Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4175 postów 1928 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poniedziałek, 11 grudnia 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1094): Wrzenie wokół Jerozolimy, Rosja wycofuje wojska z Syrii, manewry wojenne wokół Korei, kryzys wokół Olimpiady… Zapraszam na serwis bieżących informacji i komentarzy z kraju i ze świata.

* Prezydent Rosji Władimir Putin wydał rozkaz przystąpienia do wyprowadzenia rosyjskiego zgrupowania wojsk z Syrii. Rozkaz padł w czasie wizyty rosyjskiego prezydenta w rosyjskiej bazie Hameimim w Syrii. „Ministrowi obrony, dowódcy Sztabu Generalnego nakazuję przystąpić do wyprowadzenia rosyjskiego zgrupowania wojsk do miejsc stałej dyslokacji" — oświadczył Putin w czasie przemówienia do wojskowych. Według rosyjskiego prezydenta, rosyjscy wojskowi wracają do ojczyzny jako zwycięzcy. Prezydent dodał, że jeśli terroryści „znów podniosą głowy, zadamy im takie ciosy, jakich jeszcze nie widzieli". Putin podkreślił, że Moskwa nigdy nie zapomni o ofiarach walki z terroryzmem w Syrii i w Rosji. W Hameimim na spotkanie rosyjskiemu prezydentowi wyszli prezydent Syrii Baszar Assad, minister obrony Rosji Siergiej Szojgu i dowódca rosyjskiego zgrupowania w Syrii Siergiej Surowikin. Już w marcu 2016 roku Putin wydał nakaz wyprowadzenia dużej części zgrupowania Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji w związku z udaną realizacją zadań. Rosja nie odstąpiła przy tym od zobowiązań dotyczących dostawy broni i sprzętu wojskowego dla syryjskiego wojska oraz przeszkolenia specjalistów wojskowych. W dalszym ciągu działa baza lotnicza Hameimim oraz punkt zaopatrzeniowy rosyjskiej marynarki wojennej w Tartusie. Ponadto w Syrii działa rosyjskie Centrum ds. Pojednania Stron Konfliktu. Rosja rozpoczęła operację przeciwko terrorystom w arabskiej republice we wrześniu 2015 roku.

 

*W rosyjskiej bazie Hameimim doszło do spotkania prezydentów Rosji i Syrii. Mam ogromną nadzieję, że razem z Iranem i Turcją, które pomagają w zwalczaniu terroryzmu, uda się nam zaprowadzić pokój i uruchomić proces polityczny w Syrii " — powiedział Putin na spotkaniu z Assadem. Będę miał teraz możliwość pomówienia o tym w Kairze z prezydentem Egiptu, a trochę później z prezydentem Turcji" — dodał Putin. Baszar Assad w imieniu narodu syryjskiego wyraził głęboką wdzięczność za udział rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych w walce z terroryzmem.

 

* Palestyńskie władze po uznaniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela nie przyjmą żadnej delegacji z tego kraju, w tym wiceprezydenta Mike’a Pence’a. Ta decyzja jest wypowiedzeniem wojny Palestyńczykom – powiedział Abu Yusuf, członek Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny.  „Z pewnością delegacja Stanów Zjednoczonych nie jest mile widziana na całym okupowanym terytorium palestyńskim, wiceprezydent Pence też nie. Po decyzji Trumpa  nie prowadzimy negocjacji z USA. Można ją uważać za wypowiedzenie wojny Palestyńczykom i ich władzom" — ocenił. W środę amerykański przywódca Donald Trump poinformował o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i przeniesieniu do tego miasta ambasady USA. Wcześniej pojawiła się wiadomość, że wiceprezydent USA Mike Pence uda się na Bliski Wschód, aby przeprowadzić rozmowy na temat walki z terroryzmem.    

 

*Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela rozpętała burzę w świecie islamskim.Iran, Jordania, Syria, Arabia Saudyjska uważają, że Stany naruszają prawa Palestyńczyków  i naruszają rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1947 roku. Dyplomatyczny krok Waszyngtonu stawia Amerykę sam na sam z oburzonym Bliskim Wschodem. Islamski ruch Hamas nazwał 8 grudnia „dniem furii”: Trumpa oskarżył o otwarcie „bram piekieł”. Mniej ostro, ale równie zdecydowanie Waszyngton potępił szef Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Uznał on, że prezydent USA zdyskredytował siebie jako negocjatora problemu palestyńskiego i nie może już uczestniczyć w pokojowym uregulowaniu. Oburzenie bardzo szybko przekroczyło granice Palestyny i rozprzestrzeniło się po całym świecie islamskim. Iran, który wspiera Hamas, zagroził Tel Awiwowi wznowieniem intifady — zbrojnej walki o oddzielenie palestyńskich terytoriów. Jordania nazwała decyzję Stanów Zjednoczonych „naruszeniem prawa międzynarodowego”. Od Amerykanów zdystansował się również ich kluczowy sojusznik w regionie — Arabia Saudyjska: Rijad oświadczył, że uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela to „nieodpowiedzialny i nieuzasadniony krok”. Sprzeciw wobec Ameryki wyraziła również Europa. Cztery kraje starego świata — Francja, Wielka Brytania, Włochy i Szwecja — zwróciły się do Rady Bezpieczeństwa ONZ z żądaniem przeprowadzenia nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie problemu palestyńskiego. Później do wezwania Paryża i Londynu dołączyły Urugwaj i Egipt. Ostre zaostrzenie stosunków Stanów Zjednoczonych i świata muzułmańskiego stwarza zagrożenie nie tylko dla obywateli tego kraju, ale także dla Europejczyków. „Uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela może wywołać nie tylko niepokój społeczny, ale także ataki na Amerykanów, a także na Europejczyków, nawet jeśli ci nie zgadzają się z decyzją Trumpa” — powiedział RIA Novosti arabista, wykładowca HSE Grigorij Łukjanow. Inny badacz, starszy pracownik naukowy w Instytucie Orientalistyki RAN Boris Dołgow, również uważa, że ryzyko wystąpienia nowych ataków terrorystycznych na Bliskim Wschodzie i nie tylko wzrosło. Jednocześnie decyzja USA jest korzystna dla ich głównego wroga w regionie — Iranu. Od wielu lat Teheran twierdzi, że Biały Dom stara się pozbawić Palestyńczyków nadziei na stworzenie własnego państwa. Nowe podejście Amerykanów do statusu Jerozolimy potwierdza w oczach wielu w świecie muzułmańskim punkt widzenia Iranu. Ograniczony w politycznym manewrze we własnym domu Donald Trump być może wybrał Jerozolimę, aby osiągnąć porozumienie ze swoimi przeciwnikami w Partii Republikańskiej. Dawni krytycy prezydenta — senator Lindsay Graham i przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan — gorąco poparli rewizję statusu świętego miasta. Szeroki konsensus wśród Republikanów raczej nie pozwoli USA nawet po Trumpie zmienić decyzji. „Takie zygzaki nie odpowiadają obrazowi wielkiego mocarstwa i dlatego są mało prawdopodobne” — mówi Boris Dołgow. W ten sposób w stosunkach pomiędzy Waszyngtonem a światem muzułmańskim rysuje się kolejna trudna do rozwiązania sprzeczność. Taki rozwój wydarzeń zwiększa ryzyko dla kluczowego sojusznika Stanów na Bliskim Wschodzie — Arabii Saudyjskiej. Rijad, który w tym roku zawarł rekordowe kontrakty z amerykańskimi firmami na 110 miliardów dolarów, jest zmuszony szukać wspólnego mianownika między oburzoną arabską ulicą a przyjaźnią z Ameryką.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych w Radzie Konsultacyjnej Arabii Saudyjskiej Zahir el-Harisi w wywiadzie dla Sputnika nazwał decyzję Trumpa „katastrofalną”. „Nie znam żadnej innej decyzji Białego Domu, która wywołałaby taką burzę niezadowolenia, oburzenia i pogardy” — powiedział el-Harisi. „Oczywiście Trump postawił Arabię​​Saudyjską w bardzo niewygodnej sytuacji. Chociaż przez długi czasśrodki finansowe dynastii Al Saud i jej autorytet pozwalały zminimalizować szkody moralne spowodowane przyjaźnią z Zachodem” — mówi Łukjanow.  Obecnie jest informacja o tym, że Arabia Saudyjska współpracuje z Izraelem przeciwko Iranowi, w tym także po linii służb specjalnych. Teraz Trump zadaje cios temu obszarowi saudyjskiej polityki” — podsumowuje Dołgow.

