Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3991 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Sprzątania nie będzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Pozwalam sobie na polemikę z red. Domańskim z „Przeglądu” w sprawie perspektyw i oceny rządów PiS

Jerzy Domański, redaktor naczelny tygodnika opinii „Przegląd" niezbyt celnie ocenił scenę polityczną w Polsce. Pisze tak: „Długotrwała wdzięczność wobec każdej władzy, a więc i PiS, nie jest zakodowana w genach Polaków. Na razie procentuje mu konsekwentne sprzątanie po PO.Przeciwnikom rządów PiS, a jest ich — wbrew sondażom — coraz więcej, pozostaje nadzieja, że ta partia ma niezwykłą umiejętność przewracania się o własne nogi. I taki scenariusz jest bardziej prawdopodobny od tego, który zakłada błyskotliwe akcje opozycji. Dwa lata po wyborach, które bardzo szczęśliwie dla PiS skończyły się wyeliminowaniem lewicy i prawicy Korwin-Mikkego, władza ma dość komfortową sytuację. Jeszcze ma. Bo sądzę, że obserwujemy właśnie szczyt możliwości sprawczych tej formacji. To, co obiecano, a co było najważniejsze dla wyborców, zostało zrealizowane. Program 500+ zaskoczył efektami nawet samych autorów. A obniżanie wieku emerytalnego, choć samobójcze z punktu widzenia tendencji światowych, jest bardzo mocno popierane przez Polaków. Beneficjenci tych decyzji to  bardzo liczny elektorat.”

Myślę, że Domański nie docenia PIS. Ważniejsze od wyeliminowania opozycji w wyborach, a nawet od dotrzymywania obietnic wyborczych było odzyskanie TVP oraz skuteczna ofensywa medialna. Dzięki temu, oprócz spraw bytowych, na plus pisowskiej władzy idą conajmniej dwa inne duże rozdziały w społecznym odbiorze. Przede wszystkim skuteczny opór w sprawie przyjmowania migrantów oraz wobec innych decyzji płynących z Brukseli. Umiejętne pokazywanie w mediach ataków terrorystycznych jako skutków napływu imigrantów na Zachodzie, sojusz z Węgrami w tej sprawie, oraz inteligentne obnażanie stanowiska PO i .Nowoczesnej jako rzeczników (moim zdaniem nieszczerych) wpuszczenia „uchodźców” do Polski to drugie, obok 500+ i emerytur, ważne źródło poparcia dla PiS. Migrantów w Polsce postrzega się jako zagrożenie, którego koniecznie trzeba uniknąć i PiS wydaje się to Polakom gwarantować. Na to i za to będzie miał poparcie. W tym kontekście PiS umiejętnie zbudował niechęć wobec Niemiec, które na własną zgubę lansują politykę sprzyjania migrantom, oraz do unijnych urzędników, z komisarzem Timmermansem na czele, którzy Polskę zbyt chętnie strofują. Niechęć ta obejmuje także Tuska. W tej sprawie opozycja nie ma w Polsce szans, a nawet zachowuje się samobójczo, bo temat ten nakręca się sam wraz z każdym wybrykiem imigrantów tam, gdzie już ich przyjęto. Mając w ręku media łatwo jest to uwydatniać i tym manipulować.  A w ogóle propagandowe otwarcie frontu niemieckiego, także w sprawie odszkodowań za zniszczenia wojenne, to kolejne genialne posunięcie Kaczyńskiego, które bardzo silnie oddziaływuje na świadomość ogółu, ma długofalową perspektywę i z pewnością zaprocentuje zwiększonym poparciem dla PiS w wyborach. Bo nawet jeśli tych odszkodowań nigdy nie zobaczymy, to każdy normalny Polak z odruchu się za nimi opowie.   

