Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4174 posty 1923 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poniedziałek, 8 stycznia 2018

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1110) Zapraszam na serwis bieżących informacji i komentarzy z kraju i ze świata.

 

* Nie prowadzimy wojny z Polską, jesteśmy od tego dalecy, lecz chcemy, żeby nasze obawy były traktowane poważnie - oświadczył w poniedziałek szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker pytany o oczekiwania przed jutrzejszym  spotkaniem z premierem Mateuszem Morawieckim. "Będziemy mieli pogłębioną dyskusję o wszystkich sprawach dotyczących Europy i Polski. Nie jestem ani optymistą, ani pesymistą, ale poważnie biorę pod uwagę, co mówią nasi polscy koledzy. Oni muszą zrobić to samo" - powiedział dziennikarzom w Brukseli Juncker. Jak zaznaczył, ma na myśli kwestie praworządności.  "Musimy przedyskutować to bardzo poważnie, bardzo szczerze. Nie jesteśmy w trakcie wojny z Polską. Jesteśmy od tego dalecy, ale poważnie bierzemy pod uwagę polskie obawy. Chciałbym, żeby nasi polscy przyjaciele poważnie brali pod uwagę nasze obawy" - dodał. Pytany, czy rekomendacje KE z ubiegłego miesiąca wobec Polski ws. praworządności są nadal do wypełnienia, odparł: "nie będziemy zmieniać polityki dlatego, że zmienił się rok". Komisja w pięciu punktach w zaleceniach przyjętych 20 grudnia wskazała, jakie działania muszą podjąć polskie władze, aby odpowiedzieć na jej zastrzeżenia. Chodzi m.in. o zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, o to, by nie stosować obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów. KE domaga się też zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, aby nie przerywano kadencji sędziów-członków Rady i zapewniono, by nowy system gwarantował wybór sędziów-członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Innym z zaleceń jest "przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby prezes i wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem oraz aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane". Spotkanie przewodniczącego Komisji Europejskiej i szefa polskiego rządu ma się rozpocząć we wtorek o godz. 20:00. W kolacji ma wziąć też udział wiceszef KE prowadzący procedurę wobec Polski Frans Timmermans. Rzecznik Komisji zapowiedział w poniedziałek, że nie będzie to spotkanie jednego tematu, lecz okazja do szerszej rozmowy o relacjach między UE a Polską oraz o sprawach europejskich.

 

* W poniedziałek  godzinie 2:00 z przylądka Canaveral na Florydzie firma SpaceX  wystrzeliła  rakietę Falcon 9 która na niską orbitę okołoziemską wyniosła satelitę Zuma dla tajnej misji rządu USA. Informacje o parametrach orbity urządzenia i jego przeznaczeniu są tajne. Nie wiadomo także, który resort, cywilny czy wojskowy, jest powiązany z misją Zuma. Wystrzelenie miało nastąpić już w listopadzie, ale było wielokrotnie odkładane z różnych powodów. Kilka minut po starcie pierwszy stopień rakiety nośnej wykonał pomyślne lądowanie na kosmodromie w celu ponownego użycia. Dla SpaceX jest to drugi rejs roboczy w tajnej misji na potrzeby rządu lub wywiadu. Wcześniej w maju zeszłego roku Falcon 9 przeprowadził wystrzał urządzenia do narodowego wywiadu USA.

 

* Sytuacja wokół programu rakietowo-jądrowego KRLD jest jedną z największych porażek amerykańskiego wywiadu, zeznali byli i obecni pracownicy CIA oraz innych służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. "New York Times" nie podaje nazwisk pracowników służb specjalnych, z którymi prowadzono rozmowy. Według gazety, kiedy Trump został prezydentem, wywiad USA uspokajał go zapewniając, że rakietę, która będzie mogła donieść głowicę jądrową do USA Pyongyang zbuduje nie wcześniej, niż za cztery lata. Wywiad uważał także, że KRLD potrzebuje kilka lat na stworzenie bomby wodorowej.  Błędne oceny rozwoju rakietowo-jądrowego programu KRLD w wywiadzie nazywa się teraz „jednym z największych błędów Ameryki”.  „New York Times” wiąże to z brakiem konsekwencji w kursie politycznym Białego Domu. Analizując swoje błędy, pracownicy służb specjalnych wyjaśniają, że orientowali się co do czasu prac nad bronią jądrową przez porównanie do okresu zimnej wojny. Wywiad USA uznał, że tyle samo czasu będzie potrzebować KRLD. USA nie doceniły możliwości Korei w zakresie modelowania komputerowego i skrócenia  tej drogi przez wykorzystanie doświadczenia innych państw. Ponadto wskazuje się, że nie doceniono również zdecydowania lidera Korei Północnej Kim Dzong Una. Jeden z rozmówców powiedział, że USA dostały w ten sposób „lekcję" o ograniczeniach swojego wywiadu elektronicznego i satelitarnego w operacjach przeciwko państwom, w których gospodarka jest słabiej rozwinięta. 

 

*FBI prowadzi śledztwo przeciwko byłej kandydatce na prezydenta Stanów Zjednoczonych Hillary Clinton, informuje "The Hill" powołując się na źródła w resorcie.Śledczych interesuje działalność jej fundacji charytatywnej Clinton Foundation w okresie, kiedy Clinton kierowała Departamentem Stanu. FBI próbuje wyjaśnić czy państwo udzielało pomocy "donatorom" fundacji po wniesieniu przez nich pieniędzy na fundusz. Ponadto, organizacja jest sprawdzana na zgodność z przepisami podatkowymi. Rzecznicy Hillary Clinton i jej fundacji na razie nie skomentowali sytuacji.  Fundacja rodziny Clintonów, Clinton Foundation, została założona w 1997 roku przez byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona. Zarejestrowano ją jako publiczną organizację charytatywną, wolną od podatku dochodowego. Pieniądze do fundacji napływały od zagranicznych rządów, korporacji i osób prywatnych. W 2014 roku organizacja wyasygnowała tylko 1/3 swoich środków na działalność charytatywną. 

 

*Rosja i co poniektóre inne kraje podejmują próbę ingerencji w zaplanowane na 2018 rok wybory do amerykańskiego Kongresu - powiedział w rozmowie z kanałem CBS dyrektor CIA Mike Pompeo.Według dyrektora CIA Rosja od dziesięcioleci  „miesza się" do procesów wyborczych w USA. „Jestem nadal zaniepokojony nie tylko próbami Rosji, ale też wysiłkami innych państw. Mamy wielu przeciwników, którzy chcą podkopać zachodnią demokrację" — oświadczył szef służby specjalnej. Mike Pompeo zauważył, że CIA pracuje nad tym, by wybory w 2018 roku były „bezpieczne i demokratyczne". „Będziemy stawiać opór Rosji i innym krajom, które mają zamiar wywrzeć wpływ na wynik wyborów" — dodał Pompeo. W 2018 roku odbędzie się kolejna kampania wyborcza do amerykańskiego Kongresu — obywatele będą wybierać całą Izbę Reprezentantów oraz część Senatu. Równolegle odbędą się wybory na gubernatorów i do organów ustawodawczych w kilku stanach. W amerykańskim Kongresie trwa śledztwo w sprawie „rosyjskiej ingerencji" w wybory prezydenckie w 2016 roku, w których odniósł zwycięstwo kandydat z ramienia Partii Republikańskiej Donald Trump. Na początku 2017 roku amerykańskie służby specjalne opublikowały raport na temat podejmowanych przez Rosję prób wpłynięcia na wydarzenia w USA. Rosyjskie władze natomiast niejednokrotnie odrzucały te oskarżenia w związku z tym, że strona amerykańska nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów.

 

 

* Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa skomentowała słowa dyrektora CIA Mike’a Pompeo, który powiedział, że Rosja „od dziesięcioleci” próbuje ingerować w wybory w Stanach Zjednoczonych.  „Okazuje się, że Rosja «od dziesięcioleci» ingeruje w wybory w USA! Partnerzy całkowicie zaplątali się w kłamstwie. Ciekawe, ile lat temu Rosja «zaczęła» ten brudny biznes? Najlepszym dowodem na to, że to czyste kłamstwa, jest to, że przez te wszystkie «dziesięciolecia» amerykańskie służby specjalne i urzędnicy nigdy nie informowali o czymś takim i nigdy nie stawiali wobec rosyjskiej strony podobnych kwestii” — napisała Zacharowa na swojej stronie na Facebooku. Zaznaczyła, że „nie było ani jednego tematu, filmu, przemówienia, dopóki amerykański system wyborczy nie wydał rezultatu w postaci prezydenta Trumpa”. Wcześniej dyrektor CIA Mike Pompeo oświadczył, że Rosja i kilka innych państw zamierza interweniować w wybory do Kongresu USA w 2018 roku.

