Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4372 posty 1979 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Soros: Rosja zbankrutuje

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Iwan Daniłow w Sputniku obala prognozy Sorosa na temat Rosji.

 

 

 

Zdaniem amerykańskiego finansisty, mega-spekulanta, miliardera i działacza politycznego George’a Sorosa z końcem tego roku „reżim Putina stanie w obliczu bankructwa” z powodu konieczności spłacenia znacznej części rosyjskiego zadłużenia zagranicznego i negatywnego wpływu sankcji.Wszelakoż  rynki finansowe tego nie zauważają: rosyjskie obligacje cieszą się niesłabnącym popytem, a kurs rubla wyraźnie odbiega od stanu który mógłby zwiastować rychłe bankructwo. Koszt ubezpieczenia na wypadek niewypłacalności Rosji, wyrażony w tzw. swapie ryzyka kredytowego, znajduje się na stosunkowo niskim poziomie – około 130 punktów bazowych, czyli jest trochę gorszy niż dla Włoch i nieco lepszy niż dla Brazylii. To też nie zgadza się z prognozą Sorosa.

Amerykański finansista nie podał dokładnej daty bankructwa Rosji, wskazując jedynie rok – 2017. Oznacza to, że pozostało jeszcze 24 dni, aby ta prognoza się sprawdziła. Soros zapowiedział „bankructwo reżimu Putina w 2017 roku”, przed którym może go uratować jedynie prewencyjne zniszczenie Unii Europejskiej przy pomocy zmasowanego kryzysu migracyjnego, jeszcze w 2016 roku. Wówczas jego słowa odbiły się szerokim echem w rosyjskich i zagranicznych mediach. Aby wystraszyć Europejczyków, Soros musiał roztoczyć przed nimi apokaliptyczny obraz Rosji, stojącej na progu nieuniknionej katastrofy gospodarczej.

Dalej Soros proponował, aby uwierzono w to, że jeśli gospodarka Rosji zostanie rozerwana na strzępy, to „Putin będzie znacznie większym zagrożeniem dla Europy niż Państwo Islamskie”. No i właśnie organizacja Sorosa zajmuje się masowym nielegalnym wwozem imigrantów z Bliskiego Wschodu do krajów unijnych. Oszukanie społeczeństwa Zachodniej Europy być może się mu udało, ale w ocenie perspektyw Rosji Soros pomylił się i to trzy razy.

Pierwszy błąd:  George Soros dołączył do dość dużego klubu europejskich postaci nie doceniających rosyjskiej armii. Jego analiza nie uwzględniła nawet nikłego prawdopodobieństwa tego, że Rosja nie tylko nie „utknie” w Syrii, ale i może tam rozgromić syryjskich sojuszników Sorosa.

Drugi błąd: Soros nie docenił rosyjskiej gospodarki i elity rządzącej. Jego wariant rozwoju wydarzeń wynikał z tego, że rosyjskie władze popełnią kilka poważnych błędów w polityce monetarnej i budżetowej. Scenariusz Sorosa wynikał z faktu, że uda się odizolować Rosję. Nie doszło do tego. Od momentu opublikowania tej prognozy rosyjskie rezerwy złota zwiększyły się, a wysoki popyt wśród zagranicznych inwestorów na rosyjskie obligacje był nieprzyjemną niespodzianką dla zachodnich analityków. Rosyjski rynek zamiast być izolowanym, tak jak sobie tego życzyli, pozostaje atrakcyjny.

Trzeci i najważniejszy błąd. George Soros pisze: „Popularność prezydenta (Putina), która pozostaje wysoka, opiera się na umowie społecznej, wymagającej od władz zachowania stabilności finansowej i powolnego, ale stałego podnoszenia poziomu życia. Zachodnie sankcje oraz spadek cen ropy naftowej spowodowały, że władze nie zdały egzaminu”. Dalej amerykański miliarder dywaguje na temat nieuniknionego kryzysu „reżimu Putina”.

Niepisana umowa społeczna, która faktycznie została zawarta między Rosjanami a prezydentem, zakłada określone wskaźniki ekonomiczne, ale nie są one jej głównym elementem. Podstawowym obowiązkiem kierownictwa kraju jest obrona interesów narodowych i godności Rosji przed zagrożeniami z zewnątrz, m.in. pochodzącymi od tych sił, których twarzą jest Soros. Rankingi Władimira Putina wskazują na to, że od tej zasady jest co najmniej jeden wyjątek. A w ostatnich dekadach rosyjskie społeczeństwo doszło do wniosku, że naród, który sprzedaje swoją godność za pieniądze, nieuchronnie pozostanie wkrótce zarówno bez pieniędzy, jak i bez godności.

W 1993 roku, niedługo po tym, jak George Soros zarobił pierwszy miliard, oświadczył, że uważa się za Boga. Rosjanie mają swoją ulubioną zabawę intelektualną: wiodą dysputy na temat tego, czy istnieje pewna szczególna „rosyjska droga” i na czym polega jej sedno. Wydarzenia z ostatnich lat skłaniają do stwierdzenia, że istota tej „szczególnej rosyjskiej drogi” polega na tym, aby zadać kłam dumie każdego pyszałka, który uważa się za Boga.

KOMENTARZE

  • gatki szmatki
    Rosja jest samowystarczalna. Nie wiem czy nawet Rosjanie zdają sobie
    z tego sprawę. Jeżeli ktoś ogłosi bankructwo to nie będzie to realna lecz zaplanowana i wyreżyserowana sztuczna sytuacja w celach przejęcia
    rosyjskich dóbr państwowych. Będzie to jednak kierowane wewnętrznie
    a nie zewnętrznie. Tam także jest dużo sprzedawczyków... a nawet i więcej.
  • Rosja ma co sprzedawać.
    Świat potrzebuje Rosyjskich zasobów naturalnych.
    Rosja ma Chiny jako wielkiego klienta...ma Japonię..Indie...Brazylię.. cały świat praktycznie. Tylko wasala globalnej mafii mają od swojego "patrona" zakaz kupowania od Rosji wbrew ich interesom ale zakaz to zakaz liczy się interes "patrona" czyli Sorosa i jemu podobnych.

    To tylko surowce, Rosja rozwija rolnictwo, rozwija przemysł, ma silnie rozwinięty przemysł zbrojeniowy, ma nowe tajne jeszcze technologie, ma przemysł kosmiczny...
    Rosja potrafi budować wielkie strategiczne inwestycje, energetykę atomową wielkie tamy, rurociągi, systemy transportu wody...technologie arktyczną, północną arktyczną drogę transportu, kolej Syberyjską (Chiny-Europa)

    Rosja nie zbankrutuje.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031