wszyscy, którzy ją zdadzą, mogą ubiegać się o jakiekolwiek studia licencjackie, niezależnie od ich przydatności. W efekcie maturzysta, który w szkole średniej nie chodził do klasy o profilu matematyczno-przyrodniczym i nie zdawał matury typu „bac S” (od „sciences” – nauki ścisłe) może zapisać się choćby i na wydział matematyki. Rezultatem są przepełnione aule na pierwszych latach i wysoki wskaźnik rezygnacji na następnych. Jean-Michel Blanquer, francuski minister edukacji, zwrócił uwagę, że aż 70% studentów nie zdaje egzaminu dyplomowego w przewidzianym terminie, tj. w ciągu trzech lat.

Nowy proces rekrutacji na studia, wprowadzony w tym roku przez prezydenta Emmanuela Macrona, stanowi niewielką, ale istotną zmianę. Po raz pierwszy francuskie uczelnie mają dostęp do szkolnej dokumentacji uczniów i będą mogły zarówno ocenić ich przydatność, jak i uzależnić ofertę od tego, czy kandydaci gorzej przygotowani zgodzą się wziąć udział w kursach uzupełniających. Jeśli chodzi o samą selekcję, to jest ona nadal minimalna. Ale wielu francuskich studentów podejrzewa, że ​​jest to początek podstępnego przesuwania się w stronę selekcji w stylu anglo-amerykańskim. „Le gouvernement refuse d'utiliser le mot «sélection» parce qu'il sait que c'est illégal » (Rząd nie używa słowa ‘selekcja’, ponieważ wie,że jest ono nielegalne), twierdzi jeden z protestujących studentów Nanterre.

Podobne blokady sal wykładowych odbywały się na kilkunastu kampusach w całej Francji. Aby ewakuować niektóre z nich, wysłano oddziały interwencyjne policji. Opór rozprzestrzenił się jednak nawet na mało prawdopodobne placówki. Studenci Sciences Po (nauki polityczne) w zeszłym miesiącu urządzili solidarnościowy strajk okupacyjny przeciwko ewentualnej selekcji na studia. Sciences Po jest wysoce wybiórczym uniwersytetem dla elity - grande école - do którego nie mają zastosowania zasady dotyczące uczelni masowych. „Voici formés ceux qui choisissent” (Tutaj szkoli się tych, którzy wybierają) – głosi transparent nad wejściem. Niektórzy krytycy nowej procedury wskazują bardziej na to, co się pod nią może ukrywać. Macron jest zwykle uparty w swoich reformach. „Le processus impliquera de facto la sélection", twierdzi Marc Ivaldi ze Szkoły Ekonomicznej w Tuluzie  „mais c'est une sélection cachée, et c'est pourquoi c'est une mauvaise loi"  (Proces będzie de facto obejmował selekcję, ale to jest ukryta selekcja i dlatego jest to złe prawo).

Na kampusie w Nanterre, otoczonym tak wieloma historycznymi echami z 1968 roku, narada studentów dotyczy kontynuacji walki. Macron, który sam studiował filozofię w Nanterre, nie jest tu popularny, przynajmniej wśród protestujących. Ale nie wygląda na to, że jest gotowy im ulec. Lecz chyba nie przekona studentów tym, że jednym z tych, którzy poparli go na prezydenta w ubiegłym roku, był nikt inny, jak jego dużo starszy kolega, też absolwent Nanterre, Daniel Cohn-Bendit. 

 

 

KOMENTARZE

  • Może się mylę...
    Być może się mylę, ale w rewolcie studenckiej 50 lat temu we Francji najmniej chodziło o prawo studentów do wyboru kierunku studiów, a bardziej o wysadzenie ze stanowiska prezydenta Ch. de Gaulle,a. Wszystko to dlatego, że pewna diaspora chciała mieć większy wpływ na to co się dzieje we Francji. Może to tylko teoria spiskowa? Może...?
  • Mr B.Jeznach
    Nie tylko studencji protestuja i strajkuja, lecz takze kolejarze (SNCF), obsluga linii lotniczych ( bodajze Air France), zas 1 maja doszlo do rozruchow mlodych lewicowcow w kominarkach, ktorzy w ramach "protestu" zdewastowali "kapitalistyczne obiekty" takie jak MacDonalda, ajencje Renault'a czy inne pomniejsze sklepy ....
    Mija wlasnie (dzisiaj) pierwsza rocznica "rzadow" E.Macrona i jak zwykle lzemedia bronia tego cwaniaczka, bowiem naleza we Francji do rzytof...
    Co prawda pojawiaja sie ciche slowa krytyki i utyskiwan, jednak nie dopuszcza sie do glosu prawicowej lub lewicowej opozycji...
    Sprawdza sie posadzenie o to, ze kto ma media, ma wladze...
    https://www.youtube.com/watch?v=iIWxXOrnLIY

    https://www.youtube.com/watch?v=1iXFBiUMTHE

    https://www.youtube.com/watch?v=qP9goGCvBQ4

    https://www.youtube.com/watch?v=e41aLuxDoEE


    https://www.youtube.com/watch?v=AjEk2LZCqHs

    https://www.youtube.com/watch?v=7WpdlPNOzb4

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930