* Liga Państwa Arabskich wezwała Waszyngton do anulowania decyzji ws. uznania Jerozolimy za stolicę Izraela. Szefowie dyplomacji krajów Ligi Arabskiej spotkali się w stolicy Egiptu, by omówić działania, jakie należy podjąć po ogłoszeniu kontrowersyjnej decyzji Donalda Trumpa. Ministrowie spraw zagranicznych krajów Ligi Arabskiej, którzy zebrali się w sobotę wieczorem w Kairze na zwołanym w trybie pilnym posiedzeniu, podkreślili, że decyzja amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa jest „niebezpiecznym naruszeniem prawa międzynarodowego". Ponadto doprowadzi ona do eskalacji przemocy w regionie. Sekretarz generalny Ligi Ahmed Abul-Gheit ocenił, że decyzja Trumpa stawia pod znakiem zapytania rolę Stanów Zjednoczonych w procesie pokojowym w regionie.   Ministrowie spraw zagranicznych Ligi Arabskiej wezwali społeczność międzynarodową do uznania państwa palestyńskiego ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie.  Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, po zajęciu wschodniej części miasta w trakcie wojny sześciodniowej.

 

* Dzisiaj po spotkaniu szefów MSZ Polski i Izraela minister Waszczykowski oświadczył, że Polska nie pójdzie w ślady USA i nie uzna Jerozolimy za stolicę Izraela. Wcześniej prezydent USA Donald Trump ogłosił uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela i podpisał dokument o przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy.Polska nie zmieni zdania, dlatego że uważamy w dalszym ciągu, że kwestia ta powinna być rozstrzygnięta w bezpośrednich, bilateralnych rokowaniach między Izraelczykami i Palestyńczykami, w oparciu o prawo międzynarodowe, w oparciu o rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ — powiedział Waszczykowski. Polskie MSZ w reakcji na decyzję Trumpa wydał też oświadczenie, iż Polska „z ostrożnością odnosi się do wszelkich działań wpływających na międzynarodowy status Jerozolimy przed osiągnięciem ostatecznego porozumienia pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami". Waszczykowski zaznaczył, że kwestia Jerozolimy  nie była głównym tematem na spotkaniu w Brukseli, a podjął ją nie Izrael, lecz USA. „Cała dyskusja toczy się raczej między Amerykanami, Donaldem Trumpem, a resztą świata, która uznaje prawo międzynarodowe, które mówi, że Jerozolima jest częścią negocjacji pokojowych" — zaznaczył szef polskiej dyplomacji. W Brukseli odbyło się dzisiaj spotkanie szefów MSZ państw UE z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.

 

* Putin skomentował decyzję Trumpa ws. uznania Jerozolimy za stolicę Izraela. Zażegnanie konfliktu palestyńsko-izraelskiego wymaga długoterminowych i sprawiedliwych porozumień odpowiadających interesom wszystkich stron. Wszelkie uprzedzające je kroki są kontrproduktywne — oznajmił prezydent Rosji Władimir Putin. W ten sposób rosyjski prezydent skomentował decyzję USA w sprawie uznania Jerozolimy za stolicę Izraela na konferencji prasowej podsumowującej wyniki rozmów z prezydentem Egiptu Abd al-Fattahem as-Sisim.  „Nasze kraje wspólnie opowiadają się za jak najszybszym wznowieniem bezpośredniego palestyńsko-izraelskiego dialogu obejmującego wszystkie sporne tematy, włącznie ze statusem Jerozolimy. Są potrzebne długoterminowe i sprawiedliwe porozumienia, które odpowiadałyby interesom obu stron. Oczywiście te porozumienia powinny odpowiadać podjętym wcześniej decyzjom wspólnoty międzynarodowej" — oznajmił Putin. „Rosja całkowicie popiera wszystkie decyzje podjęte wcześniej w tej kwestii przez RB ONZ. Uważamy za kontrproduktywne wszelkie kroki poprzedzające efekt dialogu między Palestyńczykami i Izraelczykami. Uważamy, że takie kroki są destabilizujące, nie pomagają zażegnaniu sytuacji, lecz odwrotnie prowokują konflikt" — dodał.

 

*UE zażądała od Izraela odszkodowanie za obiekty na Zachodnim Brzegu Jordanu.Belgia razem z szeregiem innych państw członkowskich UE żąda od Izraela odszkodowania za zburzenie i konfiskatę mobilnych szkół i baterii słonecznych na Zachodnim Brzegu Jordanu, które były zamontowane przy wsparciu finansowym członków UE. „Belgia i inni chcą uzyskać od Izraela odszkodowanie" — cytuje RIA Novosti słowa wicepremiera Belgii zajmującego się kwestiami pomocy humanitarnej Alexandra De Croo na antenie nadawcy radiowo-telewizyjnego RTBF. Według danych źródła w Brukseli Belgia, Włochy, Hiszpania, Francja, Irlandia, Szwecja i Dania zażądały od Izraela odszkodowania w wysokości 30 tys. euro na każdego. Ta kwestia zostanie poruszona w poniedziałek, 11 grudnia, podczas spotkania szefów MSZ państw UE z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu. Przypomnijmy, że wcześniej premier Wielkiej Brytanii Theresa May i kanclerz Niemiec Angela Merkel nie poparły oświadczenia ws. Jerozolimy prezydenta USA Donalda Trumpa. 

 

* Izraelska armia zniszczyła tunel, wykopany przez palestyński Hamas, pomiędzy Izraelem a Strefą Gazy. Rzecznik izraelskiej armii Jonathan Conricus powiedział, że tunel został odkryty kilka tygodni temu i był wykorzystywany do „działalności terrorystycznej". Przejście wykopano z miasta Chan Junus na południu Strefy Gazy na kilkaset metrów w głąb terytorium Izraela. Pod koniec października izraelska armia zbombardowała inny tunel między Strefą Gazy a granicą z Izraelem. Wówczas zginęło ośmiu Palestyńczyków, a 14 zostało rannych. Palestyńskie źródła twierdzą, że tunel należał do ugrupowania zbrojnego Islamski Dżihad.    

 

* Armia Izraela zwolniła ze służby dowódcę, który ukradł jabłka u palestyńskiego handlarza. Incydent miał miejsce 9 grudnia w Hebronie podczas tłumienia zamieszek, które wybuchły po decyzji amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa ws. uznania Jerozolimy za stolicę Izraela. Dowódca 84 Brygady Givati, która patrolowała jedną z dzielnic, podszedł do porzuconego straganu, wziął trzy jabłka i oddał je swoim żołnierzom. Nagranie zdarzenia pojawiło się na Twitterze. „Armia nie pochwala takiego zachowania. Po przeprowadzeniu dochodzenia dowódcę usunięto ze służby. Został ukarany" — podano w komunikacie prasowym. 

