Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4237 postów 1940 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Za co kara dla Polski?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Rosyjski analityk Iwan Daniłow ocenia geopolityczny kontekst decyzji Brukseli przeciwko Polsce

 

Unijnym biurokratom cierpliwość się skończyła. Zastosowanie artykułu 7. traktatu unijnego to w powszechnej opinii „atomowy wariant" sankcji w polityce europejskiej, a to z racji powagi następstw. Państwo, które czymś Brukseli zawiniło może teraz zostać pozbawione prawa głosu w strukturach unijnych, co de facto czyni z niego współczesną kolonię: wszystkie zobowiązania pozostają w mocy, a możliwości obrony interesów narodowych zostają utracone. Ma same obowiązki, a żadnych praw.

Najwyraźniej wprowadzenie sankcji antyrosyjskich otworzyło w Unii Europejską prawdziwą „puszkę Pandory": teraz Brukseli zdaje się, że każdy geopolityczny problem można rozwiązać z pomocą sankcji i oskarżeń o łamanie demokracji. Pierwszą ofiarą tej tendencji padnie Polska, ta sama, która tak aktywnie walczyła o wprowadzenie sankcji wobec Rosji.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, który w Polsce ma opinię jej zawziętego wroga, poinformował na Twitterze, że szkoda mu stosować takie środki względem Polski, ale nie widzi drugiego rozwiązania. Wylewając krokodyle łzy dodał jeszcze, że Unia Europejska mimo wszystko  nie traci nadziei na rozpoczęcie produktywnego dialogu z Polską. Mając pewną wiedzę na temat politycznego leksykonu europejskich urzędników, wiadomo że pod pojęciem „produktywnego dialogu" rozumiana jest w danym przypadku „totalna kapitulacja" i przyjecie wszystkich warunków UE.

Z formalnego punktu widzenia powodem dla którego Polskę postanowiono tak surowo ukarać, są  „odstępstwo od wartości demokratycznych”, ale wszyscy wiedza, że jest to tylko pretekst, podobnie jak w przypadku sankcji antyrosyjskich. Sprawa ma dużo głębsze uzasadnienie.

Po tym, jak Wielka Brytania podjęła decyzję o wyjściu z UE, Polsce przypadła rola głównego obrońcy amerykańskich interesów wewnątrz Unii, co z punktu widzenia samej Warszawy powinno jej zapewnić określone przywileje, a także otworzyć drogę do w miarę bezkarnego szantażu względem Brukseli i Berlina. Wystarczy przypomnieć sobie próby wyegzekwowania od Niemiec reparacji za szkody wyrządzone Polsce w czasie II wojny światowej. Tylko bardzo naiwni nacjonaliści mogli uwierzyć w to, że ekspertyza  i oficjalne oświadczenie Biura Analiz Sejmowych o tym, że Niemcy muszą wypłacić 48,4 mld dolarów, mogło Polakom ujść bezkarnie i że Warszawa nie liczy w tym przypadku na poparcie ze strony Waszyngtonu.

Innym ważnym przywilejem, na który liczył polski rząd Prawa i Sprawiedliwości, jest możliwość demonstracyjnego ignorowania narzucanych przez Unie kwot migracyjnych. Kategoryczna odmowa przyjęcia i utrzymywania „bliskowschodnich uchodźców" stała się z jednej strony jednym z fundamentalnych źródeł  poparcia dla partii rządzącej w Polsce, a z drugiej strony, bolesnym a wiecznym wizerunkowym problemem dla Merkel, która musiała wyjaśniać swoim wyborcom, dlaczego Polacy mogą odmówić przyjmowania imigrantów na swoim terytorium, podczas gdy Niemcy muszą ich przyjmować.

