Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4379 postów 1981 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Geopolityka wertykalna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

xPORTAL: 17 kwietnia 2018 ukazał się wywiad Bartosza Bekiera, redaktora naczelnego Xportalu z rosyjskim filozofem prof. Aleksandrem Duginem

 


 Bartosz Bekier: Stanowisko Rosji w kontekście ostatniego kryzysu w Syrii komentowane jest niekiedy jako oznaka słabości i geostrategicznych ograniczeń, które uniemożliwiły ochronę własnego sojusznika i powstrzymanie kolejnych amerykańskich bombardowań, wbrew wcześniejszym deklaracjom. Dlaczego Rosja ustąpiła i czy zagraża to jej wiarygodności jako supermocarstwa?

Aleksandr Dugin: Nie sądzę, aby Rosja pokazała słabość. Jeśli słabością jest nierozpętanie III wojny światowej w obliczu sytuacji, w której wróg nie przekracza czerwonej linii, nie zgadzam się nazywać tego <słabością>. Atlantyści chcieli przetestować Putina, a wynik jest na korzyść Rosji. Nie nastąpiło poważne uszkodzenie syryjskiego systemu obrony, żadnych strat w strukturach antyrakietowych, większość inteligentnych rakiet została zniszczona bez użycia S-300. Wiarygodnością supermocarstwa jest również jego odpowiedzialność. Putin zdecydował, że czerwona linia nie została przekroczona i było to słuszne. Problem jednak jest następujący: czy to już wszystko, czy też USA, Wielka Brytania i Francja będą kontynuowały ataki. Jeśli wystąpią kolejne incydenty, Putin może zdecydować, że czerwona linia została przekroczona i wtedy rozpocznie się III wojna światowa. Wtedy będzie to jedyna możliwość ku temu, by przekonać ludzkość kto jest supermocarstwem, a kto nie – jeśli coś z tej ludzkości jeszcze pozostanie. To wszystko jest wielki blef, a Putin gra w apokaliptyczną grę na poważnie.

Jestem jednak pewny, że w każdym przypadku poznamy odpowiedź. Zachód dopuścił się przeciwko nam aktu agresji pod zupełnie bezpodstawnym pretekstem podwójnej operacji pod fałszywą flagą – ze Skripalem i wyreżyserowanym atakiem chemicznym w Ghoucie. Wojna już się rozpoczęła. Jednak natura tej wojny nie posiada charakteru geopolitycznego – to nie jest tylko konflikt Zachód kontra Wschód, Potęgi Morskie kontra Potęgi Lądowe, tak jak mogłoby się wydawać. Teraz mamy do czynienia z geopolityką wertykalną: globaliści przeciwko ludziom. Globaliści pragną użyć amerykańskiego i europejskiego ludu jako swoich narzędzi. Udało im się odnieść sukces „uprowadzając” Trumpa, który przegrał swoją walkę oraz swój – zasadniczo nie-interwencjonistyczny – elektorat. Faktu jego elekcji nie da się jednak cofnąć. Lud Ameryki głosował za Pokojem i wartościami konserwatywnymi, przeciwko Bagnu. Taka sama jest wewnętrzna decyzja ludów europejskich, które pomimo całej propagandy nie są w egzystencjalnym konflikcie z Rosją.

A zatem geopolityka wertykalna to nie jest wybór między byciem proamerykańskim lub prorosyjskim. Geopolityka wertykalna to wybór między byciem po stronie ludu – amerykańskiego, europejskiego, rosyjskiego, arabskiego, irańskiego – lub staniem się narzędziem w rękach globalistycznych elit, które potrzebują wojen, interwencji oraz totalnego zniszczenia krajów i państw. Rosja może i nie jest przykładem do naśladowania, ale rosyjska pozycja na Bliskim Wschodzie oraz w innych rejonach świata ma przewagę pod postacią choćby minimalnej racjonalności i konsekwencji. Rosja walczy nie o rosyjskie interesy, ale o Świat Multipolarny, w którym powinny być dopuszczalne różne możliwości i opcje. I tak oto globaliści i obrońcy amerykańskiej, liberalnej hegemonii stali się rannym Smokiem. Mogą jeszcze zadawać rany, ale ich czas się skończył. Jeśli uda się nam uniknąć III wojny światowej, będzie to oznaczało koniec epoki unipolarnej.

