Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Echa kaczej „rekonstrukcji”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: O pierwszych reakcjach zagranicy na wymuszoną dymisję premier Beaty Szydło i osadzenie na jej miejscu Mateusza Morawieckiego…

 

 

Wymuszając dymisję na premier Beacie Szydło – bo nikt nie ma wątpliwości, że to było wymuszone – prezes Kaczyński popełnił błąd. Nie chodzi tylko o to, że tak brutalnie wykonana „rekonstrukcja rządu” jest merytorycznie niepotrzebna i wizerunkowo dla samego PIS-u szkodliwa, ale chodzi także o to, że wobec tak wiernej premier było to głęboko niewdzięczne, czyli i niemoralne. Nawet zagraniczne media podkreślają w swych pierwszych komentarzach, że Beata Szydło „straciła urząd niegodnie”. Potraktowano ją jak zabawkę, która się znudziła. „Ce n'est pas fait” (Tak się nie robi) – pisze Le Figaro. 

Jeszcze dzień wcześniej podczas czwartkowej debaty w Sejmie nad wotum nieufności dla jej rządu Beata Szydło stawiała opór i nie godziła się na dymisje pytając z żalem: „I za co mnie chcecie odwołać?". Było to niby skierowane do agresywnej i po chamsku zachowującej się totalnej opozycji, której wotum nieufności w głosowaniu przejść  przecież nie mogło. Być może zatem adresat tego pytania siedział w innym miejscu - po „swojej” stronie, gdyż w końcu poległa z własnej ręki. Wiele wskazuje na to, że lubiana premier Beata Szydło padła ofiarą kaprysu prezesa, starego kawalera, który nie raz już dawał odczuć, że kobiet nie rozumie i nie lubi.

W dniu dymisji pani premier wyglądała bardzo nieszczególnie, co tłumaczono jej chorobą, ale wielu ludzi współczuło jej, dobrze wiedząc, jaki był prawdziwy tego powód. Nawet jeśli nie jest gwiazdą wielkiej polityki, to w oczach ogółu, także we własnej partii, spełniała swoje zadanie bez zarzutu, z pełnym oddaniem i bezwarunkową lojalnością, a to oznacza, że na takie potraktowanie nie zasłużyła. W upokarzającym stylu rezygnację z urzędu złożyła …na Nowogrodzkiej. „Żaden premier nie stracił urzędu tak niegodnie" — stwierdziły media. I rzeczywiście, ta sytuacja przypomina scenę z popularnego serialu satyrycznego  „Ucho prezesa”, gdzie w zakurzonej i zagraconej norze prezesa zapadają najważniejsze decyzje dla 38-milionowego kraju. Amerykański „Politico” pisze: „Bye bye, Beata!", zauważając ze współczuciem, że Szydło została publicznie przeczołgana przez własną partię, a zwłaszcza przez jej apodyktycznego prezesa. A jeszcze niedawno określano ją jako jedną z najbardziej wpływowych kobiet świata.

Prawie wszyscy są zaskoczeni tą dymisją i wszyscy zgodnie empatyzują z odwołaną premier. „Washington Post” podkreśla, że nie rozumie decyzji o zmianie premiera, ponieważ Szydło cieszy się wśród Polaków dużą popularnością. Jednak podejrzewa, że chodzi o odwrócenie uwagi od piątkowego głosowania w Sejmie prezydenckich ustaw o sądownictwie. Hiszpańska rozgłośnia SER uważa, że zmiana może znaczyć większy nacisk na politykę gospodarczą zamiast zmian społecznych. Ale również jest zaskoczona dymisją dotychczasowej premier. Rosyjskie „Izwiestia” zauważają wnikliwie: „Отставка премьер-министра  Шидло состоялась на пике популярности партии Ярослава Качиньского. Вполне вероятно, что неприятный и вынужденный способ этой отставки вызовет широкое сочувствие г-же Беате Шидло и приведет к большому падению котировок этой партии в опросах. Это может добавить новый дух оппозиции. (Dymisja premier Szydło nastąpiła u szczytu notowań popularności partii  Jarosława Kaczyńskiego. Jest prawdopodobne, że niesmaczny i wymuszony tryb tej dymisji wywoła powszechne współczucie dla pani Beaty Szydło i spowoduje duży spadek notowań tej partii w sondażach. A to może dodać nowego ducha opozycji.)   

