Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4278 postów 1949 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Soros przegrał z Rosją

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

СПУТНИК: George Soros to chyba jeden z nielicznych wysokich rangą rusofobów, którzy potrafią przyznać się do błędu.

 

Żydowski megaspekulant z USA, który swymi operacjami niegdyś „złamał" Bank Anglii, przepowiedział bankructwo Federacji Rosyjskiej w 2017 roku, które jednak nie nastąpiło. Wśród medialnych ekspertów i polityków, dla których negatywne prognozy na temat Rosji stanowią po prostu obowiązek służbowy, przyjęto zasadę, aby w takich przypadkach przenosić datę upadku na nieco późniejszy termin. Soros — i tutaj należy oddać mu hołd — przyjął raczej starą dobrą prawdę giełdową: kiedy zmieniają się fakty, należy zmieniać swoje stanowisko.

Problem w tym, że swoje nowe fakty na temat Rosji legendarny finansista i mistrz intryg politycznych zaczerpnął z nowej amerykańskiej koncepcji bezpieczeństwa narodowego, w której Moskwa i Pekin uznane są za głównych wrogów USA. W wywiadzie dla brytyjskiej gazety Financial Times Soros nieoczekiwanie zmienił swoje stanowisko wobec Moskwy, przy czym przykład Rosji posłużył mu do tego, żeby podkreślić, jak źle mają się sprawy Unii Europejskiej. Soros, wierny swojej agresywnej naturze i manierze, oświadczył, że „to Unia Europejska znajduje się na krawędzi rozpadu", a „Rosja to odbudowujące się mocarstwo, oparte na nacjonalizmie".

Zabawne, że w tym wywiadzie nie ma słowa o tym, że w Rosji źle się dzieje, a niedługo będzie jeszcze gorzej. Zamiast tego Soros przywdziewa maskę „urażonego bojownika o wolność", któremu jakoby przeciwstawia się straszliwy Putin. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, amerykański finansista pracuje tym samym nad wzmocnieniem pozytywnego wizerunku rosyjskiego prezydenta. Wielu zachodnich czytelników może bowiem w ten sposób utworzyć sobie w wyobraźni naiwny łańcuch wydarzeń: George Soros, najbardziej wpływowy gracz polityczny na świecie, który może pozwolić sobie nawet na strofowanie samej Angeli Merkel, skarży się na skuteczność ataku na organizację Sorosa, który podjął i przeprowadził  Putin. Wniosek staje się oczywisty: rosyjski prezydent ma dużą większą siłę i swobodę działania, oraz znacznie większe wpływy niż najwyżsi rangą politycy europejscy.

Frustracja globalnego oligarchy współgra z frustracją, która znalazła swoje odbicie w nowej strategii bezpieczeństwa narodowego USA. W tym najważniejszym dokumencie amerykańskiego resortu obrony Rosja i Chiny figurują jako „rewizjonistyczne mocarstwa", które rzuciły wyzwanie amerykańskim interesom i utrwalonemu porządkowi światowemu opartemu na hegemonii Stanów Zjednoczonych. Soros skarży się w zasadzie na to samo, tyle tylko, że bardziej akcentuje zagrożenie, jakie dla Unii Europejskiej przedstawia sobą „odradzające się mocarstwo rosyjskie ".

Jest rzeczą znamienną, że zarówno Soros, jak i Biały Dom właściwie oskarżają Rosję o to samo — o naruszenie porządku światowego, którego podstawową cechą charakterystyczną była powszechnie przyjęta teza o „śmierci Rosji" i pozbawieniu jej dawnego statusu mocarstwa. W tym sensie fakt rosyjskiego „odrodzenia" (idąc tokiem myślenia Sorosa) staje się „rewizjonizmem" w odbiorze władz w Waszyngtonie. Wobec Chin mają oni zresztą podobne odczucia, tylko z ich punktu widzenia Moskwa „umarła" w 1991 roku, gdy ZSRR przegrał zimną wojnę z Zachodem, a Pekin „umarł” już w XIX wieku, po wojnach opiumowych. Egzystencjonalne przerażenie niektórych zachodnich polityków w obliczu umocnienia Rosji i Chin jest prawdopodobnie wywołane tym, że na ich oczach  ożywają przeciwnicy, których od dawna uważali za umarłych.

