Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4365 postów 1977 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Sobota, 21 kwietnia 2018

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1118) Po długiej przerwie zapraszam na serwis bieżących informacji i komentarzy z kraju i ze świata.

 

 

*W nocy z 13 na 14 kwietnia siły zbrojne USA oraz Wielkiej Brytanii i Francji dokonały w Syrii bombardowań trzech obiektów, związanych z produkcją broni chemicznej, której reżim Baszara al-Assada  jakoby miał użyć 7 kwietnia wobec ludności cywilnej w Dumie na przedmieściach Damaszku, czego nawet nie próbowano udowodnić. Rosja została uprzedzona o ataku, tuż przed nim, kanałami komunikacji wojskowej, jednak bez wskazania konkretnych celów. W trakcie bombardowań siły rosyjskie stacjonujące w Syrii nie próbowały ich odpierać za pomocą swoich systemów obrony powietrznej (S-300 i S-400), mimo że ataki odbywały się w ich zasięgu operacyjnym.

 

* Syryjska armia przekazała dokładne dane na temat zestrzelonych rakiet z 14 kwietnia kiedy zaatakowano ich kraj. W sumie syryjskie jednostki obrony powietrznej zniszczyły 71 pocisków samosterujących z 103 odkrytych w przestrzeni powietrznej republiki.

Na lotnisku w Duvali użyto 4 pocisków - wszystkie zestrzelono.

Na lotnisku Dumeir - 12 pocisków, wszystkie zostały zestrzelone.

Przy lotnisku Blay - 18 pocisków, wszystkie zostały zestrzelone.

Na lotnisku Shayrat - 12 pocisków, wszystkie zostały zestrzelone.

Na lotnisku Tifor - 2 pociski zestrzelono wszystkie.

Na lotnisku Mezze - 9 pocisków, 5 zestrzelonych.

Na lotnisku Homs - 16 rakiet, 13 zestrzelonych.

* Rosyjskie Ministerstwo Obrony zauważa, że​​żadne syryjskie lotnisko nie doznało poważnego zniszczenia. Jednocześnie szacuje, że użyto 30 pocisków i sterowanych bomb lotniczych przeciwko obiektom badawczym w osadach Barz i Jaramani. Spośród nich 5 zostało zniszczonych przez syryjską broń obrony powietrznej. Podkreślono skuteczność syryjskiego systemu obrony powietrznej przywróconego z udziałem rosyjskich specjalistów. Do odparcia ataku użyto 112 przeciwlotniczych pocisków kierowanych. Spośród nich:

"Shell" - wystrzelono 25 pocisków, trafiono 23 cele;

"Buk" - wystrzelono 29 pocisków, trafiono 24 cele;

"Wasp" - wystrzelono 11 rakiet, trafiono 5 celów;

C-125 - 13 pocisków wystrzelono, trafiono 5 tarcz;

"Striełka-10" - wystrzelono 5 pocisków, trafiono 3 cele;

"Kwadrat" - wystrzelono 21 rakiet, trafiono 11 celów;

C-200 - wystrzelono 8 pocisków, cele nie zostały trafione.

Rosyjski generał Igor Konaszenkow podkreślił, że nikt nie powinien dać się zwieść słabej wydajności systemu rakietowego S-200. Kompleks ten jest przeznaczony do  zwalczania głównie aerodynamicznych celów nośnych czyli samolotów. Niedawno zniszczył on myśliwiec jednego z sąsiednich państw, który próbował naruszyć syryjską przestrzeń powietrzną.  Reszta sprzętu, również ten wyprodukowany w czasach radzieckich, wykazała się bardzo wysoką wydajnością, mimo że atakujące cele miały dużą prędkość i bardzo małą skuteczną powierzchnię odbijającą. 

 

* Niedawne uderzenia rakietowe USA, Wielkiej Brytanii oraz Francji nie złamały armii syryjskiej, która po ostatecznym zakończeniu operacji we wschodniej Ghoucie (likwidacja kotła w miejscowości Duma) rozpoczęła kolejne działania, wymierzone przeciwko islamistycznym rebeliantom. Co nader istotne mają one miejsce na kilku frontach jednocześnie. Do aktywizacji działań doszło już w rejonie Ar-Rastan (południowo-wschodnia Hama), gdzie wojska rządowe wyzwoliły już ponad dziesięć miejscowości. Przeciwnik stawia mocny opór i próbuje kontratakować. Jednocześnie prowadzona jest koncentracja wojsk syryjskich pod obozem Jarmuk, koło Damaszku, stanowiącego jedną z ostatnich enklaw kontrolowanych przez Państwo Islamskie. Zepchnęło ono inne ugrupowania islamistyczne (tzw. zielonych) na wschodnie obrzeża tego terenu. Prowadzą one rozmowy z rządem w sprawie kapitulacji w zamian za możliwość swobodnego wyjazdu do Idlib. Natomiast Państwo Islamskie gotowe jest walczyć do upadłego. Ponadto w rejonie wschodniego Kalamunu toczą się intensywne negocjacje z rebeliantami. Oferowane jest im rozwiązanie praktycznie identyczne do wariantu przerabianego już wcześniej (zdanie broni oraz wyjazd na północ). Część członków Dżaisz al-Islam wyraziła już zgodę na taki wariant, choć zwłaszcza wśród związanych z An-Nusrą nie brakuje zwolenników kontynuacji walki. Twierdzą oni, że udało im się obecnie odeprzeć ataki armii syryjskiej, zadając jej straty w wysokości ok. 20 zabitych i jednego zniszczonego czołgu.Jednocześnie do mediów przedostała się informacja o możliwości wycofania się Amerykanów z terenu północno-wschodniej Syrii, gdzie wspierają oni Kurdów. Według Wall Street Journal, Pentagon ma rozważać zastąpienie własnych wojsk kontyngentami sojuszniczych państw arabskich. Rozmowy na ten temat prowadzone są z Arabią Saudyjską, Katarem oraz Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Królestwo Saudów potwierdziło już autentyczność tych informacji. Rijad wyraził też wstępną gotowość do wysłania własnych sił, jako części koalicji kierowanej przez USA.

 

* Prezydent Syrii Baszar al-Assad  zwrócił Francji za pośrednictwem ambasady rumuńskiej w Damaszku najwyższe francuskie odznaczenie honorowe - Krzyż Wielki Orderu Legii Honorowej, przyznany mu przez prezydenta Jacquesa Chiraca po objęciu urzędu w 2001 roku. W uzasadnieniu podano, że prezydent gardzi  odznaczeniem kraju, który podlega Stanom Zjednoczonym i wspiera grupy terrorystyczne, a także atakuje Syrię. "Czas kolonializmu i zniewolenia ludzi dobiegł końca, a Syryjczycy, którzy przez siedem lat stali u boku armii syryjskiej w walce z terroryzmem, nie będą terroryzowani lekkomyślną i dziecinną polityką". Francja wzięła udział w ataku rakietowym na Syrię prowadzonym przez USA.

 

*W syryjskiej Dumie znaleziono granaty dymne z Salisbury, brytyjskiej miejscowości w której otruto Skripalów. Syryjskie wojska rządowe znalazły we Wschodniej Gucie chlor i granaty dymne zachodniej produkcji poinformowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Na wyzwolonych terytoriach Wschodniej Guty syryjskie wojska rządowe znalazły kontenery z chlorem bojowym niemieckiej produkcji, a także granaty dymne wyprodukowane w Salisbury powiedziała Zacharowa na briefingu w Moskwie. „Ten fakt nawet ciężko komentować, tak bardzo przeraża i podkopuje wiarę w ludzkość poszczególnych państw. My oczywiście mówimy tu nie o narodach jako takich, lecz o tych politykach i przedstawicielach ich władzy, którzy wydają tego rodzaju rozkazy i podejmują tego rodzaju decyzje" zauważyła Zacharowa. Armia syryjska podczas kontroli siedziby terrorystów we Wschodniej Gucie odnalazła także  duże pomieszczenia, w których trzymano specjalną odzież najemników z "Białych Hełmów”, którzy są opłacani przez Wielką Brytanię i Arabię Saudyjską. Znaleziono ich laboratoria i oddzielne pomieszczenia do przechowywania chemikaliów.