 

*„Groteskowa wymiana replikami” między przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem a prezydentem USA Donaldem Trumpem odnośnie „rozmiaru i funkcjonalności ich przycisku nuklearnego” przyciągnęła uwagę całego świata – pisze niemiecki komentator Stefan Kornelius w artykule dla „Der Bund”.Media twierdzą, że jest to jeden z dowodów świadczących o „nieprzewidywalności” obu przywódców. Jednak w istocie mówimy o „dezinformacji”, bo ani Trump, ani Kim nie posiadają tego „symbolicznego” przycisku, przy pomocy którego można rozpocząć wojnę jądrową, podkreśla Kornelius. Przepychanki słowne osiągnęły swoje apogeum w środę, gdy Trump ostatecznie stwierdził, że jego przycisk jest „znacznie większy i potężniejszy” niż Kima. Co więcej, „on działa”. W taki sposób amerykański prezydent zareagował na orędzie noworoczne Kim Dzong Una. — Całe terytorium Stanów Zjednoczonych jest w zasięgu naszej broni nuklearnej a przycisk nuklearny zawsze znajduje się na moim biurku. To nie groźba, to rzeczywistość – podkreślił północnokoreański przywódca. Słowne potyczki „rozbudziły wyobraźnie na całym świecie”, ale te groźby nie są realne. Amerykański prezydent może w każdej chwili sankcjonować atak jądrowy, ale nie naciska przycisku na swoim biurku. W praktyce amerykańskie pociski z głowicami jądrowymi nie są wystrzeliwane automatycznie, a odbywa się to w kilku etapach. Start następuje nie po naciśnięciu przycisku, a poprzez wydanie ustnego polecenia. W tym celu prezydent najpierw powinien przejść identyfikację jako naczelny dowódca poprzez wpisanie specjalnego kodu, a następnie wstukać kod do wystrzelenia. Dlatego Trump nie ma bezpośredniego dostępu do mechanizmu uruchamiającego 900 amerykańskich pocisków z głowicami jądrowymi. Nie ma żadnego przycisku na biurku. Kody do startu znajdują się ewentualnie przy prezydencie w specjalnej walizce. Z kolei Kim Dzong Un wielokrotnie był fotografowany w specjalnym mobilnym punkcie dowodzenia. Być może faktycznie wydaje rozkaz startu, naciskając przycisk. Jednak specjaliści uważają, że jest mało prawdopodobne, aby mechanizm startowy znajdował się w jego gabinecie. Natychmiast po wygłoszeniu orędzia noworocznego przez Kima eksperci uznali fragment o „przycisku” za „retoryczne wyolbrzymienie i prowokację”, ale prezydent Trump „złapał się na to” jak dzieciak , podsumowuje Stefan Kornelius.

 

*Premier Węgier Viktor Orban nazwał uchodźców przybywających do Europy „muzułmańskimi najeźdźcami” i powtórzył, że jego kraj nie zamierza w przyszłości przyjmować takich imigrantów.Według szefa węgierskiego rządu napływ ludności muzułmańskiej doprowadzi do powstania „równoległych wspólnot” wewnątrz państwa.  „Nie uważamy tych ludzi za muzułmańskich uchodźców, uważamy ich za muzułmańskich najeźdźców” — powiedział Orban gazecie Welt. Wezwał również przywódców europejskich państw czołowych do okazania szacunku Węgrom.  Według niego wiele krajów Unii Europejskiej oskarża węgierskie władze o to, że Budapeszt otrzymuje środki z Funduszu Spójności UE, ale odmawia przyjmowania uchodźców. Orban wyjaśnił, że wyodrębnienie pieniędzy dla Węgier z tej struktury w żaden sposób nie jest związane z kwestią uchodźców, ponieważ istnieje „sprawiedliwa równowaga” — strona węgierska otworzyła swój rynek dla wolnej konkurencji. Pod koniec zeszłego roku Komisja Europejska złożyła pozew przeciwko Węgrom, Polsce i Czechom do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za odmowę przyjęcia uchodźców w ramach programu relokacji imigrantów.

 

*Dowódca Sił Obrony Estonii generał Riho Terras w wywiadzie dla niemieckiej gazety Bild powiedział, że Rosja przygotowuje się do działań militarnych przeciwko państwom członkowskim NATO.Według niego podczas ćwiczeń „Zapad 2017” Moskwa opracowała scenariusz „wielkoskalowej kampanii wojskowej" przeciwko Sojuszowi Północnoatlantyckiemu w Europie. „Była wymierzona nie tylko przeciwko krajom bałtyckim, ale także przeciwko wszystkim krajom na całej szerokości frontu od Północy po Morze Czarne. Ćwiczenie pod względem swojej skali znacznie przewyższały oficjalnie ustalone ramy” — powiedział generał. Jednocześnie podkreślił, że estońscy żołnierze są gotowi do każdego scenariusza rozwoju wydarzeń, ale będą mogli „skutecznie działać” tylko przy wsparciu sił zbrojnych państw sojuszniczych. Wcześniej wiceminister obrony Rosji generał Aleksander Fomin zauważył, że ćwiczenia miały charakter defensywny. Według niego doniesienia o tym, że na manewrach przygotowywano „teren do okupacji” państw bałtyckich, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenie „Zapad 2017” odbyły się we wrześniu ubiegłego roku. Kierowali nimi szefowie sztabu generalnego obu krajów. Ćwiczenia z udziałem 12,7 tysiąca żołnierzy odbywały się na poligonach na Białorusi, a także w obwodach kaliningradzkim, leningradzkim i pskowskim w Rosji.

 

*Rosja nie bierze pod uwagę wyjścia z WTO w związku z żądaniami Unii Europejskiej dotyczących importu wieprzowiny - informuje służba prasowa Ministerstwa ds. Rozwoju Gospodarczego Rosji.Unia Europejska prosi o udzielenie jej pozwolenia na wprowadzenie sankcji handlowych wobec Rosji w wysokości 1,39 mld euro rocznie, co zdaniem UE odpowiada rocznej wielkości eksportu wieprzowiny do Rosji według stanu na 2013 rok, czyli przed wprowadzeniem rosyjskich zakazów weterynaryjnych względem danej produkcji. Na posiedzeniu Organu Rozstrzygania Sporów WTO przedstawiciele strony rosyjskiej wyrazili swój sprzeciw wobec pozycji UE, i żądania Brukseli będą teraz rozpatrywane przez arbitraż. Pierwszy wiceszef komisji gospodarczej Rady Federacji Siergiej Kałasznikow powiedział w rozmowie z Ria Novosti, że Rosja może wystąpić z WTO, jeśli roszczenia Unii Europejskiej zostaną zaspokojone. Jak wyjaśnia rosyjski resort, w piśmie UE nie ma mowy o jakiejkolwiek karze czy rekompensacie za poniesione już przez powoda szkody. Powód może uzyskać wyłącznie pozwolenie na wprowadzenie własnych sankcji. To oznacza, że powód otrzymuje prawo do niewywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec pozwanego wynikających z umowy WTO. Zdaniem Ministerstwa ds. Rozwoju Gospodarczego Rosji dany wniosek UE w związku z rzekomym niewypełnieniem przez Rosję decyzji Organu Rozstrzygania Sporów jest nieumotywowany. „Rosja uzgodniła swoje zakazy i ograniczenia weterynaryjne z decyzjami Organu Rozstrzygania Sporów z 5 grudnia 2017 roku. Rossielchoznadzor wydał zezwolenie na import do Rosji trzody chlewnej i innych nieprzetworzonych produktów wieprzowych z terytorium UE za wyjątkiem administracyjnych terytoriów poszczególnych państw członkowskich UE, gdzie odnotowano przypadki afrykańskiego pomoru świń" — zauważa resort. Rossielchoznadzor zezwolił też na import produkcji poddanej obróbce termicznej z terytorium UE pod warunkiem spełnienia żądań ustanowionych przez Międzynarodowe Biuro Epizootyczne. „Tym samym UE nie ma podstaw do tego, by mówić o nierespektowaniu przez Rosję decyzji Organ Rozstrzygania Sporów WTO" — mówi resort. Zgodnie z praktyką i procedurami WTO Rosja będzie stroną procesu arbitrażowego w sprawie ustalenia zasadności wniosku Brukseli, a także powołuje do życia panel arbitrów mający na celu ustalenie faktu wypełnienia przez Rosję wszystkich punktów decyzji Organu Rozstrzygania Sporów — czytamy w komunikacie. „Mając na uwadze to, że członkostwo Rosji w WTO daje jej przewidywalną i transparentną ochronę prawną na rynkach zagranicznych, wystąpienie Rosji z organizacji w warunkach dywersyfikacji rosyjskiego eksportu nie jest brane pod uwagę" — konkluduje rosyjski resort.