 

* Międzynarodowa koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone w ciągu trzech lat swego istnienia dopiero niedawno odniosła pierwsze, dość wątpliwe zresztą, wyniki w walce przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii - gdy zniszczyła za pomocą zmasowanych bombardowań Rakkę i jej mieszkańców - czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej. Wcześniej francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian wyraził zdziwienie z powodu rzekomego „przywłaszczenia sobie" przez Rosję zwycięstwa nad organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie w Syrii. Według ministra „z pewnym opóźnieniem" rosyjscy wojskowi przystąpili do udzielania pomocy prezydentowi Syrii Baszarowi Assadowi i w końcu oswobodzili Deir ez-Zor. Podobne oświadczenia złożyli wcześniej amerykańscy wojskowi i politycy.  W rosyjskim resorcie wojskowym podkreślono, że siły międzynarodowej koalicji umożliwiły znacznej części terrorystów Państwa Islamskiego opuszczenie Rakki i dołączenie się do innych dżihadystów w pobliżu Deir ez-Zor.Siergiej Kozłow, politolog, dziekan wydziału polityki i relacji międzynarodowych Syberyjskiego Instytutu Zarządzania, skomentował oświadczenia składane przez Stany Zjednoczone i Europę.

 

* Zbiegły do Turcji przedstawiciel SDF opowiedział o tym, jak wyprowadzano z Rakki terrorystów PI. Znamy szczegóły dotyczące operacji wyprowadzania z Rakki terrorystów „Państwa Islamskiego". Jej przebieg zrelacjonował w rozmowie z Federalną Agencją Informacyjną (FAN) były rzecznik prasowy Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) Talal Silo, który wcześniej uciekł z Syrii do Turcji. Silo mówi, że zgodnie z wytycznymi Pentagonu Kurdowie z „Syryjskich Sił Demokratycznych" (SDF) zawarli umowę terrorystami PI o ich wyprowadzeniu z Rakki. Porozumienie miało zostać poparte przez Waszyngton. Silo mówi także, że SDF specjalnie nie wpuszczały cywilów do Rakki, żeby ukryć wyprowadzanych z miasta dżihadystów. Były rzecznik prasowy SDF twierdzi, że z rozkazu USA Rakkę opuściło około czterech tysięcy terrorystów PI.

 

* Wydarzenia w Syrii pokazały, że nie wszędzie i nie o wszystkim decydują USA, powiedział pierwszy wiceprzewodniczący Komitetu Dumy ds. Międzynarodowym Dmitrij Nowikow. W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin, który przybył do bazy lotniczej Hmeimim, wydał rozkaz przystąpienia do wyprowadzenia rosyjskiej grupy wojsk z Syrii. „Te wydarzenie oznaczają, że otrzymaliśmy bardzo ważną lekcję w polityce światowej, że mimo wszystko nie wszędzie i nie o wszystkim mogą decydować i dyktować swoją wolę Ci, którzy odbijają piłeczkę od Waszyngtonu. Dlatego w związku z tym, z punktu widzenia przywrócenia bardziej zrównoważonego świata, stosunków międzynarodowych, zrobiono dużą i ważną rzecz” — powiedział Nowikow RIA Novosti. Deputowany podkreślił, że rosyjskie wojska wypełniły tę funkcję, która została im przypisana przez kierownictwo kraju zgodnie z życzeniem i prośbą prawomocnie wybranego syryjskiego prezydenta. „Grupy terrorystyczne zostały rozgromione i nie ma żadnego sensu wstrzymywać się z odesłaniem naszych wojsk na terytorium Syrii, dlatego decyzja była dość logiczna. Jeśli nasi oficerowie i żołnierze spędzą Nowy Rok w domu, to będzie to pod każdym względem poprawne, zwłaszcza, że,​​podkreślam, zadania zostały rozwiązane — powiedział parlamentarzysta. „W Syrii oczywiście nie można mówić o pełnym przywrócenia pokoju. Czeka jeszcze długi proces uregulowania sytuacji, ale legalnie wybrana władza teraz czuje się pewna siebie, a proces negocjacyjny może pójść w bardziej normalnym trybie” — podsumował deputowany.

 

*Egipskie media poprosiły Putina o powrót turystów do kraju.Jedna z najbardziej popularnych egipskich gazet — „Al-Youm al-Sabia” — ukazała się w poniedziałek z nagłówkami w języku rosyjskim: „Panie prezydencie Rosji, witamy w Egipcie!”, „Panie Prezydencie, kiedy rosyjscy turyści wrócą  do Egiptu?”. Długi artykuł poświęcony jest wizycie Władimira Putina w Kairze. Spotkanie Putina z egipskim przywódcą Abdem al-Fattahem as-Sisi będzie już ósmym z kolei. Autorzy zaznaczają, że Kair przywiązuje ogromne znaczenie negocjacjom prezydentów. „W szczególności współpracy w sektorze energetycznym w projekcie El Dabaa (elektrownia atomowa), który będzie największym wspólnym projektem Kairu i Moskwy od czasów elektrowni wodnej Aswan. Bardzo ważne może być również omówienie rosyjskich inwestycji w sektorze ropy i gazu egipskiej gospodarki, turystyki, współpracy wojskowej” — wyjaśnia gazeta. Artykuł podkreśla, że​​spotkanie obu prezydentów jest ważne dla całego regionu Bliskiego Wschodu,biorąc pod uwagę problemy i konflikty zagrażające jego bezpieczeństwu: terroryzm, akta palestyńskie, problem wokół Jerozolimy, sytuację w Libii, Syrii i Jemenie”. Kreml zaznaczył, że Putin omówi z as-Sisi rozwój rosyjsko-egipskich stosunków w sferze politycznej, handlowo-gospodarczej, energetycznej i humanitarnej. Ponadto oczekuje się omówienia kwestii bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Turystyka jest jednym z głównych źródeł dochodów Egiptu. Przed katastrofą rosyjskiego samolotu nad Synajem pod koniec października 2015 roku branża turystyczna dawała 11,3% PKB i zapewniała ponad 14% dochodów walutowych do skarbu państwa. Najwięcej turystów przyjeżdżało z Rosji, na drugim i trzecim miejscu były Wielka Brytania i Niemcy, a następnie Włochy i Francja. Po katastrofie lotniczej zawieszono loty do egipskich kurortów z Rosji i wielu innych krajów. Wiele państw przywróciło loty po tym, jak Kair wzmocnił środki bezpieczeństwa. Połączenia lotnicze z Rosją wciąż nie zostały przywrócone. Ponadto Wielka Brytania nie wydała jeszcze pozwolenia na loty do Sharm el-Sheikh. Ministerstwo Transportu przyznało, że bezpośrednie loty do Egiptu mogą nie zostać wznowione przed rozpoczęciem w Rosji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej latem 2018 roku. Egipt będzie rywalem rosyjskiej reprezentacji w fazie grupowej.

 

* Dzis rano w Nowym Jorku  na Manhattanie nastąpił zamach bombowy. Do wybuchu doszło dzisiaj na skrzyżowaniu 42. Ulicy i 8. Avenue we wschodniej części Nowego Jorku na dworcu autobusowym Port Authority Bus Terminal, niedaleko Times Square. Ewakuowano trzy pobliskie linie metra, wiele ulic zostało zamkniętych. Jeden ze świadków wydarzeń, stwierdził, że słyszał dwie eksplozje, około 7.45 rano (czasu lokalnego). Z tego co widziałem, eksplozja miała miejsce w metrze, ale zgaduje (...) To były dwie osobne eksplozje, jedna po drugiej – opowiadał mężczyzna. W relacji, która przekazuje stacja CNN, mężczyzna opowiadał też, że na miejscu było mnóstwo policji i oddziałów specjalnych. Sytuacja była chaotyczna, nie widziałam osób rannych - dodał. 

 

* Podejrzewany o organizację eksplozji w centrum Nowego Jorku został ciężko ranny, a trzy osoby doznały niewielkich obrażeń - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele władz miejskich. Policji udało się ustalić tożsamość podejrzanego. Jest to 27-letni Akayed Ullah z Brooklynu. „Wstępne dochodzenie wykazało, że mężczyzna ten miał na sobie prowizoryczny ładunek wybuchowy niskiej jakości i celowo go uruchomił" — powiedział szef policji Nowego Jorku James P. O'Neill. Podczas zatrzymania Ullah udzielał informacji, jednak przedstawiciel policji nie chciał podać ich treści. Podejrzany znajduje się obecnie w szpitalu z powodu silnych oparzeń. Stacja telewizyjna Fox News powołując się na lokalne władze przekazała, że podejrzany mieszkał w USA co najmniej siedem lat. Według informacji gazety New York Post zamachowiec znajdował się pod wpływem ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie i próbował wnieść ładunek wybuchowy na stację metra. Oprócz tego periodyk poinformował, że zatrzymany może być uchodźcą z Bangladeszu. Do ambasady Bangladeszu nie wpłynęły na razie żadne zapytania ws. podejrzanego ze strony USA — przekazał agencji Ria Novosti szef biura prasowego misji dyplomatycznej kraju.