Trzecim ważnym pakietem, który buduje poparcie dla PiS jest kwestia ujawniania nadużyć i afer poprzedniej ekipy i ich publicznego rozliczania. Sam Domański zresztą przyznaje: „Błędów i zaniechań minionych rządów jest tyle, że robiąc cokolwiek, można zyskiwać poparcie kolejnych grup społecznych, które nie mogły się doczekać dość oczywistych decyzji.  Myślę tu zarówno o pakiecie spraw bytowych i socjalnych, jak i o wielu decyzjach okołogospodarczych, które trzeba zapisać rządowi na plus. Niepoważne są bowiem opinie, że wszystko, co się stało od jesieni 2015 r., jest bez sensu. A tak przecież myślą i mówią środowiska bardzo blisko związane z PO.  Przecież gdyby w realu rządy PO-PSL były takie jak pomniki, które im się buduje, PiS z pewnością nie miałoby obecnie władzy totalnej.”  W tej dziedzinie PiS ma jeszcze wielkie rezerwy i duże pole do działania, bo lista afer jest długa, a oczekiwania społeczne są pod tym względem ogromne. Bardzo inteligentnie afery te są wykorzystywane także w dwóch innych wymiarach. Po pierwsze do wyjaśniania gospodarczych sukcesów PIS-u a zwłaszcza poprawy finansów publicznych. Hasło wygłoszone przez premier Beatę Szydło słowami  „Wystarczy nie kraść” ma duże powodzenie w odbiorze społecznym. W dużej mierze kampania rozliczania afer chroni też działaczy PiS jako partii władzy przed wdawaniem się w przestępcze układy. Jak pamiętamy, poprzednia formacja wyrastała na jawnie wyrażonym poglądzie jednego z ich liderów, że „pierwszy milion trzeba ukraść”, co chyba potem weszło im w zbiorowy nawyk.  Po drugie, ujawniana obfitość bezkarnych dotąd afer i nadużyć kompromituje nie tylko samych złodziei ale i dotychczasowy system sądownictwa i wykonywania prawa, a więc dowodzi konieczności przeprowadzenia gruntownych reform i wymiany kadr w tym resorcie. Obraz sądownictwa, jaki się z tej sytuacji wyłania jest bowiem tak fatalny, że większość Polaków na pewno temu przyklaśnie.

Uważam, że jesteśmy świadkami znaczącego przesunięcia zasadniczego paradygmatu w świadomości społecznej. Piłka już minęła linię środkową i znajduje się na drugiej połowie boiska. Opozycja, także ta totalna, jest skompromitowana, i na długo pozostanie na przegranej pozycji. Domański przyznaje: „Nie mam tak wielkiej wyobraźni, by zobaczyć ministrów i dygnitarzy z rządu Tuska wracających na białych koniach do władzy. Ten etap jest już definitywnie zamknięty.I jeśli będzie w przyszłości oceniany, to bardziej pod kątem błędów niż sukcesów.” 

Zupełnie nie ma jednak racji Domański kiedy kończy swoje rozważania tak:„Gdyby pisać jakiś scenariusz na przyszłość, może on być taki: teraz PiS sprząta po PO, a za dwa lata przyjdzie czas na sprzątanie po PiS.”  Otóż, panie Domański, za dwa lata nie będzie żadnego sprzątania po PiS, bo mając takich przeciwników PiS jeszcze bardzo długo będzie u władzy. Na polskiej scenie politycznej nie widać formacji, które mogłyby mu zagrozić. Trzeba przyznać, że nauczony klęskami Kaczyński i jego sztab tym razem starannie przygotowali się do objęcia władzy i jej umacniania po zdobyciu. Sondaze rosną. Wygląda na to, ze popularna i lubiana premier Szydło pozostanie na stanowisku, a Kaczyński nie popełni błędu i nie wyjdze ze swego zoliborskiego Sulejówka. Zadbali o socjotechnikę. Bardzo sprytnie budują sobie poparcie np. wśród kibiców, nie zbliżają się zanadto do Kościoła – co zawsze jest w polityce niebezpieczne -  i umiejętnie a skutecznie dyskredytują wrogie im środowiska polityczne, dziennikarskie, aktorskie itp. Schetyna i Petru, Michnik i Lis, Janda i Stuhr wcale nie mają dziś wesołych min. Czas „Gazety Koszernej” i „tygodników opinii” się kończy, a kształtowana przez nie szczególnie wredna i wroga Polsce formacja  ćwierć-inteligencka wydaje się dziś być w odwrocie.