 

* Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow uważa za absolutnie oczywiste „intencje Waszyngtonu pogrążenia w wojnie całego Bliskiego Wschodu i stworzenia gorących punktów wokół Rosji  Wszystko, co wydarzyło się wokół naszego kraju w innych państwach, zostało zainicjowane przez USA. Jedynie w ostatnim czasie władze USA skierowały swoje macki zła na trzy fronty: wsparcie opozycji w Syrii, uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela, a teraz rozniecanie wojny domowej w Iranie – napisał w komunikatorze Telegram Kadyrow. Przypomniał też o destrukcyjnej polityce geopolitycznej Stanów Zjednoczonych wobec Ukrainy, Gruzji, Iraku i Libii. Jego zdaniem USA dyktują swoje reguły bogatym w ropę naftową krajom muzułmańskim, aby rozporządzać się ich zasobami naturalnymi. Militarne szaleństwo USA należy powstrzymać. I nasi europejscy partnerzy powinni zrozumieć, że Rosja zajmuje pozycje sprawiedliwości, zachowania życia na ziemi – podkreślił szef Czeczenii. W kontekście tego, co się dzieje, Europa – jego zdaniem – powinna wystąpić zjednoczonym frontem przeciwko wiarołomstwu, inaczej sama będzie cierpieć z powodu chaosu.  To nie demokracja, gdy jeden ośrodek władzy i siły podejmuje decyzje, kierując się jedynie chciwością – ocenił Kadyrow.

 

* Z okazji prawosławnego święta Bożego Narodzenia prezydent Rosji Władimir Putin pojawił się wczoraj w jednej z najstarszych świątyń Petersburga – cerkwi pw. św. Symeona Starca i Anny Prorokini, zbudowanej w 1734 roku. Stojąc wśród zwykłych wiernych wziął udział w kilkugodzinnym nabożeństwie, a następnie wymieniał się życzeniami z wiernymi.  

 

* Patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl twierdzi, że „koniec świata”, o którym wiele się mówi w Biblii, nadejdzie wówczas, gdy ludzkość przestanie być witalna i dojdzie do „totalnej dominacji zła”.  Kiedy może nastąpić i nastąpi koniec świata? W przypadku, gdy ludzkość przestanie być witalna. Gdy wyczerpie zasoby do tego, aby istnieć. Kiedy może do tego dojść? Wówczas, gdy dojdzie do totalnej dominacji zła – powiedział patriarcha w tradycyjnym bożonarodzeniowym wywiadzie, który przeprowadził prezes MAI Rossija Siegodnia Dmitrij Kisielow. Jak podkreślił, „zło nie jest witalne”, a „system, w którym dominuje zło nie może istnieć w sposób trwały”. – Jeśli zło będzie narastać, jeśli wyprze dobro z ludzkiego życia, wówczas nastąpi koniec świata – powiedział patriarcha Cyryl. Jego zdaniem „do niepohamowanego wzrostu” zła wśród ludzi dochodzi, gdy „punkt widzenia, który stawia dobro i zło na tej samej płaszczyźnie, zatriumfuje w skali globalnej”.  A ponieważ obecnie znajdujemy się nie na początku tego procesu, ale minął już jakiś okres tego czasu, część historii została wyczerpana. Jak Cerkiew nie ma o tym mówić, nie bić w dzwony, nie ostrzegać, że weszliśmy na niezwykle niebezpieczną drogę do samozniszczenia? Jeśli Cerkiew nie będzie o tym mówić, to kto o tym powie? – powiedział zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

 

*Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew w swojej książce „Era niepodległości” wysoko ocenił skuteczność swojej wieloletniej współpracy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.Książka „Era niepodległości”, napisana w gatunku publicystyki historycznej i odzwierciedlająca autorski pogląd na najnowszą historię Kazachstanu i jego przyszłość, została opublikowana w czwartek na prywatnej stronie internetowej Nazarbajewa.  „O znaczeniu stosunków między Kazachstanem a Rosją świadczy intensywność kontaktów na  najwyższym szczeblu. Moja wieloletnia owocna współpraca z Władimirem Putinem jest fenomenem wyjątkowym pod względem swojego nasycenia i skuteczności” — powiedział kazachski przywódca. Ponadto autor podzielił się swoją wizją zdolności przywódczych swojego rosyjskiego odpowiednika: „Ma bardzo ważną dla polityka cechę — umiejętność samokształcenia się. Putin 2001 roku i Putin 2017 roku to różni pod względem klasy i wizji politycy. Oczywiście wysokie stanowiska i ważne wydarzenia kształcą ludzi. Ale pytanie brzmi, jakie wnioski z tej nauki wyciągają ludzie” — zaznaczył prezydent Kazachstanu. Według jego obserwacji Putin „jako negocjator używa całkowicie racjonalnych i logicznych argumentów”. „Tak właśnie powstawały wszystkie nasze dwustronne więzi gospodarcze” — dodał prezydent Kazachstanu. Nazarbajew podkreśla, że​​dobrosąsiedzkie, sojusznicze stosunki wzajemne Republiki Kazachstanu i Federacji Rosyjskiej są bezcenne, nie zależą od zewnętrznej koniunktury i globalnej pogody.Co więcej, stosunki te mają pozytywny wpływ na klimat polityczny w Eurazji, a więc także na świecie. Jestem przekonany, że razem wyjdziemy z każdej sytuacji. Nasze narody przeżywały nie takie globalne trudności. Także i ten przetrwamy tym bardziej, że czas jest już inny i inne są możliwości” — podsumowuje lider Kazachstanu.

 

*Władze w Skopje zamierzają rozwiązać konflikt z Grecją wokół oficjalnej nazwy swego kraju.Kwestia przemianowania Republiki Macedonii na Byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii (FYROM) może zostać rozwiązana już w pierwszej połowie 2018 roku — oświadczył premier Macedonii Zoran Zaev w wywiadzie dla greckiej stacji telewizyjnej „Alfa", który wyszedł na antenę w niedzielę wieczorem. Zaev i Tsipras mają tyle samo lat, i jak mówi mołdawski premier, łączą ich te same poglądy. „Chyba Bóg chciał, abyśmy urodzili się w tym samym roku po to, byśmy mogli rozwiązać drażliwy problem między naszymi państwami" — powiedział Tsipras. Zdaniem greckiego premiera w interesie obydwu państw leży znalezienie rozwiązania, i Skopje oraz Ateny powinny rozmawiać ze sobą jak partnerzy. Na pytanie, czy skorzysta z referendum w kwestii oficjalnej nazwy kraju, Zaev odpowiedział, że musi uzyskać poparcie narodu i poparcie opozycji, i wyraził nadzieję, że opozycja wniesie pozytywny wkład w poszukiwania rozwiązania „problemu nazwy zapisanej w Konstytucji". Zaev ma nadzieję, że problemów nie będzie też stwarzać przewodniczący wchodzącej do koalicji rządzącej partii „Niezależni Grecy" (ANEL), minister obrony Panos Kammemnos, a także liderzy opozycji. Macedoński premier powiedział, że jest gotowy omówić kwestię przemianowania lotniska w Skopje noszącego imię Aleksandra Wielkiego, bo jak powiedział, chce okazać swą przyjaźń do greckiego narodu. „Wierzę, że do końca pierwszego półrocza 2018 roku zostanie znalezione rozwiązanie, które raz na zawsze popchnie do przodu współpracę między naszymi państwami" — oświadczył macedoński premier. Zaev powiedział także, że widzi przyszłość swego państwa w Unii Europejskiej i NATO.  „Jesteśmy państwem wielonarodowym, wszyscy obywatele mają takie same prawa i zgadzają się co do tego, że nasza przyszłość to akcesja do UE i NATO" — powiedział Zaev. Źródła dyplomatyczne w Atenach przekazały wcześniej agencji Ria Novosti, że na Skopje wywierany jest silny nacisk ze strony USA i NATO w celu wymuszenia ustępstw i jak najszybszego rozwiązania kwestii akcesji FYROM do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zdaniem źródeł na 11-12 lipca 2018 roku zaplanowano szczyt NATO, na którym kierownictwo Sojuszu chciałoby ogłosić akcesję Skopje. 17-18 stycznia, ma dojść do wizyty sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga w Skopje. To pierwsza  taka wizyta od 2014 roku, zaplanowano też spotkania sekretarza generalnego z praktycznie całym kierownictwem politycznym republiki. Wizyta odbędzie się dzień przed rozmowami w sprawie zmiany oficjalnej nazwy kraju, które zaczną się 19 stycznia w siedzibie ONZ w Nowym Jorku przy pośrednictwie specjalnego przedstawiciela sekretarza generalnego ONZ Matthewa Nimetza. W grudniu w Brukseli doszło do spotkania przedstawicieli Grecji i FYROM przy pośrednictwie Nimetza. W rozmowach brali udział Adamantios Vassilakis ze strony greckiej i Vasko Naumovski ze strony FYROM. Po rozmowach Nimetz zauważył, że „kwestia może i powinna zostać zamknięta" w 2018 roku. Jak powiedział rozmowy odbywały się „w bardzo dobrej atmosferze", a pozytywne sygnały „docierają z obydwu stron". Po raz pierwszy problem przemianowania nazwy Macedonii został tak poważnie omówiony — zauważył dyplomata. Grecki rząd uważa, że problem należy rozwiązać w pierwszej połowie 2018 roku, w przeciwnym razie wszystko ponownie utkwi w martwym punkcie, tym razem do 2020 roku, w związku z nadchodzącymi wyborami.

