Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kryzys w nabiale

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

GOSPODARKA I FINANSE: Niby jest tak, że kury znoszą jaja, a krowy dają mleko tak jak zawsze, ale na rynku nabiału w Europie pojawił się chaos. Spekulanci? Biurokracja? Przypadek?

 

W polskich sklepach zaczyna brakować jaj. Okazuje się, że krajowe jaja trafiają coraz częściej za granicę. Odbiorcy spoza Polski są w stanie zapłacić za nie dużo więcej. Jak tłumaczy Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, zagraniczni odbiorcy płacą polskim producentom za jedno jajo klasy M, czyli średniej wielkości, od 45 do 50 groszy. W polskich marketach takie jajko kosztuje 37-39 groszy, z czego do hodowcy trafia nie więcej niż 33 grosze. Problemy z podażą jaj wystąpiły w najgorszym momencie, czyli na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem. Zwiększone zainteresowanie polskimi jajami w całej Europie wynika głównie z wykrycia fipronilu (toksycznego środka służącego m.in. do zwalczania insektów) na fermach niosek w Europie Zachodniej. Głównie w Belgii, Holandii i Niemczech. Wielu wytwórców jaj w tych krajach musiało zlikwidować stada niosek lub wstrzymać dostawy swoich produktów na rynek. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty z grypą ptaków we Włoszech, które są jednym z czołowych producentów jaj. Zawirowania na europejskim rynku sprawiły, że cena jaj wzrosła o kilkadziesiąt procent. W Biedronce 10 jaj kosztuje jeszcze 6 zł, ale wkrótce jedno jajko może kosztować nawet 1 zł. Trzeba się także spodziewać problemów z jajkami w czasie świąt. Polska, która jest jednym z większych producentów jaj i drobiu w Europie, w sumie korzysta na tych zawirowaniach, bo dzięki ssaniu na eksport dochody naszych producentów – a głównie jest to prężny sektor prywatny - rosną, choć polscy konsumenci muszą poskromić swój apetyt, podobno tylko czasowo. Chyba że wkrótce z rynku wyprą nas Amerykanie, bo jak pisze pan Staszek Kieliszek w USA w sklepach Walmart (odpowiednik Biedronki)60 sztuk jaj kosztuje tylko $1.58, a 18 jaj - $0.54, czyli mniej niz pudełko, w którym się je sprzedaje i nikt nie wie, jak to jest mozliwe.

Jaja to dopiero część kryzysu. Jeszcze większe problemy występują na europejskim rynku masła, co bodaj najsilniej jest odczuwane we Francji. „C'est une véritable catastrophe, monsieur” (To prawdziwa katastrofa, panie) - mówi właścicielka piekarni w centrum Paryża, wkładając ciepłe, kruche rogaliki do papierowej torby. Cena masła we Francji wyraźnie rośnie od ubiegłego roku: „Nous sommes habitués à des coûts qui augmentent constamment, mais pour le beurre, c'est vraiment extrême” (Jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłego wzrostu kosztów, ale masło drożeje naprawdę ekstremalnie). Jej lodówka jest dobrze zaopatrzona, ale marże na croissants są już bardzo ściśnięte.

 

Gdzie indziej są braki. W pobliskim supermarkecie Carrefour lodówki zwykle wypełnione paczkami masła, obecnie są w większości puste. Użytkownicy mediów społecznościowych w całej Francji dzielą się zdjęciami pustych półek za pomocą tagu #BeurreGate. Dowcipniś na internetowej aukcji zaoferował sprzedaż kawałka tosty z masłem. Raporty prasowe mówią o gromadzeniu masła w domach. Ponieważ masło ma zasadnicze znaczenie dla wielu lokalnych potraw - Francuzi jedzą go więcej niż ktokolwiek - niedobór rozprzestrzenia się wraz z konsternacją. „Le marché échoue” (rynek szwankuje) słyszy się w rozmowach na temat masła.

Różne czynniki tłumaczą obecną sytuację. Przede wszystkim wzrasta globalny popyt na produkty mleczne. „Même la Chine a découvert des croissants” (Nawet Chiny odkryły rogaliki na maśle), zauważa Emmanuelle Auriole ze Szkoły Ekonomicznej w Tuluzie. Ludzie Zachodu odrzucają obecnie cukier, bo jest niezdrowy, ale na nowo odkrywają mleko pełnotłuste, sery i masło. Globalny indeks cen produktów mlecznych wg FAO wzrósł o 27% w ciągu jednego tylko roku. W Europie, jak podaje Bloomberg, masło chodzi ostatnio w hurcie po 6 500 EUR (7 600 USD) za tonę, co jest ceną rekordową. Jednak dostawcy reagują powoli. Reformy systemu dotacji i zniesienie kwot produkcyjnych dla producentów mleka w roku 2015 doprowadziły do​​stopienia europejskiej góry masła. Podobno zła pogoda i wcześniejsze wahania cen utrudniały potem producentom planowanie.

Zmiany te mają charakter globalny, ale we Francji efektem są puste półki z nabiałem w supermarketach. Wini się za to w szczególności brak konkurencji wśród dużych detalistów, którzy odmówili płacenia więcej za produkt. Jest ich garstka, ale mają  monopolistyczną siłę, negocjując z dostawcami tylko raz w roku, w lutym; bariery regulacyjne uniemożliwiają rywalizację i wejście na rynek ich konkurentom. Nic dziwnego, że francuscy producenci wolą teraz sprzedawać do Niemiec, gdzie ceny masła w supermarketach wzrosły o 72% w ciągu roku do sierpnia, a nie we Francji, gdzie wzrosły zaledwie o 6%.