Podobno zdjęta z urzędu Szydło dostała ofertę „eksponowanego stanowiska politycznego" i już je przyjęła. Nieoficjalnie wiadomo, że ma się zajmować sprawami społecznymi i że w rządzie Morawieckiego ma być ministrem bez teki. To jednak duża degradacja.

Zagraniczne media, co zrozumiałe, dużo uwagi poświęcają postaci Morawieckiego. „Morawiecki carece de grandes apoyos dentro de Ley y Justicia, por lo que dependerá de Kaczynski, pero al mismo tiempo, y a diferencia de la poco carismática Szydlo, se espera que sea capaz de limitar la creciente influencia de otros ministros y de lidiar con el presidente del país, Andrzej Duda, quien, a pesar de estar vinculado al PiS, actúa cada vez de manera más independiente” (Morawiecki nie ma wielkiego poparcia w PiS, więc będzie zależał od Kaczyńskiego, ale jednocześnie oczekuje się, że w przeciwieństwie do pozbawionej charyzmy pani Szydło, będzie w stanie ograniczyć rosnący wpływ innych ministrów i poradzi sobie z prezydentem Andrzejem Dudą, który chociaż wywodzi się z partii rządzącej, to coraz bardziej poczyna sobie w sposób niezależny) — pisze z kolei barceloński dziennik „Vanguardia". Jeszcze inne hiszpańskie gazety podkreślają, że Morawiecki jest postrzegany jako jeden z nielicznych członków polskiego rządu, który ma pojęcie o gospodarce.

Nie łudźmy się jednak — Mateusz Morawiecki również będzie tylko pacynką w rękach naczelnika państwa. W dodatku nauczony doświadczeniem Andrzeja Dudy, który nierozważnie zaczął prezesowi „podskakiwać" — ten nie odważy się postawić. Tu zgodne są wszystkie zagraniczne i krajowe media: Morawiecki dla Kaczyńskiego nie stanowi najmniejszego zagrożenia, bo nie ma własnych struktur ani zaplecza organizacyjnego. Wprowadzając Morawieckiego na miejsce Beaty Szydło naczelnik państwa wpisuje się zresztą w światowy trend, który starym przywódcom każe lansować „młodych, niedoświadczonych, ale przystojnych i obiecujących książąt krwi” i powierzać im wielkie odpowiedzialne zadania. Tak zrobił król Arabii Saudyjskiej Abdulaziz osadzając na tronie swego porywczego syna Muhammada. Tak robi prezydent Trump lansując swego koszernego zięcia Jareda Kushnera. I tak chyba robi prezes Kaczyński. (Przypadki Jennigera i Misiewicza u ministra Macierewicza kwalifikuję w odrębnej kategorii)

Miał chyba znów rację Robert Górski w serialu „Ucho prezesa”, w którym po raz pierwszy zaprezentowano postać „Mateuszka", przyprowadzonego do gabinetu Prezesa przez tatę. Jego ojciec zachwalał wykształcenie syna, kazał mu stać prosto i się nie garbić. W końcu żółtodziób usłyszał, że na razie nie nadaje się do tego, żeby zostać premierem, ale „niech wróci, kiedy już będzie gotów". I chyba właśnie przyszła ta chwila. (BJ)