 

* Grupa zamaskowanych młodych mężczyzn obrzuciła koktajlami Mołotowa synagogę w Goeteborgu na południu Szwecji podczas trwającej wewnątrz modlitwy wieczornej - poinformowały lokalne media. Do ataku doszło w sobotę około godziny 22:00. W synagodze znajdowało się wtedy około 20 osób. Jak zwykle w przypadku takich ataków nikomu nic się nie stało, a sprawców nie ujęto.  Na miejsce zdarzenia przybyło wiele jednostek policji i straży pożarnej — poinformował Peter Nordengard, szef regionalnej policji.Policja cały czas pilnuje synagogi. Wcześniej w Malmo odbył się marsz, podczas którego protestowano przeciw decyzji Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela.

 

* W Oslo wręczono Pokojową Nagrodę Nobla. Odebrały ją szefowa Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej (ICAN) Szwedka Beatrice Fihn oraz Japonka Setsuko Thurlow, która przeżyła zrzucenie bomby atomowej. Do nas należy decyzja jak zakończy się historia broni atomowej. Czy będzie to oznaczać koniec broni atomowej czy będzie to oznaczać koniec nas? Jedna z tych możliwości na pewno się zdarzy — powiedziała Beatrice Fihn podczas przemówienia wygłoszonego po odebraniu nagrody.Na ceremonii obecna była norweska rodzina królewska i premier Norwegii Erna Stolberg. Wśród zaproszony gości było również 29 Japończyków, którzy 6 sierpnia 1945 roku przeżyli atak atomowy. Ambasadorowie mocarstw nuklearnych — USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin, Indii, Pakistanu, Izraela i Korei Północnej — zbojkotowali uroczystość. Pokojowa Nagroda Nobla to gratyfikacja pieniężna w wysokości 9 milionów koron (ok. 940 tysięcy euro), złoty noblowski medal oraz dyplom. Norweski Komitet Noblowski nagrodził Międzynarodową Kampanię na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej „za pracę na rzecz wykazania katastrofalnych konsekwencji humanitarnych” stosowania broni jądrowej. ICAN jest koalicją 450 organizacji pozarządowych z ponad 100 państw. Organizacja została założona w 2007 roku w Melbourne. Jej główna siedziba znajduje się w Genewie.

 

* Nieznani sprawcy podrzucili w nocy ładunek wybuchowy pod polski autobus zaparkowanym w Sokolnikach pod Lwowem. Nikomu nic się nie stało. W chwili wybuchu w pojeździe nikogo nie było. „Zdecydowanie potępiam prowokację dotyczącą polskiego autobusu, który znajdował się na parkingu niedaleko Lwowa, nie było ofiar" — napisał na Twitterze szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin. „Ktoś usiłuje zerwać nasze więzi z Polską i zakłócić wizytę prezydenta Dudy. Zrobimy wszystko, aby zbadać ten incydent, a prowokatorom powiem — to się nie uda!" — zapewnił  Klimkin. Autobus z polskimi tablicami rejestracyjnymi był zaparkowany przed hotelem Pańska Góra. Sprawę bada ukraińska policja. Jak poinformowały lokalne media, wybuch uszkodził w pojeździe karoserię i okno. 

 

* W piątek wieczorem w Kijowie aresztowano Michaiła Saakaszwilego, byłego prezydenta Gruzji i opozycjonistę na Ukrainie – pisze „Financial Times”. W tym tygodniu policja już próbowała go zatrzymać, ale przeszkodzili jej w tym jego zwolennicy. Aresztowanie „jednego z najbardziej barwnych przywódców epoki postradzieckiej" może doprowadzić do eskalacji napięcia na Ukrainie, twierdzi brytyjski dziennik. Saakaszwili od kilku miesięcy walczy z prezydentem Petrem Poroszenką. Ich stosunki popsuły się pod koniec 2016 roku. A zaledwie rok wcześniej ukraiński prezydent nadał mu obywatelstwo ukraińskie i mianował gubernatorem obwodu odeskiego. Doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Zorian Szkiriak potwierdził, że były gruziński prezydent został zatrzymany w Kijowie. Wcześniej oskarżono go o to, że chciał pozyskać fundusze z Rosji na organizowanie protestów przeciwko Poroszence. Sam Saakaszwili odrzuca te zarzuty, podkreślając, że mają one podłoże polityczne. Jak pisze „Financial Times", protestujących, którzy wspierają Saakaszwilego, jest za mało, aby stanowili oni zagrożenie dla ukraińskiego prezydenta. Jednak istnieją obawy, że jego aresztowanie może wyprowadzić nowych ludzi na ulice. Z tego powodu Szkiriak zapewnił, że zostanie on zwolniony i będzie mógł kontynuować swoją działalność polityczną, jeśli zgodzi się na elektroniczną bransoletkę. Do akcji protestacyjnej, zorganizowanej przez Saakaszwilego, przyłączyło się nawet kilka tysięcy osób. Protesty są dodatkowym czynnikiem nacisku na prezydenta, który i tak jest krytykowany na Zachodzie za zbyt powolne reformy. Stawką — jak podkreśla „Financial Times" —  jest wielomiliardowa pomoc od UE i USA oraz międzynarodowych organizacji finansowych.

 

* Zwolennicy byłego prezydenta Gruzji, a obecnie głównego opozycjonisty na Ukrainie Michaiła Saakaszwilego uczestniczą w pokojowej akcji protestacyjnej na rzecz impeachmentu prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Marsz odbywa się w centrum Kijowa. Uczestnicy marszu wyszli z parku im. Tarasa Szewczenki i skierowali się w stronę Majdanu, gdzie ma się odbyć wiec. Jak poinformowali organizatorzy, w akcji weźmie udział żona Saakaszwilego. Demonstranci przynieśli ze sobą flagi Ukrainy i transparent z napisem: „Impeachment zamiast rewolucji". Porządku publicznego pilnują wzmocnione oddziały policji. Michaił Saakaszwili został zatrzymany przez ukraińskie służby w piątek wieczorem. Ukraińskie władze podejrzewają, że prowadzone przez Saakaszwilego manifestacje antyrządowe są finansowane przez otoczenie odsuniętego od władzy w 2014 roku prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Były prezydent Gruzji twierdzi, że zarzuty te są sfabrykowane.   

 

* Były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili obiecał przedłużyć głodówkę, jeśli zostanie umieszczony z powrotem w więzieniu - podaje Ukrainskaja Prawda. „Ja się nie boję. Pokazałem, jak może pracować prezydent, i pokażę, jak może umrzeć prezydent. Jeśli z powrotem wsadzą mnie do więzienia, będę głodować do końca. Ale wszyscy będą znać, kto urządził to zabójstwo" — powiedział Saakaszwili. Były prezydent Gruzji podkreślił, że ci, którzy mogą go zabić, „nigdy nie zabiją narodu Ukrainy i dążenia Ukraińców do wolności".