 

* Polska przyznała ostatnio status uchodźcy 80 Ukraińcom, a nie dziesiątkom tysięcy, jak przekonuje Warszawa, oświadczyła wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy Iryna Heraszczenko. Wcześniej polski premier Mateusz Morawiecki powiedział, że jego kraj przyjął półtora miliona Ukraińców, a przy tym co najmniej kilkadziesiąt tysięcy z nich uciekło ze wschodu Ukrainy. „Według oficjalnych danych w ostatnim czasie status uchodźcy w Polsce otrzymało około 80 Ukraińców <…> Drugą kwestią są imigranci zarobkowi. Dziesiątki tysięcy Ukraińców w czasach kryzysu gospodarczego, wywołanego między innymi wojną, pracuje w sąsiednich krajach, w tym także w Polsce, wzmacniając jej gospodarkę, wkładając swoje ręce, umysł, siłę, ukraińską pracowitość i szczerość w kształtowanie polskiego PKB” — napisała Heraszczenko na swojej stronie w Facebooku, zwracając uwagę, że polskie władze powinny podziękować Ukraińcom za pracowitość, a nie mówić o uchodźcach. W ostatnich miesiącach pojawiło się napięcie w stosunkach między Kijowem a Warszawą. Na początku grudnia Morawiecki powiedział, że Polska przyjęła wielu ukraińskich uchodźców, a tym samym „pomaga rozładować napięcie na wschodniej flance Unii Europejskiej”. Następnie Klimkin odpowiedział, że w Polsce pracuje około miliona Ukraińców, dlatego można spierać się o to, „kto kogo ratuje”.

 

*Oświadczenia kijowskich władz o tym, że wcześniej miały miejsce ich plany wysadzenia rosyjskiego gazociągu na terytorium Ukrainy, nie są sprzeczne z logiką działań Kijowa, uważa pierwszy zastępca przewodniczącego Komitetu Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Franc Klincewicz. „Jeśli posłuchamy ukraińskich urzędników, którzy zajmują bynajmniej nie ostatnie stanowiska, staje się zupełnie niezrozumiałe, że to państwo nadal istnieje. Najwyraźniej tylko dzięki sile inercji. W tym przypadku nadal jestem zaskoczony, co przeszkodziło ukraińskiej stronie w wysadzeniu systemu rurociągów na swoim terytorium. To absolutnie wyłaniałoby się z całej logiki działań, którą wtedy kierował się Kijów — czym gorzej, tym lepiej” — powiedział Klincewicz. Według senatora ta sama logika jest w arsenale Kijowa także teraz. Klincewicz podkreślił, że wszystkie te czynniki, w tym całkowitą nieprzewidywalność władz Kijowa, uwzględniła również Rosja, podejmując decyzję o budowie gazociągu z ominięciem Ukrainy. „Mieć z nią jakiekolwiek stosunki biznesowe, co do czego przekonaliśmy się nie raz, jest obecnie z zasady niemożliwe” — powiedział parlamentarzysta.

 

* Ukraina powinna być gotowa zrezygnować z Charkowa, Dniepropietrowska, Donbasu i innych przekazanych jej w okresie radzieckim terytoriów, jeśli uzna za "okupację" okres znajdowania się w składzie ZSRR – powiedział przewodniczący Komitetu Dumy ds. WNP, integracji eurazjatyckiej i rodaków Leonid Kałasznikow. Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz  powiedział, że Kijów powinien prowadzić pracę w zakresie uznania przebywania Ukrainy w składzie ZSRR za "bolszewicką i komunistyczną okupację". "Jeśli odnieść się do tego na poważnie, to trzeba by zwrócić pół dzisiejszej Ukrainy Rosji, nie tylko Krym, dlatego, że i Charków, i Dniepropietrowsk, i Donbas do powstania ZSRR nie wchodziły w skład Ukrainy" – powiedział Leonid Kałasznikow. Po rewolucji w 1917 roku i stworzenia Ukraińskiej SRR ze stolicą w Charkowie zostały jej przekazane terytoria odnoszące się w okresie Imperium Rosyjskiego nie tylko do Małorosji, ale i Donbasu i Noworosji – Donieck, Ługańsk, Cherson, Nikołajew, Odessa, Dniepropietrowsk, Kirowograd. W latach 1939 – 1940 w skład republiki weszły Wschodnia Galicja, Północna Bukowina, Południowa Bessarabia. W 1945 roku Zakarpacie. A w 1954 roku do Ukrainy dołączono Krym. 

 

* Historia ukraińskiego kryzysu jest zniekształcona przez polityczne mity i niekompetencję zawodową amerykańskich mediów – uważa politolog, profesor Uniwersytetu Princeton Stephen F. Cohen, którego cytuje „The Nation”. Zabierając głos w programie radiowym Johna Batchelora, politolog powiedział, że na drodze do rozwiązania tego kryzysu stoją dwie przeciwstawne wersje jego rozpoczęcia. Pierwsza – wersja USA – dotyczy wyłącznie „agresywnego”  zachowania Kremla  i Putina. Druga – wersja Rosji – „agresji” Unii Europejskiej i NATO, za którą stoi Waszyngton. Jego zdaniem w tej historii istnieje sporo „złych intencji, nieporozumień i błędnych obliczeń”, ale wersja Moskwy, którą w pełni ignorują amerykańskie media, jest bliższa realiom historycznym w latach 2013-2014.  Cohen przypomina, że w styczniu 2014 roku Putin, który wówczas przygotowywał się do Olimpiady w Soczi, zamierzając udowodnić, iż Rosja jest niezależnym i godnym zaufania partnerem na arenie międzynarodowej, nie miał żadnych powodów, aby prowokować zakrojony na wielką skalę kryzys międzynarodowy z Zachodem lub z „braterską” Ukrainą.  Rozsądne czy nie, ale wszystkie kroki od tamtej pory miały reakcyjny, a nie „agresywny” charakter, w tym działania na Krymie i na wschodzie Ukrainy – ocenił profesor.  Jak podkreślił, początek kryzysu został przyśpieszony przez porozumienie o „partnerstwie”, które UE zaproponowała prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi i z zawarcia którego zrezygnował on w listopadzie 2013 roku. Putin i jego przedstawiciele starali się wówczas przekonać UE do podpisania „trójstronnego” porozumienie gospodarczego z Ukrainą, czyli z uwzględnieniem Moskwy. Kierownictwo Wspólnoty odmówiło, sugerując Kijowowi, że musi on dokonać wyboru między Rosją a Zachodem. Profesor powiedział też, że przez wiele lat zachodnie struktury „pompowały miliardy dolarów w Ukrainę, aby przygotować ja na «cywilizacyjne» wartości Zachodu. Czyli «marsz» na nią rozpoczął się znacznie wcześniej niż doszło do wydarzeń na Majdanie”. Cohen wyraził wątpliwość, czy przewrót w lutym 2014 roku można nazwać „rewolucją demokratyczną”, biorąc pod uwagę to, że część sił oligarchicznych pozostała na swoim miejscu.  Antydemokratyczne korzenie obecnego kijowskiego reżimu nadal wpływają na jego prace. Prezydent Petro Poroszenko stał się wyjątkowo niepopularny wśród Ukraińców. Jego reżim jest na wskroś skorumpowany – podsumował amerykański politolog.

