Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3991 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Mamuty też

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

SEKCJA PALEO (02): Prehistoryczne mamuty miały podobną organizację społeczną jak współczesne gatunki słoni. Skąd o tym wiemy?

 

Słonie żyją w matriarchacie – w grupach społecznych liczących zwykle do kilkunastu osobników, prawie zawsze prowadzonych przez najstarszą samicę, która jest matką, babką i prababką  dla wszystkich innych członków grupy. Tak jest jednak o ile nie są dojrzałymi samcami. Kiedy bowiem samiec dojrzeje seksualnie, opuszcza swój rodzinny zespół – często jest z niego po prostu wyganiany za nieprzyzwoite zachowanie – i dalej żyje samotnie. Jedyne samce w grupie pod wodzą prababki to jeszcze niedojrzała młodzież męska w wieku przedpoborowym. Taki system społeczny jest wspólny dla wszystkich żyjących gatunków słonia, których są dwa (afrykański i azjatycki) lub trzy, jeśli za odrębny gatunek uznamy słonia z afrykańskiej dżungli, nieco mniejszego niż ten z sawanny. Ale biologowie słoni chcieliby wiedzieć, czy taki sam ustrój społeczny dotyczył również dawno wymarłych gatunków słonia. I oto w zeszłym miesiącu pojawiła się publikacja naukowa, z której wynika, że przynajmniej jeden z nich, mamut, włochaty słoń znany z prehistorii, zachowywał się podobnie.

Jedną z korzyści, jakie słonie mają z takiego wspólnego życia jest to, że grupy są repozytoriami informacji, które przekazuje się z pokolenia na pokolenie – takich jak na przykład, których części rodzimego rewiru trzeba unikać, ponieważ są niebezpieczne. Samce mogą nie mieć czasu na to, aby dowiedzieć się o wszystkich tych zagrożeniach, zanim zaczną żyć samotnie, bo rewir w przypadku słoni może wynosić dziesiątki tysięcy kilometrów kwadratowych. Nie dziwi zatem, że samce dużo częściej niż samice padają ofiarą naturalnych pułapek, takich jak gorące źródła, zdradliwe bagna lub zapadnie tektoniczne. Gdyby tak miało być również w przypadku mamutów, byłoby dowodem na to, że miały one podobny system społeczny jak u słoni współczesnych. Dwie szwedzkie badaczki - Patricia Pecnerova i dr Love Dalen z Muzeum Historii Naturalnej w Sztokholmie, postanowiły zbadać tę sprawę. Wyniki swoich badań opublikowały właśnie w magazynie  Current Biology.

Pecnerova i Dalen wiedziały, że niektóre z najlepiej zachowanych mamutów w skamieniałych kolekcjach światowych były uważane za ugrzęzłe w zdradliwym błocie lub utopione w zbiornikach bez wyjścia. Badania szkieletów i zachowanych tkanek tych nieszczęsnych zwierząt wskazywały,  że​​ prawie wszystkie one były samcami. Również  badania skamieniałych śladów pozostawionych przez mamuty podczas chodzenia po miękkiej ziemi wskazują, że samice chodziły w grupach z młodymi, podczas gdy dorosłe samce żyły samotnie. Ale, choć bardzo sugestywne, próbki nie były wystarczająco duże, aby mogły być przekonywujące dowodowo. Obie badaczki dążyły zatem do zebrania dalszych dowodów.

Pracowały razem z zespołem kolegów, starając się zbadać szczątki tylu mamutów, ilu się dało uzyskać. Chodziło o te szczątki, które pochodziły zwłaszcza z brzegów rzek i jezior, gdzie zostały odsłonięte z zamarzniętych osadów, a następnie spłukane z prądem rzek. Choć skamienieliny takie na ogół nie były dobrze zachowane, to jednak były liczne. W sumie zespół uzyskał szczątki 98 zwierząt.

Zamiast żmudnie oglądać kości i zgadywać, kim byli ich właściciele, pani Pecnerova i dr Dalen sięgnęły po analizę DNA. Wykazała ona, że 66 osobników było samcami, 29 samicami, a płci tylko trzech nie udało się określić. To jasno wskazuje poszukiwaną dysproporcję skamieniałości – szczątki zwierząt, które zginęły w gorących źródłach, bagnach, szczelinach i naturalnych zapadniach są znacznie częściej zachowane niż te, które umierały lub ginęły od drapieżników na wolnej przestrzeni. Dane te potwierdzają wnioski wyciągnięte z badań dobrze zachowanych okazów z wiecznej zmarzliny, a mianowicie takie, że samce mamutów chodziły samotnie i stąd częściej wpadały w pułapki terenu, które były wcześniej rozpoznane i zapamiętane przez pokolenia mądrzejszych samic. Jest to kolejny dowód wyższości drużyn nad indywidualistami. (BJ)

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930