 

* Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko i lider partii „Ruch Nowych Sił" Micheil Saakaszwili  porozmawiali o doświadczeniu głodówki w więzieniu. Gdy sędzia oddaliła się w celu podjęcia decyzji o wyłączeniu na wniosek obrony prokuratora Howoruszczaka, oskarżony i liderka partii „Batkiwszczyna" zdążyli porozmawiać w języku ukraińskim.„Ja głodowałam przez 28 dni" — powiedziała Julia Tymoszenko. „A ja jakieś cztery dni" — powiedział Michaił Saakaszwili. W kwietniu 2012 roku, w czasie odbywania kary za przekroczenie uprawnień przy podpisywaniu kontraktów między Naftohazem i Gazpromem w 2009 roku, była premier Ukrainy ogłosiła głodówkę na znak protestu przeciwko praktyce bicia w Kaczanowskiej kolonii karnej w Charkowie.  Ostatecznie sędzia odrzuciła wniosek o wyłączenie prokuratora Howoruszczaka. „Takimi rozprawami prezydent hańbi Ukrainę. I ostatecznie sąd odbędzie się nad tym funkcjonariuszami, którzy to wszystko zorganizowali" — powiedziała Tymoszenko. Po tym jak Saakaszwilemu udało się przedostać na terytorium Ukrainy były prezydent Gruzji powiedział, że nie wyklucza koalicji z liderem partii „Batkiwszczyna", merem Lwowa Andriejem Sadowem i liderem partii „Pozycja Obywatelska" Anatolijem Hrycenką.

 

*Biuro prasowe administracji miejskiej Lwowa złożyło oświadczenie następującej treści:.  „10 grudnia o 11:28 pogotowie we Lwowie otrzymało informację, że przy ulicy Lemkowskiej 9a obok sklepu z bronią w wyniku zawału wstępnie zmarł 21-letni amerykański wojskowy, który przebywał na delegacji w Jaworowskim Centrum Edukacyjnym".  Jednocześnie podkreślono, że mężczyzna zmarł przed przybyciem karetki. Amerykanin przebywał na Ukrainie w ramach misji instruktorów wojskowych w Międzynarodowym Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa. W chwili śmierci wojskowy znajdował się na zwolnieniu. Policja obwodu lwowskiego wspólnie z grupą operacyjno-śledczą prowadzi dochodzenie w celu ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia. 

 

* Podczas gdy grupa aktywistów z byłym prezydentem Gruzji Michaiłem Saakaszwilim na czele próbowała przeprowadzić bunt w Kijowie, Ukraińscy przyglądali się temu z boku – informuje Deutsche Welle. Już dawno zorientowali się, że ten konflikt ma drugorzędne znaczenie — ocenia niemiecka telewizja. —  Na Ukrainie  prawdziwy dramat rozgrywa się gdzie indziej — dodaje. W kraju trwa „polowanie na łowców łapówkarzy". Od kilku tygodni „niezależne" Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy i Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) „znajduje się na celowniku" służb specjalnych i prokuratury, których kierownictwo podlega bezpośrednio prezydentowi Petrowi Poroszence. Sam prezydent „leniwie obserwuje obławę".  Łowcy łapówkarzy sami stali się zdobyczą — twierdzi Deutsche Welle. Stawka jest wysoka. Nie można pozbawiać ludzi nadziei na wykorzenienie korupcji. Ukraina traci zaufanie społeczności międzynarodowej. Tacy partnerzy, jak Niemcy, UE i USA, są przerażeni — mają do tego prawo. UE wstrzymuje pomoc finansową, ponieważ odpowiednie reformy nie zostały wdrożone. Prawdopodobnie Stany Zjednoczone wycofają się ze wspierania Ukrainy, jeśli ataki na agencje antykorupcyjne będą nadal trwały. Zagrożony jest nawet ruch bezwizowy z UE, bo walka z nepotyzmem była i jest głównym żądaniem Brukseli — podkreśla niemiecki kanał.    

 

* Zdecydowana większość widzów ukraińskiej telewizji NewsOne głosowała za powrotem do władzy obalonego w 2014 roku prezydenta Wiktora Janukowycza. Sondaż został przeprowadzony na antenie programu „Stronnicze wyniki z Anną German" w sobotę wieczorem. Widzom zadano pytanie: „Gdybyście mieli teraz wybierać między byłą władzą przestępczą a obecną, na kogo byście głosowali?". Podczas programu w sondażu wzięło udział 47181 osób. Z nich 92% woli władzę sprzed EuroMajdanu. Przywiązanie do reżimu obecnego przywódcy Petra Poroszenki zadeklarowało tylko 8% uczestników głosowania elektronicznego. Działalność NewsOne wzbudza niezadowolenie szeregu sił politycznych na Ukrainie. 3 grudnia nieznani sprawcy w kominiarkach zablokowali siedzibę telewizji w Kijowie, ogłaszając niezgodę z jego polityką. Zażądali przeprosin od właściciela telewizji, niezależnego deputowanego Rady Najwyższej Jewhenija Murajewa, który publicznie uznał EuroMajdan za przewrót państwowy. Telewizja zwróciła się do Poroszenki i szefa MSW Arsena Awakowa z prośbą o ochronę przed „pseudoaktywistami". Komentując sytuację, Poroszenko nazwał niedopuszczalną presję na jakiekolwiek media, lecz skrytykował ocenę Murajewa. Awakow z kolei wezwał radykałów do odblokowania siedziby telewizji w Kijowie, a jej właścicieli do „zaprzestania prowokowania ludzi". 

 

*Stany Zjednoczone, Japonia i Korea Południowa rozpoczęły ćwiczenia w pobliżu granic KRLD.Stany Zjednoczone, Japonia i Korea Południowa rozpoczęły dwudniowe wspólne ćwiczenia morskie. Manewry odbędą się na wodach w pobliżu Japonii i Półwyspu Koreańskiego. Strony wykorzystają wyposażone w systemy wczesnego ostrzegania amerykańskie niszczyciele Stethem, południowokoreańskie „Soe Yu Sonnen”, a także japońskie „Tekai”. Tokio oświadczyło, że celem ćwiczeń jest zwiększenie taktycznego potencjału sił morskich i wzmocnienie relacji między trzema krajami. Wojskowi wymodelują wystrzały północnokoreańskich pocisków balistycznych i opracują wymianę informacji między okrętami. W piątek zakończyły się pięciodniowe ćwiczenia Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej Vigilant AC. Były to największe ćwiczenia w historii — zaangażowano do nich około 230 samolotów, w tym sześć amerykańskich niewidocznych myśliwców F-22. Pjongjang oświadczył, że manewry mówią o przygotowaniu ataku na KRLD i wyraził opinię, że wojna na Półwyspie Koreańskim jest nieunikniona. Wcześniej Rosja i Chiny zasugerowały KRLD ogłoszenie moratorium na testy jądrowe i wystrzały rakiet, a Korei Południowej i USA — powstrzymanie się od prowadzenia ćwiczeń w regionie w celu ustabilizowania sytuacji na półwyspie, ale Waszyngton zignorował tę inicjatywę.

 

*MSZ Chin skomentowało ćwiczenia USA, Japonii i Korei Południowej przy granicy Korei Północnej.Kolejne wspólne ćwiczenia wojskowo-morskie Stanów Zjednoczonych, Japonii i Korei Południowej nie przyczyniają się do bezpieczeństwa w regionie w warunkach panującej na Półwyspie Koreańskim sytuacji, powiedział rzecznik MSZ Chin Lu Kang. Wcześniej resorty obrony Tokio i Seulu poinformowały, że USA, Japonia i Korea Południowa rozpoczynają w poniedziałek dwudniowe wspólne ćwiczenia wojskowo-morskie na tle konfrontacji z KRLD. To już będą szóste z kolei ćwiczenia dwóch państw, podaje sztab wojskowo-morskich sił samoobrony Japonii. „Prowadzenie przez USA, Japonię i Koreę Południową kolejnych manewrów wojskowych w warunkach panujących na Półwyspie Koreańskim jest warte uwagi. Sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest w błędnym kole stałej konfrontacji. To nie sprzyja bezpieczeństwu i stabilności w regionie. Jeśli to błędne koło doprowadzi do chaosu, a nawet wojny na Półwyspie Koreańskim, to nie będzie to jednoznacznie odpowiadać niczyim interesom” — powiedział Lu Kang na konferencji prasowej, komentując ćwiczenia. Rzecznik MSZ Chin podkreślił, że w obecnej sytuacji odpowiednie strony powinny w pełni przestrzegać wymogów rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie KRLD, dokładać więcej starań na rzecz utrzymania pokoju i stabilności w regionie, a także próbować zaciągnąć strony do stołu negocjacyjnego, a nie pogarszać sytuacji.