 

* Ukraina potrzebuje wielkiej pracy informacyjnej w zakresie uznania za "okupację" okresu radzieckiego, powiedział dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Władymyr Wiatrowycz na antenie telewizji "5 kanał". Historyk powiedział jednak, że Akt Proklamacji Niepodległości Ukrainy w 1991 roku nie będzie rewidowany. W dokumencie jest mowa o niepodzielności i nietykalności terytorium państwa. Według słów Wiatrowycza, bardzo ważne jest, aby podejmować "polityczne i ustawodawcze kroki, które dawałyby możliwość dziedziczenia ukraińskiej państwowości od lat 1917-21 do współczesnego państwa". "Oczywistym jest, że potrzebne są inicjatywy ustawodawcze, które by wyraźnie ukazywały dziedziczenie prawa Ukraińskiej Republiki Ludowej przez obecną Ukrainę" – powiedział dyrektor instytutu. Jak zauważył Wiatrowycz, praca informacyjna powinna "tworzyć dziedziczenie między obecną Ukrainą  i URL" oraz określić istotę radzieckiego okresu w historii Ukrainy. "Mowa o radzieckiej okupacji, o ustanowieniu najpierw bolszewickiego, a potem komunistycznego reżimu okupacyjnego" – powiedział historyk. Według niego, 2017 rok można nazwać rocznicą "stu lat od początku bolszewickiej agresji". URL została utworzona podczas rewolucji w 1917 roku. W tym momencie de facto nie włączała w siebie terytorium Ukrainy Zachodniej, Krymu, terytorium Doniecko-Krzyworoskiej Republiki Radzieckiej, Północnej Bukowiny z miastem Czerniowce, Zakarpacia, części Besarabii oraz miasta Odessy. Wszystkie te ziemie weszły w skład Ukrainy w latach 1919-1954. 

 

*Syryjskie wojska rządowe odblokowały otoczoną przez terrorystów bazę wojskową pojazdów opancerzonych w mieście Harasta na wschodnich przedmieściach Damaszku, informuje RIA Novosti, powołując się na swoje źródła. „Syryjska armia odblokowała dział transportowy na przedmieściach Damaszku. Po przerwaniu okrążenia piechota i czołgi wkroczyły na terytorium bazy” — poinformowało źródło agencji. Według źródła wojska rządowe zdołały również odzyskać kontrolę nad młynami znajdującymi się w pobliżu. Oddziały uzbrojonych terrorystów wielokrotnie próbowały przejąć bazę pojazdów opancerzonych w Harasta. W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia bandyci ponownie zerwali porozumienie o zawieszeniu broni w strefie deeskalacji i przystąpili do ofensywy, zdołali okrążyć bazę wojskową i odciąć wszystkie drogi zaopatrzenia.

 

* Terroryści wysadzili zaminowany samochód na jednej z ulic w mieście Idlib w Syrii, ponad 30 osób zginęło i zostało rannych - informuje libański kanał telewizyjny „Al Mayadeen". Według danych mediów auto wypełnione kilkoma tonami materiałów wybuchowych było zaparkowane w pobliżu supermarketu „Al-Miri". Jeszcze jeden samochód z ładunkami wybuchowymi terroryści wysadzili w pobliżu sztabu jednego z radykalnych ugrupowań terrorystów w prowincji Idlib. W wyniku drugiego zamachu według wstępnych danych, zginęło co najmniej 20 osób.

 

* Samolot koalicji arabskiej rozbił się w Jemenie na obszarze kontrolowanym przez Huti. Samolot wojskowy koalicji arabskiej pod wodzą Arabii Saudyjskiej rozbił się z przyczyn technicznych w kontrolowanej przez Huti prowincji Sada na północy Jemenu. Piloci przeżyli katastrofę — poinformowała telewizja Al-Arabija. Natomiast związana z Huti agencja Saba podała, że samolot został zastrzelony przez obronę powietrzną powstańców. Prowincja Sada na granicy z Arabią Saudyjską jest uważana za bastion ruchu Huti Ansar Allah i regularnie bombardowana przez siły koalicji. 

 

*Turecki parlament powołał komisję do przeprowadzenia śledztwa w sprawie przypadków islamofobii w czterech państwach Unii Europejskiej - podaje agencja Belga.Deputowani skupią swoją uwagę na tych państwach, gdzie w ich ocenie „przejawy islamofobii są najsilniejsze, tj. na Austrii, Niemczech, Francji i Belgii". Tureckie władze chcą domagać się od tych państwa pozwolenia na przeprowadzenie śledztwa na miejscu. Komisja rozpocznie prace 9 stycznia. Inicjatywa tureckiego parlamentu jest odpowiedzią na liczne rasistowskie wypowiedzi ze strony obywateli Austrii na wiadomość, że pierwszym dzieckiem, które przyszło na świat w 2018 roku w Wiedniu jest dziewczynka tureckiego pochodzenia. Zarzuty ataków na muzułmanów padają pod adresem Austrii nie po raz pierwszy. Pod koniec czerwca islamska wspólnota kraju poddała krytyce propozycję Sebastiana Kurza, ówczesnego szefa MSZ, dotyczącą zamknięcia muzułmańskich przedszkoli w republice. Jego przedstawiciele określili takie oświadczenie jako nie do przyjęcia.

 

* W Iranie za wsparcie protestów podczas wizyty w Szirazie został aresztowany były prezydent Mahmud Ahmadineżad – poinformowała gazeta "Al-Quds Al-Arabi" powołując się na źródła w Teheranie. Według informacji gazety władze podjęły taką decyzję z powodu oświadczeń Ahmadineżada w Buszer, które oceniono jako "podżeganie do zamieszek". W czwartek Mahmud Ahmadineżad występując przed mieszkańcami miasta skrytykował obecnego prezydenta Hassana Rouhani i jego rząd, oskarżając go o oddalenie się od problemów narodu, "złe kierownictwo" i zdobycie "monopolu na bogactwo publiczne". Według gazety areszt polityka odbył się za zgodą zwierzchniego lidera republiki Alego Chamenei. Konserwatysta Ahmadineżad zajmował urząd prezydenta dwie kadencje – od 2005 do 2013 roku. W 2009 roku w państwie protestowano przeciwko wybraniu go na drugą kadencję. W dużych miastach republiki od 28 grudnia trwają masowe akcje protestu. Demonstranci domagają się poprawy warunków ekonomicznych. W Iranie uważa się, że protesty zostały spowodowane przez problemy wewnętrzne, ale także przez podżeganie ze strony Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Arabii Saudyjskiej.  Ofiarami zamieszek padło co najmniej 20 osób. Kilkaset zostało aresztowanych.

 

*Minister spraw zagranicznych Iranu Dżawad Zarif zostanie zaproszony do Unii Europejskiej w celu omówienia protestów w kraju, poinformował minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel.„Umówiliśmy się z szefową europejskiej dyplomacji (Federiką Mogherini), aby w przyszłym tygodniu zaprosić irańskiego ministra spraw zagranicznych” — powiedział RIA Novosti. Gabriel zaznaczył również, że Niemcy opowiadają się za wolnością demonstracji. Wcześniejsze media poinformowały, że za wspieranie antyrządowych akcji został zatrzymany były prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. Od 28 grudnia w dużych miastach Iranu odbywają się masowe protesty.  Władze oświadczyły, że zamieszki związane są z wewnętrznymi problemami w państwie i podżeganiem ze strony innych krajów, w tym Arabii Saudyjskiej. Według niektórych doniesień za udział w zamieszkach aresztowano ponad 450 osób.

 

* Nauczanie języka angielskiego w rządowych i pozarządowych szkołach podstawowych w oficjalnym programie nauczania jest sprzeczne z przepisami - oświadczył Mehdi Navid-Adham, szef Państwowej Rady ds. Szkolnictwa. Irańskie władze wyszły z założenia, że w szkołach podstawowych kładzie się podwaliny pod irańską kulturę uczniów. Decyzja zapadła po tym, jak przywódcy religijni Iranu ostrzegli, że wczesna nauka języka angielskiego otwiera drogę do "kulturowej inwazji Zachodu" na irańskie dzieci. Jak przypominał w przemówieniu do nauczycieli Ajatollah Chamenei, który ma decydujący głos we wszystkich sprawach państwowych, zachodni myśliciele po wielokroć powtarzali, że najlepszą i najtańszą metodą kolonizowania innych krajów jest wpajanie młodym pokoleniom własnej kultury. Władze ogłaszając tę decyzję nie wspomniały, czy ma ona związek z ostatnimi gwałtownymi antyrządowymi demonstracjami w ponad 80 irańskich miastach. Zginęło w nich 21 osób, a ponad tysiąc zostało aresztowanych. O podburzanie protestujących Gwardia Rewolucyjna oskarża państwa Zachodu.