 

Prezydentowi Macronowi udało się „przekonać Trumpa aby został w Syrii”, tymczasem duża amerykańska grupa zadaniowa, z lotniskowcem USS „Harry Truman” na czele, zmierza w kierunku Bliskiego Wschodu. Czy przewiduje Pan, że Zachód jest zdeterminowany do rozpoczęcia interwencji na wielką skalę przeciwko siłom Assada? Czy jest jakakolwiek linia, której Trump nie może przekroczyć z uwagi na potencjalną reakcję rosyjską?

Jak wyjaśniałem, Rosja odpowie naszym potencjałem militarnym, włączając w to broń nuklearną, jeśli przekroczona zostanie czerwona linia. Czerwoną linią jest bezpośredni atak przeciwko rosyjskim żołnierzom przebywającym w Syrii za pomocą amerykańskich, brytyjskich lub francuskich rakiet, tudzież innej broni. Z „Harrym Trumanem”, czy bez niego. Macron jest zerem, jest tylko małym trybikiem w globalistycznej machinie, więc tak naprawdę nie może przekonać nikogo. Trump nie jest manipulowany przez Macrona, ale przez neokonserwatystów, którzy znajdują się w centrum decyzyjnym globalistów. Macron jest także częścią tej samej grupy, która traci kontrolę nad ludzkością.

Pytanie brzmi: jak źle w rzeczywistości prezentuje się sytuacja globalnych elit? Nikt nie może wiedzieć tego na pewno. Jeśli jest bardzo zła, gorsza niż przypuszczają ich radykalni krytycy, mogą one rozpocząć scenariusz Armageddonu. Nie istnieje prosty sposób na powstrzymanie Putina: III wojna światowa lub Multipolarność będą postępować naprzód, a zachodnia liberalna hegemonia będzie zanikać. Zadzierając z Rosjanami mają do czynienia z ludem głęboko mesjanistycznym. Rozumiemy wymiar eschatologiczny i mamy wewnętrzną świadomość tego, że globalizacja jest planem Antychrysta. Wiemy więc też przeciwko czemu prowadzimy walkę. Sztuczki, targi, blefy – to wszystko z nami nie przejdzie.

Samo miejsce jest bardzo znaczące: Ziemia Święta, po której chodził Chrystus, góra, na której Kain został zabity, wieża Meczetu Umajjadów gdzie – jak wierzą muzułmanie – nastąpi powtórne nadejście Jezusa oraz ostatnia walka Mahdiego i Mesjasza przeciwko Dadżalowi.

Nie wydaje mi się, że to wszystko to tylko przypadek. Rosyjska reakcja będzie więc tak samo apokaliptyczna jak agresja globalistów.

 

 

Potencjalne konsekwencje spotkania trójstronnego w Ankarze przestraszyły zachodnie elity, które obawiają się, iż Rosja, Iran i Turcja rozpoczną istotną kooperację i dokonają przewartościowania geopolitycznej mapy Bliskiego Wschodu. Czy obawy te były przedwczesne? Jak ostatnie amerykańskie bombardowanie Syrii może wpłynąć na te plany?

Trzy tradycyjne Imperia – rosyjskie, perskie i osmańskie – zaczynają się odtwarzać. Każde z nich w nieco inny sposób rzuca wyzwanie ponowoczesnej globalizacji, liberalnej hegemonii i unipolarności. Historycznie walczyły przeciwko sobie, wzajemnie się osłabiając, pomagając w ten sposób Zachodowi i Modernie w dziele ich zniszczenia. Wyciągnęliśmy jednak lekcję z historii: zamierzamy podjąć razem walkę w celu reorganizacji Bliskiego Wschodu, pokazując światu, że sprawiedliwe i pokojowe rozwiązania są możliwe, ISIS może zostać pokonane, a wszystko to bez globalistów, za to przeciwko nim. Widocznie globaliści nie mogli do tego dopuścić. Dlatego zaatakowali właśnie teraz.