Kiedy więc Domański pisze, że „ta władza musi zapłacić Polsce za kpiny z państwa prawa i instytucji zagrabianych jedna po drugiej, od Trybunału Konstytucyjnego po media publiczne”  to chyba nie bardzo wie, co pisze. Jakiego państwa prawa? Jakie media publiczne? Ilu Polaków wyszło na ulice bronić Rzeplińskiego i jego Trybunału Konstytucyjnego? Kto chciałby jeszcze dzisiaj bronić „nadzwyczajnej kasty” z KRS? Ogół Polaków postrzega  dotychczasową obsadę tych instytucji jako pasożytniczą i arogancką zgraję, której wcale nie należy się uprzywilejowana emerytura. Gdyby nawet PiS nie zrobił w Polsce wiele więcej, a tylko rękami ministra Ziobry oczyścił tę prawniczą stajnię Augiasza, będącą w rzeczywistości kpiną z państwa i prawa, to już zasługiwałby na dobre miejsce w historii. 

Nie mam więc pretensji do PiS, tak jak Domański „za politykę kadrową, która jest jak nalot szarańczy eliminującej tysiące sprawnych pracowników, bo trzeba zatrudniać ludzi powiązanych z PiS”.  To jest bowiem oczywisty wymóg skutecznego sprawowania władzy we wrogim otoczeniu i każda inna formacja musiałaby zrobić to samo. Tym bardziej, że nikt przecież nie zwalnia spawaczy, chirurgów, sprzedawców w sklepach czy kierowców TIR-ów, ale chodzi tu o pracowników administracji, czyli o kadry obróbki decyzji hierarchicznych. Prawdziwie naganny przykład eliminacji dała raczej KRS, która  ostatnio nie zawahała się wyciąć kilkuset „sprawnych pracowników”, byleby nie dopuścić ich do zawodu asesorów sądowych i zrobić na złość Ziobrze.

Jestem gotów zgodzić się tylko ze zdaniem Domańskiego, że PiS „musi zapłacić za kłamstwa nazywane polityką historyczną, za bezczelne plucie milionom Polaków w ich życiorysy..” Polityka historyczna rzeczywiście bardzo obciąża PiS, podobnie jak fatalna polityka zagraniczna, a szczególnie zoologiczna rusofobia, wazeliniarski wasalizm wobec USA i światowej metawładzy, oraz wynikająca z tego skandaliczna uległość wobec banderowskiej Ukrainy, która dopiero w ostatnich dniach wydaje się ulegać drobnym korektom na polską stronę. W połączeniu z absurdalnym i bezprawnym  aresztowaniem i przetrzymywaniem w więzieniu Mateusza Piskorskiego na żądanie służb specjalnych USA, dopiero to są grzechy naprawdę dyskwalifikujące, które nie pozwalają na zaufanie do rządzącej formacji, a zwłaszcza wiary w jej geopolityczne rozeznanie, mądrość i prawdziwą suwerenność, gdy przyjdzie godzina próby.

Dlatego proszę, aby do zwolenników PIS-u mnie jednak nie zaliczać. (BJ)

 

 

KOMENTARZE

  • Zgadzam się na 99%
    A to już wisienka na torcie:
    ".....a kształtowana przez nie szczególnie wredna i wroga Polsce formacja ćwierć-inteligencka wydaje się dziś być w odwrocie."

    Mogłoby być trochę lepiej, ale trudno walczyć z najbardziej wredną, silną i bogatą agenturą w Europie. I tą zza oceanu. No i ten perfidny Soros...
  • @ Autor
    "a szczególnie zoologiczna rusofobia, wazeliniarski wasalizm wobec USA i światowej metawładzy, oraz wynikająca z tego skandaliczna uległość wobec banderowskiej Ukrainy, która dopiero w ostatnich dniach wydaje się ulegać drobnym korektom na polską stronę."