 

* Panamski tankowiec zderzył się z innym statkiem u wybrzeży Chin. 32 członków załogi zbiornikowca uznano za zaginionych – poinformowała Centralna Telewizja Chińska. Do tragedii doszło 6 stycznia o godz. 20:00 czasu lokalnego (13:00 czasu polskiego). Statki zderzyły się około 300 kilometrów na wschód od ujścia rzeki Jangcy. Irański tankowiecSanchi z transportem irańskiej ropy, pływający pod banderą Panamy, zderzył się z hongkońskim frachtowcem CF Crystal. Po uderzeniu na tankowcu błyskawicznie wybuchł pożar.Na pokładzie znajdowały się 32 osoby -30 Irańczyków i dwóch obywateli Bangladeszu -z którymi utracono kontakt.Załogę drugiego statku CF Crystal — liczącą 21 osób — udało się uratować. Służby ratunkowe zauważyły w rejonie katastrofy plamy ropy na powierzchni morza.Tankowiec z ropą naftową, na którym w wyniku zderzenia z frachtowcem u wschodnich wybrzeży Chin wybuchł pożar, może eksplodować i zatonąć - podaje chińska stacja CCTV.Chiny wysłały na miejsce kolizji cztery okręty ratunkowe i trzy jednostki do likwidacji skutków wycieku ropy, Korea Południowa — okręt i helikopter. Później do operacji ratunkowo-poszukiwawczej przyłączyła się również Marynarka Wojenna USA.Trwa akcja ratunkowa. Według ostatnich informacji udało się odnaleźć ciało jednego marynarza. Zostanie ono przetransportowane do Szanghaju, gdzie odbędzie się sekcja i identyfikacja zwłok.

 

 

* Media poinformowały o upadku pocisku balistycznego na miasto w KRLD. Nieudana próba międzykontynentalnej rakiety balistycznej , która miała miejsce 29 kwietnia 2017 roku, zakończyła się upadkiem odłamków na miasto, donosi The Diplomat, powołując się na źródła w amerykańskim rządzie. Według gazety rakieta średniego zasięgu „Hwasong-12” spadła na miasto Tŏkch'ŏn o populacji 237 tysięcy osób, „poważne szkody” odniosły budynki przemysłowe i rolnicze. Źródło zaznacza, że​​rakieta była w powietrzu przez około minutę i pokonała niecałe 70 kilometrów. Gazeta przekonuje,że ze względu na krótki czas lotu eksplozja mogła mieć znaczną moc z powodu dużej ilości niewykorzystanego paliwa. Dziennikarze są sceptyczni co do dużej liczby ofiar, ponieważ pocisk spadł na terytorium strefy przemysłowej poza godzinami pracy.

 

*Korea Południowa postawiła północnokoreańskiemu liderowi diagnozę na podstawie oceny głosu.Korea Południowa przeanalizowała z medycznego punktu widzenia orędzie noworoczne do narodu w wykonaniu lidera Korei Północnej Kim Dzong Una  — poinformowały w poniedziałek seulskie media. Analiza miała na celu ocenę stanu zdrowia lidera KRLD na podstawie oceny jego głosu. Gazeta „Tona Ilbo" przywołuje opinię jednego z profesorów uniwersytetu prowincji Chungcheong Północny. Po przenalizowaniu wibracji, szumów i drgań w wymowie różnych spółgłosek uczony stwierdził, że Kim Dzong Un „ma najprawdopodobniej problemy z nerkami, a nie z sercem i płucami".  „Z pomocą takiej analizy nie sposób dokonać oceny funkcji organów wewnętrznych przywódcy Kim Dzong Una, ale na podstawie jego noworocznego orędzia można wyciągnąć wniosek, że nerki pracują mu słabiej niż inne organy" — powiedział południowokoreański profesor. Analizy stanu zdrowia Kim Dzong Una dokonano w przeddzień zaplanowanego na wtorek spotkania na szczeblu ministerialnym między KRLD i Republiką Koreą, na którym zostanie podjęta kwestia naprawy relacji i możliwego udziału północnokoreańskich sportowców w Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu. W noworocznym orędziu młody lider Korei Północnej wyraził gotowość do nawiązania porozumienia z Południem.

 

*Być może w poniedziałek 8 stycznia przywódca KRLD Kim Dzong Un obchodzi 35 urodziny. Według innych źródeł ma zaledwie 34 lata, ale nie wykluczone, że już 36. W każdym razie po osiągnięciu tego wieku człowiek często ocenia lata, które przeżył.Data urodzin Kima może być też inna — ostatnio jeden z uciekinierów powiedział, że celowo ukrywa swój wiek, aby nie wydać się zbyt młodym dla swoich podwładnych. Uważa się, że Kim jest jednym z najbardziej odpychających władców na świecie. Przywódca typu stalinowskiego pozostaje najbardziej zamkniętą osobistością w świecie polityki. Kim otrzymał zachodnią edukację i uwielbia koszykówkę, ale nadal stara się nie spotykać z zagranicznymi przywódcami i prowadzi samotny tryb życia. Nadzieje na to, że​​młody lider stanie się reformatorem, nie spełniły się — Korea  Północna, mimo drobnych zmian kosmetycznych, zastygła w czasie.

 

* Unia Europejska chce otrzymać od Rosji 1,39 miliarda euro rocznie za ograniczenia importu wieprzowiny, WTO już skierowała wniosek Brukseli do trybunału arbitrażowego – pisze amerykańska "Politico".  Kierownictwo Unii Europejskiej wzmacnia naciski na Rosję "w wojnie lustrzanych sankcji", głosi artykuł. Zaznajomione z sytuacją źródła gazety twierdzą, że sprawa finansowych roszczeń wobec Rosji zaczęła rozwijać się po tym, jak WTO skierowała wniosek Brukseli do trybunału. Jak wyjaśnił jeden z przedstawicieli Unii Europejskiej, proces arbitrażowy zdecyduje, czy wniosek jest uzasadniony. Potem, w razie pozytywnej decyzji, sąd określi możliwość zastosowania dalszych kroków wobec Rosji. Jak informuje "Politico", w 2016 roku WTO postanowiła, że Rosja wprowadziła "nieprawomocny" zakaz na import wieprzowiny z Unii Europejskiej. Te środki były "ciężkim ciosem" dla rolników z Danii, Niemiec i Holandii. "Sankcje stały się dla Rosji możliwością zwiększenia produkcji mięsa po tym, jak konkurencja z zagranicznymi firmami na rynku zniknęła" – głosi artykuł. Bruksela swoimi działaniami "zaczyna aktywnie podważać prawomocność politycznie motywowanych sankcji żywnościowych przeciwko Unii Europejskiej". "To będzie interesujący rok dyskusji dla Genewy" – cytuje słowa dyplomaty handlowego Unii Europejskiej, pracującego w Szwajcarii. Wymagana przez Brukselę kompensacja w wysokości 1,39 miliarda euro rocznie równa się łącznej sumie eksportu wieprzowiny z Unii Europejskiej do Rosji w 2013 roku. Planuje się, że rozmiar roszczeń co roku będzie podnosić się o 15%. Na początku 2014 roku rosyjskie władze wprowadziły zakaz na wwóz wieprzowiny z państw Unii Europejskiej. Powodem tego był afrykański pomór świń na Litwie i w Polsce w 2013 roku. W 2016 roku WTO postanowiła, że rosyjskie embargo jest sprzeczne z Porozumieniem  o stosowaniu norm sanitarnych i fitosanitarnych WTO. Apelacja Rosji była odrzucona. Zimą 2017 roku Ministerstwo Gospodarki Rosji poinformowało, że żądania WTO zostały spełnione, a zakaz na wwóz mięsa został zniesiony. W resorcie zauważono, że wieprzowina znajduje się na liście towarów zakazanych w ramach embarga żywnościowego, wprowadzonego w 2014 roku w odpowiedzi na sankcje Unii Europejskiej. 