Zuchwałość rządu Beaty Szydło, a obecnie Mateusza Morawieckiego wobec żądań Brukseli i Berlina, można wytłumaczyć protekcją Waszyngtonu i wynikami wizyty Donalda Trumpa w Warszawie. Po przyjeździe do Polski Trump obiecał tamtejszemu politycznemu  establishmentowi wielorakie wsparcie, a polskie media otwarcie pisały o tym, że jego wizyta jest wydarzeniem historycznym, które wynosi Polskę do rangi głównego sojusznika USA w  Unii Europejskiej. Wielu polskich polityków wysnuło z tego wniosek, że Waszyngton akceptuje i wspiera prowokacyjną politykę Warszawy wobec Rosji i Niemiec. Już wtedy brytyjski Guardian pisał, że Europa odnosi wrażenie, jakby „wizyta Trumpa była wsparciem dla polskiego rządu, który konfliktuje się z Unią Europejską". Wrażenie okazało się słuszne, ale kolejna szarża polskiej elity politycznej na interesy gospodarcze Niemiec zakończyła się dla niej żałośnie.

Status „głównego sojusznika USA w Europie" zakłada poważne obowiązki polityczne, znaczące wydatki budżetowe i ryzyko: trzeba kupować drogą amerykańską broń, bardzo drogi LNG i we wszystkim sprzeciwiać się Niemcom, a w szczególności, kiedy mowa o rosyjsko-niemieckich projektach takich jak Gazociąg Północny czyli Nord Stream-2.

Berlin w sposób logiczny podjął działania odwetowe, wykazując, że Polska nie uczy się na własnych błędach. Za każdym razem, kiedy Warszawa polega na uroczystych obietnicach zachodnich mocarstw, zapewniających o pełnym wsparciu politycznym, wojskowym i gospodarczym w walce z sąsiadami, kończy się to dla niej rychłą zdradą z ich strony i historyczną katastrofą. I tym razem również, bezkrytycznie polegając na bezwzględnym poparciu ze strony Waszyngtonu, Warszawa zapomniała, że Polska jest mimo wszystko członkiem UE, a nie NAFTA, a jej gospodarka zależy od działań Komisji Europejskiej i Berlina, a nie od przychylności administracji Trumpa.

Komisja Europejska skutecznie powieliła klasyczny model i chwyt stosowany przez amerykańskie władze względem innych państw. Amerykanie zawsze znajdują przypadki naruszeń praw człowieka i zasad demokracji w krajach, gdzie znajdowane są znaczne zapasy ropy i gazu. Specjaliści Komisji Europejskiej w trybie pilnym doszukali się pogwałceń praw człowieka i zdrady europejskich ideałów demokracji w kraju, który rzucił tak bezczelne i otwarte wyzwanie niemieckim interesom w UE.

Berlin raczej nie wszczynałby tej procedury, jeśliby Komisja Europejska i niemiecki establishment nie miały pewności co do tego, że w ostatecznym rozrachunku Rada Europejska i Parlament Europejski zatwierdzą karę dla Polski. Można założyć, że teraz będzie się upierał przy jej doprowadzeniu do końca.

 

KOMENTARZE

  • autor
    Przeżyliśmy potop szwedzki, niemiecki i sowiecki, nie dokonał tego nikt w naszej 1000.letniej historii i trzeba być niespełna rozumu, aby sądzić, że nas, Polaków można ujarzmić, skolonizować, odebrać poczucie niezależności i dumy, nawet przy pomocy targowiczan...
  • Najszczersza prawda
    "Amerykanie zawsze znajdują przypadki naruszeń praw człowieka i zasad demokracji w krajach, gdzie znajdowane są znaczne zapasy ropy i gazu."

