Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3991 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

A margrabia Wielopolski?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Aleksander Kwaśniewski (publicysta a nie b. prezydent) tak pisze w dniu Święta Niepodległości:

 

222 lat temu straciliśmy ostatecznie własne państwo. Kiedy zaczynamy szukać przyczyn, zaczynają się „schody” a jaśniej rzecz ujmując wkracza polityka. Zanim przyszedł rok 1772, 1793, 1795 Polska należała do największych państw Europy, ale nieroztropność polityczna, brak zainteresowania sprawami publicznymi, szacunku dla dobra publicznego i zwykła prywata doprowadziły do wymazania z mapy Europy jednego z największych państw.

Nigdy z tej lekcji nie wyciągnięto właściwych wniosków. Powód zawsze był ten sam, taki typowo polski. Winni byli ci, co dokonali rozbiorów, winnych zawsze wskazywano na zewnątrz, a my zawsze stawaliśmy w pozycji ofiary. Nie mogło być inaczej, jeśli sprawca prowadzi śledztwo w swojej sprawie, to trudno doszukiwać się prawdy w jej aktach.

Te, tak dzisiaj podkreślanie przez wielu historyków-polityków 123 lata niewoli, stały się symbolem zniewolenia Polski przez sąsiadów, choć powinny się stać przede wszystkim  symbolem własnego, polskiego zaprzaństwa i braku odpowiedzialności za sprawy publiczne. Bo własna niemoc jest zawsze gorsza niż obca przemoc.  

Ale w Polsce, gdzie króluje deklaratywizm, w tym patriotyczny, trudno było i jest przebić się ludziom, którzy w patrzeniu na sprawy ojczyste i w działalności dla niej „dają świadectwo”. Tak ubóstwiane przez znaczną cześć elit zrywy narodowowyzwoleńcze i wychowanie społeczeństwa w takim duchu, doprowadziły naród do bezrefleksyjnego powtarzania argumentów, które bardziej były nastawione na obronę rzeczywistych winowajców utraty państwowości polskiej niż na odkrycie prawdy historycznej.

W sensie ogólnym wszyscy pamiętają, że zaborców było trzech: Prusy, Austria i Rosja. Przy czym w świadomości historycznej od dawna ugruntował się pogląd, pielęgnowany przez większość historyków, że winną rozbiorów jest Rosja, zapominają lub nie chcą pamiętać, że z punktu widzenia Rosji nie miała ona żadnego – albo przynajmniej najmniejszy spośród wszystkich zaborców —  interes w eliminowaniu polskiej państwowości. Interes ten miały przede wszystkim Prusy, które wykorzystując polskie „bezhołowie” zrealizowały swój plan tak skutecznie, że osiągnęły wszystko co chciały, a w sensie publicznym  winą za stan rzeczy obarczyły Rosję.  Polski czytelnik wychowany na odpowiedniej narracji historycznej, czytając takie słowa zawsze wykazuje oburzenie, dając ty samym dowód tezie, że dla zbyt wielu Polaków nie ważne są fakty, ale zaszczepiona w świadomości odpowiednia ich interpretacja. 

Brak państwowości polskiej  stał się przyczyną kolejnych wydarzeń historycznych, których interpretacja jest kontynuacją historycznego myślenia, które doprowadziło do unicestwienia polskiej państwowości. Na tym gruncie pojawiają się kolejne wydarzenia historyczne: Powstanie Kościuszkowskie, Powstanie Listopadowe, Powstanie Styczniowe. O ile trudno odmówić ich uczestnikom bohaterstwa, odwagi, poświęcania,  o tyle już kiedy zaczynamy mówić o sensie ich przeprowadzenia, to pojawiają się wątpliwości co do ich zasadności, ale to jest kolejna sytuacja kiedy w warunkach polskich i polskim modelu patriotyzmu nie wolno o tym wspominać nie narażając się na zarzut sprzedajności i bycia  posądzonym o brak „miłości ojczyzny”.  Nie liczą się fakty, liczą się emocje, którymi o wiele łatwiej manipulować używając do tego „wybranych” faktów. 