 

*Stanom Zjednoczonym nie uda się siłą odsunąć od władzy prezydenta Syrii Baszara al-Assada - powiedział ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzja. „Ciężko sobie wyobrazić, że po tym wszystkim, co się wydarzyło, syryjskie władze na polecenie zachodniej trojki miałyby z entuzjazmem mówić o uregulowaniu w swoim kraju. Jeśli zadanie polega na tym, by przy pomocy bomb zmusić syryjskiego prezydenta do zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym i przedstawić to jako zwycięstwo nad nim, a po zakończeniu tych negocjacji obalić go i sądzić jako «zbrodniarza wojennego», czym otwarcie grozi Waszyngton, Londyn i Paryż, to jest ono nierealne" — powiedział rosyjski ambasador przy ONZ na wczorajszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa. Wiceprzewodniczący Komitetu Dumy Państwowej Do Spraw Obrony Jurij Szwytkin w wywiadzie dla radia Sputnik podzielił się swoją opinią odnośnie tego, z czym wiąże się dążenie Zachodu do obalenia syryjskiego prezydenta.Sądzę, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nie zrezygnują z pomysłu odsunięcia od władzy prezydenta Baszara al-Asada, który został wybrany w legalnych wyborach. Nie ulega wątpliwości że jednym z ich celów jest obsadzenie na tym stanowisku swojego człowieka, który będzie przestrzegać amerykańskich reguł gry. „Jednocześnie Amerykanie zdają już sobie sprawę, że stracili swoje pozycje geopolityczne w związku z tym, że Siły Powietrzno-Kosmiczne Rosji wspólnie z armią Syryjskiej Republiki Arabskiej odniosły decydujące sukcesy w walce z terroryzmem. USA i ich sojusznicy chcą maksymalnie zabezpieczyć swoich popleczników, przede wszystkim terrorystów, którzy mogliby służyć Ameryce, realizując jej zadania i cele. Amerykanie ponoszą teraz straty wizerunkowe, a także  straty wojskowe. Nawet jeśli wojska USA wycofają się z Syrii, to wprowadzą tam inny kontyngent — arabski" — powiedział Jurij Szwytkin.

 

*Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że przekonał gospodarza Białego Domu Donalda Trumpa, by nie wyprowadzał amerykańskich wojsk z Syrii - podaje Reuters.„Przekonaliśmy Donalda Trumpa , że ich pobyt musi być długoterminowy" — dodał Macron. „Przekonaliśmy go też, że trzeba ograniczyć się do nalotów na obiekty związane z bronią chemiczną" — zauważył  francuski prezydent. „Osiągnęliśmy punkt, w którym naloty stały się niezbędne do odbudowy zaufania do wspólnoty międzynarodowej". Nieudane próby zmuszenia do respektowania czerwonej linii doprowadziły do tego, że rosyjskie władze zaczęły uważać zachodnich polityków za „miłych i słabych" — wyjaśnił Macron. „Teraz  Putin zrozumiał, że to nie tak". Macron zauważył też, że zapewniając syryjskiemu liderowi Baszarowi Assadowi wsparcia wojskowego i politycznego, Rosja niesie odpowiedzialność za działania Damaszku. „Oczywiście, Rosjanie  są współsprawcami. Sami chloru nie wykorzystywali, ale systematycznie utrudniali wspólnocie międzynarodowej pracę za pośrednictwem dyplomatycznych kanałów tak, aby nie dopuścić do wykorzystywania broni chemicznej". I mimo wszystko Macron zauważył, że jest gotów do podjęcia dialogu ze wszystkimi stronami zaangażowanymi w syryjski konflikt, w tym także z Moskwą, w celu znalezienia politycznego rozwiązania konfliktu. Francuski lider podkreślił, że nie unieważnił swojej wizyty w Rosji w przyszłym miesiącu. Prezydent Francji powiedział też parę ciepłych słów pod adresem Turcji. „Tymi nalotami podzieliliśmy Rosjan i Turków. Turcja potępiła atak chemiczny".

 

* Izrael obchodził 70. rocznicę, zgodnie z kalendarzem hebrajskim, z uroczystą ceremonią w Jerozolimie, podczas której Beniamin Netanyahu, premier, nazwał swój kraj "rosnącą potęgą światową".

 

*W największym mieście rejonu Wschodnia Guta Dumie uwolniono wojskowych i cywilów, których terroryści przetrzymywali w tak zwanym „więzieniu pokuty”. Terroryści z grupy „Dżajsz al-Islam” przetrzymywali tam ludzi od kilku lat.Tam znajdowały się setki kobiet i dzieci z miasta Adra, które zostało zdobyte przez terrorystów w grudniu 2013 roku (Adra to jedno z największych miast przemysłowych na przedmieściach Damaszku. W grudniu 2013 roku terroryści zajęli je i urządzili rzeź. Terroryści wozili ludzi z tego więzienia w klatkach samochodami po mieście. Źródło z syryjskich sił bezpieczeństwa powiedziało Sputnikowi, że „informacja o «więzieniu pokuty» została częściowo utajniona. Ale można potwierdzić, że to więzienie nie było jedynym w mieście Duma. W podobnych miejscach ekstremiści torturowali uprowadzonych ludzi, zmuszając ich do „pokuty za swoje grzechy”. W ten sposób chcieli zrealizować doktrynę pokojowej rewolucji. Ale za jakie grzechy miały pokutować dzieci, których w więzieniu było najwięcej?” Źródło dodaje, że „w więzieniu było 3,5 tysiąca osób. Byli wykorzystywani przez terrorystów jako nacisk na syryjską armię, która robiła wszystko co możliwe, aby uratować ludzi w mieście”. Co do dalszego losu terrorystów, rozmówca agencji powiedział: „terroryści z «Dżajsz al-Islam» prowadzili rozmowy ze stroną rosyjską, która jest gwarantem porozumień o wycofaniu się z Guty. Chcieli wyjechać, jak to zrobiły wcześniej «Ahrar asz-Szam», «Filk ar-Rahman», «Dżabhat an-Nusra» po wydaniu zakładników. Ale w tym przypadku negocjacje przeciągają się, ponieważ istnieje wiele złożonych aspektów”.

 

*Terroryści z ugrupowania „Dżajsz al-Islam" opuścili Wschodnią Gutę i wyjechali w północne rejony Syrii graniczące z Turcją. Syryjskie źródło polityczne przekazało, że „członkowie tej organizacji znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji w porównaniu z innymi ugrupowaniami walczącymi w Syrii. Wiadomo, że są narzędziem wpływu  Arabii Saudyjskiej w Syrii, i że w swoim czasie wiele uczynili dla swoich zamawiających, kiedy trzymali w karbach przedmieścia stolicy. Wiadomo też, że konfliktowali z ugrupowaniem „Fajlak al-Rahma" i „Dżabhat an-Nusrą", które są powiązane z Turcją i Katarem".Bojowników grupy Dżajsz al-Islam przewieziono do rejonu Dżarabulus na północy Syrii, przy granicy z Turcją. Ta część kraju jest obecnie okupowana przez Ankarę, stoją tam wojska, które prowadziły operację „Tarcza Eufratu". Te witają napływających rebeliantów wrogo, dlatego że im nie ufają, tak jak nie ufają ich saudyjskim mecenasom — opowiada źródło w Syrii.Przybyli do północnej Syrii bojownicy usiłują zająć własną niszę. Część zgadza się na współpracę z tureckimi żołnierzami i idzie wojować przeciwko Kurdom. „Szukają nowych opiekunów, żeby nie umrzeć z głodu i nie zniknąć jako formacja bojowa. Można jednak z całą pewnością powiedzieć, że nie zdołają już walczyć jak kiedyś, dlatego że ani tureckie, ani protureckie siły im nie ufają. Co więcej wyszli ze Wschodniej Guty bez broni ciężkiej, po przyjeździe zostali rozmieszczeni w obozach dla uchodźców, w związku z czym trudno mówić o jakichś wyczynach bojowych z ich strony. Możliwe, że dołączą do jakichś formacji zbrojnych, ale „Dżajsz al-Islam" zakończy swoje istnienie" — powiedziało syryjskie źródło. Stały przedstawiciel Syrii przy ONZ Bashar Jaafari powiedział na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, że Arabia Saudyjska przerzuci tych bojowników do prowadzenia działań bojowych przeciwko Jemenowi. Syryjski rozmówca, który poprosił o anonimowość, powiedział, że najprawdopodobniej tak się właśnie stanie. „To całkiem możliwy rozwój wydarzeń, dlatego że Arabia Saudyjska jest głównym sponsorem „Dżajsz al-Islam". Arabska koalicja na czele z Arabią Saudyjską potrzebuje świeżych sił w Jemenie, żeby obrócić sytuacje na swoją korzyść. Jest pewien delikatny aspekt dotyczący przerzucenia terrorystów do Jemenu. Najwygodniejsza ku temu droga leży przez terytorium Turcji. Albo Ankara na to pójdzie, albo Arabia Saudyjska znajdzie inną trasę" — powiedziało syryjskie źródło.