 

*Austriacka gazeta Die Presse nazwała rozpoczęcie produkcji gazu ziemnego na Jamale „otwarciem nowego rozdziału" w rosyjskim biznesie gazowym.Jak zauważa gazeta, USA nie mogły jak dotąd zrealizować analogicznego przedsięwzięcia na Alasce, choć w odróżnieniu od Rosjan nie byli objęci sankcjami. „Nowatek" jest pierwszym na świecie producentem, któremu udało się zbudować terminale LNG za kołem podbiegunowym, stwarzając tym samym konkurencję dla „Gazpromu". To, co zrobiono na Jamale „wejdzie do podręczników historii" — podkreśla Die Presse.

 

* Gruzińskie wino zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsze na świecie. Wpisu dokonano na podstawie odkrycia międzynarodowego zespołu archeologów pod kierownictwem profesora Patricka McGoverna. Naukowcy prowadzili wykopaliska w dwóch gruzińskich wioskach, około 50 km od Tbilisi. Ślady wina odnaleziono na glinianych naczyniach ceramicznych, które sięgają 6000 lat p.n.e. Są to najstarsze materialne dowody na uprawę winorośli i produkcję wina. Do tej pory uważane za najstarsze naczynia z winem są o 600-1000 lat młodsze. Znaleziono je w 1968 roku na stanowisku archeologicznym Hajji Firuz Tepe w paśmie górskim Zagros w Iranie. Profesor Patrick McGovern jest nazywany „Indianą Jonesem starożytnego wina”.

 

* Inwestor Cameron Winklevoss, uważany za jednego z pierwszych kryptowalutowych miliarderów, ocenił perspektywy bitcoina. Jego zdaniem kryptowaluta podrożeje co najmniej 20-krotnie i stanie się konkurencją dla złota.  Sądzimy, że bitcoin zastąpi złoto. To dopiero początek. Zdecydowanie nie będziemy się go pozbywać – powiedział Winklevoss w wywiadzie dla agencji Bloomberg. Miliarder twierdzi, że bitcoin jest bardziej atrakcyjny niż złoto, bo kryptowalutę „wydobywa się” przy pomocy wielu skomplikowanych komputerowych obliczeń, jest ona bardziej przewoźna od złota i prostsza do podziału. W 2013 roku bracia Cameron i  Tyler Winklevossowie nabyli 1% światowych zapasów bitcoina za 11 milionów dolarów. Od tego czasu wartość kryptowaluty wzrosła niemal stukrotnie. 

 

*O związek ze zniknięciem okrętu podwodnego Marynarki Wojennej Argentyny San Juan posądzono dwie niemieckie firmy, które świadczyły usługi naprawy i wymiany części okrętu. W szczególności wymieniły akumulatory, które właśnie się zepsuły.Dwie niemieckie firmy zostały posądzone o korupcję i udział w katastrofie argentyńskiego okrętu podwodnego San Juan, donosi Gazeta.ru. Mowa o firmach Ferrostaal i EnerSys-Hawker, które świadczyły usługi naprawy i wymiany części okrętu. W szczególności zostały wymienione akumulatory, które mogły być przyczyną katastrofy okrętu podwodnego. Poinformowano, że firmy nie dostarczyły niezbędnej dokumentacji dotyczącej prac wykonanych na okręcie podwodnym. Okręt podwodny San Juan, na pokładzie którego znajdowało się 44 członków załogi, przestał się kontaktować 15 listopada. 30 listopada Marynarka Wojenna Argentyny poinformowała o zakończeniu operacji ratowniczej marynarzy, ale poszukiwania samego okrętu podwodnego trwają.

 

* Z powodu „nieodpowiedzialnego zachowania” rosyjskich wojskowych USA obawiają się, że „będą musiały zestrzeliwać” rosyjskie samoloty nad Syrią. Może do tego dojść, jeśli rosyjskie maszyny będą zagrażać siłom USA lub zachodniej koalicji, która walczy z ISIS – informuje CNN.  Przede wszystkim obawiamy się, że będziemy musieli zestrzelić rosyjski samolot, bo działania rosyjskiego lotnictwa mogą zagrażać naszym siłom powietrznym lub lądowym — powiedział rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych płk Damiens Picart. — Liderzy koalicji wielokrotnie podkreślali, że są tutaj, aby walczyć z ISIS, a nie z Rosjanami czy kimś innym — zapewnił. Wcześniej amerykańscy wojskowi oskarżyli Rosję i syryjskie władze, że ich samoloty naruszają porozumienie zawarte między Moskwą a Waszyngtonem, mające zapobiegać incydentom w powietrzu. Pod koniec listopada na wschód od Eufratu, gdzie rosyjskie lub syryjskie samoloty wchodziły w naszą przestrzeń powietrzną, dochodziło do sześciu-ośmiu incydentów dziennie — powiedział Picart. Według rzecznika amerykańskich sił powietrznych ostatnio dochodzi do mniejszej liczby incydentów, ale i tak trzeba interweniować każdego dnia, korzystając z gorącej linii między stronami. Jak informuje amerykańska telewizja, na szczycie APEC w Wietnamie prezydenci Rosji i USA, Władimir Putin i Donald Trump, zobowiązali się do zapobiegania takim incydentom w przyszłości. W oświadczeniu przywódców mowa jest o „podtrzymaniu kanałów komunikacji w celu zapewnienia bezpieczeństwa zarówno amerykańskim, jak i rosyjskim siłom w walce z ISIS". Ponadto strony miały wyznaczyć obszary działania rosyjskich i amerykańskich samolotów. Wydarzenia w Syrii spowodowały, że rosyjską i amerykańską strefę rozdzielał Eufrat. Siły wspierane przez USA znajdują się na wschodnim brzegu, a przez Rosję na zachodnim brzegu. Nie tak dawno rosyjskie  ministerstwo obrony  oświadczyło, że rosyjskie samoloty przeprowadzają działania na wschód od Eufratu, bliżej amerykańskich wojsk. Picart powiedział, że do większości incydentów dochodzi między syryjskim miastem Al-Majadin a iracką granicą, gdzie proamerykańskie Syryjskie Siły Demokratyczne i iracki rząd walczą z resztkami dżihadystów. Jak dodał, strony nadal kontaktują się za pośrednictwem gorącej linii. Te kontakty mają głównie profesjonalny charakter, ale spotkania załóg w powietrzu nie zawsze odbywają się w zgodzie z porozumieniem.- Nasi piloci nie mogą zrozumieć, czy działania ich rosyjskich kolegów były celowe, a może to zwykły błąd — powiedział przedstawiciel amerykańskich sił powietrznych.    

