Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rosyjskie psy wojny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Dociera coraz więcej informacji o zawodowych najemnikach rosyjskich walczących u boku lub zamiast regularnej armii…

 

„Nazywam się Roman Siergiejewicz Zabołotny, urodzony w 1979 roku. Zostałem wzięty do niewoli", powiedział po rosyjsku człowiek pokazany w zeszłym miesiącu na filmie dżihadystów Państwa Islamskiego. Drugi żołnierz, z silnie opuchniętym prawym okiem, siedział obok cicho w szarej  koszuli. Obaj zostali złapani podczas bitwy pod Deir ez-Zor na wschodzie Syrii, w miejscu niedawnej ofensywy rosyjskich i syryjskich sił rządowych. Rosyjskie ministerstwo obrony zaprzeczyło jednak, że zaginął ktoś z jego żołnierzy. Przyjaciele i krewni powiedzieli wtedy rosyjskim mediom, że obaj pokazani mężczyźni wyjechali do Syrii nie z armią rosyjską, ale jako część dość zagadkowej  formacji prywatnych  najemników o nazwie „Wagner”".

Grupa ta zaczęła odgrywać kluczową rolę w rosyjskich operacjach w Syrii. Choć rosyjskie prawo oficjalnie zakazuje prywatnych firm wojskowych, znanych na Zachodzie jako Private Military Companies (PMC), to na „niezależnej” witrynie Fontanka.ru  w Petersburgu, jest informacja, zamieszczona pod koniec 2015 r., że byli żołnierze armii rosyjskiej są rekrutowani do służby w oddziałach grupy Wagner przez byłego oficera rosyjskich sił specjalnych, Dmitrija Utkina. Uważa się, że ta licząca aż 2.500 ludzi, grupa wojskowa aktywnie i w dużym stopniu uczestniczyła w operacjach wokół Palmyry już w 2016 roku, służąc jako "oddziały szturmowe" obok syryjskiej armii rządowej, mówi Mark Galeotti, Amerykanin, ekspert ds. rosyjskich sił i systemu bezpieczeństwa w Institute of International Relations w Pradze. Mimo że armia rosyjska nie przyznaje się do istnienia Wagnera, płk Utkin został sfotografowany pod koniec ubiegłego roku u boku prezydenta Władimira Putina na kremlowskim przyjęciu dla oficerów w Dniu Bohaterów Ojczyzny. Tego lata także Ameryka dodała go do listy Rosjan objętych sankcjami jakoby za udział w ukraińskim konflikcie w 2014 r., kiedy to grupa Wagner miała swój bojowy początek.

Kiedy Rosja zaangażowała się w Syrii we wrześniu 2015 roku, Moskwa mówiła zrazu tylko  o krótkiej operacji lotniczej. Żołnierze w kamaszach i operacja lądowa były postrzegane nadal jako tabu,  pamiętając kosztowną i nieudaną wojnę ZSRR w Afganistanie. Trauma jest głęboka i dobrze zapamiętana. Także i teraz prawie połowa ludności w Rosji chciałaby zakończenia operacji syryjskiej, nawet tej lotniczej. Ale zastosowanie nominalnie niezależnej kadry bojowników jako prywatnej firmy sił lądowych daje armii rosyjskiej wiarygodne wytłumaczenie ich obecności. „Takie oddziały rozwiązują armii jeden ważny i konkretny problem: nie ponosi ona żadnych strat"​​- mówi Alexander Golts, amerykański analityk wojskowy. W rzeczywistości rosyjskie siły zbrojne zgłosiły oficjalnie 41 zgonów w Syrii, w tym jednego generała zabitego w ostrzale w pobliżu Deir ez-Zor we wrześniu, podczas dowodzenia piątym korpusem ochotników w Syrii. Dziennikarze śledczy i blogerzy rosyjscy, wymieniając się informacjami prywatnymi, obliczyli jednak, że w walce zginęło dużo więcej najemników z Wagnera. Na ziemi formacja ta działa jako „pseudo-prywatne” przedsiębiorstwo wojskowe, kierując się zamówieniami od rosyjskiej armii – potwierdza Aleksander Chramczychin, wicedyrektor rosyjskiego Instytutu Analiz Politycznych i Wojskowych.