 

* Irackie lotnictwo przeprowadziło ataki na pozycje ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie w Syrii — poinformowało biuro irackiego premiera Hajdera al-Abadi.„Na rozkaz dowódcy sił zbrojnych Hajdera al-Abadi nasze bohaterskie siły powietrzne przeprowadziły ataki na pozycje band PI w Syrii w rejonach na granicy z Irakiem" — czytamy w komunikacie na Twitterze. Podkreślono, że ataki pomogą w likwidacji terroryzmu w regionie po zwycięstwie zbrojnym nad nim w Iraku. W listopadzie 2017 roku al-Abadi oznajmił, że Państwo Islamskie poniosło w Iraku porażkę. 

 

* W piątek 13 kwietnia media związane z uznawanym przez ONZ islamistycznym rządem z Trypolisu, jak również m. in. France24, donosiły o śmierci marszałka Chalify Haftara, głównodowodzącego Libijskiej Armii Narodowej. Wieści te dementuje Libijska Armia Narodowa, potwierdzając jednak, że Haftar przebywa na leczeniu w Paryżu; 75-letni marszałek ma być jednak w „dobrym zdrowiu” i wkrótce wrócić do Libii; zaś wysłannik ONZ do Libii, Ghassan Salamé utrzymuje, że miał rozmawiać z Haftarem przez telefon 13. kwietnia o „ogólnej sytuacji w kraju”. Sam libijski dowódca oskarża Bractwo Muzułmańskie o rozsiewanie plotek o swojej śmierci.Marszałek Chalifa Haftar jest kontrowersyjną postacią o niejednoznacznej roli. Zapisał się po raz pierwszy na kartach libijskiej historii w 1969 r., kiedy należąc do Ruchu Wolnych Oficerów (zrzeszającego 70 młodych oficerów armii libijskiej, gł. łączności), wziął udział w obaleniu króla Idrisa – pierwszego i jedynego króla Libii (od 1951 r.; wcześniej emira Cyrenajki i sufickiego przywódcy religijnego z bractwa senussija) – w wydarzeniu znanym szerzej jako „Rewolucja 1 września”; podobnie jak pozostali rewolucjoniści, Haftar był sekularystą i naserystą. Przewrót o dzień wyprzedził abdykację króla, który w tym czasie przebywał na leczeniu w Turcji. Władza monarchy, który skupiał się na wzmacnianiu własnej rodziny i plemiennych sojuszy dochodami z wydobycia ropy naftowej, nie wykazując większego zainteresowania rządzeniem wszystkimi libijskimi krainami (Cyrenajką, Fezzanem, Trypolitanią i Syrtyką) była na tyle słaba, że przewrót trwał zaledwie około dwóch godzin, a kilka dni wystarczyło rewolucjonistom, by opanowali cały kraj. Haftar nie był wówczas jednak na tyle ważną postacią, by znaleźć się w 12-osobowej Libijskiej Radzie Rewolucyjnej, która z Kaddafim na czele ustanowiła rząd Libii po przewrocie. Szybko jednak zbliżył się do Kaddafiego (który w jednym z wywiadów powiedział, że „był dla niego jak syn, podczas gdy on [Kaddafi] był jego duchowym ojcem”) i już w 1973 r. dowodził libijskimi wojskami w wojnie Jom Kippur na Synaju. Wkrótce później Haftar został mianowany przez Kaddafiego szefem sztabu armii libijskiej, a następnie głównodowodzącym w „wojnie toyot” z Czadem (1986-1987), gdzie został wzięty do niewoli wraz z kilkuset podwładnymi już po tym, jak Libia podpisała z Czadem umowę o wycofaniu swojej armii, co zmusiło Kaddafiego do wyrzeczenia się jeńców, co tenże uczynił publicznie. Haftar, jak się wydaje, potraktował ten gest jako osobistą zdradę i kolejne lata życia poświęcił walce z Kaddafim. Wkrótce został zwolniony z więzienia i związał się z osiadłą w Czadzie i wspieraną przez CIA opozycją, Narodowym Frontem Ocalenia Libii (której wieloletni szef, Mohammed Magariaf, później przewodził rządowi „rewolucjonistów” w momencie śmierci Kaddafiego), organizując nawet własną „Libijską Armię Narodową”, której planował użyć do interwencji w Libii. Uprzedził go jednak Kaddafi, wspierając zamach stanu w Czadzie, kończący rządy prezydenta Hissène Habrégo. Haftar i jego ludzie musieli zostać ewakuowani przez Amerykanów do Zairu, następnie do Kenii, aż w końcu do Stanów Zjednoczonych, skąd Haftar jeszcze kilkakrotnie próbował obalić Kaddafiego. Amerykańskie wsparcie stopniowo malało jednak wraz końcem zimnej wojny, by ostatecznie porzucić go w 2003 r., kiedy Kaddafi po inwazji na Irak dokonał zbliżenia z Zachodem. Kiedy wrócił do Libii w marcu 2011 r., prawdopodobnie działał sam. Dzięki swojemu doświadczeniu wojskowemu, szybko został jednym z dowódców powstania; po sukcesie tegoż, zniknął na pewien czas ze sceny politycznej, podobnie jak inni byli współpracownicy Kaddafiego, którzy dołączyli do przewrotu i pozostawał w cieniu aż do lutego 2014 r., kiedy wezwał Libijczyków do powstania przeciwko opanowanemu przez islamistów Powszechnemu Kongresowi Narodowemu. Ta pierwsza próba była jednak nieudana i Haftar nie uzyskał poparcia. Zbierał jednak zwolenników i 16. maja siłami lądowymi i powietrznymi zaatakował islamistów w Benghazi, rozpoczynając tym samym Operację „Godność” i trwającą do dziś drugą libijską wojnę domową. Siły Haftara walczą w niej po stronie Izby Reprezentantów z Tobruku, jednego z trzech konkurencyjnych ośrodków władzy we współczesnej Libii, wspieranego m. in. przez Rosję i kaddafistowskich lojalistów (m. in. przez Brygadę ’93, odpowiedzialną za pro-kaddafistowskie powstanie plemienia Bani Walid z 2012), przeciwko uznawanemu międzynarodowo rządowi z Trypolisu.

 

*Na posiedzeniu rady wykonawczej Organizacji Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) poświęconym „sprawie Skripala" Rosja, opierając się na faktach pokazała, dlaczego uważa, że brytyjscy partnerzy wszystkich oszukali.Oznajmił to stały przedstawiciel Rosji przy OPCW Aleksander Szulgin.  „Faktycznie próbowaliśmy pokazać, że wszystko, co mówią nasi  brytyjscy partnerzy  to historia utkana z kłamstw. Przy czym w odróżnieniu od Brytyjczyków, którzy oskarżają gołosłownie i nie są przyzwyczajeni do tego, by odpowiadać za swoje słowa, pokazaliśmy na podstawie konkretnych faktów, dlaczego uważamy, że nasi brytyjscy partnerzy łagodnie mówiąc wszystkich oszukują" — oznajmił Aleksander Szulgin podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rady wykonawczej OPCW w sprawie incydentu w Salisbury. 