 

*Lek, którym lekarze leczyli chorego na raka płuc nosiciela HIV, zmniejszył ilość zakażonych wirusem komórek.Piszą o tym francuscy lekarze w artykule opublikowanym w czasopiśmie  Annals of Oncology. Lekarze z oddziału onkologicznego szpitala Pitié Salpêtrière w Paryżu (Francja) obserwują 51-letniego pacjenta, u którego wykryto HIV w 1995 roku. Rak płuc zdiagnozowano u niego w maju 2015 roku. Pacjentowi zrobiono operację, poddano chemioterapii, lecz mniej niż po pół roku doszło do recydywy. Leczyli go preparatem nowej generacji nivolumabem. Od grudnia 2016 roku choremu codziennie podawano lek. Łącznie otrzymał 31 zastrzyków.  Na początku leczenia w próbkach krwi nie znaleziono komórek HIV. Później w ciągu 45 dni ich liczba rosła. Jednocześnie wzrosła aktywność limfocytów T układu odpornościowego, szczególnie wzrosła aktywność CD8 limfocytów T, co świadczyło o reakcji organizmu na HIV. Jak piszą autorzy artykułu, w 120 dniu leczenia odnotowano „aktywne i ciągłe" zmniejszenie się źródła komórek HIV.  Nosiciel wirusa HIV nie zawsze zachorowuje od razu. Stłumiony przez układ odpornościowy wirus w stanie śpiącym ukrywa się w komórkach mózgu i szpiku kostnego oraz w drogach płciowych. Nie może go zlikwidować ani terapia przeciwwirusowa, ani osłabiony układ odpornościowy chorego. Dlatego, jeśli zaprzestać brania leków na HIV zacznie się rozmnażać i zarażać inne komórki. Naukowcy od dawna szukają sposobów na usunięcie komórek HIV z tych organów, lecz na razie bezskutecznie. Najpierw HIV atakuje komórki układu odpornościowego — limfocyty T CD4. Pod presją zakażenia masowo giną, nie pozwalając układowi odpornościowemu na zwalczenie choroby. Właściwie dlatego jest nazywany zespołem niedoboru odporności czy AIDS. W schowkach zakażone limfocyty T CD4 śpią i nie produkują HIV. Ich przebudzenie blokują specjalne molekuły, tak zwane odpornościowe punkty kontrolne — zabójcy limfocytów T. Jedna ich grupa PD-1 programuje komórki na przedwczesną śmierć. Naukowcy od dawna szukali leków, które mogłyby aktywować te śpiące zakażone komórki i w ten sposób narazić je na atak ze strony układu odpornościowego. W razie sukcesu HIV może być całkowicie wyleczony. „W onkologii wiadomo, że leki blokujące odpornościowe punkty kontrolne, takie jak PD-1 efektywnie odbudowują ochronę odpornościową, co pozwala walczyć z rakiem. Przypuszczało się także, ale jeszcze eksperymentalnie nie udowodniono, że te blokatory mogą pobudzić także komórki zakażone HIV oraz podnieść odpornośc przeciwko nim" — powiedział kierownik badania, szef oddziału onkologii profesor Jean-Philippe Spano.Teraz naukowcy po raz pierwszy dowiedli, że ten przypuszczalny mechanizm działa na człowieku. „Leczenie można zapodawać chorym na HIV niezależnie od tego, czy mają nowotwory, ponieważ preparat działa zarówno na „schowki" HIV, jak i komórki nowotworowe" — mówi Spano. Pomimo braku efektów ubocznych autorzy pracy ostrzegają, że to na razie jedyny przypadek wyleczenia. Poprzednie analogiczne doświadczenie nie powiodło się. Naukowcy mają ocenić rezultaty prowadzonych przez nich badań klinicznych oraz testów na 50 francuskich pacjentach. Trzeba ustalić, w jakim stopniu ten preparat jest toksyczny dla ludzi. Poza tym po ustaleniu markerów pokazujących reakcję układu odpornościowego chorego na preparat kurację można będzie dostosować do indywidualnych potrzeb.

 

* Naukowcy po raz pierwszy w całości przebadali genomy homoseksualnych i heteroseksualnych mężczyzn i odkryli geny, który najwyraźniej odpowiadają za orientację seksualną. Rezultaty badania zostały opublikowane w czasopiśmie „Scientific Reports”. W sumie naukowcy przebadali ponad 1000 genomów. Różnice między genomami homoseksualistów i heteroseksualistów zaobserwowano w genach SLITRK5 i SLITRK6. Gen SLITRK6 wpływa na rozwój mózgu, głównie na podwzgórze, które odgrywa kluczową rolę w produkcji hormonów odpowiadających za pociąg seksualny. Wyjawiono też różnice w genie TSHR związanym z tarczycą, która wcześniej była kojarzona z orientacją seksualną. Choć już jakiś czas temu prowadzono badania nad genetycznymi czynnikami homoseksualizmu, po raz pierwszy przeanalizowano genomy w całości.  Nawet jeśli wariant genu jest w jakiś sposób skorelowany z orientacją seksualną, nie oznacza to, że za nią odpowiada – wyjaśnili naukowcy. Określone warianty genów mogą przyczyniać się do tego, że dana osoba bardziej otwarcie i uczciwie mówi o sobie.

 

* Ludzie, którzy w ostatnich miesiącach rozwoju wewnątrzmacicznego i w pierwszych latach życia byli narażeni na wpływ wysokich temperatur, w wieku 30 lat zarabiają mniej od rówieśników - wyjaśnili naukowcy. Rezultaty badania zostały opublikowane w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences. Badacze przeanalizowali dane o ponad 12 mln Amerykanów, którzy urodzili się w latach 1969-1977. Brano pod uwagę datę i miejsce urodzenia, rasę, płeć i wysokość dochodu. Wykorzystując dane o warunkach pogodowych w badanym odstępie czasu, naukowcy ustalili, jak często ludzie byli poddawani wpływowi wysokich temperatur od przyjścia na świat i w pierwszym roku życia. Okazało się, że im częściej w ostatnich miesiącach przed przyjściem na świat i w pierwszym roku życia przebywali na upale około 32 stopni, tym mniej zarabiali w wieku dorosłym. Na każdy dzień spędzony na upale przypadał spadek rocznego dochodu rzędu 30 dolarów. Wcześniejsze badania pokazały, że nadmierne przegrzanie się może prowadzić do wzrostu umieralności wśród niemowląt i urodzenia dzieci z obniżoną wagą. „Wiemy, że wysoka temperatura wpływa na liczne aspekty zdrowia" — podkreślają specjaliści. — Nie wiedzieliśmy jednak, czy może wpływać na przyszłe życie człowieka. Płody i noworodki są najbardziej wrażliwe na wzrost temperatury, ponieważ ich układ nerwowy i zdolność termoregulacji są nie do końca rozwinięte. Kiedy upał wpływa na rozwój mózgu dziecka, może to mieć mnóstwo negatywnych skutków, w tym problemy z zarabianiem. Na razie dni, kiedy temperatura podnosi się powyżej 30 stopni nie są częste, jednak w warunkach globalnej zmiany klimatu wszystko może się zmienić — ostrzegają autorzy pracy. 

 

* Komisja Sportowców Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego poinformowała, że wszyscy atleci są gotowi jechać na Olimpiadę pod neutralną flagą. Przewodnicząca Komisji Sportowców Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Sofia Wielikaja oznajmiła, że wszyscy atleci, którzy wystąpili na posiedzeniu, wyrazili chęć wzięcia udziału w Igrzyskach Olimpijskich 2018 w Pjongczangu pod neutralną flagą.  „Wszyscy przygotowują się i mają nadzieję, że będą mogli wystąpić. W tej chwili nie ma sportowców, którzy zrezygnowali z udziału w IO" — oznajmiła Wielikaja. Przypomniała, że przed podjęciem decyzji w sprawie wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie 2018 sportowcy powinni otrzymać zaproszenie od Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). Wcześniej Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął decyzję w sprawie udziału rosyjskich sportowców w Olimpiadzie 2018 w Pjongczangu. Rosjanie wezmą udział w Olimpiadzie, ale pod neutralną flagą. W Igrzyskach mogą uczestniczyć tylko „czyści" sportowcy. MKOl podjął decyzję na postawie prac dwóch komisji. Jedna z nich, której przewodniczył Denis Oswald, zajmowała się ponownym sprawdzeniem testów antydopingowych rosyjskich sportowców startujących na Olimpiadzie w Soczi. Rezultatem jej pracy było odebranie Rosji 11 medali i utrata pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej. Druga komisja Samuela Schmida sprawdzała doniesienia o możliwej państwowej ingerencji w rosyjski system antydopingowy. Obie komisje rozpoczęły prace po dochodzeniu WADA pod kierownictwem Richarda McLarena w sprawie podmienienia próbek dopingowych rosyjskich sportowców przy udziale FBI.    