    Może dzięki wygranej Trumpa? Może on rzeczywiście jest z poza układu? Mam wrażenie, że gdyby wygrała Hilaria, to... wolę nie myśleć.

    Ach, jak ja się zgadzam z tym, co Pan napisał w zacytowanym przeze mnie fragmencie! :-)

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • //Dlatego proszę, aby do zwolenników PIS-u mnie jednak nie zaliczać. (BJ)//
    A już się przestraszyłem Panie Bogusławie...

    Notka nie napawa optymizmem.
    Jedynie jakaś trzecia siła może Polskę wyciągnąć z tego bagna, w które nas wepchnęły poprzednie rządy a obecny już nas dopycha kolanem.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:54:31
    Sprzatania nie będzie i trzeciej siły też prędko nie.
    Pozdrawiam serdecznie, Panie Jarku. BJ
  • @Bogusław Jeznach 19:58:31
    Doskonale pan to opisał.

    ,,Dlatego proszę, aby do zwolenników PIS-u mnie jednak nie zaliczać"

    Przy tak wielu zaletach drobne usterki pisowcom naród wybaczy.
    Jeżeli wyeliminuje z polityki zgraje nazywającą się Totalna opozycja to tylko przyklasnę.
    Jeśli zrobi porządek w wymiarze sprawiedliwości, przyklasnę podwójnie.
    Dziś warto być z PiS i z tym co robią, bo kto z nimi nie jest, automatycznie pomaga KODziarzom i wspomnianej totalnej opozycji.
  • @Oświat 22:28:20
    //Dziś warto być z PiS i z tym co robią, bo kto z nimi nie jest, automatycznie pomaga KODziarzom i wspomnianej totalnej opozycji.//

    Bzdura.
  • @Bogusław Jeznach 19:58:31
    Pan to potrafi pocieszyć, nie ma co...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:32:43
    jeśli pan tego nie rozumie...
  • @Bogusław Jeznach 19:58:31
    Też nie zaliczam się do "pisowców", ale będę popierał wszystko to, co służy Polsce i Polakom w ich działaniach.

    Mało. Mimo niezgodności (szczególnie polityka zagraniczna i wpływy USA), nie uważam, że eksponowanie protestu jest tu właściwe.
    Każde przeciwstawianie się zmniejsza szanse na skuteczne przeprowadzenie reform koniecznych . A tu jest jeszcze bardzo dużo - sądownictwo, rynek medialny, szkolnictwo wyższe - zwłaszcza uniwersytety, polityka historyczna i ....

    Zatem, spokojnie popierajmy pozytywne zmiany i nie przeszkadzajmy, chociaż należy uważnie monitorować działania.
  • @Autor
    W mojej opinii, jeżeli Kaczyński zamierza cokolwiek zrobić dla Polski, a przyznam, że cały czas się łudze, iż tak, to powinien on zastąpić jednak Szydło.
    Kluczową kwestią jest uregulowanie stosunków z Rosją, a Polska jest w takiej sytuacji, że należy startowac z pułapu szefa rządu, aby próbowac cokolwiek u Rosjan wskórać, a Szydło, ani nikt inny sobie z tym nie poradzi. Duda natomiast w najmniejszym nawet stopniu nie wyczerpuje znamion polityka.
    Jeżeli się okaże, że łudzę się niepotrzebnie, to niestety, ale Polska jest w bardzo czarnej d...
    Jednak z końcową opinią jestem skłonny poczekać do zapowiadanych zmian w rządzie i do pierwszej podróży zagranicznej nowego szefa MSZ, bądź premiera, nawet wówczas kiedy nadal urząd będzie sprawować Szydło.
    Właśnie to będzie znakomitym sprawdzianem intencji dzisiejszej władzy. Rzeczywistych intencji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930