 

*Wśród 29 wersji otrucia byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii, które szef MSZ Boris Johnson nazwał „rosyjskimi", nie ma żadnej podanej przez Moskwę - oznajmiła ambasada Rosji w Londynie.Johnson opublikował artykuł w gazecie  Sunday Times, w którym oznajmił, że Rosja wysunęła 29 teorii otrucia Skripalów. Także oskarżył Moskwę o rzekomą dyskredytację werdyktu, który miała wydać Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) na podstawie wyników badania substancji użytej w Salisbury. Poza tym minister porównał żądanie Rosji domagającej się udziału w śledztwie do próby skorzystania przez kierowcę podejrzanego o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości z własnego alkomatu.   „To nieprawda, że którąś z tych wersji zaproponował rosyjski rząd. Nie mamy w zwyczaju bezpodstawnie kogoś oskarżać" — oświadczyła rosyjska ambasada. Dyplomaci podkreślają, że Wielka Brytania nie udostępniła dowodów potwierdzających oficjalną wersję dotyczącą sprawcy otrucia. Biorąc pod uwagę brak konkretnych faktów, „jest oczywiste, że rosyjscy eksperci, dziennikarze i przedstawiciele społeczeństwa snują wiele teorii o tym, co się stało" — uważają dyplomaci. Ambasada także skomentowała twierdzenie, że substancja chemiczna, którą według Londynu otruto Skripalów, została stworzona w Rosji.  „Zdefiniowanie substancji jako „Nowiczok" (A234) nie zostało niezależnie udowodnione i ma zostać potwierdzone przez OPCW <…>. Determinacja Wielkiej Brytanii w kwestii używania rosyjskiego słowa „Nowiczok" to próba sztucznego związania substancji z Rosją” — podkreśliła misja dyplomatyczna. Dyplomaci podkreślają, że „biorąc pod uwagę szeroki wybór literatury naukowej, można z pewnością stwierdzić, że każde nowoczesne laboratorium chemiczne jest w stanie stworzyć „Nowiczok”. „Z tych powodów mówienie o substancji paralityczno-drgawkowej jako o „typie produkowanym w Rosji" jest tak samo nie na miejscu, jak mówienie, że wszystkie komputery osobiste są «typu produkowanego w USA»". Ambasada także skomentowała słowa Johnsona o nietrzeźwym kierowcy z alkomatem. „Własny czy nie, ale kierowca podejrzany o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości ma prawo upewnić się, że alkomat jest dobry jakościowo, jest w dobrym stanie i nie jest podrobiony" —  oświadczyła  misja dyplomatyczna. W artykule Johnsona także czytamy, że brytyjski rząd ma dane o tym, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia Rosja zbadała sposoby dostawy substancji paralityczno-drgawkowych, „najprawdopodobniej w celu zabójstwa" i w ramach tego programu wyprodukowała i zebrała niewielką ilość substancji trującej.  W odpowiedzi na to ambasada zauważyła, że produkcja broni chemicznej w Rosji została zawieszona w 1992 roku, a w 2017 OPCW potwierdziła jej całkowitą likwidację. „Jeśli Wielka Brytania ma informację o tym, że Rosja produkuje substancje chemiczne do celów wojskowych, naruszając swoje zobowiązania, dlaczego milczała w OPCW?" — zadają pytanie pracownicy ambasady.

 

*Truciznę, która rzekomo została wykorzystana w zamachu na byłego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córkę Julię, wyprodukowano w Stanach Zjednoczonych, gdzie została opatentowana jako broń chemiczna, powiedział przedstawiciel Federacji Rosyjskiej przy OPCW Aleksander Szulgin.Przemawiając na spotkaniu zarządu organizacji, stały przedstawiciel agencji pokazał dokument resortu ds. patentów i znaków towarowych Stanów Zjednoczonych (United States Patent and Trademark Office) z dnia 01 grudnia 2015 roku. Zwrócił uwagę na to, że agencja wcześniej zwróciła się do strony rosyjskiej z prośbą o sprawdzenie „zdolności patentowej wynalazku dokonanego przez amerykańskiego badacza T. Rubina”. Dokument ten odnosił się do opracowania specjalnego pocisku zawierającego trujące substancje. Stały przedstawiciel wyjaśnił, że zamierzano wyposażyć amunicję w elementy binarne, które zaczynają wchodzić w interakcje ze sobą po uderzeniu. „Co najmniej jedna z substancji czynnych, w które może być zaopatrzony ten pocisk, może być środkiem porażającym układ nerwowy (nerve agents), np. tabun, sarin, soman, cyklosarin, VG, VM, VR, VX i środki odnoszące się do typu „nowiczok” (A-234 — red.)”, — zacytował dokument Szulgin.  Stały przedstawiciel podkreślił, że takie sformułowanie wskazuje na to, że w Stanach Zjednoczonych opracowano i opatentowano takie środki jak A-234. „I nie kiedyś tam, ale kilka lat temu — patent jest datowany na 1 grudnia 2015 roku” — powiedział dyplomata. Zauważył, że wyszukiwarka google.patents.com dla słowa kluczowego „Novichok” wyświetla ponad 140 różnych patentów związanych z „użytkowaniem i ochroną przed narażeniem na działanie bojowych czynników chemicznych tego typu”.

 

* W świetle eskalacji konfliktu zbrojnego w Syrii, w którym już  uczestniczy kilkanaście państw i każde ma w tym swój własny interes, złowrogie proroctwa o wybuchu III wojny światowej nabierają realnych kształtów.  Niektóre z tych przepowiedni są dość stare, inne współczesne, ale każda zapowiada nadchodzącą  straszliwa katastrofę i wstrzasy, wynikające z użycia stworzonej przez człowieka broni i żądzy krwi. Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi! – pisał Albert Einstein w liście do prezydenta USA Harry’ego Trumana w 1945 roku. Od 73 lat te słowa budzą przerażenie, ale nie powstrzymują polityków przed wywołaniem nowej wojny. O tym, że III wojna światowa wybuchnie w 2017 roku z winy Donalda Trumpa mówił portugalski mistyk i prorok Horacio  Villegas. Twierdził on, że wojna jądrowa z udziałem USA, Rosji, Korei Północnej i Chin miała wybuchnąć 13 maja, w 100. rocznicę objawień Matki Boskiej w Fatimie (Portugalia). I potrwać do 13 października. Wielu wierzyło, że Portugalczyk mówi o 2017 roku, bo w ubiegłym roku USA też zaciekle bombardowały Syrię. Ale ponieważ w 2017 roku nie doszło do katastrofy nuklearnej, a w tym roku  Syrię zaatakowały wraz z USA kolejne dwa kraje (Francja i Wielka Brytania), to niektórzy ludzie sugerują, że być może chodziło do 2018 rok? Horacio Villegas słynie z tego, że w 2015 roku przepowiedział zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA, choć media wspierały Hillary Clinton i zapewniały, że zwycięstwo ma już w kieszeni. Villegas nazywa Trumpa „królem iluminatów".

 

* Obawy przed wybuchem wojny łagodzi w wywiadzie dla Sputnika szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. „Wracając do kwestii ryzyka wynikającego z konfrontacji militarnej między obu supermocarstwami, zakładam w 100%, że wojskowi nie dopuszczą do tego i  nie pozwoli na to ani prezydent Putin, ani — jestem o tym przekonany — prezydent Trump. Są przywódcami, którzy zostali wybrani przez swoje narody, odpowiadają przed tymi narodami za pokój i spokój" — podkreślił minister. W ostatnim czasie dyskusje na temat ryzyka konfrontacji między Rosją a USA nasiliły się w środowisku eksperckim i mediach głównie na tle wydarzeń w Syrii. Zachód oskarżył Damaszek o użycie broni chemicznej w Dumie we Wschodniej Gucie. Moskwa zaprzeczyła, aby to syryjskie siły zrzuciły bombę z chlorem. Rosyjskie MSZ oświadczyło, że celem tych doniesień była i jest ochrona prozachodnich terrorystów i usprawiedliwienie ewentualnych ataków z zewnątrz.    