Jeśli chodzi o piekarzy, jeśli masło stanie się za drogie, to czy jest jakaś  alternatywa? Może spróbują piec rogaliki na margarynie? „Jamais, monsieur.Nous utilisons du beurre français ou rien” (Nigdy w życiu. Używamy francuskiego masła albo nic).

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Problemy z nabiałem, jak sama nazwa wskazuje, wynikają z rozprzestrzeniania się gender.
    No bo niby po co kury znoszą jaja, a krowy mleko mają?
  • autor
    Wczoraj kupowałam jajka w jednej z najtańszej sieci artykułów spozywczych w Chicago Tony's Food gdzie tuzin jakjek kosztował 88 centów i można było wziąć tylko dwa opakowania. Proszę mi wierzyć, robię częto zakupy i tańszych jajek w Chicago nie spotkałam. Ciekawa jestem w którym Wallmarcie Staszek Kieliszek robi zakupy.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Ślepa Mańka 14:04:29
    W tym amerykanowie to ciągle macie jakieś jaja.
    Teraz jeszcze w promocji? O kurcze...
  • @Ślepa Mańka 14:04:29
    Oto jajka w Walmart:
    https://www.walmart.com/ip/Great-Value-Large-Grade-A-Eggs-60-ct/193637719
  • No cóż, ciekawe czy PiS wpadnie na pomysł reglamentacji masła i jajek?
    Oczywiście w imię sprawiedliwości społecznej? Każdemu po 20 jajek i 2 kostki masła. Dzisiejsze problemy z jajkami przypominają te za Gierka. Cukier wyeksportowano, a w kraju wprowadzono kartki. Bo od cukru się zaczęło. Problemy z masłem pojawiły się w czasie, gdy krowy na pastwiskach nie w oborach, gdzie paszę trzeba dostarczyć, pozyskanie mleka było najtańsze.
    Historycznie myśląc warto wspomnieć "głód na Ukrainie", gdy Stalin wyeksportował żywność, zarzucając żywnością Europę, by móc maszyny do zbrojenia kupować, a ludzie umierali z głodu.
  • @autor-widocznie obecna komuna[ue]gorsza jest od tej co byla.
    Moja babka bedac w czasie II wojny w Kazachstanie powtarzala jak mowili kazachowie,,,-Car byl oczeń durak nie wiedzial ile tabunow koni jest w stepie jak przyszli bolszewicy to policzyli ile kura daje jajek.,[mowila po rosyjsku] efekt byl wiadomy w okresie tzw glodow.Na wsi skad pochodze bylo ze 200 krow [oprucz pgr- 800] dzis na tej wsi niema ani jednej podobnie w calej gminie [ woj lubuskie] no ale urzedy maja mniej liczenia tez ,,jakis plus,,
  • W walce z margaryną zwyciężyło masło.
    Zapotrzebowanie na jaja i masło gwałtownie wzrosło, ponieważ moda na produkty beztłuszczowe i straszenie kupujących cholesterolem zawartym w żółtkach jaj jest już passe. Do ludzi wreszcie dotarło, że jaja są odżywcze i zdrowe, i lepiej jeść masło niż genetycznie modyfikowane, przesolone i z utwardzonych tłuszczów produkowane, margaryny. Dlatego cena masła rośnie. Jedzenie tłuszczów nasyconych (niezbędne do produkcji hormonów w naszym organizmie) nie prowadzi do otyłości, jak do tej pory twierdzili "eksperci", a wręcz wprost przeciwnie.

    Nie kupuję żywności w Walmart i nie wiem jakie tam są ceny. Nie byłabym taka znowu zdziwiona, gdyby Walmart importował chińskie jaja. W Sprouts, Vons, Stater Bros (supermarkety w Południowej Kalifornii) jaja są w różnych cenach. Najtańsze, jakie w tym roku znalazłam, kosztowały dolara za 12 sztuk - była to jednorazowa sprzedaż. Kupuję jednak te od kur przebywających na wolności i mających dostęp do zielonej trawy i słońca. One kosztują od $6.99 do $4.99 za tuzin. Masło, takie najzwyklejsze ( o smalcowatym wyglądzie), kosztuje zwykle $3.99 za funt (.452 deka) lub $2.99(promocja). Zdecydowanie lepsze jest masło organiczne, od krów przebywających na pastwisku i wyprodukowane w sposób prawie tradycyjne (bakterie zakwaszające pasteryzowane wcześniej mleko). To właśnie masło udało mi się ostatnio kupić promocyjnie za $4.99 za funt(Sprouts). Zwykle kosztuje ono $6.99 za funt. Cena masła wyprodukowanego w sposób tradycyjny, z niepasteryzowanego organicznego mleka, osiąga $10 za funt. Masła nie brakuje. W sklepach dostępne jest masło amerykańskie i z importu -głównie sprowadzane z Niemiec, Francji, Iralndii i Finlandii. Być może kryzys maślany we Francji sprawi, że importowane francuskie masło zniknie z amerykańskich sklepów. Jednak nieduże jest na nie zapotrzebowanie i ceny raczej odstraszają.
  • @Zawisza Niebieski 19:28:37
    Skoro Francuzom brakuje masła to dlaczego je eksportują?

    ZA francuski kryzys nabiałowy obarczam winą Emmanuela Macrona i jego partię.
  • @ Autor - podważa Pan sukcesy żydowskiego kapitalizmu w jew-ropejskim obozie i szerzy "defektyzm"
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=171&v=iACJWkIAnls
  • @AgnieszkaS 22:02:16
    Do mojego komentarza powyżej wdarł się błąd. Powinno być $3.99 za funt (.452 kg = lub 45 dekagramów).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031