Sądząc po twierdzeniach samego Sorosa, święcie wierzy on w to, że przyczyną odrodzenia Rosji jest „nacjonalizm", ale byłoby rzeczą niewłaściwą interpretowanie tego stanowiska dosłownie. Praktyka pokazuje, że z punktu widzenia Sorosa każdy polityk, który odrzuca rolę marionetki w jego rękach, zostaje automatycznie uznany za nacjonalistę i groźnego radykała, którego w żadnym razie nie należy dopuszczać do „przyzwoitego towarzystwa". Jeśli przetłumaczyć jego oświadczenie z języka „sorowskiego" na rosyjski, to można powiedzieć, że Soros skarży się w istocie na to, że Rosja odradza się dzięki patriotyzmowi, i to go szczerze przeraża. Jeśli wziąć pod uwagę jego uprzednie prognozy dotyczące kraju, z łatwością można zrozumieć powód do paniki: zamiast bankructwa i rozpadu Rosja jest w pełni stabilna i samym faktem swojego istnienia służy za przykład tego, jak skutecznie można bronić swoich interesów narodowych, pomimo uporczywych starań Waszyngtonu w przeciwną stronę.

Z tego ma wynikać, że Putin to  „złe towarzystwo" dla europejskich polityków, ponieważ pokazuje on wszystkim, jak konfrontacja z amerykańskim establishmentem, w tym i Sorosem, może być taktyką zapewniającą poza korzyściami geopolitycznymi także znaczną sympatię ze strony wyborców. Rosyjskiego prezydenta nie bez powodu nazwano pierwszym europejskim populistą, który swoim przykładem zainspirował takich polityków jak Victor Orban, czy Marine Le Pen.

Chociaż po zwycięstwie Macrona we Francji europejscy i amerykańscy politolodzy pośpieszyli ogłosić „śmierć europejskiego populizmu", a nawet „upadek prorosyjskiego eurosceptycyzmu", Soros twierdzi teraz, że to właśnie Unia Europejska znajduje się na krawędzi rozpadu, i jest podejrzenie, że wielki spekulant jest bliżej prawdy niż jajogłowi teoretycy. Po pierwsze dlatego, że Soros ma bezpośredni dostęp do najwyższych szczebli zachodniego establishmentu, a po drugie dlatego, że z racji swojej profesji patrzy on przez pryzmat możliwego ryzyka, a nie dawnych zwycięstw. Żeby zrozumieć jego niepokój, wystarczy spojrzeć na konflikt na linii Berlin-Warszawa, na działania niemieckich władz mające na celu utworzenie „Europy dwóch prędkości", na to, jak niemiecki Bank Centralny wprowadza, ze szkodą dla dolara, juana do rezerw walutowych, a nawet na dość wysoki ranking populistów-eurosceptyków z włoskiego „Ruchu Pięciu Gwiazd", którzy sprawili wszystkim niespodziankę w czasie wyborów parlamentarnych.

Czas na ostateczne rozwiązanie kwestii rosyjskiej zaprzepaszczono, i jeśli wcześniej Soros mógł sobie roić rachubę na zapaść rosyjskiej gospodarki, tak teraz na taki scenariusz już nie liczy. Mało tego: najbardziej wpływowy amerykański bank Goldman Sachs wystąpił z nieoczekiwanie optymistyczną prognozą dotyczącą wzrostu rosyjskiej gospodarki, przewyższającą najśmielsze prognozy rosyjskiego rządu. Jeśli amerykański establishment działałby racjonalnie, to po klęsce „ekonomicznego blitzkriegu" przeciwko Rosji, podjąłby próbę porozumienia się z Moskwą, ale liczyć na to jak na razie nie należy, bowiem zbyt dużo sił i środków przeznaczono na restart medialnego mitu o „straszliwej rosyjskiej groźbie".

Jednakże wcześniej czy później najbardziej zajadłe rusofoby będą zmuszone przejść tę samą drogę, którą przeszedł George Soros: na początku odmawianie Rosji prawa do istnienia, następnie życie z nadzieją na to, że „jeszcze chwila i Rosja zbankrutuje", potem głęboka depresja z tego powodu, że Rosja się nie rozpadła, i ostatecznie gorzkie uznanie tego, że Rosja przeżyje najpierw UE,  a potem Amerykę i  może będzie trwać wiecznie. 

KOMENTARZE

  • Takie stare dziady jak Soros
    powinny być odsunięte na emeryturę. Soros ma prawie 88 lat, może czas mu odpocząć? A jak nie, to urządzić mu wycieczką na MSK, niech popatrzy na piękno naszej Matki Ziemi z góry a potem wsadzić go w kapsułę i wystrzelić, niech se rządzi Kosmosem.
  • Soros przegral w USA tez.Partia demokratyczna przegrala a teraz
    do reszty sie kompromituje. Z uporem maniaka mowia ,ze Rosja sfalszowala wybory w USA a Trump jest agentem Rosji, walkuja to od 2 lat codziennie w mendiach a sladu dowodu nie ma. Byc demokrata to znaczy byc chorym umyslowo. Deep State przegrywa z dnia na dzien. Nie Bog Trumpa blogoslawi.
  • @staszek kieliszek 19:39:19
    "Byc demokrata to znaczy byc chorym umyslowo"- stwierdzenie w punkt. w Polsce byc chorym umyslowo to popierac volksdeutchy z po i zboczencow z nowoczesnej.
    pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930