 

Rosyjska projekcja siły byłaby prawdopodobnie znacznie bardziej efektywna w jej własnym, regionalnym otoczeniu geopolitycznym. Czy w Pana opinii prezydent Putin i polityczne elity rosyjskie są psychicznie zdolne do tego, aby odpowiedzieć Zachodowi metodą nowych faktów dokonanych na Ukrainie?

Wszystko zależy teraz od najbliższych wydarzeń. Rosyjska odpowiedź z pewnością zostanie udzielona. Wydaje mi się, że sami globaliści mogą podjąć decyzję o poszerzeniu linii frontu i popchną Kijów do ataku na Donbas, a później na Krym. Podobny zamęt ma obecnie miejsce w Erewaniu w Armenii. Możemy spodziewać się wtargnięcia afgańskiego ISIS do Tadżykistanu i tak dalej. Przygotowania do obecnego ataku były na tyle poważne, że globaliści na pewno przygotowali też inne scenariusze. My zrobiliśmy to samo. Jednakże inicjatywa agresji leży po stronie globalistów. Nasze działania będą więc miały charakter asymetryczny – aż do pewnego momentu, gdy osiągniemy punkt zwrotny, od którego nie będzie już odwrotu. Wtedy rozpoczniemy realizację planu B, który może zawierać pewne działania prewencyjne.

 

W ciągu ostatnich kilku miesięcy Polska stała się celem wojny informacyjnej prowadzonej przez Izrael i USA w związku z ustawą IPN penalizującą przypisywanie Polakom udziału w holokauście. Ambasady tych państw zupełnie nie kryły się z faktem, iż uzurpują sobie prawo do ingerencji w polską legislatywę. Dla polskich elit był to pewien szok, ponadto relacje z Ukrainą również należą do najgorszych od dekad. Pomimo tych czynników, polskie elity wciąż nie mogą sobie wyobrazić normalizacji stosunków pomiędzy Warszawą a Moskwą. Czy mógłby Pan wskazać na jakąkolwiek polsko-rosyjską wspólnotę interesów w tych niepewnych czasach nowej Zimnej Wojny, jeśli Pana zdaniem taka istnieje? 

Polacy są unikatowym ludem, którego rusofobia jest częściowo uzasadniona. Wygraliśmy z Polską i podzieliliśmy ją. I doskonale rozumiem co Polacy mogą odczuwać, skoro są tak dumnymi, wielkimi i nieustraszonymi Słowianami, z własnym Logosem i własną misją. W horyzontalnej geopolityce Polacy są niemalże zobligowani do tego, by grać kartą atlantyzmu i pełnić rolę kordonu sanitarnego opartego o (uzasadnioną) nienawiść względem Rosjan. Jednakże w perspektywie geopolityki wertykalnej sytuacja wygląda całkiem inaczej. Współczesna Unia Europejska oparta jest na ultraliberalnych wartościach – polityce gender, hiperindywidualizmie, anty-nacjonalizmie, ateizmie i czynnym satanizmie. Jeśli wyabstrahować Rosję z kontekstu, to sprzeczności między Polską, a UE, globalizacją i Ponowoczesnością będą jawić się jako ogromne i decydujące.

Wydaje mi się jednak, że Polakom bardzo trudno jest zrozumieć, iż w geopolityce wertykalnej – geometrycznej dychotomii Tradycja vs Modernizm, lud vs globalistyczne elity, słowiańska tożsamość vs kosmopolityczny indywidualizm (migracje, miksofilia, transgender, transhumanizm itd.) – Polska i Rosja znajdują się po tej samej stronie barykady. Polsko-rosyjska wspólnota interesów wymaga heroicznego wysiłku w celu przezwyciężenia czarnych kart naszej historii. W decydującym dla historii świata momencie powinniśmy pamiętać o naszych wspólnych korzeniach – słowiańskich, chrześcijańskich, świętych. Przezwyciężmy przeszłość, aby dokonać skoku w przyszłość.