Model Wagner został po raz pierwszy przetestowany podczas wojny we wschodniej Ukrainie, gdzie mozaika sił działała w różnym stopniu niezależnie od Moskwy. Obok miejscowych partyzantów Donbasu i uciekinierów z innych części Ukrainy, były tam również grupy rosyjskich ochotników i najemników, w tym Utkin i wczesna iteracja Wagnera. „Plotki mówią, że walczyli i walczyli dobrze”, mówi z chytrym uśmiechem jeden z byłych dowódców partyzantów z Doniecka. Ponieważ walki przygasły w 2015, ochotnicy wrócili do domu a najemnicy poszukali sobie pracy gdzie indziej. Nie jest tajemnicą, że wielu z nich od tego czasu wyjechało do Syrii, co potwierdzają także ich przyjaciele pozostali w Donbasie.

Powstanie takich grup ożywiło w Rosji dyskusję o legalizacji rosyjskich PMC, aby stworzyć firmy w stylu amerykańskich „psów wojny”, takich jak Academi (dawniej Blackwater). Putin wyraził wstępne poparcie dla tego pomysłu w 2011 r., określając go jako „sposób na realizację interesów narodowych bez bezpośredniego zaangażowania państwa". Pod koniec 2014 r. Giennadij Nosowko, deputowany z partii Sprawiedliwa Rosja, przedłożył projekt ustawy, który stanowiłby podstawę prawną, ale potężna w Rosji  Rada Bezpieczeństwa projekt ten odrzuciła. Opór był również silny w armii i służbach bezpieczeństwa, które obawiały się utraty monopolu na rozwiązania siłowe. Inni specjaliści, mówi Nosovko, wysunęli też realistyczne obawy, że potężni oligarchowie mogliby na tej podstawie prawnej dążyć do formowania własnych prywatnych armii, co miałoby zbyt groźne konsekwencje dla państwa i społeczeństwa.

Na razie Wagner nadal działa w szarej strefie. Niedawno wspomniany już serwis Fontanka.ru poinformował, że ich rola rozszerzyła się i przechwycili oni wiele odwiertów naftowych okupowanych dotąd przez Daesz na rzecz nowoutworzonej rosyjskiej firmy Evro Polis. Prawdopodobnie wtedy właśnie doszło do pojmania owych dwóch Rosjan przez dżihadystów z Daeszu. Ich losy były od początku przesądzone. Na drugi dzień po wyemitowaniu filmu, gdzie pokazano obu jeńców, poseł z rodzinnego regionu jednego z nich oznajmił: „Na 99%  Romana i tego drugiego jeńca nie ma już wśród żywych". (BJ)

 

 

KOMENTARZE

  • @Bogusław Jeznach
    Różnie w życiu bywa , http://www.nowastrategia.org.pl/walczac-franco-ochotnicy-cudziemscy-stronie-narodowej-hiszpanii/ , raz się tonie a raz pływa .https://histmag.org/W-bojach-o-wolnosc-Hiszpanii.-Udzial-Polakow-w-hiszpanskiej-wojnie-domowej-1936-1939.-Cz.-2-Po-stronie-republikanskiej-8286 Salut Amigo . Meritum to 190 mln . które Polska na tym zarobiła . 09.09.1936r :

    statkiem"Azteca" przeslano: granaty reczne: 300.000 szt. , rkm: 200 szt. PWU-28, karabiny: 10.000 szt. PWU-29 , amunicja karabinowa 12.600.000 szt.

    02.12.36r :

    statkiem "Warmond" karabiny lotnicze: Vickers 100 szt + 200.000 szt. amunicji, 3000 karabinow Manlincher M95 + 3.000.000 szt. amunicji.