 

*Amerykańscy eksperci na forum ds. „globalnego rozwoju”, które odbyło się w Instytucie CSIS w Waszyngtonie, oskarżyli Chiny o zagrożenie dla ładu światowego, ponieważ te nie zawsze przestrzegają standardów, udzielając pożyczki innym krajom.Niektórzy eksperci zaapelowali o negocjacje z Chinami i znalezienie wspólnej płaszczyzny w tej kwestii, ponieważ ten kraj „jest bardziej potrzebny Zachodowi, niż Zachód jemu”. Dyskusję na temat Chin rozpoczął szef Wethington International LLC Olin Wethington. „Myślę, że mamy do czynienia z zagrożeniem dla samego istnienia modelu rozwoju, porządku świata, które pochodzi z aktywności Chin na rynku kredytów. Część tej działalności, w połączeniu z lekceważeniem standardów, zagraża istnieniu przejrzystego mechanizmu kredytowania, który reprezentuje Grupa Banku Światowego” — powiedział Wethington. Wspierał go zastępca sekretarza finansów Stanów Zjednoczonych Jeffrey Okamoto. „Mamy unikalną sytuację, w której Chiny są i największym kredytobiorcą, i największym wierzycielem. Mamy do czynienia z delikatnymi zagadnieniami związanymi z architekturą nowoczesnego systemu finansowego. To kwestie ciągłego kredytowania (przez Chiny – red.) niektórych krajów, co nie jest w pełni uzasadnione z finansowego punktu widzenia”, powiedział. „Standardy tych krajów nie spełniają wymogów projektów, które mają być realizowane, polityka może być nie całkowicie otwarta. A kredyty są często udzielane rządom, które nie mogą zapewnić ich zapłaty, i które mogą ją opóźnić. Czasami kredyty przyznawane są krajom, które są w procesie restrukturyzacji długu wobec międzynarodowych inwestorów” — dodał Okamoto. Jego zdaniem problem można byłoby rozwiązać w Paryskim Klubie Kredytorów, ale teraz jest to niemożliwe. Wcześniej członkowie G20 rozmawiali również o potrzebie zaangażowania Chin w bardziej aktywną pracę w klubie. Członek Rady Dyrektorów Uniwersytetu Nazarbajewa i były dyrektor Banku Światowego w Azji Środkowej Dennis de Trey wezwał uczestników okrągłego stołu do bardziej konstruktywnej postawy, a nie wyłącznie do oskarżeń przeciwko Chinom. „Nie widziałem bardziej ambitnego kraju, który byłby tak skoncentrowany na swoich celach. Chcę wam powiedzieć, że Chiny wygrywają obecnie tę wojnę” — powiedział. „I to nie tylko kwestia inicjatywy „Nowego Szlaku Jedwabnego”, który po prostu nie ma żadnego precedensu. Chodzi o podejście „miękkiej siły”, na które Chińczycy przeznaczają dużo czasu i pieniędzy… Moim zdaniem, my potrzebujemy Chin bardziej, niż Chiny potrzebują nas. I oni tak właśnie czują, dlatego w kontaktach z Chinami musimy być bardzo ostrożni” — dodał de Tray. Z tym, że Chiny są jednym z najważniejszych uczestników światowego systemu finansowego, zgodził się wiceprezydent Development Finance Banku Światowego Axel Van Trotsenburg. Według niego „konieczne jest uczynienie wszystkiego, co możliwe, aby utrzymać aktywność Chin jako członka Banku Światowego”.

 

* Królowa Elżbieta II wyraziła życzenie, by jej syn Karol był następnym przywódcą Wspólnoty Narodów. Tym samym książę Walii stanie na czele organizacji zrzeszającej 53 państwa. W Londynie zakończyło się  spotkanie szefów rządów państw należących do Wspólnoty Narodów. Międzynarodowa organizacja, która powstała 1931 roku a w 1949 roku zmieniła swoją nazwę ze Wspólnoty Brytyjskiej na Wspólnotę Narodów, zrzesza kraje, których większość była w przeszłości częścią brytyjskiego imperium kolonialnego. Głową Wspólnoty Narodów jest obecnie Elżbieta II. Jak donosi news.com.au, monarchini wyraziła „szczere życzenie”, by jej syn Karol został mianowany jej następcą na stanowisku przywódcy Wspólnoty. – Pragnę, aby Wspólnota nadal oferowała stabilność oraz ciągłość dla przyszłych pokoleń. Zdecydowałam, że pewnego dnia książę Walii podejmie kontynuację tego ważnego dzieła rozpoczętego przez mojego ojca w 1949 roku – powiedziała królowa. Podczas piątkowego posiedzenia członków Wspólnoty przychylono się do sugestii królowej i podjęto decyzję, że książę Karol będzie sukcesorem Elżbiety II na stanowisku przywódcy organizacji. Rola ta jest w dużej mierze symboliczna i nie jest ograniczona kadencyjnością. Głowa Wspólnoty składa wizyty w państwach członkowskich, a za planowanie działań organizacji odpowiada Sekretarz Generalny. Innymi kwestiami omawianymi podczas szczytu w Londynie były: ochrona oceanów, bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni oraz handel między państwami.

 

* 13 kwietnia na mocy orzeczenia sądu rosyjska państwowa agencja kontroli nad mediami elektronicznymi Roskomnadzor uzyskała zgodę na blokadę jednego z najpopularniejszych komunikatorów internetowych Telegram, mającego w Rosji około 15 mln użytkowników. 16 kwietnia lokalni operatorzy internetowi otrzymali nakaz zablokowania dostępu do komunikatora, od sklepów internetowych Appstore i Google Play zażądano wycofania jego aplikacji z oferty. Blokada ma trwać do czasu, aż Telegram wypełni żądania władz o udostępnieniu „kluczy szyfrujących” prywatne rozmowy użytkowników (takich uniwersalnych kluczy nie przewiduje system kodowania Telegramu). Roskomnadzor zablokował dotychczas ponad 18,5 mln adresów IP, które miały pomagać w obchodzeniu blokady. Nie zdołał jednak sparaliżować pracy komunikatora, natomiast zdezorganizował działanie szeregu firm. Spór Roskomnadzoru z Telegramem rozpoczął się w lecie 2017 roku, kiedy agencja zażądała, by komunikator włączono do tzw. rejestru podmiotów rozpowszechniających informacje. FSB zwróciło się do jego twórców, by udostępnili „klucze szyfrujące”. Podstawą ich działania było podejrzenie, że komunikator był wykorzystywany przez terrorystów, którzy zorganizowali zamach w petersburskim metrze w kwietniu 2017 roku. Telegram nie spełnił żądań, co skutkowało nałożeniem kary finansowej i skierowaniem sporu do sądu. Skonfliktowany z Kremlem twórca komunikatora Paweł Durow zapewnia, że Telegram nie ugnie się pod presją i ma techniczne możliwości, by funkcjonować w Rosji. Doraźnie na problemach Telegramu próbuje korzystać TamTam – nowy komunikator grupy Mail.ru zależnego od Kremla oligarchy Aliszera Usmanowa.

 

*Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił wstrzymanie prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych oraz zamknięcie obiektu, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe - podała w sobotę północnokoreańska agencja prasowa KCNA. „Od 21. kwietnia Korea Północna zaprzestaje prób jądrowych i startów międzykontynentalnych rakiet balistycznych" — napisała agencja KCNA.  Władze KRLD zapowiedziały również zamknięcie północnokoreańskiego ośrodka badań jądrowych. Według agencji, Kim Dzong Un powiedział, że rozwój programu atomowego zakończył się powodzeniem. Decyzję podjął w piątek Komitet Centralny Partii Pracy Korei.   Teraz cała partia i naród muszą skoncentrować się na rozwoju socjalistycznej gospodarki. To jest nowa strategiczna linia partii — oświadczył Kim Dzong Un.

 

*Pozytywny i od dawna wyczekiwany krok – oceniała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini decyzję władz Korei Północnej o wstrzymaniu prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Ta decyzja ogłoszona przez północnokoreańskiego przywódcę Kim Dzong Una świadczy o jego woli do poszanowania „międzynarodowych obowiązków" i do przestrzegania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ — napisała w oświadczeniu Mogherini. Jak dodała, UE z niecierpliwością czeka na spotkanie Kim Dzong Una z prezydentem Korei Południowej Moon Jae-inem i prezydentem USA Donaldem Trumpem.  Liczymy, że te inicjatywy na najwyższym szczeblu będą nadal budować zaufanie i przyniosą dodatkowe, konkretne rezultaty — podkreśliła. Polityka Unii Europejskiej wobec Korei Północnej przewiduje wywieranie presji na władze tego kraju za pośrednictwem sankcji przy otwartych kanałach komunikacji. 21 kwietnia północnokoreański przywódca Kim Dzong Un  ogłosił wstrzymanie prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych oraz zamknięcie obiektu na północy kraju, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe.  