    :D

    Tyle tylko, że ci "Amerykanie" to Amerykanów rząd okupowany przez syjonistyczne lobby Izraelskie i jemu służący.
  • @ireneusz 21:48:47
    amen
  • Jadac dzis po kapuste na golabki sluchalem Alex Jones.
    Wyslawial Polske pod niebiosy za chrzescijanstwo, walke o niepodleglosc kiedys i teraz. Bylem bardzo dumny, ze Alex tak Polske chwali i swiat tego slucha.
    Tak, mamy zostac ukarani za chrzescijanstwo i umilowanie wolnosci.
  • Stary dowcip ale na czasie
    W UE urzędnik pyta Kowalskiego:
    Czy jest pan Europejczykiem?
    Nie, jestem Polakiem!
    Ale przecież urodził się pan na terenie UE.
    A jak kura urodzi się w chlewie, to czy jest świnią.
    pzdr.
  • @staszek kieliszek 22:12:31
    Tak, to jest fajne że ten gościu dobrze mówi o Polsce bo ludzie go oglądają
    i słuchają. Chcę jednak pana rozczarować. On nie ma zielonego pojęcia co się dzieje w naszej części Europy. Co więcej, używa Polski jako narzędzie dla swoich medialnych i częściowo politycznych celów. Kiedyś słuchałem jego wywodów o Europie. Kompletne bzdury. Gdy doszedł do tematu że Polki mają skośne oczy gdyż kiedyś Mongołowie nas podbili i okupowali przestałem się nim interesować. Każdy temat który wyciąga robi tylko
    i wyłącznie dla swojej prywatnej komercji a nie prawdy samej w sobie.
  • @Stara Baba 23:09:24
    Zgadza sie.Alex Jones nie jest czlowiekiem doskonalym.Ma na przyklad antypatie do Kosciola Katolickiego co prawdopodobnie wynika , ze pochodzi z poludnia gdzie w wiekszosci sa babtysci. Nieraz zdarzaja mu sie inne gafy.Trzeba brac poprawke jak sie go slucha i uzywac wlasnego rozumu. Wole jednak go sluchac niz mediow glownego scieku.
  • @Husky 22:39:53
    "A jak kura urodzi się w chlewie..."
    Kura urodzona w chlewie, po ciąży trwającej... i tu mam zagwozdkę.
    Wytłumacz mi Polaku , ile to ona trwa ?
  • @SZS 09:10:39
    widzisz jak to jest gdy robi się wklejkę z twojej gazety Koszernej
    Oj te aj waje
    zapytam ich
  • @Husky 09:21:56
    Nie pytaj.
    Skoro kaczor mógł się urodzić, to i kura może....
  • Kaczyński od dawna nie ma nowych pomysłów, to człowiek przeszłości
    By ocenić sprawę trzeba popatrzeć na przypadek Stoczni Gdańskiej, tej, na której ratowanie Tadeusz R. orżnął Polaków na niezłe pieniądze. Tam też podchodzili do tego na przeczekanie. Unia się "wścieka", a my na przeczekanie. Efekt, nie ma stoczni Gdańskiej. Rydzyk przywłaszcza pieniądze.