Wielką i zapomnianą postacią okresu 123 lat polskiej  bezpaństwowości jest Margrabia Wielopolski, którego politycznej oceny – w sensie poetyckim – dokonał poeta Jerzy Czech,  a spopularyzował  bard Przemysław Gintrowski. 

„Twej pogardy nikt ci nie wybaczy

Myśmy ciemni, zapalni i łzawi

A tyś dumny, tyś z nami nie raczył

W narodowym barszczu się pławić

Po co w twarze logiką nam chlustasz?

Nie czytaliśmy Hegla, jaśnie panie,

Dla nas Szopen groch i kapusta

I od czasu do czasu powstanie” 

 

Znamienne też są słowa, oceniające Wielopolskiego, wypowiedziane przez kanclerza Bismarcka:„Że myśmy nie życzyli mu powodzenia, a utrudniali dzieło Wielopolskiego, to łatwo zrozumieć, lecz że Polacy go nie poparli, tego się nigdy nie da wytłumaczyć” 

Dziś świętujemy 99 rocznicę odzyskania niepodległości, dzień, który w dziejach Polski jest symbolem odzyskania państwowości i podmiotowości narodu polskiego, ale powinien też być przestrogą, że prywata, brak dbałości o sprawy publiczne, nieodpowiedzialność polityczna i zwykła sprzedajność tzw. elit politycznych doprowadziła do „wygumkowania” Polski z mapy świata.

Można winą obarczać wszystkich dokoła, można udawać skrzywdzonego i szukać współczucia w poczuciu doznanej krzywdy, ale kiedy nie zrozumiemy, że ojczyzna, jakkolwiek patetycznie to brzmi, to wielki zbiorowy obowiązek, i jeśli będziemy karmić siebie i następne pokolenia mitologizacją wydarzeń historycznych, to nigdy nie zrozumiemy, że  praprzyczyną wszystkich polskich problemów jesteśmy my sami.

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Wielką i zapomnianą postacią okresu 123 lat polskiej bezpaństwowości jest Margrabia Wielopolski". -

    --- Bardzo dobrze, iż przypomniał Pan Aleksandra Wielopolskiego. Nie jest on w centrum naszego zainteresowania, a już od dłuższego czasu sądzę, że powinien.

    Pozdrawiam.
  • Kwintesencja goryczy na wygnaniu.
    Dla Polaków można zrobić wszystko. Z Polakami nic.
  • @Olek Kwasniewski - wspominanie klęsk i niezauważanie mądrości Polaków
    Wspaniały tekst!

    Jeno po przeczytaniu go, uważny czytelnik nadal nie będzie w stanie rozwiązać dwóch paradoksów.

    1) skoro Polacy potrafią tylko robić nieudane powstania to jak to jest, że Polska się odrodziła? Przecież już dawno Polacy powinni wyginąć w bezsensownych wojnach.

    2) jak to się stało, że zachowujące zimny pragmatyzm, świetnie zorganizowane Prusy czy carska Rosja same sie "wygumkowały"?
    Może to jednak Polacy w porę potrafili dojść do rozsądnych wniosków a to nasi przemądrzali zaborcy koniec końców okazali się głupcami?
  • @kowalskijan584 19:37:53
    /... jak to się stało, że zachowujące zimny pragmatyzm, świetnie zorganizowane Prusy czy carska Rosja same sie "wygumkowały"/

    Ciekawe, nic o tym nie słyszałem, kiedy?
  • @hamurabi 23:14:52
    1918 r. - "wygumkowanie się" carskiej Rosji z mapy Europy.
    1945 r. - ostateczne wymazanie Prus (chociaż ja liczę zazwyczaj od upadku kajzerowskich Prus i ich tworu zwanego II Rzeszą czyli od 1918 r.).

    Czasami warto popatrzeć na fakty np. wziąć mapę polityczną współczesnej Europy i popatrzeć czy jest tam jakaś carska Rosja albo kajzerowskie Prusy?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930