To nie jest tylko kwestia nastawienia Polaków. Potrzebujemy symetrycznych działań, symetrycznego wysiłku filozoficznego po stronie rosyjskiej – by wznieść się ponad niski szowinizm i ksenofobiczne uprzedzenia. Jeśli Polacy zwykle nienawidzą Rosjan, jest to częściowo uzasadnione. Jednakże Rosjanie zwykle nie nienawidzą Polaków. To dobra rzecz, choć jednocześnie istnieje coś takiego jako typowo rosyjska arogancja i głuchota względem tożsamości innych, co ogranicza i głęboko podważa atrakcyjność naszej idei imperialnej. I właśnie dlatego potrzebna jest nam nowa forma jedności, oparta o pełne uznanie dla różnorodności naszych tożsamości. To multipolarność, Czwarta Teoria Polityczna i eurazjatyzm.

Jestem jednak całkowicie pewien, że możemy wygrać tę ostateczną bitwę tylko działając razem.

 

 

KOMENTARZE

  • "globaliści vs. ludzie" - szatan vs. reszta świata
    Bardzo szczera i prawdziwa rozmowa o rzeczach najważniejszych.
    Czy wyobrażacie sobie przeprowadzenie takiej rozmowy w "polskich" mediach głównego ścieku?
    Oczywiście, że nie!
    Ale tak w ogóle to mamy wolność słowa...
  • Nareszcie!
    Rzeczowy, jasno stwierdzający fakty, bardzo realnie opisany obraz rzeczywistości. Bez mętnej filozofii, którą czasem można było znaleźć w jego monologach.
    Dzięki BJ!
  • Pod wrażeniem
    Ja również jestem pod wielkim wrażeniem przesłania tego wywiadu. Wygląda na to, że zaczynamy grać na poważnie i nastał czas mówienia wprost o sprawach relacji pomiędzy narodami.
  • Powrót w pięknym stylu Panie Bogusławie!!Poprawy zdrowia, pogody ducha i cierpliwości Małżonki, życzę!
    Jest taka Boża ekonomia, ze nienawiść jako narzędzie diabła,najwięcej spustoszenia czyni na duszy i na ciele tym nienawidzącym!
    Więc niech pustoszeją,aż do sczeźnięcia!!
    A tu trochę humoru, jak to jest!!trochę też polskiej krwi płynie w rosyjskich żyłach!!
    https://youtu.be/T3-09r9sUks

    i trochę Polaków tam żyje!Nie wiem czy wypada ich nienawidzieć czy nie??trzeba zapytać za oceanem i na pustyni na BW!Oni powiedzą co uchwalili dla nas.
    http://www.radiowarszawa.com.pl/parafie-z-polski-i-rosji-rozpoczynaja-wspolprace/

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/u-nas-polskie-boze-narodzenie-rosji/


    http://episkopat.pl/petersburg-wladze-miasta-wspieraja-remont-kosciola-katolickiego/


    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/petersburskie-wladze-wsparly-remont-polskiego-kosciola/5krf52q
  • +5
    Putin wygrał więcej niż się wydaje. Nie było sensu wszczynać wojny światowej gdzie raniono trzech Syryjczyków. Dzięki agresji USA, przestały Putina obowiązywać dotychczasowe umowy zawarte w Syrii. Szczególnie te ograniczające sprzedaż Syrii broni ofensywnych, S-400, wydzielonej strefy lotów dla koalicji USA. Tramp, Kurdowie i Arabia Saudyjska szykuje nową ofensywę lądową na granicy Syryjsko Irackiej. Mając związane ręce umowami, nie mógł by aktywnie wspierać Syryjczyków przeciw dotychczasowymi "sojusznikami" w walce z ISSiS.
  • Globaliści w odwrocie... niedługo panicznym już panikują.
    Bardzo ciekawy artykuł nt "ładu światowego"
    https://pl.sputniknews.com/gospodarka/201804217811321-USA-Chiny-Sputnik-zagrozenie-porzadek-swiata/

    Okazuje się że Bank światowy płacze że Chiny udzielają krajom pożyczek poza bankiem światowym na własnych zasadach.