    Teraz było identycznie. Też olewali zaproszoną przez siebie komisję Wenecją, olewali to co płynęło z Europy. W ostatnim momencie, próbowali przerwać agonię, zmieniając Szydło na Morawieckiego. Efekt podobny jak ze stocznią. Użyto wynegocjowany przez L.Kaczyńskiego art. 7. W kraju Kurski pierze mózgi Polaków, że winni wszyscy, tylko nie sprawcy.
    Czy Europa wprowadzi sankcje? Nie wiem. Sam fakt, że Polska musi klęczeć przed Węgrami, by ją wsparli w biedzie jest upokarzający i stawia Polskę w układzie Wyszehradzkim jako tego na kolanach, a nie tego, co przewodzi.
  • @Zawisza Niebieski 18:55:23
    O ile pamiętam, to Kaczor jest z wykształcenia historykiem?
    Jeśli przez 8 lat rządów PO nie zjadła go żółć, to może po prostu siedział i planował?
    Oby, bo inaczej jesteśmy głęboko w d....
  • @Zawisza Niebieski 18:55:23
    Uważam, że w sprawie, gdzie Polska ma przeciw sobie obcą przemoc, nie wypada sie spierać między Polakami, tylko trzeba stawać razem i bić europejsów. Spory i różnice rozstrzygniemy sobie potem, juz we własnym gronie.
    Nie kocham Kaczora, dostrzegam w nim niebezpieczne cechy dewianta, ale zgadzam sie z Husky'm, że ma on cechy polityka nieprzekupnego. Poza tym, my Polacy musimy się nauczyć dyscypliny słuchania wodza, ponieważ "batalion który wykonuje rozkazy porucznika, pokona dywizję, która wadzi się ze swym generałem". Piłsudski był od Kaczora głupszy (chociaż bardziej przystojny), ale zaspokajał zapotrzebowanie na dyktatora i dlatego miał sukces.
    Nie wypada tez dezawuować węgierskiej pomocy, bo to cenny sojusznik w potrzebie, sprawdzony historycznie, tez samotny, a przy tym dość odważny i konsekwentny: Orban jako pierwszy ostro postawil sie w sprawie "migrantów", pogonił Sorosa, udatnie prowadzi zatarg z Ukraina o skandaliczna ustawe językowa, nie jest lokajem Waszyngtonu, rozsądnie i umiejętnie prowadzi interesy z Rosją itp. Należy liczyć, ze coś z tego politycznego rozsadku udzieli sie takze naszym "pisuarom". Pozdrawiam przyjaźnie. BJ
  • @Zawisza Niebieski 18:55:23
    Tu na Neonie nie powinno sie klamstw o ojcu Rydzyku pisac.Ojciec Rydzyk nikogo nie orznal.Ja sam dalem na stocznie a jak z tego nic nie wyszlo to dostalem list od ojca Rydzyka , w ktorym zapytal co ma z tymi pieniedzmi zrobic: Odeslac mi z powrotem czy przeznaczyc na Radio Maryja? Napisalem mu zeby zrobil z nimi co chce, kupil sobie do Maybacha benzyny, nowy komputer albo jakis inny luksus i w nim plywal.
  • @laurentp 21:09:53
    Nie historykiem lecz dr prawa.
  • @Bogusław Jeznach 21:38:47
    100/100! Pzdr!
  • @staszek kieliszek 22:25:02
    Ja to samo zrobiłem co ty. Niebieski niech wreszcie przestanie bezczelnie łgać i od o. Rydzyka się odpierdoli. Złodziei ma w swojej PO i PSL, niech im wytyka.
  • @staszek kieliszek 23:44:50
    Zgodnie z danymi jakie przedstawił Biały Dom tzw. migracja łańcuchowa kosztuje podatników 300 mld dolarów rocznie, a jeden imigrant może sprowadzić do Stanów Zjednoczonych ponad 120 spokrewnionych z nim osób. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa już na początku 2017 roku zapowiedziała walkę z tzw. migracją łańcuchową, argumentując, iż jest to kosztowna luka prawna pozwalająca legalnym imigrantom sprowadzić rodziny i krewnych nawet wtedy, gdy są to pracownicy niewykwalifikowani i po przyjeździe do USA zaczynają od razu korzystać ze świadczeń opieki społecznej.
  • @SZS 10:01:45
    To ty w chlewie zostałeś poczęty i tam swój marny żywot zakończysz razem z niebieskim.
  • @Bogusław Jeznach 21:38:47