 

* Jak poinformował Bloomberg, Warszawa znalazła się w gronie dziewięciu miast rozważanych jako potencjalne miejsce spotkania przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem.Oprócz Warszawy, wymieniane są: Bangkok, Genewa, Helsinki, Singapur, Sztokholm, Oslo, Praga, Ułan Bator. Źródła, na które powołuje się agencja, twierdzą, że na liście nie ma Pekinu, Pjongjangu, Seulu ani Panmundżomu. Dlaczego  Warszawa? Bloomberg wyjaśnia, że Korea Północna ma w polskiej stolicy „obszerną ambasadę", a w lipcu 2017 roku Donald Trump wygłosił tam „swoje pierwsze duże publiczne wystąpienie w Europie". Amerykański prezydent Donald Trump ogłosił we wtorek, że jako miejsce rozmów pod uwagę brane jest pięć miast. Nie wyjaśnił jednak, o jakie lokalizacje chodzi. Wiadomo jedynie, że spotkanie ma się odbyć na początku czerwca lub wcześniej.

 

*  Agencje ujawniły, że w dniu Wielkanocy 1 kwietnia miało miejsce tajne spotkanie Mike’a Pompeo  byłego dyrektora CIA i kandydata na urząd sekretarza stanu USA z przywódcą KRLD Kim Dzong Unem. Donosi o tym The Washington Post, powołując się na dwa źródła. Według danych gazety celem rozmowy Pompeo i Kim Dzong Una było przygotowanie przyszłego spotkania przywódców państw. Podkreślono, że tajne rozmowy polityków odbyły się, gdy Pompeo został mianowany na urząd sekretarza stanu. W marcu media poinformowały, że CIA jest głównym organizatorem spotkania Kima i Trumpa. Wcześniej poinformowano, że Biały Dom zaprzeczył informacji o osobistym spotkaniu przywódców USA i KRLD.

 

* Pjongjang w zamian za rezygnację z programu jądrowego będzie chciał niezachwianych gwarancji bezpieczeństwa – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla Sputnika. „W zamian, zwłaszcza biorąc pod uwagę irańskie doświadczenie, Korea Północna będzie chciała niezachwianych gwarancji bezpieczeństwa. Obecnie nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w jakiej to miałoby być postaci – podkreślił Ławrow. Jego zdaniem byłoby to doskonałe rozwiązanie dla całego świata. Ale powtarzam, dialog powinien być rozpoczęty i zawiązany na spotkaniu dwóch przywódców. Następnie będzie do wykonania bardzo trudna praca, której częścią obowiązkowo powinno być omówienie w szerokim planie mechanizmów trwałego pokoju i bezpieczeństwa w Azji Północno-Wschodniej – dodał minister. Ławrow wyjaśnił, że ta część dyskusji byłaby już prowadzona z udziałem Rosji, Chin i  Japonii. 

 

* Andrea Bocskor, posłanka do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii FIDESZ, urodzona w Beregu Saskim (węg. Beregszász) na Zakarpaciu, zwróciła uwagę w trakcie posiedzenia PE w Strasbourgu na problem prześladowania swoich żyjących pod administracją ukraińską rodaków.Posłanka Bocskor zaznaczyła w trakcie swojego wystąpienia podczas posiedzenia 16 kwietnia, iż zwycięstwo jej macierzystej partii FIDESZ oraz premiera Viktora Orbána w niedawnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech to również zwycięstwo mieszkających na Zakarpaciu (węg. Kárpátalja) Madziarów. Węgierska polityk zwróciła również uwagę na cele polityki Viktora Orbána odnośnie do jej regionu pochodzenia i pozostałych ościennych terytoriów. Jak twierdzi Bocskor, rząd Węgier: „[…] pragnie zachować węgierską tożsamość, język i kulturę na Węgrzech i na leżących za granicą węgierskich terytoriach” – mówiła polityk w Parlamencie Europejskim. Ponadto, Bocskor powiedziała, iż od 2014 roku na obszarze Zakarpacia doszło do ponad 180 aktów skierowanych przeciwko liczącej 150 tysięcy osób społeczności węgierskiej. Jednocześnie polityk przypomniała o skierowanej przeciwko mniejszościom narodowym ukraińskiej ustawie oświatowej oraz o działalności paramilitarnych ugrupowań na Zakarpaciu, które regularnie wznoszą podczas swoich manifestacji antywęgierskie hasła.  Jedynie Węgry usłyszały głos zakarpackich Madziarów i wystąpiły w ich obronie. W tym czasie organizacje obrony praw człowieka i Unia Europejska milczały. Dlatego dla zakarpackich Węgrów jest ważne, żeby na Węgrzech był rząd, który jest w stanie obronić choćby najmniejszą społeczność węgierską! – mówiła Bocskor.

 

*Premier Armenii Serż Sarkisjan wezwał lidera opozycji do dialogu politycznego. Przywódca protestujących Nikol Paszynian jest gotów do rozmów, ale wyłącznie na temat dymisji szefa rządu. „Jestem bardzo zaniepokojony przebiegiem wydarzeń politycznych w kraju. Aby uniknąć nieodwracalnych konsekwencji, apeluję do Paszyniana, by zasiadł do stołu negocjacyjnego. Należy to zrobić natychmiast" — oznajmił premier. Jak poinformowały media, Paszynian, lider opozycyjnego bloku Elk, jest gotów rozmawiać, ale „tylko o warunkach odejścia" Sarkisjan. Uczestnicy protestów sprzeciwiają się wyborowi na premiera  Armenii  byłego prezydenta Serża Sarkisjana. Demonstranci oskarżają go o uzurpację władzy i korupcję. Armenia, w wyniku reformy konstytucyjnej, przeszła na system parlamentarny. Serż Sarkisjan, który przez 10 lat sprawował urząd prezydenta, został premierem ze znacznie rozbudowanymi uprawnieniami. Z kolei prezydent będzie pełnił głównie funkcje reprezentacyjne. 

 

* Miguel Díaz-Canel został wybrany przez Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej Kuby IX kadencji na przewodniczącego Rady Państwa. Wcześniej zajmował stanowisko zastępcy przewodniczącego rady. Wybór nowej głowy państwa zakończył formalnie 59 lat rządów braci Fidela i Raula Castro. W środę, w czasie sesji parlamentarnej, jego kandydatura na ten urząd została oficjalnie zgłoszona, po czym odbyło się głosowanie deputowanych. Jego wyniki zostały ogłoszone w ubiegły czwartek, w czasie drugiego dnia sesji. Zgodnie z kubańskim ustawodawstwem szef Rady Państwa wyłaniany jest  w czasie sesji parlamentu. Narodowa Komisja ds. Kandydatów prosi każdego deputowanego o wytypowanie swoich kandydatów do Rady Państwa. Następnie komisja przedstawia końcową listę kandydatów, w tym także kandydata na urząd przewodniczącego Rady Państwa, odbywa się tajne głosowanie deputowanych i ogłaszane są jego wyniki.

 

* W Meksyku lewicujący kandydat na prezydenta Andrés Manuel López Obrador zapowiedział, że jeśli wygra wybory, zwróci się do ustępującego prezydenta Enrique Peñę Nieto o zatrzymanie "prywatyzacji ropy naftowej i rynku energetycznego". Słowa te wypowiedział w kontekście planowanej w drugiej połowie 2018 r. sprzedaży licencji na wydobycie ropy i gazu ziemnego w drugiej połowie. AMLO oświadczył także, iż w przypadku jego wygranej dokona rewizji umów z zagranicznymi koncernami, aby sprawdzić, czy przy ich sporządzaniu nie doszło do korupcji. Meksykański przemysł naftowy został znacjonalizowany w 1938 r. za rządów lewicującego prezydenta Lázaro Cárdenasa i jego Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI), kiedy to utworzono państwowe przedsiębiorstwo PEMEX. Wybory prezydenckie i parlamentarne odbędą się w Meksyku 1 lipca br. W ostatnich sondażach López Obrador wyraźnie prowadzi, uzyskując w każdym grubo ponad 30 proc. poparcia.