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Czy prezes Kaczyński popełnił błąd?
    Gdyby to była wolna i niezależna decyzja prezesa Kaczyńskiego to wtedy moglibyśmy mówić o ewentualnym błędzie.
    Zasadnicze pytanie jest jednak takie: czy decyzja o dymisji Beaty Szydło nie była wymuszona przez "cimne siły"?
    Kto wie?
  • Górski jest genialny
    Górski na Kaczora! (to znaczy na naczelnika :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:20:52
    To Kaczor dojrzał do wymiany. Nie Szydło.
    Pozdrawiam serdecznie BJ
  • @Bogusław Jeznach 15:28:54
    Wim, że nie mówi Pan poważnie. Zgadzam się z Robikiem. Stoją za tym jakieś ciemne siły. Może kiedyś je poznamy. Może.
  • @Bogusław Jeznach 15:28:54
    W pełni się zgadzam ale podejrzewam, że już niedługo zostanie ustanowiona funkcja "Kaczor" jako emanacja najwyższej władzy w państwie.
    I pomyśleć, że mamy ponoć orła w godle a spadliśmy do poziomu drobiu domowego... :)
  • W to mamy wierzyć:
    "Morawiecki dla Kaczyńskiego nie stanowi najmniejszego zagrożenia, bo nie ma własnych struktur ani zaplecza organizacyjnego."

    Nie? Nikt go nie poprze, skoro sprowadza największe żydowskie banki do Polski? Na czyje życzenie Kaczyński zrobił z niego premiera? Chyba raczej nie na życzenie Putina?

    "Mateusz Morawiecki również będzie tylko pacynką w rękach naczelnika państwa. "
    Już mamy taką jedną "pacynkę". Nazywa się Duda.
  • Parę słów o tym, jak to Morawiecki nie ma żadnych struktur ani zaplecza organizacyjnego
    https://youtu.be/L-0Ki2NjSo4

    Nie ma, ale w każdej chwili mieć może.
  • @Robik 15:02:11
    Tego typu operacje przeprowadza się z klasą. B.Szydło na to zasłużyła. Kaczor pokazał swoje elementarne braki. Te ciemne siły to mógł być telefon Danielsa w stylu dziś, natychmiast, byle upokorzyć premier, która wcześniej broniła MN, a Daniels złożył doniesienie do prokuratury.
    Opinie o JK jako strategu, taktyku etc. między bajki włożyć. Te opinie pochodziły zresztą od wiadomych merdiów. Im większy partacz na Polskę, tym ma lepszą opinię. A że dobra, to naiwni Polacy podchwytują, a powinno być odwrotnie.
  • I nikt nie pisał, że ich poniżono...
    Józef Oleksy był premierem, a potem ministrem spraw wewnętrznych, Włodzimierz Cimoszewicz był premierem, a potem ministrem spraw zagranicznych i jakoś nikt nie pisał, że ich poniżono...
    pzdr
    5*
  • @Lotna 17:55:55
    Już spłynęły do Morawieckiego gratulacje z KE. Kaczor mniemał, że zamianą poprawi sobie wizerunek. Niech na to nie liczy, bo zgodził się pełnić w Polsce rolę prawicy patriotycznej. Ile tam prawicy i ile patriotyzmu, to widać.
    Na razie Morawiecki, potem trzeba się przyjrzeć ONR-owi, MW - bo to mniejszościowa ekstrema żle wpływająca na europejskie przemiany, co się uwidacznia w innych krajach.
  • @wercia 20:06:15
    Żydzi i muzułmanie będą walczyć z polską ksenofobią - w Polsce!
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydzi-muzulmanie-beda-walczyc-polska-ksenofobia-2017-12
  • @Bogusław Jeznach 15:28:54
    Sobotni wyraz szacunku dla wszystkich, którym nie po drodze z obecnie rządzącymi, ale którzy w swojej opozycji zachowują standardy przyzwoitości i szacunku dla ludzi myślących inaczej.

    udanego weekendu
    pzdr
  • "W przeciwieństwie do pozbawionej charyzmy pani Szydło..."
    To Morawiecki ma charyzmę? Chyba sopla lodu?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930