    Po pierwsze sankcje nie dojdą do skutku. Po drugie mają pozytywny punkt, jednoczą patriotów przed neokolonializmem. A wprowadzenie sankcji przeciwko Polsce na długie lata odsunie folksdojczy od możliwości wygrania wyborów. Także uważam, że chcą nas skubnąć na kasę której po wyjściu Anglii będzie dużo mniej. W kasę Unii uderzy też mocno decyzja rządów Rumunii i Węgier o obniżeniu VAT, ponieważ Unia bierze z VATu każdego państwa 0,3% dla siebie i stąd ciągłe podwyżki tego podatku narzucane przez KE.
  • @Bogusław Jeznach 21:38:47
    Niemcy szykują się na nieprzewidywalne skutki rozpadu UE. Tak wynika z raportu przygotowanego dla Bundeswehry. Niemiecka prasa dotarła do tajnego dokumentu, opracowanego na wewnętrzne potrzeby Bundeswehra. Analiza dokonuje symulacji różnych scenariuszy wydarzeń społecznych i politycznych, które mogą wydarzyć się w Unii Europejskiej do 2040 r. „Perspektywa strategiczna 2040” nie wyklucza scenariusza rozpadu UE. Przygotowano sześć scenariuszy dotyczących polityki bezpieczeństwa. Pierwszy dotyczy rozpadu Unii. Bundeswehra zakłada, że jeżeli ten scenariusz dojdzie do skutku, może dojść do „wielokrotnej konfrontacji”, czyli do konfrontacji zbrojnych w Europie i na świecie. Międzynarodowy porządek może się rozpaść, a globalizacja zatrzymana. Z rozszerzania UE w zasadzie zrezygnowano, kolejne kraje opuściły wspólnotę. Europa w wielu dziedzinach straciła swoją globalną konkurencyjność piszą autorzy. Coraz bardziej nieuporządkowany, po części chaotyczny i ogarnięty konfliktami świat zmienił dramatycznie sytuację w dziedzinie polityki bezpieczeństwa Niemiec i Europy dodają. Piąty scenariusz jest mniej groźny, oczywiście dla niemieckich interesów. Według analityków Bundeswehry, część wschodnich państw członkowskich UE zamrozi integrację europejską, inne „przyłączają się do bloku wschodniego”. Blok wschodni składa się według autorów analizy głównie z Chin i Rosji. Kolejny, czwarty, zatytułowany „Wielobiegunowa konkurencja” ekstremizm obejmie zasięgiem coraz większą część Europy. Może to sprawić, że niektórzy partnerzy unijni zaczną szukać „zbliżenia z »państwowo-kapitalistycznym modelem« Rosji”. Globalizacja załamie się, a państwa będą się izolować. USA są w tym niejasnym porządku świata nadal potrzebne jako mocarstwo wprowadzające porządek a przy tym stają się coraz bardziej obciążone tą rolą czytamy. Dokument jest niezwykle ciekawy, pokazuje nie tylko scenariusze dalszego istnienia UE, ale również jakie trendy w najbliższych latach będą wpływać na społeczeństwo i jak na nie reagować. W analizie opracowano jak armia niemiecka ma przygotować się do zagrożeń i jak powinna na nie odpowiadać. Program jest ramowy, nie zawiera szczegółowych informacji na temat uzbrojenia i liczebności niemieckiej armii. Nie ma się jednak co dopatrywać w dokumencie sensacji. Podobne analizy przygotowują eksperci m. in. dla armii USA i służb amerykańskich. W Europie takie prognozy przygotowuje m. in. Wielka Brytania czy Holandia. Tajna analiza niemieckiego ministerstwa obrony jest pod każdym względem godna uwagi. Ów oficjalny dokument rządowy z całą jasnością opisuje możliwą klęskę Unii Europejskiej, która może mieć nieprzewidywalne skutki dla bezpieczeństwa Niemiec.

    Źródło: Der Spiegel


    Ps...Najbardziej prawdopodobny jest scenariusz siódmy: Niemcy wywołują III wojnę Światową, a potem ich nie ma. Analitycy zachodniej Europy od dawna wieszczą nieuchronny rozpad UE i wszyscy są zgodni, że nastąpi to w najbliższych latach. Także my musimy przygotować się na albo rozpad UE, albo wyjście lub wypchnięcie. Czemu PiS już ludzi nie uświadamia? a powinien!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031