Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4227 postów 1939 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Transhumanizm nie przejdzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

IDEE I WARTOŚCI: Rosyjski filozof Aleksander Dugin pisze o konieczności oporu wobec liberalizmu we wszystkich jego przejawach.

 

Transhumanizm, opisywany symbolem H+, jest postmodernistyczną próbą zakwestionowania integralności i przez to godności osoby ludzkiej. Postuluje się w jego ramach ingerencje farmakologiczne, anatomiczne i genetyczne w ciało ludzkie, by przezwyciężyć chorobę i śmierć. Życie ludzkie ma być wolne od cierpienia, brzydoty, starości i śmierci. Rajska utopia życia wolnego od trosk ma zostać zrealizowana na ziemi.

Problem polega na tym, że nie byłoby to już życie ludzkie. Nie tylko dlatego, że osiągnięcie doskonałości przez niedoskonałego z definicji człowieka, oznaczałoby wyjście poza dotychczasowe rozumienie człowieczeństwa. To również kwestia materialnych skutków transhumanizmu postulującego głębokie modyfikacje, przekształcenia lub uzupełnienia ciała ludzkiego. Świat zrealizowanej transhumanistycznej utopii byłby światem postludzkim; zaludnionym przez mutanty, cyborgi, sztuczne inteligencje, hybrydy ludzko-zwierzęce, klony, zwłoki ożywione po przechowaniu ich odpowiednio długo w kabinach krionicznych itp.

Transhumanizm to ostatnie słowo w liberalnej narracji emancypacyjnej; najpierw człowieka „wyzwolono” od bycia poddanym króla i od przynależności stanowej do bycia członkiem upodmiotowionego narodu i obywatelem państwa; następnie „wyzwolono” go od przynależności etnicznej, od ojczyzny, od religii i od kultury; w kolejnym etapie następuje „wyzwolenie” od narodu i państwa do bycia jednostką w kosmopolitycznym społeczeństwie obywatelskim; wreszcie ma miejsce „wyzwolenie” od rodziny i tożsamości płciowych. Ostatnią literą w tym liberalnym alfabecie jest „wyzwolenie” od ludzkiej natury, wyzwolenie od bycia człowiekiem. Dalej już zaczyna się język komputerów.

Transhumanizm jest zatem logicznym dopełnieniem pierwotnych postulatów liberalnych. Gdy ktoś wejdzie już na drogę liberalizmu i powie „a”, to musi powiedzieć też następnie „b”, „c”, „d”, a wreszcie także i „z”. O sobie możemy dziś powiedzieć, że żyjemy w świecie nietzscheańskich „ostatnich ludzi”. Jeśli nie odrzucimy jednak liberalizmu i progresywizmu, to jeszcze za naszego życia może zrealizować się dystopia świata postludzkiego. Już w tej chwili bowiem, posiadana przez ludzkość technologia umożliwia tworzenie klonów, mutantów i cyborgów.

Ruch tożsamościowy to nie tylko obrona tożsamości zbiorowych. W warunkach gdy zakwestionowana zostaje również tożsamość indywidualna człowieka – płciowa, seksualna, gatunkowa – musimy stanąć na gruncie jej obrony. Transhumanizm zatem należy zdecydowanie odrzucić. To jednak nie wystarczy; człowiek może być osobą, gdy wpisany jest w kontekst wspólnotowy i metafizyczny. Stąd też musimy odrzucić liberalizm w całości i odbudować kolejno zniszczone przez niego wspólnoty i warstwy tożsamości.

Bronimy człowieka jako osoby, posiadającej swą integralność i przyrodzoną godność, niepowtarzalnej, niezastępowalnej i nieredukowalnej. Bronimy idei człowieka jako istoty społecznej, tak więc przynależącego do szeregu wspólnot, związanego sieciami współzależności i lojalności z innymi członkami nakładających się na siebie wspólnot do których należy. Bronimy człowieka jako istoty religijnej, tak więc otwartej na sferę metafizyczną.

Transhumanizm to część rozleglejszego problemu jakim jest korodujący ludy europejskie (i nie tylko europejskie) liberalizm. By zabezpieczyć się przed transhumanizmem, odrzucić całkowicie musimy liberalizm. Odrzucić musimy jednostkę, na rzecz osoby. Odrzucić musimy społeczeństwo obywatelskie, na rzecz społeczeństwa organicznego. Odrzucić musimy indywidualizm, na rzecz wspólnotowości.

 

KOMENTARZE

  • duginowska polaryzacja
    nie możemy odrzucać jednostki tak samo jak nie możemy odrzucać wspólnotowości; człowiek realizuje się w jednym i drugim; bez indywidualizmu powstaje kolektywna masa, bez wspólnotowości powstają konflikty na bazie wybujałych ego, które tak czy owak potrzebują oparcia w zbiorowości, tak jak efektywna zbiorowości potrzebuje wybitnych indywidualności; i tak w kółko; transhumanizm to zresztą żaden przejaw indywidualizmu, to raczej próba zamknięcia "plebsowi" drogi do rozwoju aspiracjii DUCHOWYCH, które często prowadzą w "ciemność" ale dają szansę na wyjście z matrixa - zamiast tego proponuje się zamknięcie jaźni w cyfrowych półjestestwach, gdzie człowieka odrywa się do Ducha/Boga itp - to jest właśnie próba stworzenia specyficznej wspólnoty - zbiorowości cyfrowej jaźni
  • @konserwa70 10:19:14
    Rzadko sie Pan odzywa, ale za to ciekawie i treściwie. Dzięki. Pozdrawiam noworocznie. BJ

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031