 

* Portal Wired przedstawił scenariusz, w którym Rosja atakuje kable internetowe na dnie oceanów. Wysokiej rangi przedstawiciele amerykańskiej marynarki wojennej od wielu lat ostrzegają przed katastroficznymi konsekwencjami, do których doprowadzi atak rosyjskich okrętów na kable internetowe. Solidaryzują się z nimi Brytyjczycy, którzy są przekonani, iż taki atak wywoła krach finansowy w kraju. Z kolei NATO zamierza przywrócić sztab dowodzenia z okresu zimnej wojny, do którego zadań będzie należała ochrona podwodnej komunikacji przed wrogimi działaniami Moskwy, pisze Wired. Jednak – zdaniem ekspertów – zachodni wojskowi znacznie wyolbrzymiają zagrożenie. Co kilka dni na świecie zostaje uszkodzony jeden z 428 podwodnych kabli. W większości przypadków powodem są trzęsienia ziemi lub statki i ich kotwice. Co więcej, internauci nawet tego nie zauważają – dane są automatycznie przekierowywane na inne linie. W Europie, USA, Azji Wschodniej i w innych regionach wzdłuż jednej trasy kładzie się wiele kabli. Jak pisze Wired, jeśli rosyjskie okręty przetną kilka kabli w Oceanie Atlantyckim, nie spowoduje to poważnych zakłóceń w pracy internetu. Nawet jeśli uda się przeciąć wszystkie kable w Atlantyku, ruch internetowy będzie można przekierować na kable w Oceanie Spokojnym. Gdyby Rosja w jakiś cudowny sposób była w stanie całkowicie odciąć USA od internetu, Amerykanie mogą korzystać z sieci naziemnej do komunikowania się wewnątrz kraju. Rosyjscy eksperci zaprzeczają, aby Rosja miała zamiar przeciąć kable internetowe w Atlantyku. Ekspert wojskowy, redaktor naczelny  czasopisma „Arsenał Ojczyzny” Wiktor Murachowski powiedział, że  Moskwa ma teoretycznie możliwość uszkodzenia komunikacji głębinowej biegnącej po dnie Oceanu Atlantyckiego, ale twierdzenia, że zamierza to zrobić, są płodem wyobraźni Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii. Rzecznik ambasady Rosji w Wielkiej Brytanii zapewnił, że wypowiedzi brytyjskich wojskowych na temat zagrożenia dla kabli oceanicznych ze strony Moskwy są próbą zwiększenia budżetu obronnego.

 

*Patrolowy samolot przeciwokrętowy Marynarki Wojennej USA​​Boeing P-8A Poseidon przeprowadził rozpoznanie operacyjne nad akwenem Morza Czarnego u wybrzeży Krymu, poinformował portal Mil Radar, który śledzi ruch samolotów wojskowych. Według dostępnych danych statek powietrzny o numerze 168432 i znaku wywoławczym PS076 wyleciał w niedzielę z bazy wojskowej Sigonella na Sycylii. Początkowo samolot leciał w międzynarodowej przestrzeni powietrznej na południe od Odessy i na zachód od Eupatorii, a następnie wykonał kilka okrążeń w rejonie na zachód od Sewastopola, po czym poleciał w kierunku Noworosyjska i wrócił do bazy.

 

* Rosyjski ekspert wojskowyIwan Konowałowskomentował lot amerykańskiego samolotu rozpoznawczegoBoeing P-8A Poseidon nad Morzem Czarnym w pobliżu wybrzeża Krymu. „Cel jest oczywisty — zbadanie współczesnej infrastruktury wojskowej Krymu. A to, że jest potężna — jest również oczywiste. Rosyjskie kierownictwo tego nie ukrywa. Na półwyspie znajduje się mieszany oddział powietrzny, wdrożono potężną grupę różnego rodzaju, w skład której wchodzą wszystkie komponenty: lądowy, przeciwlotniczy, przeciwrakietowy, lotniczy. Krym został umocniony i zamieniony w fortecę” — wyjaśnił ekspert. Wcześniej portal Mil Radar śledzący ruch samolotów wojskowych poinformował, że amerykański samolot Boeing P-8A Poseidon odbył lot rozpoznawczy w pobliżu Krymu.

 

* Mieszkańcy różnych krajów, którzy żyją z pobliżu elektrowni atomowych, zaczęli otrzymywać tabletki z jodem. Niemcy i Holendrzy bezpłatnie otrzymują tabletki z jodem, będącym głównym środkiem chroniącym przed skutkami promieniowania. W sumie rozdano je około 3 mln osób, które mieszkają w pobliżu elektrowni atomowych w Doel i Tihange w Belgii, przy granicy z Niemcami i Holandią. Jak poinformowała włoska gazeta „Gli Occhi Della Guerra”, w reaktorach tych elektrowni atomowych, które zbudowano jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku, znaleziono pęknięcia. W każdej chwili może doprowadzić to do katastrofy atomowej.  Inspektorzy znaleźli 13047 pęknięć w elektrowni w Doel i 3149 w Tihange, czyli jest to dwukrotny wzrost w porównaniu z danymi sprzed dwóch lat – pisze gazeta. I dodaje, że w przypadku awarii reaktorów zagrożone mogą być duże ośrodki przemysłowe liczące kilka milionów mieszkańców.

 

* Udział Rosji w walce z terroryzmem na terytorium Syrii zapobiegł ludobójstwu w tym państwie, a teraz pojawiło się zadanie odbudowania zniszczonych kościołów, meczetów i antycznych zabytków – powiedział patriarcha Moskwy i Rusi Cyryl w tradycyjnym bożonarodzeniowym wywiadzie telewizyjnym. „Już w 2013 roku, kiedy do Moskwy na obchody 1025-lecia Chrztu Rusi przyjechali liderzy kościołów prawosławnych, kiedy się spotkali z prezydentem –Władimirem Putinem, to jeden z najważniejszych sygnałów dotyczył właśnie tego, aby Rosja wzięła udział w obronie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Cieszę się, że tak się stało. I  dzięki udziałowi Rosji  udało się zapobiec ludobójstwu chrześcijan" – powiedział patriarcha w wywiadzie dla "Rossija 1". W tej chwili, dodał, "pojawia się kwestia przywrócenia pokoju w Syrii, bezpieczeństwa, sprawiedliwości, rozwiązania wielu problemów ekonomicznych". "To, co jest nam szczególnie bliskie, to odbudowa świątyń, klasztorów, zabytków, w tym także muzułmańskich zabytków. Nasza cerkiew udziela pomocy humanitarnej. Istnieją różne kierunki, w jakich działamy. Mam nadzieję, że wniosą swój wkład w udzielenie pomocy tym, którzy wciąż jeszcze cierpią w Syrii" – powiedział patriarcha. Według niego, w 2014 roku było jasne, że rozwijający się konflikt na terytorium Syrii jest sprowokowany radykalnymi siłami, które po przyjściu do władzy zaczną od zlikwidowania chrześcijaństwa w państwie. "Właśnie dlatego chrześcijanie aktywnie popierają Asada i jego rząd. W państwie była równowaga sił, a to bardzo ważne, aby ludzie czuli się bezpiecznie" – powiedział patriarcha.  Jednocześnie w wyniku działań terrorystów w sąsiednim Iraku, według patriarchy, 85% chrześcijan było albo zabitych, albo przepędzonych z terytorium państwa. "Jeszcze za Husseina byłem w Iraku, w tym na północy kraju, byłem w Mosulu. Odwiedzałem stare chrześcijańskie klasztory. Widziałem religijność narodu i cieszyłem się, że wśród muzułmanów spokojnie egzystują chrześcijańskie cerkwie. W tej chwili nic z tego nie zostało. Klasztory są niszczone, świątynie wysadzone w powietrze. To mogło się wydarzyć również w Syrii" – dodał patriarcha. 

 

*Biolodzy odkryli niezwykły organizm jednokomórkowy, który zmusił ich do zwątpienia w ogólnie przyjęte twierdzenia o ewolucji najbardziej prymitywnych przodków ludzi i innych zwierząt wielokomórkowych – głosi artykuł opublikowany w "Current Biology"."Ancoracysta twista to oddzielna, nieznana wcześniej linia ewolucyjna drzewa życia na poziomie królestwa. Ma unikalną budowę i kształt. Pokazaliśmy, że geny mitochondrialne były utracone wielokrotnie i niezależnie od siebie w różnych grupach eukariotów podczas ich ewolucji, w przeciwieństwie do jednorazowej wielkiej utraty genów u wspólnego przodka wszystkich organizmów z wydzielonym jądrem" – powiedział Denis Tichonienkow z Instytutu Biologii Wód Wewnętrznych Rosyjskiej Akademii Nauk, jeden z wiodących odkrywców i badaczy tego zagadnienia, którego słowa cytuje służba prasowa Rosyjskiej Fundacji Nauki. Według współczesnych przedstawień, eukarioty – złożone komórki z wydzielonym jądrem i pełnym zestawem innych organelli – pojawiły się w wyniku "asymilacji" przez ich przodków różnych bakterii i archeonów. Charakterystycznym przykładem tego procesu są mitochondria, komórkowe "elektrownie", syntetyzujące główną walute energetyczną komórek, czyli molekuły ATF. Ponieważ mitochondria odgrywają krytycznie ważną rolę w życiu komórek wszystkich eukariotów (w tym człowieka), wielu uczonych uważa, że to "przyswojenie" zakończyło się na pierwszych etapach ewolucji wielokomórkowców, jeszcze zanim rozdzielili się przodkowie pierwotniaków, zwierząt, grzybów i roślin. Tichonienkow i jego koledzy z Europy i Ameryki wyjaśnili, że prawdopodobnie było inaczej, odkrywając niezwykły jednokomórkowy organizm, Ancoracysta twista, znaleziony na powierzchni jednego z korali w morzach tropikalnych. Jego mitochondria nie są podobne do analogicznych części komórek żadnych innych eukariotów. Badanie i porównanie struktury dwóch setek białek, krytycznie ważnych dla pracy komórek i dlatego mało zmieniających się w procesie ewolucji pokazało, że ta istota nie ma bliskich krewnych wśród współczesnych eukariotów. Co więcej, okazało się, że jej mitochondrialny genom był "nieprawidłowo" zbudowany dla tak prymitywnego organizmu, tak bliskiego wspólnemu przodkowi wszystkich jądrowców. Na przykład, zawarta w nim jest "zbędna kopia" instrukcji budowy białka cytochromu c, jednocześnie istniejąca w jądrowym DNA samego organizmu jednokomórkowca, a także prawie pełen zestaw genów, związanych z pracą rybosomów, które zostały utracone przez mitochondria na pierwszych etapach ich połączenia z przodkami ludzi i innych zwierząt. Jak wyjaśniają naukowcy, wcześniej ewolucjoniści uważali, że większa część genów, kierujących rozwojem mitochondriów, "przeprowadziła się" do DNA przyszłych komórek eukariotycznych podczas jednorazowego procesu przeniesienia materiału genetycznego. Przykład Ancoracysta twista pokazuje, że działo się to nie jeden raz, ale w co najmniej dwóch etapach, po czym ostatnie kroki mogły odbywać się według różnych scenariuszy u przodków różnych królestw organizmów wielokomórkowych. 