    21.02.37 :

    statkiem "Andra": czolgi: 32 FT-17, 20.000 pociskow ka. 37mm.

    Polska byla po ZSRR najwiekszym dostawca broni dla strony republikanskiej. Marza miala opiewac na ok. 30-40%. Np. cena FT-17 wynosila 35.000 $, podczas gdy cena T-26 wynosila 21.500 $. Karabiny sprzedawano drozej o 30% w poruwnaniu z nowymi Mauserami made in Germany.
    Problemem byly rownierz prowizje dla przedstawicieli strony polskiej oraz placowek dyplomatycznych, ktore oslanialy zakup sprzetu i jego transport. Inny problem to brak amunicji artyleryjskiej. Np. do 8 pierwszych dzial kal. 75mm dostarczono 242 pocisko/dzialo-wystrzelono je w 2 dni. W marcu 1936 dostarczono kolejne 68 dzial z zapasem 595 pociskow/dzialo, co starczylo na tydzien walk.
    Na hiszpanskojezycznym forum militarnym doczytalem sie, iz niewymieniony z nazwiska polkownik WP, gdy zobaczyl ceny broni po ktorej sprzedawano ja republikanom powiedzial "to rozboj w bialy dzien".
  • @Repsol 22:54:24
    Skoro tego nawet nie potrafimy ogarnąć , to co mamy do zachowań Rosjan . Ave.
  • @Repsol 22:58:36
    za wszystkie działania militarne powinno odpowiadać państwo,

    czasy Kmicica nie powinny wracać.

    Właściciele owych prywatnych armii winni być sądzeni jak przywódcy band terrorystycznych.
  • Czasem nowy rodzaj bronii daje ogromną przewagę.
    Najemnicy to też rodzaj broni.

    Roja a wcześniej ZSRR prowadzi strategię by posiadać własne odpowiedniki poszczególnych klas broni w stosunku do globalnego przeciwnika.
    To gwarantuje bardziej powtarzalną relację sil i kontrolę tej relacji sił.

    Najemnicy to bardzo niebezpieczny ale i skuteczny rodzaj "broni" którą posługują się od dawna państwa globalnego bandytyzmu.
    Wiele przewrotów, wygranych wojen pozornie między lokalnymi siłami to zasługi najemników i oczywiście powiązanych z nimi służb specjalnych.
    Najemnicy to nie banda oprychów ale banda oprychów pod ścisłą kontrolą służb specjalnych których oczywiście "nie widać".

    Rosja po prostu dla równowagi stworzyła podobny rodzaj "broni"
    Broń to jedno a druga sprawa to jak się jej używa.

    Globalni bandyci używają każdej broni w sposób terrorystyczny (ma zastraszać, zmuszać do uległości lub zlikwidować opornych w napadniętym kraju który bandyci chcą ograbić.

    Jak Rosja używa swoich najemników ?
    Obrona ludności Donbasu, Obrona Syrii...
  • @interesariusz z PL 09:16:12
    A czym jest żołnierz zawodowy ? Jest najemnikiem jak każdy najemny pracownik prywatnej czy państwowej instytucji.
    Żołnierz zawodowy jest pracownikiem państwowym jest najemnikiem państwowym.
    I taki jest sens armii zawodowej (to najemnicy zatrudnieni przez państwo do realizacji celów państwa) Jeżeli Państwo jest bandyckie to ci najemnicy jadą wyzwalać Irak od Irakijczyków, Afganistan od Afgańczyków czy Ukrainę od Ukraińców.

    Czy elektronik zatrudniony w państwowym urzędzie jest inny lub lepszy czy gorszy od elektronika zatrudnionego w prywatnej firmie ?

    To jest pełna analogia.
    Tylko robota bardziej "mokra" i niebezpieczna ale "pracodawcy" dają kaski i ubrania robocze oraz coraz lepsze narzędzia... a dodatkowo co zrabujesz to twoje (to forma premii od pracodawcy który zapewnia najemnikowi też bezkarność).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031