 

* Nie będzie rosyjskich sportowców - nie będzie Putina. Rezygnacja Rosji z zawodów może pokrzyżować plany rządu Korei Południowej dotyczące nawiązania dialogu z KRLD — podają media. Miejscowe media od razu zaczęły oceniać prawdopodobne szkody wynikające z decyzji MKOl i szybko doszły do wniosku, że bez Rosjan igrzyska będą „połowiczne", a być może nawet stratne. Ale najważniejsze, że rezygnacja Rosji z zawodów może pokrzyżować plany nowego rządu dotyczące nawiązania dialogu z KRLD. Jak uważa Seul, od Moskwy i osobistej uwagi Władimira Putina do tej kwestii zależy bardzo wiele. Zaproszenie do udziału ceremonii inauguracji Olimpiady Putin otrzymał od południowokoreańskiego prezydenta jeszcze we wrześniu podczas Światowego Forum Ekonomicznego. Według słów samego Moon Jae-in ten  „prawie je przyjął”. Wówczas przywódcy porozumieli się co do podtrzymania regularnego kontaktu i Moon liczył, że kolejne spotkanie odbędzie się akurat w Pjongczangu. Dlatego oświadczenie, że Rosja nie będzie stwarzać przeszkód dla tych, którzy zdecydują się pojechać na Olimpiadę pod neutralną flagą, podniosło Seul na duchu. Jak poinformował agencję Yonhap News pracownik sekretariatu południowokoreańskiego prezydenta, tuż po „szokujących" wiadomościach z Lozanny Moon Jae-in wydał trzy rozporządzenia: przygotować oświadczenie w imieniu Komitetu Organizacyjnego Igrzysk 2018 ws. poszanowania decyzji MKOl; Ministerstwu Kultury, Sportu i Turystyki, by podkreśliło, że Olimpiada w Pjongczangu byłaby dobrą okazją do zacieśnienia tradycyjnie przyjaznych stosunków obu państw ; natomiast MSZ — przeprowadzić zamknięte konsultacje z rosyjskimi partnerami i poinformować o gotowości udzielenia pełnego wsparcia sportowcom, którzy postanowią przyjechać do Pjonczangu. Według słów urzędnika nieobecność Rosji na Olimpiadzie może przysporzyć organizatorom duże problemy we wszystkich sferach, zwłaszcza jeśli Rosja zrezygnuje z transmisji zawodów. Jednak jeszcze bardziej sekretariat prezydenta niepokoi to, że w tym przypadku będzie zagrożona sama koncepcja Olimpiady Pokoju od dawna promowana przez Moon Jae-in. Wielokrotnie oświadczał, że chciałby widzieć w Pjongczangu północnokoreańskich sportowców, proponując wykorzystać tę i kolejne Olimpiady w Tokio i Pekinie jako „możliwość zbudowania pokoju na Półwyspie Koreańskim, w Azji Północno-Wschodniej i na całym świecie". Dlatego wsparcie Rosji podzielającej tę wizję i mającej kanały komunikacyjne z Pjongjangiem byłoby bardzo ważne. Jeśli Rosjan na Olimpiadzie nie będzie, Kreml będzie miał o wiele mniej bodźców, by przekonywać Północnych Koreańczyków do wyjazdu do Pjongczangu. Jak podkreślił w wywiadzie dla gazety Joong Ang Ilbo  inny pracownik administracji Moona, chcą przekazać MKOl komunikat, że Olimpiada w Pjongczangu ma dla świata o wiele większe znaczenie i ma nadzieję na rozpatrzenie bardziej przyszłościowych alternatyw dla Rosji. Co się tyczy Rosji, nawet jeśli rosyjscy sportowcy pojadą do Pjongczangu pod neutralną flagą, szanse na udział prezydenta w ceremonii inauguracji igrzysk będą niewielkie. Jeśli Rosjanom, jak było powiedziane, pozwoli się na wnieasienie własnej flagi na uroczystość zamknięcia Olimpiady wizyta Władimira Putina jeszcze będzie możliwa. Trudno powiedzieć, czy pomoże w rozplątaniu węzła północnokoreańskich problemów. Jednak próba zawarcia chociażby złego pokoju jest wyraźnie lepsza od perspektywy przedstawianej obecnie w Waszyngtonie. Korea Południowa najwyraźniej jest gotowa walczyć o każdą szansę.  

 

* Portal Fly4free poinformował, że z powodu intensywnych opadów śniegu w całej Europie odwołanych zostało ponad 600 lotów. Największe utrudnienia czekały pasażerów Ryanaira. Od wczesnych godzin porannych Wielka Brytania zmaga się z intensywnymi opadami śniegu. Z tego powodu konieczne było zamknięcie lotnisk w Londynie czy Birmingham. Meteorolodzy podkreślają, że opadom śniegu towarzyszył silny i porywisty wiatr. Ostatecznie władze Ryanaira były zmuszone odwołać w niedzielę aż 246 lotów, w tym 34 z Polski. Wśród odwołanych połączeń znalazły się połączenia między Londynem a Łodzią, Poznaniem, Bydgoszczą, Rzeszowem, Krakowem, Gdańskiem i Katowicami, a także Krakowem a Birmingham oraz Frankfurtem i Krakowem. Konieczność odwołania lotów z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie ominęła również innych przewoźników. Wizz Air był zmuszony anulować kilkadziesiąt lotów, w tym ponad 20 z i do Polski m.in. na trasach Eindhoven - Warszawa, Malmo - Warszawa czy Liverpool-Lublin. Najmocniej w wyniku śnieżyc ucierpiało lotnisko w Gdańsku. Tam odwołano połączenia z Alesund i Malmo w Szwecji, a także lot z Eindhoven i loty do Barcelony oraz Sztokholmu. Portal Fly4free zwraca uwagę na fakt, iż na wielu europejskich lotniskach panował dzisiaj chaos. Zdezorientowani pasażerowie próbowali przebukować bilety na inną datę. W niektórych portach lotniczych pasażerów było tak dużo, że nie dało się nawet wejść na teren terminalu.

 

* Astronomowie  z Indii ogłosili, że 23 grudnia br. nastąpi koniec świata. Jak poinformowało czasopismo „Science", już niedługo na Ziemi rozprzestrzeni się wirus, który zniszczy całą ludzkość w ciągu dosłownie kilku dni. Jego źródło nie jest znane. Naukowcy z Delhi twierdzą, że niedawno zauważyli obiekt kosmiczny, który nie figuruje w bazie NASA. Prawdopodobnie właśnie on dostarczy na naszą planetę śmiercionośne drobnoustroje.    

 

 

KOMENTARZE

  • @Bogusław Jeznach
    //Astronomowie z Indii ogłosili, że 23 grudnia br. nastąpi koniec świata//

    nadano nawet numer kolejny
    3985
    8-))))

    5*
  • error
    ŚWIAT 11.12.2017 22:37
    Sobota, 9 grudnia 2017

    8-)))))
  • @Husky 22:47:57
    Dzięki. Jest Pan nieoceniony. No i ta czujność godna herbowego zwierzęcia
    :)) Coraz bardziej Pana lubię Pozdrawiam BJ
  • @
    Wyniki weryfikacji gimnazjum 'chłopca Koli z Urengoja': dyrektor gimnazjum - nagana, nauczyciel języka niemieckiego do zwolnienia.
    Przypominam, że uczeń z nowego Urenngoja stał się 'sławny' po tym jak w dniu 19 listopada wraz z innymi uczniami wystąpili z wykładem w niemieckim parlamencie , nazywając żołnierzy Wehrmachtu 'niewinnie zabitymi '. Po zbadaniu sprawy przez inspektorów wyjaśniło się, że podroż uczniów zorganizowała strona niemiecka a mianowicie ''Niemiecki Związek Ludowy Opieki nad Grobami '' z miasta Kassel. Dostarczyli również teksty dla uczniów.
    https://www.kp.ru/daily/26768/3801595/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031