 

* Sąd Najwyższy Brazylii orzekł, że były prezydent Luiz Inácio Lula da Silva musi rozpocząć karę 12 lat więzienia. Stosunkiem głosów 6 do 5 odrzucił tym samym prośbę Luli o pozostanie na wolności, dopóki nie wykorzysta on wszystkich możliwości apelacji. W styczniu tego roku sąd apelacyjny w Porto Alegre zatwierdził wyrok sądu pierwszej instancji, uznający 72-letniego polityka za winnego korupcji i prania pieniędzy. Sąd podwyższył karę 9 i pół roku pozbawienia wolności do 12 lat i jednego miesiąca. Chodziło o rzekome przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości 3,7 mln reali (ok. 1 mln euro) od koncernu budowlanego OAS, ciągnącego zyski z zamówień publicznych. Lula cały czas utrzymuje, że jest niewinny i padł ofiarą politycznego prześladowania. Pomimo wyroku skazującego Partia Pracujących (Partido dos Trabalhadores, PT) oświadczyła, że zamierza wystawić Lulę jako swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Lula, który pełnił urząd prezydenta Brazylii w latach 2003-2010, prowadzi obecnie w przedwyborczych sondażach. Wybory mają odbyć się 7 października. Zgodnie z brazylijskim kodeksem wyborczym nie mogą w nich startować kandydaci, którzy są skazani. Jednak adwokaci Luli argumentują, że ta reguła może być stosowana dopiero wówczas, gdy oskarżony wyczerpie wszystkie możliwości apelacji. Wcześniej na południu Brazylii ostrzelane zostały co najmniej dwa autokary z kolumny pojazdów Luli  Na stronie internetowej Partii Pracujących, do której należy Lula, opublikowano zdjęcie boku jednego z uszkodzonych autokarów, w którym widać otwór wlotowy. Argentyński dziennik Página/12 wskazał, że w stanie Paraná kolumnie Luli nie przydzielono eskorty policyjnej.  Dochodzenie w sprawie ataku prowadzi policja. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej nieznani sprawcy ostrzelali w Rio de Janeiro samochód lewicowej radnej Marielle Franco, która zmarła na miejscu.

 

* Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że ponad dwie trzecie pocisków zostało przechwyconych przez armię syryjską przy pomocy standardowego uzbrojenia.Szczególnie dobrze sprawdził się rakietowy system przeciwlotniczy "Pancyr" produkcji rosyjskiej, uprzednio dostarczony do sił zbrojnych Syrii. Ten kompleks podczas bitwy przeciwlotniczej wykazał prawie 100 procentową skuteczność.Potwierdzają to niektóre źródła niezależne, ale rządy USA i Francji  zapewniły od razu  14 kwietnia 2018 r., że wspólna operacja zbrojna przeciw Syrii zakończyła się pełnym sukcesem.

 

* Źródła francuskie podają, że w czasie ataku na Syrię 14 kwietnia, poważnie zawiodły bardzo wyrafinowane pociski francuskie, które zostały użyte po raz pierwszy w sytuacjach bojowych. Np. francuski samolot Rafale nie był w stanie wystrzelić jednego z osadzonych pocisków Scalp-EG (Guerric Poncet, Le Point, 18 avril 2018), a z fregat wielozadaniowych nie udało się odpalić trzech morskich pocisków samosterujących MdCN  (La Lettre A, 17 avril 2018).

 

* Dwa pociski samosterujące USA, wystrzelone w dniu 14 kwietnia, które spadły w Syrii nie wybuchając zostały wysłane 18 kwietnia do Rosji w celu ich dokładnego zbadania. Borys Rożyn, ekspert z centrum dziennikarstwa wojskowo-politycznego podkreślił, że uzyskany w podobny sposób sprzęt wojskowy zawsze jest poddawany szczegółowym badaniom. „Lokalne wojny, w których uczestniczą rosyjscy wojskowi, naturalnie są wykorzystywane również do gromadzenia informacji w sprawie broni innych zaangażowanych w działania zbrojne stron. Potem można zorientować się, co z tych technologii można zastosować z korzyścią dla siebie, albo też w celu opracowania środków do ich zwalczania. Przekazane rakiety mogą zawierać jakieś nowe rozwiązania techniczne, stosowane przez Amerykanów w ich rakietach w celu pokonywania systemów obrony przeciwlotniczej, instalowania fałszywych celów i stwarzania zakłóceń. Będzie można opracować bardziej efektywne środki do zwalczania tego typu broni" powiedział Borys Rożyn. Stwierdził, że zbadanie przekazanych przez Syryjczyków rakiet będzie dla rosyjskich wojskowych co najmniej pożyteczne. „Nie ma informacji o tym, jakie właściwie rakiety zostały przekazane, lecz, przypuśćmy, że to były Tomahawki. Sama ta rakieta, rzecz jasna, nie jest czymś nowym, jednak ta amunicja jest przecież modernizowana, Amerykanie wdrażają coś nowego. Zbadanie aktualnej specyfiki technicznej tych rakiet będzie co najmniej pożyteczne dla rosyjskich wojskowych. Możliwe, że przyczyni się do opracowania perspektywicznych systemów rosyjskich sił obrony przeciwrakietowej" uważa Borys Rożyn.

* Po ataku rakietowym USA na Syrię Rosja nie ma już moralnych obiekcji związanych z dostarczeniem Damaszkowi systemów rakietowych S-300 – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. „Teraz, po ataku na Syrię, nie mamy już żadnych moralnych zobowiązań. Przedtem mieliśmy takie  zobowiązania, bo obiecaliśmy tego nie robić przez jakieś 10 lat temu na prośbę naszych znanych – jak się nam wydawało -  partnerów. Wzięliśmy pod uwagę ich argumenty, że mogłoby to doprowadzić do destabilizacji sytuacji, choć system jest wyłącznie obronny, ale zastosowaliśmy się do prośby. Teraz już nie poczuwamy się do  takiego obowiązku moralnego” – wyjaśnił rosyjski minister.

 

*Iran zaprezentował nowy system obrony przeciwlotniczej „Kamin-2".W środę, w czasie defilady wojskowej z okazji Dnia Armii, Iran zaprezentował nowy system obrony przeciwrakietowej „Kamin-2" — podaje agencja IRNA. Według danych agencji nowy system potrafi zestrzeliwać bezzałogowe aparaty latające na niskiej wysokości. Nowy system obrony przeciwlotniczej jest zmodernizowaną wersją kompleksu „Mersad". W czasie imprezy zaprezentowano też ostatnią wersję czołgu „Zulfikar", pojazdy bojowe, artylerię i inne rodzaje broni — głosi komunikat. W swoim wystąpieniu, na uroczystości z okazji Dnia Armii, prezydent kraju Hassan Rouhani  podkreślił, że Iran nie szuka konfliktów, ale „pokój może sąsiadować z siłą" — zauważa agencja.

 

* Dziś w nocy na niebie będziemy mogli zaobserwować efektowne zjawisko - deszcz Lirydów. Polska w skali globalnej jest świetnym miejscem obserwacji dla tego konkretnego deszczu meteorów. Dzięki bezchmurnemu niebu, a prognozy wskazują, że takie właśnie będzie, może to być prawdziwą ucztą dla oka. Lirydy to rój meteorytów, którego źródłem jest kometa Thatchera. Prędkość roju wynosi 49 km/s. Ich aktywność wypada pomiędzy 16 a 25 kwietnia, natomiast ich faza szczytowa pojawia się właśnie w okolicach 21-22 kwietnia. Lirydy to pierwszy rój, o którym wspominają kroniki. Mowa o nich była już w chińskich kronikach datowanych na ok. 2000 r. p.n.e. Rój ten miał bardzo wysoką aktywność w mniej odległej przeszłości, chociażby w XIX i XX w. Jak podaje TVN Meteo, w latach 1803 i 1922 można było obserwować nawet 1800 Lirydów. W Polsce dzięki Pracowni Komet i Meteorytów zorganizowano dwie duże kampanie obserwacyjne w latach 1996 i 2004. W najbliższych dniach będziemy mogli zobaczyć na niebie od 10 do 20 Lirydów na godzinę. Deszcz meteorytów jest najlepiej widoczny na półkuli północnej i na terenie naszego kraju obserwowanie Lirydów będzie stosunkowo łatwe. To świetliste zjawisko najlepiej oglądać z dala od źródeł światła, warto wybrać się w tym celu poza miasto.