 

* Laureatka Nagrody Nobla, biolożka Elisabeth Blackburn wymieniła kilka prostych sposobów na spowolnienie starzenia się. Swoimi poradami podzieliła się z "Business Insider". Specjalistka bazowała na swojej pracy w zakresie teorii starzenia się na skutek skracania się telomerów na chromosomach.  Po pierwsze, Blackburn trzeba  poradzić sobie ze stresem. W swoim badaniu analizowała zachowania matek wychowujących dzieci z autyzmem i innymi chorobami chronicznymi. Odkryła, że u kobiet odpornych na stres telomery skracały się znacznie wolniej. Po drugie, badaczka radzi medytować. Według niej osoby medytujące po 12 minut dziennie w ciągu dwóch miesięcy mogły spowolnić skracanie się telomerów. Blackburn uważa również za ważne rozmowy z sąsiadami, trwałe małżeństwo, wiarę w Boga i przyjaźń na całe życie. Poza tym, specjalistka rekomenduje zarabianie pieniędzy. Jej badania pokazały, że u osób z wyższymi dochodami telomery bywają dłuższe. Elisabeth Blackburn to amerykańska badaczka cytogenetyki i laureatka Nagrody Nobla z fizjologii i medycyny w 2009 roku wraz z Carol Greider i Jackiem W. Szostakiem za "odkrycie mechanizmów  ochrony chromosomów przez telomery i fermentu telomerazy". 

 

*Ostatni sezon popularnego serialu „Gra o tron” ukaże się w 2019 roku, poinformowała stacja telewizyjna HBO.s„Serial «Gra o tron» powróci w 2019 roku z ostatnim — ósmym sezonem, który obejmie sześć odcinków” — czytamy w oświadczeniu stacji telewizyjnej. Dyrektorami nowego sezonu uznanej serii będą David Benioff, David Nutter, Miguel Sapochnik i D. B. Weiss.Producentami będą David Benioff, D. B. Weiss, Carolyn Strauss, Frank Doelger i Bernadette Caulfield.Serial telewizyjny „Gra o tron” oparty jest na cyklu fantasy George’a Martina „Pieśń lodu i ognia”. Akcja powieści i serialu rozgrywa się na dwóch wymyślonych kontynentach, gdzie wiele arystokratycznych rodów walczy o dominację nad siedmioma królestwami Westeros, podczas gdy całej ludzkość grozi zagłada z powodu inwazji sił zza światów. „Gra o tron” zdobyła powszechne uznanie za drobiazgowe opracowanie i nieoczekiwane zwroty akcji, w tym śmierć głównych bohaterów. Twórcy serialu, który stał się jednym z najpopularniejszych w historii, otrzymali 38 prestiżowych nagród „Emmy”.

 

*Na tokijskim targu rybnym Tsukiji za ważącego 405 kg tuńczyka błękitnopłetwego zapłacono 36,5 mln jenów, czyli ponad 1 mln zł.Nabywcą tuńczyka jest Hiroshi Onodera, właściciel sieci restauracji sushi „Ginza Onodera”. Kilogram tuńczyka wyszedł po prawie 90 tysięcy jenów (ok. 2,7 tysiąca złotych). — Próbowałem wygrać na aukcji od zeszłego roku, więc jestem naprawdę szczęśliwy — powiedział Onodera. Na noworocznej aukcji w Tokio ceny za tuńczyka odbiegają znacząco od normalnych. Pod koniec 2017 roku za kilogram tuńczyka płacono na rynku Tsukiji 4,5 tys. jenów, czyli około 40 dolarów. Rekord padł w 2013 rok, kiedy to za jednego tuńczyka zapłacono 155 mln jenów czyli 1,33 mln dolarów. Targ rybny Tsukiji istnieje od ponad 80 lat. 

 

KOMENTARZE

  • Federalna sedzina w Las Vegas zamknela sprawe przeciwko
    Cliven Bundy. Rzad federalny strzelal do jego krow na pastwisku z helikopterow,zamordowano 1 z farmerow i za to wtracili Bundy wraz z synami do wiezienia na 2 lata sledztwa. Gdyby rozprawa sie odbyla, caly swiat by sie dowiedzial jak zgnily i kryminalny jest rzad USA.
    Bundy wypuszczony do domu:
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=411&v=uXHV-O60RIE
  • @staszek kieliszek 02:58:23
    Powrot Cliven Bundy na farme i przywitanie przez dzieci i wnuki.
    https://www.youtube.com/watch?v=rFAkfCP8K1U
  • @staszek kieliszek 07:36:57
    Dla nie wtajemniczonych opisze o co tu chodzi. Syn bylego senatora Harry Reid, demokraty, jest przedstawicielem chinskiej firmy, ktora chce zbudowac farme sloneczna by dostarczac energie elektryczna dla Las Vegas. Wiec rzad federalny upanstwawia ziemie publiczna stanu Nevada z powodu zolwika co tam zyje i moze byc podeptany przez krowy. Pozniej ta ziemie sprzedaje chinskiej firmie po $1235/ha( 3700 ha).Pozostaje 1 problem: wygonic krowy farmerow, ktorzy maja na pismie prawo do wypasania od ponad 100 lat. Ucieka sie do rozboju, morderstwa, wieziania ludzi przez 2 lata. Czy to jest USA jaka nam opisywalo Radio Wolna Europa?
    Dal smaczku dodam filmik jak na sali sadowej adwokat jednego z synow Bundy zapytuje sedziego na jakiej podstawie prawnej jest wieziony jego klijent. Podchodzi do niego agent federalny po cywilnemu, zwala z nog i paralizatorem czestuja prawnika.
    https://www.youtube.com/watch?v=ZW0lCbmNOCU
    Wywiad z prawnikiem po wydarzeniu:
    https://www.youtube.com/watch?v=9JBIZN4ndUw
    Jak nie wiadomo o co chodzi to o pieniadze chodzi. Bez wstydu, pozorow nawet.Walka.$
  • @staszek kieliszek 08:01:01
    Zauwazcie liczniki na YouTube przy tych filmikach.1300-1500 ogladan.Tak sie sprowadza do ziemi opinie publiczna. Malymi szczegolami.
  • @staszek kieliszek 09:47:44
    1300-1500...

    Ktoś nie zadbał o upowszechnienie linku do filmu...
    Powinno być rząd-dwa więcej.
  • @staszek kieliszek 08:01:01
    "Staszek", co Ty opowiadasz?!
    Takie rzeczy nie mogą się dziać w największej demokracji świata.
    Zaraz pojawi się tutaj nasz miejscowy kundelek na "H" i wyjaśni Ci, że to tylko wredna propaganda antyamerykańska.
    Pozdrawiam
  • @
    Sputnik nie doleciał. Spłonął w atmosferze. Jak Pan myśli, kogo teraz oskarżą?
  • @fretka 16:58:58
    Czule czochra ich pod włos
    https://pbs.twimg.com/media/DS0bpFGXcAIoPjh.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/DS2NRIOWkAAK7OI.jpg
  • Niebieskie, "elektryczne" chmury nad biegunem polnocnym.
    https://wattsupwiththat.com/2018/01/08/nasa-detects-strange-electric-blue-clouds-over-antarctica/
    Tylko dlaczego w srodku jest czarna dziura? Czego boja sie nam pokazac?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031