    To ważny aspekt walki z globalną lichwą.
    Globalna mafia przy pomocy wymuszanej lichwy uzależnia kraje oraz ich politykę od własnych celów (rabunek i wasalizm).

    Teraz niektóre zniewolone kraje mogą konwertować swój dług u globalnego lichwiarza na dług i Chińczyka i pewnie na lepszych warunkach.
    W ten sposób wiele krajów na świecie uwolni się od globalnego lichwiarza...
    i zacznie prowadzić politykę niezależną od globalnego lichwiarza ale pewnie zależną od Chin..
    Czyli przejdą te kraje na "jasną stronę mocy"..

    Globalny lichwiarz straci lichwę to pół biedy ale straci wasala którego doi nie tylko poprzez lichwę ale wieloma innymi mechanizmami narzuconymi wasalowi (złodziejskie prywatyzacje, złodziejski "kontrakty", wspieranie polityczne i militarne globalnego lichwiarza...)

    Jak widać Rosja trzyma globalnego lichwiarza w szachu militarnym a chiny go wykańczają ekonomicznie i uwalniają w ten sposób świat od wpływów globalnego lichwiarza.

    Globalny lichwiarz bez globalnej grabieży nie jest w stanie utrzymać armii USA i jej setek baz wojskowych. Sami zniewoleni amerykanie też tego nie utrzymają bo już prawie nic do zrabowania dla globalnego lichwiarza nie mają (brak klasy średniej .. jest tylko globalna oligarchia i sługusy czyli lichwiarz z ekipą oraz masy biedoty).
    Europa też już nie chce utrzymywać globalnego lichwiarza. Niemcy się buntują a bez Niemiec gospodarka Europy jest mikra..

    Globalny lichwiarz jest bezsilny.. bo siłą nic nie zrobi, nie zastraszy nie zdemokratyzuje (bo Rosja...) a swoje długi będzie miał spłacone ... i nie ma pretekstu do szantażu do wymuszania posłuszeństwa.

    Genialny ruch .. pewnie już dawno wymyślony a teraz po cichu realizowany.
    do tego odejście od petrodolara... dobre perspektywy na bliskim wschodzie (Syria wychodzi na prostą, Irak współpracuje z Syrią i Iranem..)

    Jest lepiej niż się wydawało... najsilniejsze kopy globalna lichwa dostaje po cichu od Chińczyków.
  • @
    Bardzo rozsądne stanowisko i do tego podane bez pomijania negatywnych konotacji.
    W zasadzie - mógłbym się pod tym podpisać, gdyż identyczne podejście staram się propagować.

    Miłości z Rosją nie będzie, ale nie musimy być wrogami.
  • Autor
    U Pana jest mi łatwo, bo najpierw daję + 5 a dopiero potem czytam :)

    Zabrakło mi odniesienia się AD do prób Papieża Jana Pawła II wiązania dwóch płuc Europy. Póki co to Moskwa odrzuca tą Polską inicjatywę pojednania. Wikłając nas w Smoleńsk.
    A mogło do przesilenia dojść już 20 lat temu.