 

*Regularne spożywanie orzechów może znacznie zmniejszyć ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Do takiego wniosku doszli szwedzcy lekarze pisze EurekAlert.W badaniu wzięło udział 60 tysięcy mieszkańców Szwecji w wieku 45-83 lat. Ochotnicy opowiedzieli o swoich nawykach żywieniowych i stylu życia, a lekarze obserwowali ich zdrowie przez kolejnych 17 lat. W tym czasie odnotowano 4983 ataków serca u obserwowanych pacjentów, z których 917 było śmiertelnych, 3160 przypadków niewydolności serca i 7550 migotania przedsionków (jeden z rodzajów arytmii). Naukowcy ustalili, że u miłośników orzechów ryzyko niewydolności serca jest niższe o 20 procent. Przy spożyciu porcji orzechów jeden do trzech razy w miesiącu, migotanie przedsionków występuje rzadziej o 12-18 %. Lekarze tłumaczą to tym, że orzechy są źródłem zdrowych tłuszczy, minerałów i przeciwutleniaczy, które mają pozytywny wpływ na stan układu sercowo-naczyniowego.

 

*Amerykańscy naukowcy zbadali widmo kosmicznego promieniowania rentgenowskiego i odkryli linię emisyjną o energii 3,5 kiloelektronowolta (keV).Jest dowodem na istnienie nieznanego źródła promieniowania. Czytamy o tym w komunikacie prasowym na stronie Phys.org. Linią emisyjną jest nazywane zwiększenie intensywności promieniowania w określonej zakres widma. Zazwyczaj intensywność promieniowania spada z częstotliwością ostatniego, jednak czasami robi się większa lub odwrotnie słabnie (w ostatnim przypadku chodzi o linie absorpcji). Dzieje się to z powodu przejścia atomów, jonów i molekuł na inne poziomy energii, w czego wyniku promieniowanie jest emitowane lub absorbowane. Jednak przyroda linii emisyjnej 3,5 keV do tej pory nie jest znana, ponieważ nie odpowiada jej żadna ze znanych emisji fotonów, czyli emitowania światła przez wzbudzony atom. Promieniowanie płynące z różnych kierunków odnotowało kilka teleskopów kosmicznych — NuSTAR, XMM-Newton, Chandra i Suzaku. Jak uważają naukowcy, jest rezultatem rozkładu neutryno sterylnych — hipotetycznych cząstek będących jednymi z „kandydatów" do roli ciemnej materii. Jeśli dane zostaną potwierdzone (uzyskane wyniki nie wykluczają błędu statystycznego), może to oznaczać, że Droga Mleczna jest otoczona bańką ciemnej materii.

 

*Premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman na posiedzeniu rządu polecił zająć się kwestią likwidacji żółtego światła na sygnalizatorach - poinformował w środę wiceminister infrastruktury Jurij Ławreniuk. „Premier polecił Ministerstwu Infrastruktury, MSW, Narodowej Policji Ukrainy,  Państwowej Agencji Dróg Samochodowych Ukrainy (Ukrawtodor) oraz Państwowej Służbie Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Transportu (UkrTransBezpeka) zająć się kwestią likwidacji żółtego światła na sygnalizatorach i w razie konieczności skierować ją pod obrady  na posiedzeniu rządu" — napisał Ławreniuk w swoim Facebooku. Według niego analiza ostatnich  głośnych wypadków drogowych  pokazała, że są one właśnie związane z przejazdem na żółtym świetle.Wiele krajów świata rezygnuje z żółtych świateł na sygnalizatorach, powinny być tylko czerwone i zielone. Należy także wprowadzić surowe kary za naruszenie przepisów odnośnie przejazdu na niedozwolonym sygnale — dodał Ławreniuk.

 

*Włoska firma Aviointeriors opracowała prototyp miejsc stojących w samolotach - pisze „The Telegraph”.Design konstrukcji przypomina siodło. Szereg „miejsc stojących” będzie uzupełniony pionowymi słupkami, a na wysokości bioder będzie miękka wyściółka, aby pasażerowie nie odczuwali niewygody. Miejsca stojące będą również wyposażone w dwa podłokietniki. Na takim „siedzeniu” nie da się usiąść, o nie można się będzie tylko opierać.  Prace nad projektem trwały od 2010 roku, a ulepszony model został zaprezentowany w zeszłym tygodniu na targach Aircraft Interiors Expo w Hamburgu. Według producentów, nowe „siedzenia” pozwolą zagęścić rozmieszczenie pasażerów: są dwa razy lżejsze niż standardowe fotele i pozwalają na zwiększenie pojemności samolotu pasażerskiego o 20 procent. Firma uważa, że na „miejsca stojące” będzie popyt ze strony linii lotniczych, szczególnie w przypadku lotów na krótkich dystansach. Ponadto, zwrócić na nie uwagę mogą przewoźnicy niskobudżetowi. Na razie zainteresowanie produktem wyraziła kolumbijska VivaColombia i irlandzki przewoźnik Ryanair.

 

*We wtorek w stoczni Crist w Gdyni rozpoczął się montaż promu Color Hybrid. Będzie miał 160 metrów długości i 27 szerokości, a na swój pokład zabierze 2 tysiące pasażerów i 500 pojazdów osobowych. Jednostka będzie do dyspozycji Norwegii.Według planów zamawiającego, czyli norweskiego armatora Color Line i stoczni Ulstein Verft, statek zostanie oficjalnie zwodowany w 2019 roku. Będzie kursował między Sandefjord a Stroemstad (Norwegia-Szwecja). Statek będzie wyposażony w napęd hybrydowy. Koszt projektu objęty jest tajemnicą.  Cieszymy się, że największy prom hybrydowy świata powstanie w dużej części w naszej stoczni —  podkreśla  Tomasz Wrzask, PR menadżer Crist S.A. — To kolejny projekt, który potwierdza naszą silną pozycję na rynku innowacyjnych jednostek pasażerskich. Color Line to jeden z największych operatorów promowych na świecie. To nie pierwszy duży projekt realizowany przez gdyńską stocznię. Niedawno do dyspozycji Finlandii oddano prom hybrydowy „Elektra", a do francuskiego klienta trafiła specjalistyczna barka samopodnośna typu Heavy Lift Jack-up Barge, przeznaczona do pomocy przy budowie wiaduktu autostrady morskiej na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim.

 

*Pismo „Time” po raz pierwszy od pięciu lat nie umieściło rosyjskiego prezydenta Władimira Putina na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Ranking jest publikowany na stronie internetowej pisma.Przez ostatnie cztery lata Putin znajdował się na tej liście w kategorii „Liderzy”, do której włączano polityków, biznesmenów i osoby publiczne. W aktualnym rankingu prezydenta nie ma w żadnej z tradycyjnych kategoriach („Idole”, „Artyści”, „Tytani”, „Innowatorzy”). Wśród liderów w 2018 roku według „Time” znalazł się prezydent USA Donald Trump, północnokoreański przywódca Kim Dzong Un, chiński przywódca Xi Jinping, prokurator specjalny badający rzekomą rosyjską interwencję w wybory w USA Robert Mueller, brytyjski książę Harry i jego narzeczona Meghan Markle, oraz książę Arabii Saudyjskiej Mohammed. Wcześniej europejska wersja „Time” umieściła Putina na okładce kwietniowego numeru. Prezydent Rosji pojawił się na niej jako car. W 2007 roku międzynarodowa wersja publikacji uznała Putina za Człowieka Roku.

KOMENTARZE

  • @
    Obawiam się, że Acta Diurna będą jednak dla oczu za trudne. Tu na pomoc liczyć nie mogę. Szkoda...
  • @Bogusław Jeznach
    Robi się coraz ciekawiej .Ave. http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=24999
  • @Bogusław Jeznach 23:19:51
    Spokojnie proszę nie przemęczać wzroku. Pozdrawiam.
  • Ukraincy ekspertami od swiatel na skrzyzowaniach!
    Pozbycie sie swiatla zoltego to dopiero beda karambole. Co ma zrobic kierowca gdy 2 m przed skrzyzowaniem zielone zmieni sie na czerwone?Auta nie zatrzyma na 2 metrach a jak przejedzie na czerwonym to mandat mu sie nalezy. Rece opadaja. Gdyby nawet auto zatrzymal na tych 2 m to jadacy za nim na plecy mu wskoczy. A moze przyczyna wypadkow na Ukrainie nie sa swiatla ale chachlacka kultura kierowcow?

    Kiedys zona pytala policjanta co jest lepsze: przejechac na zoltym czy z piskiem opon hamowac? Powiedzial jej: po to jest zolte swiatlo by moc bezpiecznie przejechac a nie gwaltownie hamowac i spowodowac najechanie z tylu.
  • Narerszcie!
    Tych Akt mi brakowało.

    Dziękuję.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031