    Nie ma co się łudzić. Bez uzgodnień Warszawy z Moskwą w wymiarze religijnym, nasze elity polityczne pozostaną na pasku "wojennych" ...
  • @Andrzej Madej 16:15:09
    "Póki co to Moskwa odrzuca tą Polską inicjatywę pojednania."
    Dobre! Bardzo dobre nawet.
    A którą to dokładnie inicjatywę Polski odrzuciła Moskwa?
    Zamach stanu na Ukrainie z udziałem polskich polityków?
    Plucie w Polsce na Rosję odbywa się na wszystkich możliwych płaszczyznach niemalże każdego dnia.
  • @Andrzej Madej 16:15:09
    hehehe JPII mógł to mówić (jeżeli mówił) w czasach Jelcyna...
    wtedy Rosja i Polska była w rękach globalnej mafii żydowskiej.

    Jeżeli JPII tak mówił to wprost wskazuje kogo, czyje interesy, reprezentował (interesy globalnej mafii żydowskiej).

    Wiemy to nie od dzisiaj że JPII był "koniem trojańskim" globalnej mafii żydowskiej którego ta mafia zainstalowała w Polsce.
    JPII to taki żydowski agencik wywindowany przez mafię na stołek Papieża ... i nie wiadomo czy nie po trupie poprzednika.. który tak jakoś szybko zszedł po wyborze...jakoś tak szczęśliwie dla tej mafii.. podobnie jak wielu ludzi którzy tej mafii przeszkadzali (długo by wymieniać).
  • @Oscar 13:34:36
    a poniżej kolejny ekonomiczny kop dla globalnej mafii.
    Tym razem Japonia i Chiny stają w jednym szeregu w walce z globalną mafią.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201804217811879-Chiny-Japonia-SPutnik/

    Japonia to wielki rynek gospodarczy ważny dla USA i wasalny wobec USA.
    Japonia jest praktycznie okupowana od czasu II wojny światowej.
    Japonia pewnie podobnie jak Niemcy też zechce się uwolnić od globalnej mafii.

    dalej Indie..Brazylia .. i największe rynki świata stają się oponentami względem globalnej mafii..
    Ten proces jak widać cały czas się pogłębia.

    Panika globalnej mafii, którą obserwujemy w mediach, jest uzasadniona.
    (wołanie o wojnę, zwalanie wszystkiego na Rosję, agresywna Rosja.. tylko czemu cicho o Chinach .. a nie cicho .. jest już wojna .. handlowa na razie.)
  • @Oscar 16:58:32
    Jeszcze tylko brakuje inicjatywy zjednoczenia Korei Północnej z Południową na warunkach tej drugiej, ale pod ogólnym warunkiem wyjścia USA z tego półwyspu.
  • @Kruk63 18:12:08
    Jak zaczną rozmawiać ... to znajdą rozwiązanie.
    A chyba już zapowiedzieli spotkanie prezydentów... czyli rozmawiają.

    Korea Pd, podobnie jak Japonia, też jest okupowana przez USA i pewnie też zechce się "wyślizgać" z tych czułych objęć.

    a wszystko zapowiada się na ten rok.
  • @Oscar 16:58:32
    Tutaj płacz globalnej mafii w związku z ekonomiczną ekspansją Chin.
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/nowy-szlak-jedwabny-pulapka-zadluzenia/h77c4tq

    Mafia płacze że Chiny robią to co mafia robiła od lat.
    Różnica taka że mafia najpierw niszczyła kraj by mu "pomóc" lichwiarskimi pożyczkami a potem po przejęciu władzy politycznej ograbić ze wszystkiego.
    Chiny wchodzą po dobroci i na zasadach wzajemnych korzyści.

    Mafia narzeka że Chiny pożyczają kasę na 5% ale nie piszą na jakim poziomie inflacji jest ta pożyczka (lichwa to różnica między poziomem oprocentowania a poziomem inflacji waluty pożyczki).

    Polskie władze PIS tez chyba pielgrzymowały do Chin.
    Być może coś w trawie piszczy.
    PIS deklaruje że Polska chce być częścią jedwabnego szlaku.
    .. wszyscy chcą... a nikt nie chce być częścią (wasalną) globalnej mafii żydowskiej (wasalną bo mafią żydowska jest rasistowska w sensie talmudycznym).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031